Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku?

02.06.06, 12:39
Interesuje mnie wasze zdanie na temat kąpieli dziewczynek przez ojców. W
większości domów kąpaniem dzieci (oczywiście dziewczynek też) zajmuje się
ojciec. Kiedy powinien przestać to robić a jego miejsce powinna zająć matka
(np przy pomocy w wycieraniu czy ubieraniu).
    • mozambique Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 12:42
      w jakiej większości ? jakich domów ?
      • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 12:48
        W rodzinach z mojego otoczenia szeroko pojętego dzieckiem przez cały dzień
        zajmuje się matka, natomiast do obowiązków ojca należy np kąpiel malucha. I
        wydaje mi się do sensowne. Dylemat mam tylko kiedy uszanować dziewczynki
        intymność.
        Ty nie słyszałaś, żeby facet kąpał dziecko?
        • lola211 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 12:57
          Moja ma 8 lat i jakos od roku nie chce by tato widzial ja na golasa.Wczesniej
          ja myl, podmywal, wlazil do lazienki, nie bylo z jej strony oporów.
        • nchyb Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 13:03
          > wydaje mi się do sensowne. Dylemat mam tylko kiedy uszanować dziewczynki
          > intymność.
          najlepiej wtedy, kiedy dziewczynka sama poprosi o nieobecność czy to tatusia,
          czy ogólnie drugiej osoby podczas kąpieli. Znam przypadki, że dziewczynki za
          nic w świecie nie chciały obecności matki. Tata do ok. 10 lat imnie
          przeszkadzał...
          • verdana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 13:22
            Chyba do wieku, gdy dziecko zaczyna myć się samo. U mnie to ok. 6 lat.
            • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 13:37
              jakiś czas temu byłam świadkiem sytuacji kiedy to ojciec kąpał 7-letnią
              dziwczynkę. Ona nie miała nic przeciwko, natomiast ja czułam się zakłopotania i
              nie wiedziałam co o tym mysleć.
              • nchyb Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 13:38
                > dziwczynkę. Ona nie miała nic przeciwko, natomiast ja czułam się zakłopotania
                i
                >
                > nie wiedziałam co o tym mysleć.
                przyznaję, że mnie zakłopotałaś i nie wiem, co o tym myśleć...
                Ciebie kłopocze to, ze w jakiejś rodzince tata mył 7-latkę? To dla Ciebie był
                problem? A mamusi dziecka to nie przeszkadzało? Tacie i dziecku też nie. Więc
                skąd u Ciebie zażenowanie?
                • iwpal Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 13:44
                  W USA jest nawet zakaz kapania dziewczynek powyzej 5 r.z. pzrez ojców/ojczymów -
                  ze względu na ryzyko molestowania seksualnego. 5-latka moze juz spokojnei myc
                  sie sama, pod warunkiem, ze jest tego uczona już wcześniej.
                  • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 13:54
                    Z mamą dziewczynki nie rozmawiałam.
                    Ale ja delikatnie wspomniałam tatusiowie, że jego córka już duża i może pozwoli
                    jej się samej wykąpać. Powiedział że się zastanowi.
                    Co do tego zakazu w USA to zgadzam się.
                    • kasia1302 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 14:15
                      Z czym się zgadzasz? To znaczy wiesz, że tak jest czy popierasz takie prawo?
                      Dla Ciebie każdy ojciec czy oczym to potencjalny agresor? A jak jest takie
                      prawo to problemu nie ma? Wiesz co , pilnuj swojego domu. Tak bym ci
                      odpowiedziała na miejscu tamtej mamy.
                      • verdana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 14:19
                        Powiem szczerze, ze ja bylam świadkiem, jak mama myła ośmiolatka i tez miałab
                        bardzo mieszane uczucia.
                        Uwazam, ze dziecko w tym wieku powinno samo mys swoje miejsca intymne. I tyle.
                        • nchyb Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 14:36
                          Cholera, mój 12-latek podczas kąpieli siedzi nago w wannie i woła mnie, bym
                          pomogła mu się kąpać. On potrafi sam. Miejsc intymnych mu nie myję, ale włosy
                          pomagam, szyję, plecy. Bardziej w formie zabawy, niż rzetelnego mycia. Jakby
                          kto popatrzył - może by i o molestowaniu pomyślał smile

                          Tylko kto kogo, jajego - myjąc, czy on mnie - domagając się tego mycia?

                          A co do amerykańskich zakazów - tam jest wiele innych ciekawych przypadków - w
                          zalezności od stanu - zakaz całowaniasię na rogu ulicy, zakaz uprawiania seksu
                          przez łosie na głównej ulicy (to zdaje się gdzie pod kanadyjską granicą), zakaz
                          seksu oralnego (też wyczytałam, że jest), zakaz, zakaz...
                          no cóż, te zakazy ustanawiali często purytanie powywalani z własnych krajów za
                          przesadę religijną (w bardzo dużym uproszczeniu ujmując). I te zakazy nie
                          doprowadzają do likwidacji pedofilii, tak jak prohibicja nie wypleniła
                          alkoholizmu.
                          A wręcz przeciwnie...
                          • juliaaaaa Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 14:44
                            Ciekawe skąd ta granica 5 lat? Czyżby po 5 urodzinach dziewczynka stawała się
                            kobietą? Dobrze, że u nas nie ma takiego prawa. Jak można zakładać, że każdy
                            ojciec to potencjalny pedofil?

                            Uważam, że jeśli dziewczynce to nie przeszkadza, to tata może ją myć. Tak samo
                            jak mama synka.
                            • iwpal Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 20:25
                              >juliaaaaa napisała:
                              > Ciekawe skąd ta granica 5 lat? Czyżby po 5 urodzinach dziewczynka stawała się
                              > kobietą? Dobrze, że u nas nie ma takiego prawa. Jak można zakładać, że każdy
                              > ojciec to potencjalny pedofil?<

                              Granica wyszła im ze statystyk, ktore mówia, ze najczęsciej ofiarami pedofili
                              padają dziewczynki między 5 a 10 rokiem życia. Pewnie,ze nie można zakładac, ze
                              każdy to pedofil, ale widac praktyki takie są na tyle częste, że prawo to
                              uwzględniło.
                              U nas nie ma takiego prawa, co nie oznacza tak naprawde niczegeo dobrego, tylko
                              spychanie pewnych praktyk na margines; to, co wiemy o molestowaniu to zaledwie
                              promil prawdy, reszta nie wychodzi nigdy, albo wychodzi w gabinetach
                              psychoterapeutycznych już w dorosłości.
                          • moofka Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 15:53
                            w stanach nierzadkie sa tez wyroki dla matek dlugokramiacych piersia za
                            molestowanie wlanych dzieci tongue_out
                            a w temacie watku, mysle, ze do czasu, kiedy dziewczynce obecnosc ojca nie
                            przeszkadza
                            tatus podmywający dziesieciolatke chyba juz by mnie zastanawial
                            niektore z moich kolezanek w tym wieku mialo juz menstruacje
                            • niepytana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 03.06.06, 01:54
                              moofka napisała:

                              > w stanach nierzadkie sa tez wyroki dla matek dlugokramiacych piersia za
                              > molestowanie wlanych dzieci tongue_out

                              Tak bardzo nierzadkie hehehe a wrecz bardzo geste. Opowiedz nam moofka o tych
                              wyrokach dla matek dlugo karmiacych piersia. Co to sa za wyroki? Grzywna?
                              Kolegium? 25 years without parole? Ja jeszcze nie slyszalam o zadnej ukaranej
                              kobiecie. No ale ja nie mam dostepu do rzetelnych zrodel gdzie takie info
                              podaja. Zazwyczaj artykul o takiej tresci mozna znalezc pomiedzy tym ze gajowy
                              marucha urodzil konia i tym ze w Gluchej Dolnej wyladowalo UFO. Dawac wiare czy
                              powtarzac podobne brednie to publiczne szycie sobie beretu z antena.

