zabawa w doktora,poradźcie coś

31.05.06, 17:16
mój 6 letni syn ma kolegę, rówieśnika, mieszkamy na jednym osiedlu,blisko
siebie, chłopcy chodzą do jednej grupy w przedszkolu - to tak dla
zobrazowania sytuacji...Po ostatnich odwiedzinach u kolegi na pytanie w co
się bawili syn powiedział mi, że w doktora...Na czym polegała zabawa w
doktora pytam więc? - Na badaniu siusiaka, padła odpowiedź. Inicjatorem był
kolega, mój syn twierdzi,że nie chciał ale uległ namowom. Co powinnam zrobić
w takiej sytuacji? Zignorować? Porozmawiać z mamą chłopca? Zabronić swojemu
dziecku kontaktów z kolegą? Ta sytuacja zdzrzyła się po raz drugi. Za
pierwszym razem postanowiłam nie robić z tego sprawy. A teraz?
    • anek.anek Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 31.05.06, 17:30
      hmm, wydaje mi sie normalne, że dzieciaki odkrywają swoją seksualność. Ja przede
      wszystkim porozmawiałabym z własnym dzieckiem: nikomu nie powinien pozwalać na
      dotykanie i oglądanie intymnych miejsc. Nawet równieśnik w zabawie. Ale
      musiałabym ddać również, że własnego ciała wstydzić się nie należy i są
      sytuacje, w których nagość jest normalna: podp rysznicem na basenie, u lekarza.

      Jeśli dobrze znałabym rodziców tego chłopca to powiedziałabym o tejsytuacji. Ale
      bez oskarżania, tylko, że "chłopcy bawili się w doktora". Powiedziałabym swojej
      rozmowie z synem i zaproponowałabym żeby rodzice z własnym dzieckiem też
      poruszyli ten temat.

      Samo zachowanie chłopców mnie nie dziwi.
      • juliaaaaa Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 31.05.06, 17:40
        To noramlne, że dzieci odkrywają swoje ciało. Dla nich nie maróżnicy, czy bawią
        się palcem czy siusiakiem. To dla Ciebie jest "zdrożne", ale one nie znają
        całego tego tekstu kulturowego jaki Ty nadajesz zabawie w doktora. Jeżli
        zareagujesz gwałtownie, to utwierdzisz je w przekonaniu, że mają do czynienia z
        zakazanym owocem i tym bardziej będą to robić, tylko w ukryciu. Jeśli
        podejdziesz do tego naturalnie, jak do zabawy w sprzedawcę, to po jakimś czasie
        im się znuszi i minie. Jak każda zabawa.
        • scher Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 01.06.06, 01:49
          juliaaaaa napisała:

          > Dla nich nie ma różnicy, czy bawią się palcem czy siusiakiem.

          Wybacz, ale większej bzdury dawno nie czytałem. Jakoś nigdy nie słyszałem o
          kilkulatkach, które _świadomie_, we dwójkę lub w kilkoro, szukają ustronnego
          miejsca, żeby bawić się palcem.

          Sz.
          • juliaaaaa Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 01.06.06, 13:57
            Autorka listu nie napisała, że jej synek szukał ustronnego miejsca i że
            świadomie bawił się siusiakiem, prawda? Pod słowo "palec" mozesz sobie wpisać
            co chcesz, chodziło mi o jakąkolwiek część ciała.

            A skoro nie chcesz się wypowiedzieć na temat, który poruszyła autorka listu, to
            w oógle się nie wypowiadaj.

            I nie muszę Ci niczego wybaczać, bo nic złego mi nie zrobiłaś
            • scher Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 01.06.06, 14:32
              juliaaaaa napisała:

              > Autorka listu nie napisała, że jej synek szukał ustronnego miejsca i że
              > świadomie bawił się siusiakiem, prawda?

              Sądzisz, że robili to na ulicy?
              Ciekawe czemu kolega musiał go do tego aż namawiać?

              Dzieci nie traktują siusiaka jak palca, czy każdej innej części ciała, wiele z
              nich ma też poczucie wstydu, nabywane samoistnie. Tak więc twoja teoria jest
              nieprawdziwa.

              Sz.
              • juliaaaaa Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 02.06.06, 14:38
                Po pierwsze nie jest to moja teoria, bo do tworzenia takich nie ma uprawnień.

                Po drugie poczucia wstydu nie da się nabyć samoistnie. Nabywamy je wraz z
                kulturą. Akurat to wiem (i nie jest to moja teoria, lecz naukowców).

