Rodzeństwo - problem

04.06.06, 11:09
Starszy synek ma prawie 5 lat , młodszy miesiąc. Starszay cały czas deklaruje
miłość do brata, chętnie pomaga i próbuje bawić się z nim, na pierwszy rzut
oka sielanka, ale...
No właśnie, coraz częściej zauważamy, że jest niedobry krzyczy zamiast mówić,
nie słucha, nie wymagamy od niego więcej niż do tej pory, więc wiemy, że to ta
sławetna zazdrość, ale jak tu teraz postępować.
Wczoraj miał po zabawie sprzątać zabawki, oczywiście zaczął się złościć, więc
mąż powiedział jaką karę poniesie jeśli nie będzie sprzątał. Odpowiedzią był
rozpaczliwy płacz i słowa które zabolały: bo Wy mnie już nie chcecie mieć.
Staraliśmy się mu to wytłumaczyć od razu, twierdzi że rozumie, ale osad
został. Dlatego mam pytanie do bardziej doświadczonych mam, co dalej, jak
postępować z nadwrażliwym pięciolatkiem, nie pozwalając mu na wszystko, żeby
odczuwał, że cały czas go kochamy i jest dla nas ważny, tak samo jak brat.
    • marki0 Re: Rodzeństwo - problem 04.06.06, 21:24
      u nas było podobnie i podobna różnica wieku.zaraz wkleje Ci co mi odpisywano.
      • marki0 Re: Rodzeństwo - problem 04.06.06, 21:29
        jak wasze czterolatki zareagowały na rodzeństwo? u mnie najpierw było ok a
        teraz czasem nie daję rady, mimo że pzry małej sprawuję prawie tylko funkcjee
        pielęgnacyjne niestety pojawiła się zazdrość. Jej raczej krzywdy nie robi ale
        lubi jej przekręcać główkę aby np na niego patrzyła, głaska niezbyt
        delikatnie/traktuje ją jak zabawkę bez większej miłości.Bawi się nią kiedy
        chce, a jak mu sie znudzi to ją porzuca. Nie wiem na ile ten jego dotyk jest
        delikatny ona co prawda się śmieje jak ją trzącha, ale jak ktoś z boku patrzy
        to aż wstrzymuje oddech ze strachu. Nie pomaga upominanie krzyczenie prośby.
        Raz jest bardzo kochany i grzeczny a potem pełen buntu. Wiem że mu ciężko ale
        dla mnie zrobił się niedobry, uparty, krnąbrny i zarozumiały. Nawet zaczął ze
        mną spać/a spał już sam od roku/. Nie chę aby czuł sie odrzucony i śpię z nimi
        obojga/mąż wyniósł się do drugiego pokoju.Do tego nie naje się sam, nie
        ubierze a w przedszkolu świetnie sobie z tym radzi. Mm zmuszać? Bł przemyślany
        klaps w tyłek, ale nie zadziałał, więc nie warto uważam. Teraz jesteśmy na
        etapie wychowania przez karę za złe zachowanie. A przeważnie takie jest jak
        ktoś przyjdzie /popisuje się, tata po mieszkaniu i się drze , śpiewa strasznie
        głośno, tuli zuzią tak że nie mogę na to patrzeć, skutecznie utrudnia nam
        rozmowę i wkółko chce coś powiedzieć. Słuchamy go oczywiście ale on gadał by
        bez kończ.Jest straszną gadułą!!!A nie mówił do 3 lat prawie wcale. Nie mogłam
        sie doczekać to teraz mam za swoje. sama nie wiem jak to nieposłuszeństwo
        tępić. Czytam tysiące mądrych książek, ale czsem już niewyrabiam i piję
        melisę/nic innego nie mogę bo karmię piersią/ Przepraszam za długi post ale
        nazbierało mi się przez te 4 miesiące. Dodam, że zawsze był żywym i pełnym
        enerii chłopcem i nie obce są mu ekscentrycne zachowania typu leżenie na
        betońie bo coś mu się nie podoba i wyje. kto opowie mi o swoich przejściach?