                              > a w temacie watku, mysle, ze do czasu, kiedy dziewczynce obecnosc ojca nie
                              > przeszkadza
                              > tatus podmywający dziesieciolatke chyba juz by mnie zastanawial
                              > niektore z moich kolezanek w tym wieku mialo juz menstruacje

                              Zgadzam sie. To samo mialam napisac.
                        • lola211 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 14:56
                          Niby tak, ale jak np. dziewczynka ma problemy z ukl. moczowym i musi byc
                          dokladnie podmywana codziennie to jednak pomoc doroslego sie przydaje.
                          • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 15:12
                            kasia1320 - niby racja, że nie każdy to ojciec/ojczym to pedofil, ale mało jest
                            przypadków molestowania przez nich? niestety sporo! a dziewczynki nie potrafią
                            się bronić, wydaje im się, że skoro tatuś o "coś" prosi to tak powinno być.
                            o matkach molestujących chłopców jakoś mniej się słyszy, chociaż pewnie i takie
                            przypadki się zdarzają.
                            Ja nie pisałam, ze od razu faceta posądziałam o molestowanie, miałam tylko cos
                            na kształt niesmaku. trudno nawet opisać co wtedy myślałam, ale to mi się nie
                            podobało - prosze więc nie atakuj mnie!
                  • marghe_72 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 15:17
                    iwpal napisała:

                    > W USA jest nawet zakaz kapania dziewczynek powyzej 5 r.z. pzrez
                    ojców/ojczymów
                    > -
                    > ze względu na ryzyko molestowania seksualnego. 5-latka moze juz spokojnei
                    myc
                    > sie sama, pod warunkiem, ze jest tego uczona już wcześniej.

                    ja wolę nie brac przykładu ze Stanów..
                  • niepytana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 03.06.06, 01:41
                    iwpal napisała:

                    > W USA jest nawet zakaz kapania dziewczynek powyzej 5 r.z. pzrez
                    ojców/ojczymów
                    > -
                    > ze względu na ryzyko molestowania seksualnego. 5-latka moze juz spokojnei myc
                    > sie sama, pod warunkiem, ze jest tego uczona już wcześniej.

                    Usiadła zięba na dębie:
                    "Na pewno dziś się przeziębię!

                    Dostanę chrypki, być może,
                    Głos jeszcze stracę, broń Boże,

                    (...)

                    Aż jej doniosły żołędzie,
                    Że koncert się nie odbędzie,

                    Gdyż zięba właśnie umarła
                    Na ciężką chorobę gardła.

                    Nastepnie:

                    Juz dawno temu opowiadali
                    gdzie stara gwara sobie gadali
                    ze jest taka nacja gdzies tam na swiecie
                    co to ni chooja jej nie zrozumiecie

                    Czyli:

                    W USA nie ma takiego zakazu. Murzynuf rowniez nie bijom hehehehe. Za to w
                    Polsce golebie chyba do gory brzuchami lataja zeby takiej ciekawej 'tfurczosci'
                    coponiektorych nie ogladac hehehehe. A jaki watek sie z tego rozwinal ho ho.
                    Nikt nawet nie kwestionuje tych bredni. No lewa noga sie chyba przezegnam. I
                    jeszcze jeden model nizej cos wypisuje ze dlugie karmienie piersia rowniez jest
                    karane, taaaa... dzieci nie mozna myc gola reka, strzelaja w bialy dzien... co
                    wam jeszcze te wasze "media" opowiadaja. Smiechem zabic mozna.
                    • izamoyska Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 06.06.06, 15:42
                      ale sie usmialam-dzieki niepytana! smile
                      mieszkam w usa ponad 10 lat, mam troje dzieci i jak nie raz czytam niektore
                      glupoty znawcow tematu, to mi sie slabo robi. na szczescie, przy okazji, czasem
                      mam niezly ubaw wink
                    • izabela_741 ;)) 08.06.06, 08:42
                      I jeszcze:
                      a swistak zawija w te papierki....
                  • feminasapiens w USA... 09.06.06, 00:05
                    Stany Zjednoczone słyną z jakiejś fobii nt. molestowania i poprawności
                    politycznej. Doprowadzili te sprawy do absurdu i paranoi. To chory kraj pod tym
                    względem.
                    Wychowawca czy nauczyciel nie może przytulić, pogłaskać dziecka bo od razu go
                    posądzają o molestowanie.
                  • kayah73 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 11.06.06, 01:38
                    iwpal napisała:

                    > W USA jest nawet zakaz kapania dziewczynek powyzej 5 r.z. pzrez
                    > ojców/ojczymów

                    Federalne???

                    Pierwsze slysze i mocno watpie, co prawda nie mieszkam w stanach tylko
                    kanadzie, ale chyba bym uslyszala. Chyba ze jakis stanowy absurd.
        • mozambique Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 15:34
          owszem słyszałam i widziałam nawet
          na pewno nie mialam pojecia ze to jest w "wiekszosci domów"

          w wiekszosci z którą ja sie spostykam facet nie ogranicza sie do kąpania przez
          15 wieczorem ale bierze na siebie karmienie butelką lub przy talerzyku ,
          przewijanie, spacerki , zabawy w domu itp

          dlaetgo dziwie sie ze jest "większość" kótra zajmuje sie dzieckeim tylko
          wieczorem
          • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 15:45
            ale się czepiasz!
            a jak faceci maja karmić czy przewijac skoro wielu z nich wraca do domu
            wieczorem?
            zresztą jesli to Ci pomoże - w większości znanych mi rodzin to facet, poza
            innymi licznymi obowiązkami dotyczącymi dzieci, ma za zadanie wykąpać malucha.
            Pasuje???
          • lola211 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 15:46
            Jest i ja te wiekszosc znam.Z reguły sa to ojcowie, ktorzy do poźna pracuja, a
            matki sa na wychowawczym.
            • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 15:50
              No właśnie o to mi chodzi!
      • jacksparrow1 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 16:21
        mozambique, po Twoim poscie rozumiem ze nasze domy nie naleza do wiekszosci.
    • sabko Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 22:15
      U nas też mąż myje coreczkę małą ma 15 miesięcy a ja wykąpalam ją może z 5 razy smile
      faktycznie wiek około 5 lat mnir również wydaje się odpowiedni dla przejęcia
      tego obowiązku przez mamę. Takie dziecko powinno umyć się samo ale czasem pomoć
      jest mile widziana smile
      Osobiście uważam, że nagośc nie może być w domu jakimś tematem tabu i zupełnie
      nic się nie stanie jak tato wejdzie na chwilę do łazienko np podać ręcznik, albo
      zabrać coś z szafki.
      W tym temacie zła jest przesada w obie strony.
      • owocoskala Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 03.06.06, 15:50
        Wydaje mi się że należy tu rozgraniczyć należy dwie rzeczy - obecność ojca czy
        matki przy kąpieli i dotykanie części intymnych dziecka. Co do obecności przy
        kąpieli to dziecko samo zadecyduje. Co do mycia ręką okolic intymnych to u nas
        od nie wiem 4- 5 lat robi to samo dziecko. Są jeszcze gąbki jakby co. Umówmy
        się, że nie chodzi o to że któreś z nas miałoby molestować ale np. o nie
        przyzwyczajnie dziecka by było "tam" przez kogoś dotykane. Jeśli założycielka
        wątku była zażenowana sytuacją mycia, to musiało w tym być coś
        nieodpowiedniego. Mamy w sobie taki system ostrzegawczy.
    • gazunia Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 02.06.06, 22:45
      U mnie moja córka (6 czerwca ośmioletnia)od pewnego czasu do łazienki woła
      mamę, dotąd zajmował się tym tata ale generalnie nie przeszkadza jej paradować
      nago po domu, zresztą my też nie robimy problemu, gdy zobaczy nas nago (nie
      mylić z epatowaniem nagością!).
      • daisy123 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 03.06.06, 11:40
        Kurcze, w ostatni wtorek wyslalam corke na lekcje plywania z ojcem. Oznacza to,
        ze korzystala z meskiej szatni, gdzie sie rozbierala do naga, byla w WC (o ile
        ja znam pobiegla tam na golasa), myla sie pod prysznicem na golasa itd. Ojcu
        przykazalam, zeby wlazl pod prysznic (czesc prysznicy ma kabiny niezamykane,
        aby rodzice mogli pomoc dieciom)i sprawdzil czy corka dokladnie splukala wlosy.
        Corka ma 6 i 1/2 roku i ... no wlasnie do ukonczenia 11 roku zycia nie moze
        sama korzystac z szatni na basenie. A w domu sama sie myje w wannie(splukiwanie
        wlosow jest pod moja kontrola), ale np. sama nie myje sie w bidecie i zdarza
        sie , ze i ojciec jej pomaga w myciu.
        • intuicja77 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 03.06.06, 17:36
          wiesz....tu już bym uważała! I to bynajmniej nie chodzi o Twojego męża , ale o
          obcych facetów obecnych w tym czasie pod prysznicami , w szatni...Wśrod nich
          może znaleźć się taki dla którego kilkuletnia naga dziewczynka to spora
          podnieta....
          Poza tym , nie przeszkadza Ci ,że Twoja córka ogląda nago dorosłych , obcych
          facetów?
          • acorns Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 03.06.06, 19:18
            > Wśrod nich może znaleźć się taki dla którego kilkuletnia naga dziewczynka to
            > spora podnieta....