                Ciekawe, czemu większość z nas bawiła się w dzieciństwie narządami płciowymi i
                z tego wyrosła jak z każdych innych zabaw? A czemu części z nich mówi się, że
                to "nieczyste, grzeszne i może od tego odpaść ręka" (cytaty z innych postów), a
                wtedy one nadal to robią rozkoszując się owocem zakazanym?

                Nie wiem, gdzie to robili, ponieważ autorka listu tego nie pisze. Być może
                robili to w domu, co nie oznacza, że się z tym chowali.
      • alfa99 Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 31.05.06, 17:46
        dzięki za odp., rozmawiałam z moim synem, powiedziałam mu ,że taka zabawa mi
        się nie podoba i żeby nie pozwalał koledze na tego typu rzeczy. Martwię sie
        jednak czy jeśli taka sytuacja się powtórzy, mój syn znowu nie ulegnie namowom.
        Ogarnęła mnie złość jak powiedział mi o tym i nalegałam żeby syn obiecał, że
        nie będzie brał udziału w takich zabawach. Przedobrzyłam? Może za ostro?
        • anek.anek Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 31.05.06, 17:57
          chyba za ostro, to jest jednak w pełni naturalne zachowanie. Następnym razem
          młody Ci nie powie, bo może się obawiać Twojej reakcji. I w przypadku kolegi to
          nie będzie problem, ale jeśli pojawi się taka zabwa w doktora z dorosłym?

          Delikatnie, ale porozmawiać. I bez paniki, w tym nie ma nic złego.
        • scher Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 01.06.06, 01:53
          alfa99 napisała:

          > dzięki za odp., rozmawiałam z moim synem, powiedziałam mu, że taka zabawa mi
          > się nie podoba i żeby nie pozwalał koledze na tego typu rzeczy.

          Dobrze.
          Dodałbym jeszcze, że to jest miejsce intymne i nikomu nie powinien pozwolić się
          tam dotykać. Gdyby ktoś to chciał robić, nawet dorosły (przede wszystkim chodzi
          mi o dorosłych, ale dziecko nie musi o tym wiedzieć), powinien stanowczo
          powtarzać: Nie! Ja nie chcę! Ja się na to nie zgadzam! - a potem jak najprędzej
          mi o tym powiedzieć.

          Sz.
    • izamoyska Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 31.05.06, 22:13
      ja tez sie bawilam w takie zabawy, chyba kazdy z nas to przezyl w okresie
      dziecinstwa, wlasnie w wieku 6-7 lat. moim zdaniem nie trzeba robic z tego
      sensacji, ta fascynacja szybko minie. gorzej jesli bedziesz ostro tych zabaw
      zabraniala. tak mysle. powinnas sie cieszyc, ze ci w ogole powiedzial, bo to
      znaczy z ema do ciebie duze zaufanie. ja swojej mamie nigdy o tym nie
      opowiedzialam.
    • magdalena18 Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 01.06.06, 10:01
      Może zadaj to pytanie na forum 'psychologia dziecięca'. Tam dostaniesz bardziej
      fachową radę.
      • juliaaaaa Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 01.06.06, 13:59
        Ja też myślę, że następnym razem Ci nie powie, bo już wie, że według Ciebie to
        coś niedobrego. Gorzej, jak jakiś dorosły go dotknie, a on Ci również nie powie.
    • int1 Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 01.06.06, 23:27
      jest trochę racji w tym, że już ci nie powie...
      Głupio dawać rady, bo nikt nie jest wszechwiedzący, ale pytasz:
      mam równolatka, przeszłam przez podobną sytuację. wg. mnie powinnaś *spokojnie*
      porozmawiać z synem jeszcze raz. Przeprosić go *spokojnie* za swoje
      zdenerwowanie, powiedzieć, że źle zrobiłaś, denerwując się na niego, _ale_
      wynikało to z twojej troski. I tu rozmowa o tym, o czym kazdy powinien przecież
      ze swoim dzieckiem porozmawiać: że normalnym jest ciekawość swojego ciała,
      ciała innych itd..i że nie zrobił nic złego.
      ale nie wszyscy ludzie są dobrzy, nie wszyscy mają dobre intencje, niektórzy
      chcą skrzywdzić i że czasami trudno odróżnić dobrego od złego. tak więc jest
      taka *zasada*: nikomu nie pozwalamy detykać się w miejsca intymne (tłumaczysz
      gdzie)i ich pokazywać. A on może się dotykać i bawić swoim ciałem, ale w
      samotności.
      A jak będzie miał jakieś pytania lub niepewności to ma ciebie pytać, że
      będziesz się cieszyć, że okaże ci zaufanie a ty *zawsze spokojnie* mu pomożesz.
      I powiedz, że ma to wytłumaczyć swojemu koledze. Naucz go odmawiać - ale musi
      wiedzieć *dlaczego* mówi nie.
      Ja tak to przedstawiłam swojemu synkowi, i zrozumiał.
      • scher Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 02.06.06, 02:02
        int1 napisała:

        > A on może się dotykać i bawić swoim ciałem, ale w samotności.

        A po co dziecko do tego zachęcać?

        Sz.
        • femian Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 02.06.06, 04:00
          A ja się również nie zgadzam, że dla dziecka nie ma różnicy czy bawi się palcem
          czy siusiakiem, zwłaszcza jak jego częścią ciała bawi się ktoś inny. Mój syn
          ma 4 latka i już ma wystarczającą świadomość, że sisiak to jest część intymna,
          podobnie jak pierś mamy, którą jeszcze niedawno traktował jak źródło pokarmu a
          w wieku 4 lat wie, że mama już nie pozwoli mu się po piersiach macać. Uważam,
          że dziecko ma prawo się samo badać, poznawać własne ciało, w dotykaniu samego
          siebie nie ma nic złego. Kiedy to jednak robi ktoś inny, nawet inne dziecko, to
          jest to naruszenie czyjejś nietykalności. Dzieci owszem miewają głupie zabawy i
          może nie trzeba z tego sprawy robić, ja jednak pewnie zaczęłabym podejrzewać,
          że ten kolega skoro ma upodobania do tego typu zabaw, pewnie ma również do
          czynienia z takimi "zabawami" u siebie w domu lub gdzieś indziej.
          Zastanawiałabym sie, czy sam ten kolega nie jest ofiarą molestowania, bo
          pomysły na takie zabawy u takich małych dzieci nie biorą się same z siebie,
          gdzieś dziecko musiało taki pomysł podłapać. Starałabym się dojść - gdzie.
          Myślę, że dobrze byłoby poznać rodziców tego chłopca, zagaić rozmowę np na
          temat tego co dziecko ogląda w tv i starać się wyjaśnić skąd czerpie pomysły.
    • bri Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 02.06.06, 11:11
      Wytłumacz synkowi, że jak nie ma ochoty na takie zabawy to nie musi się
      zgadzać. Że ma pełne prawo nie akceptować takiej zabawy i już. Jeśli natomiast
      ma ochotę na taką zabawę - czy są dzieci które się tak nie bawiły???
      • bri Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 02.06.06, 11:14
        Oczywiście co innego jeśli ktoś dorosły by go do tego namawiał.
        • kooocia Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 02.06.06, 11:42
          Takiej głupoty, że kolega musiał to wiedzieć w domu to jeszcze nie słyszałam.
          Też się tak bawiłam w dzieciństwie, mimo, że moi rodzice byli purytańscy do
          przesady i o rejonach między brzuchem a kolanami się niemówiło i nie dotykało.
          Nawet przy kąpieli mama nas tam nie dotykała.
          Mimo to ja się też bawiłam w doktora z kolegą, takiego lania jak wtedy gdy nas
          nakryła nie dostałam ani wcześniej, ani później. I co? I i tak się dalej
          bawiłam.
          Nie zwracać uwagi i tyle. Ja nie wnikam co moje dzieci robią między sobą,
          dziecka na razie nie zmajstrują.
          • izamoyska Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 02.06.06, 17:27
            otoz to wink
          • scher Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 02.06.06, 17:36
            kooocia napisała:

            > Mimo to ja się też bawiłam w doktora z kolegą, takiego lania jak wtedy gdy
            > nas nakryła nie dostałam ani wcześniej, ani później. I co? I i tak się dalej
            > bawiłam.

            I nie nabawiłaś się traumy? wink

            Sz.
    • gazunia Re: zabawa w doktora,poradźcie coś 02.06.06, 22:50
      Moja córka też się bawiła całkiem niedawno z najlepszą przyjaciółką,
      wytłumaczyłam dziewczynom, że najpierw muszą skończyć studia, a tak poważnie,
      to ja też się bawiłam i jakoś żyję w miarę normalnie
Pełna wersja