na ile samodzielne są wasze 7 latki ?

03.06.06, 21:01
chodzi mi o takie podstawowe czynności typu:
-samodzielne przebywanie na podwórku
-zrobienie drobnego zakupu w osiedlowym spożywczaku
-pozostanie w domu bez rodziców
-kąpiel
-powrót ze szkoły
-itp.
Trzęsiecie się nad swoimi dziećmi czy raczej motywujecie je do działania.
    • mysz56 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 03.06.06, 23:06
      wyznaje zasade ,,samodzielnosci kontrolowanej,,tzn corka byla 2 razy w
      osiedlowym sklepiku gdyz bardzo chciala -ja natomiast niezauwazona szlam za
      nia,wychodzi sama na dwor lecz mieszkamy na osiedu zamknietym, ale i tak patrze
      z okna natomiast sama sie kapie i wynosi smieci ,w domu sama nie zostaje
    • maksimum Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 04.06.06, 00:02
      2.3.4.5.sebo napisała:

      > chodzi mi o takie podstawowe czynności typu:
      > -samodzielne przebywanie na podwórku
      > -zrobienie drobnego zakupu w osiedlowym spożywczaku
      > -pozostanie w domu bez rodziców
      > -kąpiel
      > -powrót ze szkoły
      > -itp.
      > Trzęsiecie się nad swoimi dziećmi czy raczej motywujecie je do działania.

      Tak!!
      A pozniej rzewnie placzemy ,jak sie cos stanie.

      To jest uzaleznione od lokalnego prawa.
      Domyslam sie,ze w Polsce takiego nie ma wzgledem dzieci.
      W USA samodzielne przebywanie w domu lub na dworzu jest dozwolone od 12 roku
      zycia.
      Do szkoly i ze szkoly mozna chodzic od 10 roku zycia za pisemnym pozwoleniem
      rodzicow,mlodszych dzieci szkola nie wypusci jak rodzica nie ma pod szkola.
      • iwpal Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 04.06.06, 00:52
        >maksimum napisał: To jest uzaleznione od lokalnego prawa.
        > Domyslam sie,ze w Polsce takiego nie ma wzgledem dzieci.<
        Jest prawo, takze w Polsce, nie moge znależć odpowiedniego kodeksu,ale
        zobacznie tu www.nieuciekaj.pl/imddz2003.html
        • magdalena18 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 04.06.06, 03:14
          No właśnie jest taki przepis teoretycznie, ale czy jest to prawo zwyczajowe czy
          są jakieś regulacje prawne w tym zakresie? Bo jesli sa to jakim prawem dzieci
          poniżej 10-go roku są w Polsce wypuszczane bez opieki, a że są to wszyscy wiemy.
          I jakie grożą konsekwencje takiego zdarzenia wobec szkoły i wobec rodziców.
          • maksimum Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 04.06.06, 06:00
            magdalena18 napisała:

            > No właśnie jest taki przepis teoretycznie, ale czy jest to prawo zwyczajowe
            czy
            > są jakieś regulacje prawne w tym zakresie? Bo jesli sa to jakim prawem dzieci
            > poniżej 10-go roku są w Polsce wypuszczane bez opieki, a że są to wszyscy
            wiemy.
            > I jakie grożą konsekwencje takiego zdarzenia wobec szkoły i wobec rodziców.

            Zadnych konsekwencji!
            Generalnie mowiac,w Polsce panuje bezprawie.
            Nic dziwnego,ze w Polsce jest przestepczosc duzo wyzsza niz w USA,choc w USA
            niemal kazdy ma bron palna.
            • maksimum W USA nauka w szkole zaczyna sie od ............ 04.06.06, 06:14
              "Do dziesiątego roku życia dziecko nie powinno samo zostawać w domu. Trochę
              starsze może zostać, ale NA KRÓTKO i pod warunkiem, że wie, gdzie są rodzice,
              zna do nich numer telefonu i potrafi zadzwonić."

              Jak mozna pisac prawo,ze "moze zostac samo na KROTKO i pod warunkiem"??????
              Dla jednego krotko znaczy 2 minuty,bo w tym czasie gaz moze wybuchnac,a dla
              drugiego krotko oznacza 40 minut.
              Nie robmy z opieki nad polskim dzieckim ,polskiego dziadowstwa.

              "Dziecko NAJWCZEŚNIEJ JAK TO MOŻLIWE zna nie tylko swoje imię, ale również
              nazwisko. Potrafi się przedstawić. Wie, jak się nazywają jego rodzice (lub inni
              opiekunowie) i zna nazwę miejscowości, w której mieszka."