            Ale to będzie od razu widać. Zwłaszcza jak facet jest nago pod prysznicem i nic
            się nie da ukryć smile

          • izamoyska Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 06.06.06, 15:54
            w takiej sytuacji, amerykanie wprowadzili PRAWDZIWY zakaz wink nie wolno dzieciom
            powyzej 5 roku zycia wchodzic na basenie do przebieralni przeciwnej plci. byl
            czas, kiedy chodzilam na basen sama ze swoim 5 letnim synkiem i nie wiedzialam
            za bardzo co robic? balam sie go puscic samego do meskiej przebieralni, nie
            tyle z obawy, ze go ktos moze w tym czasie molestowac (chociaz to niestety tez)
            ale glownie z tego powodu, ze bedzie sie przebieral boso i zlapie grzybice, ze
            dotknie cos brudnego i zlapie jakas infekcje, ze sie poslizgnie i rozbije glowe
            etc. z tego wzgledu, obecnie z synem na basen jezdzi maz.
            • niepytana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 07.06.06, 16:41
              To prawda. Ale na kazdym basenie jest przebieralnia rodzinna i wejsc moga
              wszyscy, a same przebieranie odbywa sie w kabinach. Inaczej bym sobie nie
              poradzila bo mam syna prawie 10lat, corke prawie 5 i najmlodsza prawie rok a na
              basenie czy plazy jestem po pare razy dziennie smile Pozdrawiam.
              • izamoyska Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 07.06.06, 20:53
                ja tez mam trojke, oprocz 5 letniego syna, mam jeszcze dwie 3 latki wink
                a o przebieralnie rodzinna musze wobec tego podpytac. prawde mowiac, watpie czy
                akurat na naszym basenie cos takiego istnieje uncertain
                • nchyb Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 07.06.06, 20:59
                  w Polsce też są takie przebieralnie. Przy większości aquaparków. Ogólna duża
                  przebieralnia, z małymi kabinkami do przebrania. ALe sa też baseny, gdzie jest
                  ścisły podział na męską i zeńską szatnię. Zależy więc, jaki basen się ma w
                  okolicy...
                  • izamoyska Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 07.06.06, 21:08
                    dokladnie, dlatego mowienie o amerykanskich czy polskich biednych dzieciach z
                    tego powodu, to duze przegiecie wink
                • niepytana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 08.06.06, 02:28
                  Iza, naprawde nie spotkalam sie jeszcze z basenem ani w US ani w Kanadzie gdzie
                  by nie bylo przebieralni dla rodzin. Nawet w zwyklym Y. No chyba ze basen tylko
                  dla doroslych wink Raz w Kanadzie dawno temu bylam na basenie gdzie trzeba bylo
                  do tej przebieralni rodzinnej prosic o klucz. Wszedzie indziej poprostu byly i
                  byly otwarte. Rozejrzyj sie u Was. Gwarantuje ze cos musi byc. A Wam z trojka
                  maluchow napewno sie przyda smile
          • izabela_741 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 08.06.06, 09:00
            > wiesz....tu już bym uważała! I to bynajmniej nie chodzi o Twojego męża , ale
            o
            > obcych facetów obecnych w tym czasie pod prysznicami , w szatni...Wśrod nich
            > może znaleźć się taki dla którego kilkuletnia naga dziewczynka to spora
            > podnieta....
            No to sie podnieci a maz zacznie bardziej nerwowo chronic dziecko albo da w
            twarz.
            A jak ja zobacze Twojego syna albo Twoj maz moja corke to MUSI od razu nas to
            pobudzic seksualnie? big_grinDD
            Zapewniam Cie, ze dziecko nie wszystkich podnieca.
            Ja bym chciala, zeby maz tak samo jak z synem, chodzil sobie na basen z corka i
            kapal ja gdzie mozna i wygodnie (czyli pod prysznicem meskim, bo do zenskiej
            szatni nie wejdzie). Dla mnie jest to nakrecanie strachu.
            Tak samo ja chcialabym chodzic z synem na basen.
            A tutaj widze, ze lamie normy obyczajowe, bo pewnie czesc kobiet sie
            straaaasznie krepuje. Nikt jeszcze nie zwrocil mi uwagi, ze nie powinnam malego
            kapac pod prysznicem w zenskiej czesci ale jeszcze troche i jakas babka pewnie
            strasznie sie skrepuje, bo istnieje prawdopodobienstwo, ze chlopcowi przy myciu
            stanie. Ze niekoniecznie na widok babki to drobiazg....
            No ludzie!!!!
            Dla mnie poza wszystkim : na basenie zawsze kolo dziecka - malego - ma byc ktos
            dorosly.
            > Poza tym , nie przeszkadza Ci ,że Twoja córka ogląda nago dorosłych , obcych
            > facetów?
            Nie, ma taka ksiazke gdzie sa zdjecia z futrzakami roznej masci i obu plci wink))
            a poza tym widzi nas codziennie na golasa w lazience.
            I nie jest rowiazle ani dziecko ani my.
        • bratowa_press Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 06.06.06, 15:30
          to zalezy jakie kto ma podejscie do rzeczy.U mnie nigdy nie bylo tabu z
          nagosci.Mam core ktora ma 9 lat i czasem myje ja tata.Przed obcymi sie chowa,ale
          tata moze ja myc.Moim zdaniem jest ok.Miedzy swoimi nie ma robienia z golizny
          tabu.Pozdrawiam.
          • zawsze-w-drodze Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 06.06.06, 17:17
            Czyli samotna matka/ matka- żona marynarza, czy męża pracującego w innym
            mieście/ chłopca powyżej 5 lat nie może z nim iść na basen?
            Biedne te amerykańskie dzieci...
            • niepytana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 07.06.06, 16:53
              Tak, bardzo bardzo biedne amerykanskie dzieci hehehehehehehe, tym bardziej ze
              na kazdym basenie sa przebieralnie rodzinne gdzie wejsc moze cala rodzina
              obojetnie od wieku i plci. Ale dopisz sobie jeszcze to: "matka/ matka- żona
              marynarza, czy męża pracującego w innym
              > mieście/ chłopca powyżej 5 lat nie może z nim iść na basen" do listy
              strzelaniny w bialy dzien, bicia murzynuf i ... w co wy tam jeszcze na tych
              dzikich polach wierzycie. Dopisujcie sobie tak punkt po punkcie i uczcie wasza
              mloda butna latorosl jak to jest dobrze w macierzy a zle na swiecie gdzie
              przyjdzie im zapewne skomlec o prace. Salwa smiechu.
              • zawsze-w-drodze Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 07.06.06, 18:40
                Wiele rzeczy mi się w USA podoba - wiele innych nie. Gdybyś zadała sobie
                minimum trudu i sprawdziła w wyszukiwarce mój nick wiedziałabyś, że "skamlenie
                o pracę" gdziekolwiek przy mojej sytuacji materialnej zakrawa na absurdalny
                żart. Uwielbiam takie posty polish americans - jakoś dziwnie mi
                pachną "Szczuropolakami" i "Antygoną w Nowym Jorku" (mówią Ci coś te tytuły?).
                Leczymy kompleksiki?
                • niepytana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 08.06.06, 02:19
                  zawsze-w-drodze napisała:

                  > Wiele rzeczy mi się w USA podoba - wiele innych nie.

