olimpijka
27.05.06, 14:18
Witam wszystkie matki
Od jakiegoś tygodnia moja 9-miesięczna latorośl porozumiewa się z otoczeniem
(czyt. ze mną) za pomocą pisku. Z muzyki jestem kiepska - ale ten świdrujący
dźwięk to musi być tylko wysokie C

Więc "szczęście moje" gdy tylko się znudzi, spadnie jej grzechotka, ucieszy
się, lub z bliżej mi nieznanych powodów piszczy - częstotliwość jest
wspaniała - bo średnio raz na minutę. NA początku oczwiście byłam zachwycona
asertywnym dzieckiem ale teraz to nie do zniesienia...
I teraz do was matki pochylam sie z nadzieją na rady i porady z życia
wzięte...
-czy każde niemowlę tak ma
-czy to ten opisywany w podręcznikach do macierzyństwa "akt terroru bobasa"
-czy jest na to sposób?
pozdrawiam i z niecierpliwością czekam rady i porady "z życia wzięte"...