        • Re: 4 latka obdarowłam rodzeństwem-nie daję rady
        benitaa2 04.03.06, 08:33 + odpowiedz

        Twój 4 latek zdał sobie sprawę,że juz nie ma mamy tylko dla siebie-cwany jest.
        Ja drugiego synka ur. jak starszy miał 3 lata. Wszyscy mi mówili,że będzie
        zazdrosny i nie ma na to rady.Więc postanowiłam działac.był prezent od
        starszego synka dla niemowlaczka i odwrotnie,opowieści,że jak dzidziuś urosnie
        to będą sie razem bawić. A co do gości,piszesz,ze wtedy jest ciężko-ja
        porosiłam wszystkich,żeby najpierw witali się ze starszym zapytali sie co u
        niego słychac,a dopiero szli do dzidzi. Gdy coś chciał odemnie ,a ja byłam
        zajęta małym prosiłam go żeby mi pomugł bo bez niego sobie nie poradzę i
        podawał pieluszkę,kocyk,itd. a jeśli chodzi o te "delikatne" jego zabawy z
        siostrą to moze pokaż mu jego zdjecia jak byl malutki i opowiedz jaki to był
        kruchy i delikatny....i trzymaj się.Pozdrawiam i życzę wytrwałości.


        • Re: 4 latka obdarowłam rodzeństwem-nie daję rady
        marki0 04.03.06, 09:11 + odpowiedz

        droga koleżanko, ja już to wszystko przerobiłam. Goście jak przychodzili niby
        zobaczyć małą nigdy do niej najpierw nie biegli a rozmawiali wpierw z
        cCzarusiem, prezenty były dla obojga i to najpierw dostawał je Cezary a potem
        dopiero Zuzannka.Tak żle to zrobiło się ostatnio, bo jak była maleńka to nawet
        sam mi kazał najpierw zająść się nią, tzn nakarmić ją jak płakała, a on
        grzecznie mówił że poczeka/do była jego dobra wola/, zaglądał czy śpi itp. Ja
        staram się nie lecieć na każde jej zawołanie /zreszta ona jest bardzo kochana
        pogodna i spokojna na szczęście zresztą/ aby nie dokładać powodów do zazdrości,
        ale też staram sie w tym wszystkim zachować umiar aby nie przedobrzyć w żadną ze
        stron. On też mi pomaga i robi to nawet dość chętnie, ale np jak ją dotyka nie
        zdaje sobie sprawy że ją np przygniata łokcięm więc gdy zwracam uwagę to tak
        jakby się w nim coś buntowało i dopiero przestaje jak ja się w końcu zamknę.
        Wiesz wszystko na opak zauważyłam. W końcu wzięłam sie na sposób i mówiłam tkst
        typu: ale wiesz, mocno kręć jej główką, wiesz taż żeby ja bolało. Wtedy on
        stawał jak wryty i jego dotyk robił się nagle dużo delikatniejszy.Wiesz wszystko
        na odwrót niż ja chcę. Wiesz ja miałam trudną ciąże bo miałam cholestaze i
        musiałam sie oszczędzać ale nie było dnia abyśmy się nie bawili i nie
        spacerowali/jest bardzo żywy i siedzenie w domu to wręcz dla niego kara/ a potem
        ostatni miesiac spędziłam w szpitalu i chociaz na ten okres wprowadziła się do
        nas teściowa/opiekowała się nim całe dwa lata jak ja pracowałam i jest dla niego
        najkochańsza, nawet ostatnio stwierdził, że bardziej niż mama, co mnie
        zabolałoa, no ale to przecież dziecko/ więc może to za dużo jak na tekiego
        malucha. Choć mąż mówił że był bardzo dzielny. Odwiedzał mnie w szpitalu i umiał
        wychodić bez płaczu, raz mu sie tylko zdarzyło. Sądzę że to minie jak ona
        podrośnie. Ale zdziwiło mnie że jak przyjechała koleżanka z rocznym dzieckiem to
        też tą małatak strasznie tulił jak żuzkę.


        • Re: 4 latka obdarowłam rodzeństwem-nie daję rady
        sion2 04.03.06, 11:15 + odpowiedz

        Ja się wypowiem tylko w kwestii "targania siostry" smile.
        No więc jako przedszkolanka nasłuchałam się od rodziców co też starszaki
        potrafią robić z niemowlętami.
        Generalnie jeśli dziecko wprost nie bije, nie kopie czy rzuca się agreswynie w
        emocjach na rodzieństwo, nie "majstruje" przy młodszym z jakimś narzędziem czy
        zabawką w ręku - wszystko jest ok.