                  To zupelnie tak jak mi.

                  Gdybyś zadała sobie
                  > minimum trudu i sprawdziła w wyszukiwarce mój nick wiedziałabyś,
                  że "skamlenie
                  > o pracę" gdziekolwiek przy mojej sytuacji materialnej zakrawa na absurdalny
                  > żart.

                  Sam fakt ze sprawdzenie Twojego nicka w wyszukiwarce powie mi o Twojej sytuacji
                  materialnej pachnie kompletnym brakiem klasy z Twojej strony. A poza tym wiesz
                  jak to jest w swiecie wirtualnym, podobnie do plakatu propagandowego US
                  Marines. Oni maja: Be All You Can Be, a my tu na forum mamy Be All You WANT TO
                  Be. Takze wybacz. A swoja droga co z tego ze TY masz. Popatrz dookola. Ty i kto
                  jeszcze? Soltys? Ojciec Dyrektor? Reszta jeszcze przez pokolenia bedzie
                  skomlala o prace gdzie popadnie. W tej chwili dostaje sie Wyspom, a jak
                  wywazycie drzwi wizowe za ocean to i sypnie sie wasze bezrobocie i tutaj.
                  Niestety.

                  > Uwielbiam takie posty polish americans

                  1. Nie uwielbiasz, nie klam.
                  2. Nie jestem polish american.

                  > "Szczuropolakami" i "Antygoną w Nowym Jorku" (mówią Ci coś te tytuły?).

                  Zupelnie nic. Jakas nowa "tfurczosc" na dzikich polach?

                  > Leczymy kompleksiki?

                  Nope. Na tej terapii lecisz solo kolezanko hehehehe.
                • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 08.06.06, 17:41
                  Zadałam sobie trudu i odnalazłam Twój post na temat alimentów (dodam, ze nie
                  znalazłam wzmianki o USA, ale zakładam, że tam mieszkasz)
                  Moja opinia na Twój temat jest następująca: jesteś napuszoną materialistką,
                  która nie potrafi przeiwdzieć sytuacji, że może nagle stracić to co ma, wtdey
                  prywatne przedszkole nie będzie w Twoim zasięgu, a Ty będziesz z tego powodu
                  nieszczesliwa.
                  Trochę pokory dziewczyno!!!!
                  Ja nie należę do osób ubogich, ale tez nie opływam w kasę. Niestety nie
                  mieszkam w pięknych USA, kraju bez biedaków, bezdomnych, przestępst itp.
                  Mieszkam w Polsce, w mieście gdzie na każdym rogu nie ma basemu z
                  przebieralniami rodzinnymi i ..... wcale tego nie żałuję. Wiem kim jestem, jaka
                  jest moja wartość i nie potrzebuję leczyć kompleksów bo ich nie mam!
                  • nchyb ??? 08.06.06, 18:21
                    > Zadałam sobie trudu i odnalazłam Twój post na temat alimentów (dodam, ze nie
                    > znalazłam wzmianki o USA, ale zakładam, że tam mieszkasz)
                    > Moja opinia na Twój temat jest następująca: jesteś napuszoną materialistką

                    A z ciekawości zapytam, jaki to ma związek z kąpielą dziecka przez rodziców?
                    • jacha5 Re: ??? 08.06.06, 18:33
                      złasnie nie wiem jaki to ma zwiazek. zawsze-w-drodze zaczęła coś na teamt
                      swojej fortuny więc sprawdziłam
                      • nchyb Re: ??? 08.06.06, 18:42
                        Jacho, źle odczytałaś intencje Zawsze-w-drodze i zupełnie niepotrzebnie
                        wzięłaś je do siebie. Ona odpowiadała Niepytanej, która faktycznie dość często
                        podkreśla, ze u niej w Ameryce to ho, ho, a w naszej zapyziałej Polsce to... smile

                        Przy czym Polakom zarzuca, że swoją wiedzę o ludziach zza oceanu czerpią
                        wyłącznie z czasopism typu skandale. To co twierdzi o Polakach i ich sposobie
                        na życie - również trąci podobnymi źródłami wiedzy... wink

                        Więc Zawsze-w-drodze nie miej za złe. Ona o tych kompleksach ie o Tobie pisała,
                        a o Niepytanej. Czy miała rację, to już zupełnie nna para kaloszy...
                        Pozdrawiam
                        • niepytana Re: ??? 09.06.06, 00:00
                          nchyb napisała:
                          Ona odpowiadała Niepytanej, która faktycznie dość często
                          > podkreśla, ze u niej w Ameryce to ho, ho, a w naszej zapyziałej Polsce
                          to... :-
                          > )

                          Nope. Nigdy nie zaczynam tematu Polska vs. US. Tepie poprostu brednie tych
                          wszystkich cwiercinteligentow co umieszczaja wpisy na styl: "A w USA to
                          podobno... " tu sobie wstaw co chcesz. Naprzyklad murzynuf bijom, noworodki tv
                          oglondajom, w bialy dzien do dzieci strzelajom, dzieci do przebieralni nie
                          wpuszczajom, dziecka golom renkom nie dadzom umyc, matki za dlugie karmienie
                          piersiom karajom, ojcu corki powyzej 5 lat nie dadzom umyc... wybieraj
                          hehehehehe. Tyle bredni a tylko jedno forum. To jest przerazajace.
                      • niepytana Re: ??? 08.06.06, 20:32
                        Ja mieszkam w US nie w-drodze. Ja nie jestem materialistka, nie mam pojecia o
                        zadnym watku o alimentach i w ogole o alimentach i jak najbardziej podzielam
                        Twoje zdanie ze dzis mozna miec wszystko a jutro nic i nie warto sie puszyc i
                        byc dumnym z dobr materialnych. A to ze mam na kazdym rogu basen z
                        przebieralnia rodzinna to prawda, ale zandego powodu do dumy w zwiazku z
                        powyzszym nie widze. To sie nazywa NORMALNOSC. A jezeli Ciebie cieszy
                        mieszkanie w tym samym kraju z takimi osobami jak w-drodze, dobrze usytuowanej
                        materialnie, bez skrupulow dla biedniejszych i w siodmym niebie ze dziecko moze
                        wyslac do prywatnego przedszkola, to gratuluje. Ja wole mieszkac w kraju gdzie
                        w publicznej szkole siostra zakonna ani zaden inny ksiadz nie maja wstepu ze
                        swoimi ideologiami, gdzie przestepczosc jest o niebo nizsza niz w Polsce (wbrew
                        temu co donosza wasze lokalne kuriery) i gdzie srednio-biedny obywatel zyje na
                        poziomie wyzszym niz najbogatsi w wielu innych cywilizowanych zakatkach tego
                        swiata (rowniez wbrew temu co pisza wasze lokalne kuriery). U was zeby dobrze
                        zyc musisz miec podejscie bez skrupulow takie jak w-drodze, tutaj mozesz byc
                        najzwyczajniej sredni i uczciwie pracowac. Ale jezeli Ci tam tak dobrze, to
                        dobrze Ci tak, ze Ci tak dobrze hehehehehe.
                        • zawsze-w-drodze Re: ??? 08.06.06, 22:30
                          1. "Szczuropolacy" - autor - Edward Redliński (o "Konopielce" też nie
                          słyszałaś?!), "Antygona..." - autor - Janusz Głowacki - dramatopisarz z
                          pokolenia Kosińskiego - dość znany wśród nowojorskiej inteligencji, od wielu
                          lat za oceanem - nazwisko i dzieło równie rozpoznawalne jak Abakanowicz. Sztuka
                          ma ze 25 lat. Jeżeli ich nie znasz nie aspiruj proszę do klasy średniej -
                          legitymuje się ona podobno przynajmniej średnim wykształceniem, a takie braki o
                          nim raczej nie świadczą.
                          2. Moja wzmianka o statusie materialnym była odpowiedzią n li tylko do Ciebie -
                          ani nie do Jacha5 ani nie przyczynkiem do meritum dyskusji. Mdli mnie po prostu
                          od stereotypu Polaka-biedaka. Pewnie, że mamy jeszcze dużo do nadrobienia ale
                          gospodarka się rozwija (vide wzrost gospodarczy), i żyje się nam jako
                          społeczeństwu coraz lepiej - to naprawdę obiektywne wskaźniki. Jeżeli obecni
                          włodarze tego kraju nie napsują za barszo (a mogą nie przeczę) to za kilka-
                          kilkaniaście lat dobijemy do przeciętnej europejskiej (patrz Irlandia - jeszcze
                          kilkanaście lat temu zagłębie zarobkowej emigracji - obecnie tygrys Europy).
                          Oczywiście wielu z nas jeszcze wyjeżdża "za chlebem" ale to nie znaczy, że
                          wszystkie nasze dzieci będą gdziekolwiek "skamleć za pracą".
                          3. Nie lubię uzasadniania własnych wyborów (np. emigracji) kosztem krzywdzących
                          stereotypów.
                          4. Owszem, mnie też wkurza postępująca - mam nadzieję, że chwilowa
                          klerykalizacja tego kraju.
                          5. Wiem, że mamy wiele powodów aby amerykanom zazdrościć, mamy terż jednak
                          wiele dla których możemy im współczuć - jednym z nich jest, moim zdaniem,
                          doprowadzona do granic absurdu poprawność polityczna i idące za nią
                          przerysowania zachowań - czy to wobec dzieci, czy to kobiet, czy to wielorakich
                          mniejszości. Nie jesatem też pewna czy purytanizm amerykańskiej prowincji -
                          szczególnie południa nie da się porównać z polskim zaściankiem a'la moher - no
                          my jeszcze nie strzelamy do lekarzy przeprowadzających aborcje.
                          6. Ad rem: fajnie, że są przebieralnie rodzinne - tego zazdroszczę (naprawdę!).
                          Dzieci powinny być kąpane przez rodzica przeciwnej płci tak długo, jak dla obu
                          stron nie jest to krępujące.
                          • zawsze-w-drodze Re: ??? 08.06.06, 22:33
                            I jeszcze jedno - atakujesz, że myśle stereotypami - "bicie murzynów" itd. - a
                            Ty - jakimi kategoriami myślicz o Polsce i Polakach - czyż to nie stereotypy?
                            • niepytana Re: ??? 08.06.06, 23:53
                              Nie. Nie pisze naprzyklad ze w Polsce wszyscy katuja swoje dzieci bo tak
                              czytalam w waszej gazecie i sporo o tym ostatnio na ten temat. Wiem ze to
                              przypadki patologiczne i mimo duzego rozglosu nieliczne. Wiekszosc mam w
                              Polsce, raczej dzieci rozpieszcza niz katuje. Stopa zyciowa wiekszosci w Polsce
                              to jednak inna para butow. Z samego dorobku polskiej gospodarki i bez exportu
                              bezrobocia kwiczalabys moze nawet i Ty sama, dobrze sytuowana. Zreszta
                              powtarzam. Ja tematu US vs. Polska nie zaczynam na wlasna reke. Ja tylko tepie
                              brednie.
                          • niepytana Re: ??? 08.06.06, 23:47
                            zawsze-w-drodze napisała:

                            Antygona..." - autor - Janusz Głowacki - dramatopisarz z
                            > pokolenia Kosińskiego - dość znany wśród nowojorskiej inteligencji

                            Hehehehe, Glowacki z pokolenia Kosinskiego, znanego wsrod nowojorskiej
                            inteligencji. Kundel, stal kolo wilczora hehehehe. Jerzy Kosninski jest owszem
                            znany ale niestety w swietle negatywnym jako sociopate od megalomanii przez
                            sexualne dewiacje, oszustwa i kopiowanie. Pokolenie mojej babci, ktorej z
                            nowojorskiej inteligencji nie znal nikt, podobnie jak Glowackiego hehehehe.


                            Sztuka
                            >
                            > ma ze 25 lat. Jeżeli ich nie znasz nie aspiruj proszę do klasy średniej -


                            Alez ja nie aspiruje do sredniej klasy dzikich pol. Ja tam cale szczescie
                            spedzilam mniej niz polowe swojego zycia. Edukacje zakonczylam na 5 klasie w
                            tym kraju absurdow i cale szczescie.

                            > Moja wzmianka o statusie materialnym była odpowiedzią n li tylko do Ciebie -

                            No i po kiego grzyba o tym statusie materialnym wspominac.

                            Mdli mnie po prostu
                            >
                            > od stereotypu Polaka-biedaka.

                            To dobrze ze Cie mdli. Zeby jeszcze wiekszosc mdlilo, a zwlaszcza tych co maja
                            cos do powiedzenia to moze by wlasnie cos z tym stereotypem zrobili. Popatrz co
                            sie dzieje z waszymi w Anglii.

                            Pewnie, że mamy jeszcze dużo do nadrobienia ale
                            > gospodarka się rozwija (vide wzrost gospodarczy), i żyje się nam jako
                            > społeczeństwu coraz lepiej

                            Zarty sobie stroisz hehehehe. Wzrost gospodarczy jest przygnebiajacy.
                            Zajmujecie wstydliwe 70 miejsce na transparency international corruption
                            perception index razem z takimi krajami jak Burkina Faso, Syria i
                            Lesotho, 'znaczy siem skorumpowani jestescie jak kraje trzeciego swiata' i
                            spadacie na tejze tabeli od 2000 roku. A jakie jest wasze bezrobocie. Nawet te
                            nieliczone, wyexportowane na Sachsy zostawia wam wstydliwe 18%.

                            > to naprawdę obiektywne wskaźniki.

                            Nie, no oczywiscie ze obiektywne, w/g lokalnego kuriera hehehehehe.

                            Jeżeli obecni
                            > włodarze tego kraju nie napsują za barszo (a mogą nie przeczę) to za kilka-
                            > kilkaniaście lat dobijemy do przeciętnej europejskiej

                            Do najgorszej europejskiej (patrz Grecja, Hiszpania) brakuje Wam 60 lat biegu
                            sprintem. A wy biegniecie truchtem i do tylu.

                            > Oczywiście wielu z nas jeszcze wyjeżdża "za chlebem" ale to nie znaczy, że
                            > wszystkie nasze dzieci będą gdziekolwiek "skamleć za pracą".

                            Tam ostatni gasi swiatlo. Kazdy daje buta kto gdzie moze. Nawet golebie
                            brzuchami do gory lataja zeby tego calego zoo nie ogladac.

                            Nie lubię uzasadniania własnych wyborów (np. emigracji) kosztem krzywdzących
                            >
                            > stereotypów.

                            Ja nie wybralam. Rodzice wybrali za mnie, za co im dzisiaj jestem niezmiernie
                            wdzieczna. Sama wiesz ze to nie zadne krzywdzace stereotypy a skrzeczaca
                            rzeczywistosc.

                            > Wiem, że mamy wiele powodów aby amerykanom zazdrościć

                            Jak pragne zdrowia, co wy z ta zazdroscia? Po co komu czegokolwiek zazdroscic.
                            Czyz nie mieszkacie w wolnym kraju? Czyz nie mozecie wolno wybierac?
                            Wybierajcie co dla Was najlepsze, a nie zazdrosccie.

                            mamy terż jednak
                            > wiele dla których możemy im współczuć -

                            Nie macie zadnych powodow dla ktorych mielibyscie Amerykanom wspolczuc. Im
                            wspolczuc nie trzeba. Jesli ich cos uwiera to na wlasne zyczenie. Tak jak Wy,
                            mieszkaja w wolnym kraju i jesli im cos bedzie skrzeczalo to sobie to zmienia.
                            Wazne jest natomiast zeby im na sile nie udowadniac ze jest im zle, bo
                            naprzyklad nie moga wziac dziecka na basen bo go tam nie mozna przebrac.

                            jednym z nich jest, moim zdaniem,
                            > doprowadzona do granic absurdu poprawność polityczna i idące za nią
                            > przerysowania zachowań - czy to wobec dzieci, czy to kobiet, czy to
                            wielorakich
                            >
                            > mniejszości.

                            Jak to sie mowi. Amen, sister. Zgadzam sie z Toba. Nijak sie to jednak ma do
                            przykladu dziecka w przebieralni.