              Kolejny polski horseshit.("NAJWCZESNIEJ JAK TO MOZLIWE").

              W Stanach w pierwszej klasie(6 lat) dziecko musi znac swoje imie,nazwisko,adres
              i telefon i uczy sie tego do skutku,az wyrecytuje na pamiec bezblednie.
              Od pierwszej klasy szkola jest obowiazkowa,bo jak sie posle do pre-K w wieku 4
              lat,to juz wtedy ucza recytowania tych wszystkich wiadomosci.
              Od tego sie nauka w szkole zaczyna.

              P.S. Niech mnie jeszcze ktos napisze jaki to wysoki poziom nauczania jest w
              polskich szkolach-please!!!




              • anisr Re: W USA nauka w szkole zaczyna sie od ......... 04.06.06, 13:16
                He he-moja Olga w maluchach-a więc w wieku 3 lat była przepytywana ze
                znajomosci imienia i nazwiskawink
                a co do meritum-ja jestem bardzo liberalna-tzn-zdarza mi się zostawiać Olgasama
                w domu (nnno...niezupełnie sama bo ze spiącym po pracy tata) na parę minut,
                chodzi do warzywniaka pod domem na drobne zakupy, wychodzi sama zpsem-ale do
                ogrodu i pod dom.Na podwórku sama nie jest-nie mamay takowego a do parku bym
                jej nie puściła, za to w ogrodzie często sama siedzismileKapie sie też sama, robi
                sobie śniadanie i takie tam...
                Do szkoły dopiero idzie ale na pewno prze pierwsze pół roku nie będzie tam sama
                chodzić, mimo,że szkoła blisko.
              • 2.3.4.5.sebo Re: W USA nauka w szkole zaczyna sie od ......... 04.06.06, 13:28
                Jestem zdziwiona waszymi opiniami ale pozytywnie.Mam 2 synów 3l. i 7l. i wśród
                znajomych uchodzę za przewrażliwioną matkę.Nigdy nie zostawiam dzieci samych w
                domu czy na dworze.Mieszkam w małym mieście i u nas nawet czterolatki potrafią
                same biegać po całym osiedlu czy maszerować do sklepu po loda.Spotykam się z
                opiniami że wychowam synów na nieporadnych bo w dzisiejszych czasach trzeba od
                małego umieć sobie radzić.Wolę jednak być nadopiekuńcza niż potem płakać że coś
                złego przytrafiło się mojemu dziecku.Pozdrawiam i dziękuję za opinie.
              • judytak Re: W USA nauka w szkole zaczyna sie od ......... 04.06.06, 16:15
                właściwie, to o co ci chodzi?
                to, co cytujesz, nie jest żadnym przepisem prawnym, tylko poradą specjalisty
                (psychologa? pedagoga?)

                w polsce prawo stanowi, że dziecko może samo przebywać (w domu, na ulicy) po
                skończeniu 7 lat

                odpowiednio do tego w tzw. zerówkach (dzieci 6-letnie) dzieci są obowiązkowo
                odbierane, w klasach 1-3 (dzieci w wieku 7-10 lat) szkoły na ogół wymagają
                pisemnej deklaracji rodzica, jak ma być z konkretnym dzieckiem (jest odbierane,
                wraca samo do domu, idzie na świetlicę), od czwartej klasy szkoła się o takie
                sprawy nie pyta

                pozdrawiam
                Judyta
                • iwpal Re: W USA nauka w szkole zaczyna sie od ......... 04.06.06, 18:40
                  >judytak napisała:
                  > w polsce prawo stanowi, że dziecko może samo przebywać (w domu, na ulicy) po
                  > skończeniu 7 lat<
                  Próbuje znaleźć w przepisach granice wiekowe, ale nie mogę znaleźć, zacytuj
                  coś, jeżli możesz, bo ja na konferencji organizowanej przez KOmitet ochrony
                  Praw Dziecka słyszałam o granicy 11 lat.
                  • jaskolka.dymowka Re: W USA nauka w szkole zaczyna sie od ......... 07.06.06, 23:40
                    Nie ma regulacji dotyczącej przebywania w domu. Jest natomiast dotycząca
                    przebywania na ulicy, właśnie z granicą siedmiu lat:

                    Kodeks wykroczeń:
                    Art. 89. Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnimi do lat 7,
                    dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach
                    pojazdu szynowego,
                    podlega karze grzywny albo karze nagany.