        Bo takie małe dziecko d0 5 lat mniej więcej, ono nie zdaje sobie sprawy i nie
        rozróznia dotyku łagodnego od nieprzyjemnego. On najprawdopodibniej nie robi źle
        siostrze specjalnie, czego dowodem jest jej zadowolenie. Jedna matka opowiadała
        mi że jej 3 letnie córeczka w taki sposób bawi się młodszą siostrą -
        niemowlakiem, że np. ciągnie ją za jedną rękę po podłodze w pokoju coś tam
        mrucząc pod nosem. Młodsza jest wniebozwięta przy tym! Matka mówiła że wiele
        razy chciała rzucac się na ratunek małej ale wstrzymyuwała się dopóki samo
        niemowlę nie protestuje.

        Zazdrosny starszy brat powienien zawsze bawić sie z siostrą pod okiem kogoś
        starszego - bezwzględnie. Ale nie należy ingerowac w jego poszturchiwania
        rodzeństwa dopóki nie widac zeby małej sprawiało to ból. Inaczej wasz 4 latek
        poczuje się jeszcze bardziej zagrożony, ze nawet dotykać siosty mu nie wolno.

        Poza tym zyczę odwagi, to taki trudny okres, wytrzymaj, z tych szturchanców moze
        być wielka miłość braterska potem smile.


        • Re: 4 latka obdarowłam rodzeństwem-nie daję rady
        dusia_mamusia 19.04.06, 19:56 + odpowiedz

        marki0 napisała:


        > Wiesz wszystko na opak zauważyłam. W końcu wzięłam sie na sposób i mówiłam
        tkst
        > typu: ale wiesz, mocno kręć jej główką, wiesz taż żeby ja bolało. Wtedy on
        > stawał jak wryty i jego dotyk robił się nagle dużo delikatniejszy.Wiesz
        wszystk
        > o
        > na odwrót niż ja chcę.

        To nie jest dobra metoda. Mały zacznie robić wszystko na opak kiedy zobaczy, że
        właśnie o to Ci chodzi. Ni e będziesz mogła od niego nic wyegzekwować normalnie
        prosząc.


        • Re: 4 latka obdarowłam rodzeństwem-nie daję rady
        marki0 19.04.06, 22:53 + odpowiedz

        Wiesz to było chwilowe i na szczęśie juz minęło. Zdaje sobie sprawę że takie
        moje podejście do tematu na dłuższą metę mogło by żle wpłynąć na niego i na cała
        sytuację, ale niestety w chwilach desperacji musiałam spróbować wszystkiego co
        by chociaz na chwile zadziałało i aby choć na chwilę opamietał się z tym
        trzachaniem. Nie ma on 2 latek że nie rozumie co do niego mówię. To był przejaw
        zazdrości pieciolatka.Ale juz mamy sytuację opanowaną na szczęście.Pozdrawiam.


        • Re: 4 latka obdarowłam rodzeństwem-nie daję rady
        lolinka2 04.03.06, 12:10 + odpowiedz

        Mnie to czeka dopiero. Narazie (w okresie prenatalnym) jest wielka miłość
        siostrzana, słuchanie brzuszka, całowanie Kropeczki przez brzuszek, wyzbywanie
        zabawek i starych ubranek na rzecz dzidzi bez problemu. Pewnie będzie trochę
        nieróżo
        • marki0 Re: Rodzeństwo - problem 04.06.06, 21:37
          nie wszystko sie skopiowało dlatego podciągnełam post do góry.Był na drugierj
          stronie.Może coś Ci pomoże.Moja ma już prawie 8 m-cy i tak jak powiedziła mi
          jedna z matek powolutku staja się już kompanami choc nie zawsze bywa az tak
          =różowo, ale teraz to już było by grzechem narzekac.Pozdrawiam.
    • nitka111 Re: Rodzeństwo - problem 06.06.06, 09:29
      Dzięki za odpowiedź.
Pełna wersja