                            Nie jesatem też pewna czy purytanizm amerykańskiej prowincji -
                            > szczególnie południa nie da się porównać z polskim zaściankiem a'la moher

                            Nope. Jestes w totalnym bledzie. Bible Belt a brygada moherowyh komandosow to
                            zupelnie rozne sprawy, majace mimo wszystko do czynienia z religia.

                            no
                            > my jeszcze nie strzelamy do lekarzy przeprowadzających aborcje.

                            No musialo byc o "bo my nie bijem murzynuf" hehehehe. Poki co to u was aborcja
                            jest nielegalna w odroznieniu do US. Jak by sie mnie ktos pytal to tutaj plus
                            dla was.

                            > fajnie, że są przebieralnie rodzinne - tego zazdroszczę (naprawdę!).

                            Nie zazdrosc. Co to za trudnosc wykombinowac przebieralnie rodzinna? Czy to
                            wymaga zwiekszenia PKB (czy jaki to tam w Polsce skrot)? Bardziej wymaga
                            pomyslunku w stylu: skoro oni(US) to zrobili i pomysl sie sprawdza, dlaczego
                            tego nie zrobic tutaj u nas? Zamiast sie obrazac ze ktos wyprostowal bzdure.
                            Zauwaz ze ja nigdzie nie zaczynam pisaniny: bo u nas w US to... Poprostu tepie
                            brednie. A sieje sie u was tego ostatnio ze ho ho. Popatrz tylko na wpisy na
                            tym watku. No jeszcze troche i zaczna mowic ze w Ameryce kozy kuja hehehe. Stad
                            i moje sprostowania i nie ukrywam lekkie poirytowanie.

                            > Dzieci powinny być kąpane przez rodzica przeciwnej płci tak długo, jak dla
                            obu
                            > stron nie jest to krępujące.

                            Z tym rowniez sie zgadzam.
                            • jacha5 Propozycja 09.06.06, 09:55
                              Piszę co następuje:
                              Trochę pokręciłam kto skąd i co, koleżanki niepytana i zawsze-w-drodze taką
                              dyskusję rozpoczeły, że pogubiłam się która gdzie mieszka i jakie ma poglądy.
                              Teraz już wiem i podzielam realny patriotyzm zawszew-w-drodze, a starsznie mnie
                              irytuje postawa niepytanej.
                              Ta twoja Ameryka to uroczy kraj, pełen matołków, dla których zmywanie naczyń i
                              jedzenie fasoli z puszki to szczy szczęścia. A jak się trafi jakich super
                              astronom czy wynalazca to będzie to POlak albo inny z Europy. Ale to wszystko
                              nic - z najwięszym przerażeniem czytam (w lokalnych kurierach hehehe)
                              o "wyzwoleńczych" najazdach wojsk amerykańskich na wszystkie możliwe kraje
                              (głównie arabskie). Pod pretestem likwidacji broni jądrowej kombinują jak
                              zdarnąć całą ropę tego świata. Nie wiem jak społeczeńtwo na to reaguje, ale
                              jeśli to pochwala to zgroza. Niestety my też bierzemy w tym udział, za co
                              czekały nas nieby jakieś profity, a staneło na gruszkach na wierzbie. Taki
                              wolny kraj, który wysyła swoje wojsko, żeby zabijać wielu niewinnych ludzi!!!

                              Może inne dziewczyny, które weszły naten wątek aby pogadać o kąpieli dzieci nie
                              chcą tego czytać, zakładam więc na forum prywatnym w grupie Społeczeństwo nowy
                              wątek na temat stereotypów Polska - USA i tam zapraszam. Chętnie się jeszcze
                              czegoś ciekawego dowiem.

                              I jeszcze jedno do niepytanej: co byś nie robila, zawsze w USA (jesli nie
                              dostaniesz Nobla czy czegoś podobnego - a z twoich postów wnioskuję, że raczej
                              nie) będzie Polaczkiem, o ktorym będą opowiadanie niewybedne dowcipy.
                              Gratuluję!
                              • jacha5 Re: Propozycja 09.06.06, 10:22
                                Forum na temat Poska-USA - stereotyp? zosłało założone w kategorii Polska i
                                swiat - zapraszam koleżanki i pozdrawiam
                              • niepytana Re: Propozycja 09.06.06, 15:10
                                Amerykanie poszli do Iraqu bo profit - ropa. Polacy poszli do Iraqu rowniez bo
                                mial byc profit - nie wiem jaki, zniesienie wiz i export bezrobocia?
                                hehehehehe. Sama zes sobie tu przyfrandzolila hehehehe. Roznica taka ze
                                Amerykanow bylo stac na taka wyprawe, a Polacy zobaczyli ze konia podkuwali i
                                sami giry podstawiaja. A matolki, zmywanie naczyn i fasola z puszki sa
                                zarezerwowane dla waszych 'magystrow' na przeterminowanych wizach hehehehehe.
                                Wiecej juz z toba nie pisze, bo najbardziej lsnisz odpornoscia na wiedze z tego
                                towarzycha.
                                • jacha5 Re: Propozycja 09.06.06, 15:36
                                  Na temat mojej odpornosci na wiedzę pogadamy jak nauczysz się pisać po polsku!

                                  A w temacie zniesienia wiz - mam to gdzieś! Nie musisz się obawiać, nie mam
                                  zamiaru ganiac za pracą w US. W Polsce mam dobrą pracę, starcza mi na życie,
                                  wakacje i samochów. Mój mąż ma wizę do US na 10 lat ale jakoś nas tam nie
                                  ciągnie. Jeśli tobie tam dobrze to świetnie, ale bądź łaskawa nie wyzywać
                                  Polaków od buraków, bo sama jesteś Polką, czy ci się to podoba czy nie (co masz
                                  w papierać to nie ma znaczenia).
                                  Po naszej obecności w Iraku miały być super kontrakty dotyczące odbudowy Iraku,
                                  a co wyszło? Jak zwykle nic! Naiwny ten nasz rząd, że tak dał się zrobić w
                                  kuku. Ale czego mozna było się spodziewać po narodzie, który rozpętał kolejną
                                  wojnę z powodów innych niż podane do publicznej wiadomości (chodzi o kasę,
                                  przetestowanie nowej broni, ropę - standard do którego powinnaś się
                                  przyzwyczaić). Polaków w Iraku ratuje to, że nie strzelają do ludności
                                  cywilnej. Władzy amerykańskiej natomiast nic nie tłumaczym, a to wszystko zeby
                                  niby wyzolić uciśnionych - SŁABO SIĘ ROBI!
                            • zawsze-w-drodze Re: ??? 09.06.06, 10:29
                              1. Ja o wzroście gospodarczym i wskaźnikach inflacji - ty o korupcji... Ja
                              przykład - realny zrasztą - Irlandii - zechciej proszę porównać wskaźniki
                              Polski dzisiejszej i Irlandii z początku lat 90' - ty o Lesotho, ja o realnej
                              perspektywie dogonienia Europy w ciągu kilkunastu lat (właśnie tej przeciętnej -
                              nikt nie mówi o bogatych Niemczech) wynikającym z prostych obliczeń
                              ekonomicznych (na bok kultura i podstawowa wiedza humanistyczna - ekonomii trż
                              w tym najlepszym na świecie państwei nie uczą klasy średniej?) ty o jakiś 60
                              latach - no i kto tu wciąż operuje stereotypem?
                              2. Powtarzam jak do pięciolatka - tak podobają mi się niektóre rozwiązania
                              amerykańskie - a przede wszystkim podatki smile, nie nie podobają mi się inne
                              rozwiązania amerykańskie i te krytykuję - podobnie jak rozwiązania polskie,
                              brytyjskie, włoskie czy serbsko-chorwackie.
                              3. Stereotyp Polaka w Londynie który próbujesz nam wcisnąć jako model
                              obowiązujący jest rónie prawdziwy jak stereotyp amerykanina nieuka... Przyjmij
                              proszę do wiadomośći, że np. w londyńskim City pracuje kilkutysięczna rzesza
                              wysoko opłacanych specjalistów od bankowości zrzeszonych w Polish City Club.
                              4. Takie potępianie w czambuł (uwaga trudne słowo) kraju przodków (przykre te
                              dzikie pola - pamiętasz może Kane i Abel Archera? A może o Jeffrey'u Archerze
                              też nie słyszałaś?) i wychwalanie pod niebiosa obecnej ojczyzny po pierwsze źle
                              jest widziane nawet wśród rdzennych mieszkańców a po drugie z daleka pachnie
                              neofitą...
                              • zawsze-w-drodze Re: ??? 09.06.06, 10:47
                                Ach i jeszcze jedno - przepraszam, w pracy staram się pisać możliwie szybko i
                                zwięźle więc czasem o czymś zapominam - wyobraź sobie, że wspmniani młodzi
                                doskonale wykształceni finansiści z City nie tylko nie wstydzą się swojego
                                pochodzenie ale wręcz są z niego dumni - podobne kluby działają w Brukseli,
                                Berlinie i Dublinie - przynajmniej o tych wiem na pewno. Może ci, którym się
                                udało nie starają się być bardziej papiescy od papieża - nie muszą leczyć
                                własnych kompleksów... I pamiętają, że Polska to nie tylko pijany pracujący na
                                czarno budowlaniec ale także Aleksander Wolszczan czy ów emigrant, który w tym
                                roku wygrał konkurs na amerykański wynalazek roku (nazwiska nie pomnę
                                przepraszam) - żeby operować li tylko przykładami z najbliższego Ci
                                amerykańskiego podwórka...
            • izamoyska Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 07.06.06, 21:07
              moze isc na basen i chodzi, ale przebiera sie osobno. tak abstrahujac,
              amerykanie bardzo sobie samodzielnosc i prywatnosc cenia, mysle ze z tego
              wlasnie powodu, takie sa granice wieku dla wspolnego przebierania. podobnie jak
              korzystanie z toalety. nie wiem jak jest teraz w polsce pod tym wzgledem, ale
              tutaj piecioletni chlopiec nie moze wchodzic do damskiej ubikacji. (nie
              powinien, moze tak to lepiej ujme), ale gdy jestesmy w sklepie,dla swojego
              swietego spokoju, zabieram go do damskiej wink nie mniej jednak, juz sie przed
              takimi praktykami buntuje, czyli cos jest na rzeczy wink
    • cukiereczek82 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 06.06.06, 19:31
      cóż... Po pierwsze uważam, ze dziecko mozma myc do 5-6 roku życia..