                    A w odpowiedzi na pytanie autorki wątku: moje dziewczyny (obecnie druga i piąta
                    klasa) w wieku siedmiu lat same chodziły do szkoły i wracały z niej, czekając
                    na mnie w domu lub na podwórku około dwóch - trzech godzin. Na podwórku były
                    same w wieku czterech - pięciu lat, ale pod moją kontrolą z okna. Mniej więcej
                    w tym samym wieku były na jakieś 15-20 minut zostawiane w domu same.
                    • jaskolka.dymowka Re: W USA nauka w szkole zaczyna sie od ......... 07.06.06, 23:45
                      Aha, pozostałe kwestie:
                      Do sklepu same gdzieś w pierwszej klasie.
                      Kąpiel, tzn. prysznic samodzielny - w zerówce, z tym, że młodszej do tej pory
                      pomagam przy myciu głowy.
                      No i... raczej się nie trzęsęsmile
    • jola_ep Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 04.06.06, 13:54
      > -samodzielne przebywanie na podwórku

      Tak - ale ze starszą siostrą. Albo z kolegą. Podwórko osiedlowe, ale ogrodzone.

      > -zrobienie drobnego zakupu w osiedlowym spożywczaku

      Nie.

      > -pozostanie w domu bez rodziców

      Nie. Starsza córka pierwszy została (na godzinę, dwie) jak była w czwartej klasie. Ale wtedy często dzwoniłam. No i za ścianą była zaprzyjaźniona sąsiadka.

      > -kąpiel

      Od dawien dawna. Tylko od czasu do czasu kontroluję, czy się odmył wink Robi też sam kanapki (wędlina, chleb pokrojne) odkąd ukończył 5 lat.

      > -powrót ze szkoły

      Może jak będzie w czwartej klasie. Tak było w przypadku jego starszej siostry. Tu dużo zależy od trasy powrotu.

      Pozdrawiam
      Jola
      • matenka1 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 04.06.06, 14:03
        moje siedmiolatki:
        sporadycznie chodzą do sklepu, ale jest blisko i nie przechodzą przez ulicę.
        Na dwór, do szkoły, ze szkoły chodzą ze mną.
        Znają swoje dane i telefony komórkowe do rodziców. Z tych wiadomości są często
        przez nas odpytywane. Kiedy jedno z moich dzieci "oddaliło się" w markecie
        natychmiast dobry człowiek zadzwonił do mnie, bo synek o to poprosił.
        oczywiście, to nie jest powód do dumy , bo nie mogę sobie darować, że doszło do
        takiej sytuacji, ale strach pomyśleć gdyby nie znał numeru telefonu...
      • matenka1 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 04.06.06, 14:04
        a i oczywiście nigdy nie zostają same w domu, nawet na sekundę
        • owocoskala Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 04.06.06, 14:35
          W Polsce jest straszna przepaść pod tym względem między wsią a miastem. Na wsi
          trzylatki latają w gromadzie po wsi. Oczywicie ile jest wypadków tam - wiadomo.
          W mieście moja koleżanka zatrudniała ninię do 12 latki. Ja się trzęsę nad swoją
          6,5 latką jak galareta. Czasami zostawiam ją na 10 minut w domu, jak muszę iść
          po lekarstwo a ona jest chora itp. Nie wypożyczam jej nawet jako towarzystwo
          dla innych dzieci z rodzicami np. siostrze, kiedy idą gdzieś.
          • karina62 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 07.06.06, 21:16
            Ja mieszkam wlasnie na wsi. Zaprowadzam corke do przedszkola i odprowadzam. Na
            podworku bawi sie sama ale ma kategoryczny zakaz nawet lapania klamki od bramy.
            Poza teren podworka wychodzi tylko z kims doroslym takze o zadnych zakupach nie
            ma mowy. Nigdy nie zostawiam jej samej (chyba tylko w okresie zimowym gdy musze
            zejsc do piwnicy zrobic ogien w centralnym). Dodam, ze corka ma w tej chwili 6
            lat a ja wcale nie uwazam sie za nadopiekuncza mamusie. Corka to prawdziwy "zywiol"
            Po prostu robie to co do mnie nalezy.
          • lola211 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 12.06.06, 10:32
            Nie wypożyczam jej nawet jako towarzystwo
            > dla innych dzieci z rodzicami np. siostrze, kiedy idą gdzieś.

            Nie ufasz siostrze?
            Ja swoja zostawiam pod opieka doroslego- brata, babci, kuzynki czy wreszcie
            matki ktorejs z kolezanek.Inaczej dziecko non stop siedzialoby samo w domu, bo
            nie mam kiedy z nia isc do parku czy na podwórko w tygodniu.Szkoda dziecka.
    • gazunia Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 04.06.06, 18:25
      Na podwórko chodzi sama ale jest w zasięgu wzroku, jeżeli na rolki lub rower
      to w towarzystwie 12-letniej koleżanki
      Drobne zakupy robi, bo nie ma po drodze ruchliwej ulicy
      W domu jak trzeba zostaje sama, ale ja pracuję 50 m od domu, poza tym są
      uczynni sąsiedzi
      Kąpie się sama
      Ze szkoły wracac sama nie może, bo musiałabym jechać tramwajem, wprawdzie dwa
      przystanki, ale po drodze są ruchliwe ulice.
      Generalnie jest bardzo samodzielna.
    • mika_p Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 05.06.06, 01:11
      > -samodzielne przebywanie na podwórku

      Pod koniec ósmego roku życia, w II półroczu I klasy - meldunek w domu co pół
      godziny.

      > -zrobienie drobnego zakupu w osiedlowym spożywczaku

      Mniej więcej w wieku 6 lat, na pewno nieskonczone 7 miał, po raz pierwszy. Nie
      ma po drodze żadnej jezdni, był śledzony z okna.

      > -pozostanie w domu bez rodziców

      Na kilka minut, wyglądając przez okno na tatę idącego do tegoż samego sklepiku
      co wyżej - już w wieku 5-6 lat. Na kilkadziesiat minut w okolicach 8. urodzin.

      > -kąpiel

      Pomoc przy wejsciu i wyjsciu z wanny (jest wysoka), obowiązkowy meldunek co
      kilka chwil. Poza tym jest w łazience sam.

      > -powrót ze szkoły

      Od pierwszych tygodni I klasy, tylko w pierwsze dni był odbierany. NIe ma
      żadnej jezdni po drodze.

      > -itp.
      • tolka11 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 05.06.06, 19:56
        Stosuję zasadę ograniczonego zaufania: do sklepu sama, na dwór z przyjaciółką
        [na plac zabaw pod oknem babci]często z tatą i młodszym bratem, sami nie
        zostają [córa 7 lat, syn 3 lata]. Do i ze szkoły tylko pod opieką dorosłego,
        ulica , którą przechodzi jest drogą dojazdową do autostrady i tiry mkną za nic
        mając światła i ludzi. Jakoś pomału tej samodzielności uczyć trzeba.
    • a.g.r.e.s.t Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 07.06.06, 23:26
      A jak Wy byłyście małe, to też tak Was pilnowano? Zdziwiło mnie trochę to, co
      tu czytam, bo ja jako 6-latek na pewno wychodziłam sama na dwór, jako uczennica
      1. klasy - nawet na wiele godzin i to wcale nie pod samym oknem. Nie było wtedy
      osiedli zamkniętych. Stanowiło dla mnie oczywistość, że dzieci bawią się na
      podwórku bez opieki dorosłych. Nie przypominam sobie zadnych wypadków. Wydaje
      mi się, że ciągła obserwacja przez dorosłych źle wpływa na rozwój emocjonalny i
      społeczny.
      • default Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 08.06.06, 09:45
        No właśnie o tym samym pomyślałam. Ja od pierwszej klasy chodziłam do i ze
        szkoły sama, a nie było to zbyt blisko i z przechodzeniem przez kilka ulic. I
        pamiętam, że wracałam zawsze okrężną drogą bo do domu mi się nie śpieszyło -
        rodziców i tak nie było. Wychodzili do pracy przede mną, zostawiając mi
        kanapki, a wracali sporo po moim powrocie ze szkoły. I jakoś było. Co prawda
        moja córka już tak nie miała - rano po drodze do pracy podrzucałam ją do
        szkoły, po szkole szła na obiad do babci i potem do domu, gdzie czekała na
        mnie. Czasem czekała u babci i zabierałam ją wracając, ale często nudziło się
        jej u babci i wracała sama. Przez ulicę i przez park. Sama w domu zostawała
        właściwie też od ok. 7 lat, tzn. wcześniej na krótko a od 7-8 lat to także np.
        na cały wieczór, kiedy szliśmy do kina czy na imprezę. Albo nawet na cały
        dzień, kiedy była np. lekko podziębiona, a ja nie mogłam nie iść do pracy.
        Wtedy na ogół zaglądał do niej na chwilę dziadek, ale ona i tak wolała być
        sama. Oczywiście były to przypadki sporadyczne. A od jakiegoś 9 roku życia w
        ogóle przestała chodzić na obiady do babci, wracała prosto do domu, wychodziła
        z psami na spacer, odgrzewała sobie obiad.
        No i jak czytam Wasze wypowiedzi, to czuję się wyrodną matką....
    • basiamroz5 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 09.06.06, 18:07
      Cześć! Tu Baśka, mama osmiolatki. Maja nie kuma za bardzo jeśli chodzi o
      pieniądze, sama ze szkoły nie wraca, bo nawet ustawa na to nie pozwala, umyć,
      rozebrać i ubrać się potrafi, chodzi na podwórko, ale za każdym razem mówię jej
      litanię o obcych, żeby uważała na samochody i żebym ją widziała. Nie jest źle,
      ale nasza córka to mała ciapka. Trudno. Czasem staram się ją wypuścić na
      głęboką wodę, pare razy została w dzień sama i trzy razy w nocy, ale sobie
      poradziła. Wszystko w swoim czasie.
    • cukiereczek82 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 12.06.06, 10:05
      cóż.. widać, ze dziś dzieciaki są bardziej ograniczone przez rodziców niż to
      było 15 lat temu..

      -Ja w tym wieku sama przebywalam na dworze (tzn. z młodszą o 2 lata siostrą,
      koleżankami i kolegami z podwórka własnie w tym wieku 5-8 lat),nie do
      pomyślenia było, by ktoś wyszedł z rodzicami (był taki jeden, co to zawsze z
      mamusią, życia nie miał)
      -sama chodzilam do szkoły i ze szkoły (jak 95% klasy).
      -po powrocie robiłam sobie jedzenie (bardzo lubilam sama sobie szykowac
      kanapki)

      W ogóle wydaje mi się, że byłam samodzilna.. jak teraz patrzę na dzieci, to
      trochę mnie przeraża ta nadopiekuńczośc matek..

      Byłam na praktykach w szkole podstawowej i te tabuny rodziców odprowadzających
      dzieci pod same drzwi klasy..
      Sama mam nadzieję, ze taka nie będę.. staram się w to wierzyć wink
      -bywałam sama lub z siostrą w domu
    • int1 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 12.06.06, 13:32
      mam 6latka, mieszkamy w podmiejskim osiedlu domków jednorodzinnych.
      Syn jest na ogrodzie (teren ogrodzony) często sam lub z kolegami, ale co jakiś
      czas ich *doglądam*.
      Sam zostaje najwyżej na 5 min jak ide do sklepu oddalonego o 60m, ale wie,
      czego W ZADNYM WYPADKU nie wolno mu rozbić.
      Nie puszczam go "na ulicę", gdzie niektóre dzieciaki latają (m.in. po
      niegokończonych budowach), bo rodzice nie wpuszczaja dzieci do swoich
      wypielęgnowanych ogródków,by czegoś nie zniszczyły, a i zbytnio nie maja tam co
      robić.
      Kąpiel - czuwam,żeby się nie utopił: ma się umyć, ja przychodzę i *dopracowuję*
      efekt końcowy smile
      ze szkoły będę musiała odbierać - nie ma u nas szkołysmile
      do spożywczego bym puściła (widze z okna, po tej samej stronie ulicy), ale nie
      chce iść.
      W centrum miasta (np. kamienice czy osiedla) bym nie puszczała na podwórko
      samego. To jest odpowiedzialnośc. A jak się coś stanie, to co powiesz: że
      oglądałas klan lub myłaś wanne 6 pięter wyżej?
      • pola.76 Re: na ile samodzielne są wasze 7 latki ? 12.06.06, 22:49
        nie pozwalam na wałęsanie sie po osiedlu, bawi się natomiast z dziecmi (3
        dziewczynki + jeden chłopiec) z bloku przed blokiem (ogrodzonym )i na
        sąsiedniej posesji nalezacej do plebaniismile- tez częsciowo ogrodzonej-tam jeździ
        rowerem.Wie, że absolutnie nie wolno mu wychodzić na jezdnię, wie, że nienalezy
        rozmawiac z neiznajomymi i brac czegokolwiek od nieznajomego, nawet jesli ten
        zna jego imię. Sam chodzi po drobne zakupy do sklepu (jakieś 30m) i to jest
        najdłuższy dystans, jaki pokonuje sam.I taki stan utrzymuje się odkąd mały
        skończył ok. 6 lat. Wiem, ze syn potrzebuje pewnej samodzielności i jest z
        niej dumny. To taka kontrolowana swoboda, ale daje zadowolenie obu stronomsmile
Pełna wersja