      Dziecko 6 letnie juz SAMO powinno potrafic się umyc..
      Oczywiście jak najbardziej wskazana pomoc przy myciu pleców, spłukiwaniu
      szamponu z głowy, wyjściu z wanny (żeby nie zrobiło sobie krzywdy), udzielanie
      wskazówek co umyc (dzieci częśto nie pamiętają).

      Nie możemy ciągle dziecka wyręczać. Musi uczyć się samodzielności.

      Co do ojców..myślę, ze to zalezy od samego dziecka (czy mu to nie przeszkadza),
      od ojca, w ogóle od jakis tam osobistych ustalen w rodzinie. Tylko mycie
      całości ciała, a okolic intymnych to w pewnym sensie różne sprawy..
      I powiedzmy ojciec moze myc 5 latkę, ale sama powinna się podmyc itp.
      • dj73 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 07.06.06, 15:45
        Ja mam dzis córkę (2,7m)i duzo bym dala aby myl ja tata. Mój ojciec pływal i
        gdy byl w domu zawsze robil sie klimat tabu, gdy go nie bylo w domu razem z
        mama i młodszym bratem siedzielismy w jednej wannie, do czasu aż się juz w
        trójkę w niej nie miescilismy, później jedno sie kąpalo, a dwoje siedzialo na
        podlodze i gadalo ( z tego powodu do dzis twierdze ze lazienka powinna byc
        salonem). Mysle ze jest to fantastyczny sposob na więzi rodzinne. Jesli matka
        boi sie o dziecko, to zawsze moze byc przy kapieli, jako osoba trzecia np. pod
        pretekstem posprzatania na półce itp. Ale mysle ze nie wolno oddzielac ojca
        dlatego ze sa faceci pedofile. Uczyc dziecko tego co to dotyk rodzicielski , i
        wyraznie zaznaczac innosc dotyku obcych. Mysle ze myc, do czasu, az samo
        dziecko zrezygnuje, predzej czy pozniej "wyrzuci za drzwi" ojca jak i matke,
        czy to z powodu zawstydzenia ( choc to nie powinno nastapic pomiedzy członkami
        rodziny)lub samodzielnosci itp.
        Dla przykladu mój brat w wieku lat 10 zarazil sie na basenie, dostał potwornego
        uczulenia, które skonczylo sie operacją i miesiecznym zakladaniem opatrunków
        pomiedzy nogami. Przepradszam, ale Tata w rejsie ,kto zmieniałby mu opatrunki
        gdyby w wieku 7 lat zaczął się wstydzic mamy.
        Nie przesadzajmy. oczywiscie nalezy uwazac na wiele rzeczy, ale nie oraniczajmy
        naturalnych(! bezpiecznych oczywiscie) kontaktów w rodzinie.
        • landrynka25 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 08.06.06, 09:59
          U mnie tez do pewnego momentu odchodzily zbiorowe kapiele.Ja z synkiem,czy maz
          z nim.I bylo milo az weszlam kiedys do lazienki i zobaczylam,ze maz ma wzwod.Nic
          nie powiedzialam.To pewnie bylo zupelnie niewinne,nigdy potem a nie ukrywam
          obserwowalam nic podejrzanego nie zauwazylam,maz jest najlepszym ojcem, bardzo
          oddanym.Ale wtedy mialam straszna gule i sie przestraszylam.
          Tez uwazam,ze pięc lat i starczy mycia dziecka. Potem moze samo.Strzezonego pan
          B. strzeze.
          Dziecko powinno byc przyzwyczajone,ze czesci intymne są intymne.Poza tym
          nikt tak naprawde nie wie co drzemie w nim samym lub w drugim czlowieku.Cos,co
          sie budzi gdy sa sprzyjające okolicznosci.
          • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 08.06.06, 17:29
            Zgadzam się z landrynką.
            Dodam jeszcze coś - mąż to obcy czlowiek, nie oszukujmy się! czy kobiety
            zdradzone przypuszczały, ze to nastąpi? ależ skąd, ich mąż był inny, lepszy, on
            by tego nie zrobił, a tu CIACH - zrobił! Nie mamy nigdy pewności co w człowieku
            drzemie. (mój oczywiście jest inny i tego ani tamtego nidy nie zrobi wink
            • groszekifasolka Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 08.06.06, 18:14
              a mnie szokuje fakt, ze ludzie maja taka obsesje na punkcie ciala i
              seksualnosci, ze tak naturalne czynnosci jak karmienie piersia, nagosc czy
              kapiel dziecka wzbudzaja taaaaaaaaaaakie kontrowersje.
              moja cora ma 5 lat, ucze ja samodzielnego mycia tak samo jak samodzielnego
              ubierania sie,przechodzenia przez ulice itp. i do glowy mi nie przyszlo ze moze
              byc cos niewlasciwego w kapaniu jej gdy jest taka potrzeba.czesto kapiemy sie
              wszyscy razem, czasem chodzimy nago po domu i nie uwazam zeby bylo w tym cos
              zlego.
              jezeli ktos sie boi pedofili to powinien uswiadamiac dziecko, szanowac jego
              prawo do intymnosci i nietykalnosci, nie zmuszac do calowania calego tabunu
              cioc, pozwalac dziecku wyrazac niechec do przytulancow i caluskow nawet w
              stosunku do najblizszych osob. to jest sposob na zapobieganie pedofilii a nie
              zakazywanie ojcu wykonywania jego naturalnych obowiazkow takich jak dbalosc o
              higiene.wiecej rozsadku i dystansu do goracych tematow prasowych zycze.
        • owocoskala Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 08.06.06, 19:23
          Uczyc dziecko tego co to dotyk rodzicielski , i
          > wyraznie zaznaczac innosc dotyku obcych.
          Hm szczerze mówiąc ja nie bardzo wiem co to takiego ten dotyk rodzicielski.
          A wiecie że pedofile uważają że nie robia nic złego. Oni po prostu "kochają
          dzieci" i okazują im to...Nie widzę powodów by ojciec palił się do podmywania 6
          letniej dziewczynki. Mój się nie pali. Takie dzieciaki śmigają już myszką na
          komputerze z biegłośnią której można pozazdrościć więc manualnie są świetne.
          Nie wiem czy paradowanie wszystkich członków rodziny nago jest do czegoś
          potrzebne w rodzinie i jakąż to szczególną więź ma się w ten sposób zadziergać.
          Jeśli nago w domu, to czemu nie na ulicy? Nie chciałabym żeby w damskiej
          łazience np. na wczasach pojawiał się nieoczekiwanie mężczyzna. Te cechy
          płciowe są z jakichś względów ukrywane w społeczeństwie.
          Osobiście u mnie w domu praktykowało się podział na płci pod wzledem ogladania
          się i też wyroslam "normalna". Jak ktos na kogo wpadl - to trudno ale żeby się
          afiszować po domu to dziwne.
          Szkoda że nie ma tu nikogo kto mieszka w Szwecji. Tam ponoć jest spory
          liberalizm pod tym względem. wink
    • moofka Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 09.06.06, 11:24
      ło matko
      niepytana znów szaleje smile
      o lesnych buraczkach polaczkach przelecialam pobieznie i widze ze jest
      a o smiertelnosci noworodkow juz bylo? czy ten argument trzyma jako "ta-dam"

      big_grin
      • nchyb Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 09.06.06, 11:37
        o śmiertelności na razie nie widziałam, za to o tym, ze sądzimy iż murzynów
        biją to już piała. I zastanawia się, czy PKB znamy. A jak my tu tylko barterem
        się posługujemy i nawet pojęcia pieniądza nie znamy, to skąd ci u nas jakowe
        PKB itp...
        Przy okazji, na giełdzie to my tylko nuraczki wymineiamy... na
        ziemniaczki ... smile
        • moofka Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 09.06.06, 11:45
          albo na kamyki łupane do walki ze stonką tongue_out

          na marginesie
          mieszkam w nieduzym miescie na zachodzie polski
          jest tu basen, a w nim przebieralnie rodzinne
          nie wiedzialam ze to amerykanski luksus tongue_out
          co jeszcze bardziej mi sie podoba, moge wejsc z młodym do damskiej i tez nikt
          mi zlego slowa nie powiedzial
          big_grin
          • niepytana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 09.06.06, 15:04
            No to juz bardziej na temat. Teraz postaraj sie byc obiektywna, moofka. Czy ja
            gdzies wysmazylam post w stylu "Bo u nas w Ameryce to som przebieralnie
            rodzinne a u was na dzikich polach nie ma"? Odpowiedz przebieralnie rodzinne
            zostala podana na post o "biednych amerykanskich dzieciach". To ze
            przebieralnie rodzinne to zaden powod do dumy, jest wyzej, jeszcze z wczoraj
            chyba. To jak wyzej pisalam NORMALNOSC, a nie luksus. Nic nie pisalam, bo nic
            nie wiedzialam na temat wystepowania takich przebieralni na polskich basenach.
            Nie ma? To zle. Sa? To bardzo dobrze. To moje zdanie na ten temat.
        • niepytana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 09.06.06, 14:53
          Czytaj dziewcze ze zrozumieniem. Nie zastanawiam sie czy PKB znacie. To wasz
          skrot, tyle ze nie bylam pewna czy cos nie przekrecilam. Ja zanm GDP, czego
          znowu wy kolezanko nie znacie i dlatego staralam sie uzyc waszego PKB. Widze ze
          czytasz powoli i z nieslychana uwaga ze sie takich detali doszukalas, jednak
          zrozumienia nawet przy powolnym czytaniu wciaz brak. No jak to jest.
          • nchyb Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 09.06.06, 16:14
            > Czytaj dziewcze ze zrozumieniem. Nie zastanawiam sie czy PKB znacie. To wasz
            > skrot, tyle ze nie bylam pewna czy cos nie przekrecilam.
            poweim tak, Twoje posty mnie podnudzają już, więc tylko rzuciłam okiem.
            Faktycznie, przyznaję, w piersi się bijąc, nie pytałaś, czy znamy, ale jaki ten
            skrót. Przyznaję, nie wynikało to z niezrozumienia tekstu, ale bardzo
            pobieznego na niego rzucenia okiem. Punkt dla Ciebie...

            Ale:
            > skrot, tyle ze nie bylam pewna czy cos nie przekrecilam. Ja zanm GDP, czego
            > znowu wy kolezanko nie znacie
            znamy, znamy, wcale nie gorzej niż Wy koleżanko (to per Wy do mnie stosujesz
            może dlatego, że wyczytałaś w Waszych lokalnych skandalach, że my ciągle za
            komuną i Towarzyszami tęsknimy?). Na ekonomi nas uczyli... I ekonomii
            kapitalizmu też. Nie tylko sojalistyczna gospodarka u nas kwitnie...
      • niepytana Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 09.06.06, 14:58
        Tak i bede szalala. Zawsze jak mi buraczki polskie beda brednie typu "W USA to
        kobiety ktore dlugo piersia karmia sa karane za molestowanie wlasnych dzieci"
        wypisywac. Odczep ze sie kobieto w koncu od tej umieralnosci noworodkow.
        Przeciez juz Ci tlumaczylam ze jest prawie taka sama, a podalam ja bo
        jakas 'pani nauczycielka' miala obawy co do otylosci i zdrowia Amerykanow.
        Powtarzam, ja nie rzucam statystykami ni w 5 ni w 9. Co Cie ta umieralnosc
        noworodkow tak boli?
        • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 09.06.06, 15:37
          Mnie osobiście umieralność noworodków bardzo boli, szkoda, że ciebie nie
    • tango45 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 11.06.06, 04:49
      jacha5 napisała:

      > Interesuje mnie wasze zdanie na temat kąpieli dziewczynek przez ojców. W
      > większości domów kąpaniem dzieci (oczywiście dziewczynek też) zajmuje się
      > ojciec. Kiedy powinien przestać to robić a jego miejsce powinna zająć matka
      > (np przy pomocy w wycieraniu czy ubieraniu).
      To znow ten pedofil, ta ku.., ta gnida ktora rgrasuje na tym forum sie
      odezwal. Teraz zmienia nicki bo "ascon" juz stalo sie podejrzane. Dziewczyny
      zrobcie cos zgloscie go na policje nie czekajcie na tragedie. Ja mieszkam za
      daleko by tym sie zajac.
      • moofka Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 11.06.06, 09:37

        ło matko
        a to nie ten od dwulatka pieszczacego stopy babci?
      • jacha5 Re: Kąpiel dziewczynki - do jakiego wieku? 12.06.06, 09:33
        tango45 napisała:


        > To znow ten pedofil, ta ku.., ta gnida ktora rgrasuje na tym forum sie
        > odezwal. Teraz zmienia nicki bo "ascon" juz stalo sie podejrzane. Dziewczyny
        > zrobcie cos zgloscie go na policje nie czekajcie na tragedie. Ja mieszkam za
        > daleko by tym sie zajac.

        Pogmatwało Cię?!
        Może na forum jakiś pedofil grasuje.
        Ja prosiłam o ponie ponieważ (tak jak pisałam wcześniej) byłam świadkiem
        sytuacji, w której ojciec kapiał 7 letnią dziewczynkę i uważałam, że nie
        powinien tego robić.
        Poczytaj inne moje posty, odpowiedzi na temat porodu, wali z chorobami skóry u
        córki itp i zweryfikuj swoje chore zdanie.
      • mallard Tango! 23.08.06, 10:42
        Stojąc na prostych nogach pochyl tułów do przodu tak, aby był równoległy do
        podłoża. Następnie opuść ręce swobodnie w dół. Kiedy to zrobisz, ugnij nogi w
        kolanach jak do przysiadu i wyskocz energicznie w górę jak najwyżej, wydając
        przy tym głośne "beee!"

        Na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc!

        Aha! Jest to tzw. "wywalanie baranka" smile

        Pozdro!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja