czy kupic dziecku kota

06.06.06, 22:43
moje male ma raptem 19mcy i ciagle powtarza kokek, kokek
a mnie opetala mysl zeby sprawic maluchowi zwierzaka,
boje sie tylko czy corka nie jest za mala i czy sobie nawzajem z kociakiem
krzywdy nie zrobia,
bardzo prosze doswiadczone mamy z kotkami o podpowiedz
za i przeciw, na co uwazac itd
nigdy sama nie mialam zwierzaka w domu wiec sie na tym kompletnie nie znam
pliizzz smile))
    • melmire Re: czy kupic dziecku kota 06.06.06, 23:07
      Dziecku? Nigdy w zyciu.
      Wam jako rodzinie czy rodzicom - czemu nie. Pamietaj ze kot zyje okolo 15 lat,
      ze wiaza sie z nim wydatki (jedzenie, zwirek, weterynarz), ze jakos trzeba
      bedzie rozwiazac problem wakacji.
      Ja bym poczekala az dziecko troche podrosnie, zeby mozna bylo mu wytlumaczyc ze
      kota sie nie meczy, ze kot nie zabawka itp. Dla rodziny z malym dzieckiem
      radzilabym doroslego kota, o unormowanym charakterze - bedzie mniej problemow
      niz z kociakiem .
      • lalibela Re: czy kupic dziecku kota 06.06.06, 23:23
        a no wlasnie,
        nie jestem pewna czy to przypadkiem ja nie chce tego kota bardziej, a corka to
        tylko wymowka,
        zawsze chcialam miec jakiegos zwierzaka i moze to juz czas zeby spelnic to co od
        zawsze chodzi mi po glowie,
        no nie wiem, ale chyba jeszcze poczekam...
        • melmire Re: czy kupic dziecku kota 06.06.06, 23:35
          Poczekaj jeszcze troszeczke jesli mozesz. A przed adopcja zapisz sie na forum
          www.miau.pl - stosy dobrych rad, no i mnoooooostwo kotow do wyboru do koloru.
          W sumie jesli radzisz sobie z dzieckiem to i z kotem nie powinno byc
          problemow smile
        • owocoskala Re: czy kupic dziecku kota 10.06.06, 19:23
          Uważam że powinnaś poczekać aż dziecko skończy 3 lata - o ile sama rzeczywiście
          chcesz kota. Dzieci poniżej bardzo męczą zwierzęta. Moja siadała na kocie itd. -
          cudem to przeżył ale wył z bólu. Przez rok był kompletnie zestresowany i ma
          uraz do dzieci wielkości około 2 lat. Jak takie dziecko przychodzi do nas -
          syczy i wariuje. Oczywiście chodzi o wielkość, bo jak to samo rośnie, to kotu
          przechodzi. Mojej córce też kot już zapomniał krzywdy smile.
        • jacksparrow1 Re: czy kupic dziecku kota 11.06.06, 03:06
          Nie wiem czy ktos juz napomknal to, ale do poprzedniczki dodam - jestes pewna
          ze dziecko nie jest uczulone na siersciucha?19 miesiecy to troche za wczesnie
          aby rozpoznac alergie, chyba ze jest naprawde powazna.
          No i oczywiscie pamietaj ze niby kupujesz kotka dziecku, ale nie bedziesz
          oczekiwala od 19miesiecznego brzdaca aby wymienial kuwete z kupsztalem, aby
          dawal regularnie jedzenie czy myl naczynia i podawal wode.To bedzie twoj
          obowiazek.No i problem wakacji - kot niby mniejszym problemem niz pies, bo
          zawsze mozna poprosic sasiada aby wskoczyl co drugi dzien i zalatwil sprawe z
          kotem, ale to jednak jest zawracanie komus glowy.
          JA popieram poprzedniczke - wstrzymaj sie jak corcia dorosnie.Wtedy tez zrob na
          wszelki wypadek testy zeby nie bylo ze do kotka sie dziecko przywiaze a sie
          okaze ze kota trzeba oddac bo jest alergia.
          pozdro
    • gnpolec Re: czy kupic dziecku kota 06.06.06, 23:29
      Mam 2 dzieci, psa i 4 koty i przekonanie, ze wspolzycie ich pod jednym dachem
      owocuje empatia, tolerancja, poszanowaniem praw, poczuciem obowiazku

      Nie przekonuje mnie jednak okreslenie "sprawic maluchowi zwierzaka" w sytuacji
      gdy maluch ma 19mcy a Ty nie mialas dotad zwierzat
      Nawet jesli dziecko jest starsze i swiadome przekazywanych rodzicom oczekiwan
      to i tak odpowiedzialnosc za zwierzę spada na tych ostatnich, więc przede
      wszystkim byłoby to sprawienie zwierzaka Wam.
      Kot, w dobrych warunkach, zyje nawet do 20 lat. Trzeba to wziac pod uwage. Kot,
      zakladam, ze planowany jest maly kociak, dorosnie szybciej niz sie
      zorientujecie i przestanie byc puszystym klebuszkiem. Stanie sie niezależną,
      nie zawsze majaca na zabawę ochotę jednostka funkcjonujaca w Waszym domu.
      Zwierzę musi mieć zapewnioną "intymność" - miejsca, gdzie będzie się czuł
      bezpieczny, gdy będzie chciał być sam, gdzie spokojnie zje itp. Musi być
      szczepiony, odrobaczany, pielęgnowany i .... z oddaniem leczony, gdy -tfu tfu-
      zajdzie taka potrzeba,a leczenie w zalezności od dolegliwości może trwać i
      kosztować (dojazdy, leki, weterynarz), co także nalezy uwzględnić przy
      podejmowaniu takiej decyzji. Nie każde zwierzę oczywiście choruje ale wykluczyć
      takiego scenariusza nie można. Mój pies, np ma od 3 lat cukrzycę i musi
      przyjmowac insulinę domięśniowo 4 razy dziennie - brzmi fatalnie, prawda?
      niełatwo tak się zorganizować, aby co 5 godzin ktoś był w domu i podał lek, ale
      trzeba i nie wyobrażam sobie zaniechania leczenia. Nie piszę tego, aby
      gloryfikowac moje poświęcenie ale aby uczulić, że zwierzak staje się
      pełnoprawnym członkiem rodziny ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami.
      Niestety zdarza sie dośc często, że w chwili pojawienia się kłopotów
      zwierzak... zmienia szybko miejsce zamieszkania na wielce dla niego
      nieodpowiednie... a niczemu przecież nie zawinił...sad

      Nie sugeruję bynajmniej, że mogłabys byc osobą nieodpowiedzialną. Sam fakt
      refleksji i szukania porad na forum świadczy o tym, że tak nie jest.
      Na Twoim miejscu z tego typu decyzją wstrzymałabym się do momentu aż Ty sama
      poczujesz, że chcesz, że jestes gotowa opiekować się dodatkowo czworonogiem.
      Nie sugeruj się "kokkiem". Niedługo to może być "piesiek" albo "śłonik" albo
      helikoptel"

      Co do robienia sobie nawzajem krzywdy, nie widzę żadnego problemu. Mój
      pięciolatek przyszedł na świat, gdy w domu był pies i jeden kot. Za jego życia
      pojawiły się pozostałe 3 koty a przez nasz dom przeszło sporo kocich nieszczęśc
      w wieku przeróżnym. Rok temu przyszedł na świat młodszy synek. Nikt nikogo nie
      skrzywdził ani w relacjach dorosły kot-niemowlak, ani większe dziecko-kot, ani
      kociak-niemowlak, ani kociak-większe dziecko. Wszystko zależy od dorosłych!

      I przede przede przede wszystkim - musisz byc pewna, że córcia nie jest
      uczulona na kocią sierść. Zaaranżuj spotkania w domu znajomych, gdzie jest kot,
      niech bawi się z nim dłuższy czas w miare regularnie. Nie wyciągaj wniosków po
      jednej pólgodzinnej wizycie. Dziecko musi byc bezpieczne (alargia na sierśc
      może nawet prowadzić do astmy) a kot nie powinien ryzykować odtracenia po
      sielankowych 2 tygodniach.

      Polecam lekturę www.forum.miau.pl - gdzieś tam jest tzw "kocie abc" - może
      wyglądać na niezłą paranoję ale znajdziesz tam info o wszelkich za i przeciw.
      Przefiltruj i przemyśl.

      A gdybys się zdecydowała, dla samej siebie-powtarzam, to weź dachowca. Nie
      fascynuj się rasowcami, które miewają kapryśniejsze charaktery, delikatniejsze
      zdrowie i pewny dom, bo prędzej czy poźniej ktoś go kupi. Weź dachowca, podaruj
      mu szczęscie posiadania własnej kochającej rodziny i pewnośc jutra. Na forum
      znajdziesz mnóstwo ogłoszeń. Z mojego doświadczenia, choć nie jest to reguła,
      sympatyczniejsze są kocury. Uwielbiam moje kotki ale bywają "księzniczkowate" i
      chumorzaste. Moi panowie są wiecznie na luzie i w dobrym nastroju. Ale może tak
      mi się dziwnie trafiło smile
      No i koniecznie, niezależnie od płci, wykastruj w odpowiednim wieku. To nie
      nieludzkie ale odpowiedzialne podejście. Kastracja nie ujmuje kotu wdzięku, nie
      czyni go mniej kocim. Kotka nie musi miec małych (ojjjj malutkie koteczki,
      chociaż raz, dla zdrowia...) Absolutnie. Jest megagigantyczny problem z małymi
      kociakami, którym nie można znaleźc domów.
      I nie wypuszczaj kota na dwór


      Ale się rozpisałam.... gdybyś czegoś potrzebowała w kwestii dodatkowych info,
      poza wskazanym forum, służę moim kocio-dziecięcym doświadczeniem
      I jako takie - relacje dziecko-zwierzę - gorąco polecam. Wiele wiele
      pozytywnego dają całej rodzinie i dzieciom w perspektywie ich dorastania. Ale,
      jak wyżej, dopiero gdy sama będziesz na to gotowa a nie gdy będziesz chciała
      jedynie sprawić małej "prezent" (BTW są takie puszyste z bateryjką i
      głośnikiem, miauczą i ruszają ogonem - pewnie drogie, nie sprawdzałam, ale może
      na pierwszy rzut spraw jej zabawke łudząco podobna do prawdziwego zwierzaka.
      Zobaczysz, na ile starczy jej entuzjazmu

      Życzę udanej, przemyślanej decyzjismile
      • gyokuro Re: czy kupic dziecku kota 06.06.06, 23:41
        Bardzo piękna, gruntowna odpowiedźsmile

        Nasze dwa burki pojawiły się zeszłej zimy, czyli są z nami od ponad roku, a
        Młody ma lat trzy. Wcześniej bywaliśmy u przyjaciółki kociary, w domu
        przesiąkniętym kotami i uczulenia nie zaobserwowalismy.
        Pierwszy miesiąc był koszmarny - nie wyrabiałąm. Julek koty ganiał i był nimi
        baaardzo zaabsorbowany. Nie rozumiał, że to żywe, męczył (np. za ogon ciągnął),
        itp...
        Potem sytuacja nieco okrzepła.
        Teraz jest w sumie ok. Tylko Tygrys pozwala Julkowi robić ze sobą
        najprzeróżniejsze rzeczy. Platon zwiewa ekspresemsmile
        Najgorsza rzecz - uwaga na zabawki z takiej pianki. Np. puzzle piankowe. Tygrys
        zeżarł, zatkało się jelito i musiał być operowany. Musimy bardzo pilnować, by
        nigdzie tego typu zabawek nie było na wierzchu. Ostatnio Julek nawpychał za
        komodę, teściowa nie zauważyła i jeździłam z kotem na wywołanie wymiotów...
    • metnia Re: czy kupic dziecku kota 06.06.06, 23:38
      ja tak z innej beczki - dzieci wychowywane z kotem czy psem nie maja alergii - to takak moja teoria. ja mialalm kota od zawsze, jak sie urodzilam mial 7 lat. teraz juz jego nastepca to prawdziwy domownik, nie moglabym zyc bez kota. kot jest czysciutki, jesli bedziesz uzywac zwirku - ja teraz kupuje najtanszy aro za 6 zl i jest super, nic nie czuc smile jedzonko gotuje sama a mam w zamian przytulanke i gadule smile
      • gnpolec Re: czy kupic dziecku kota 06.06.06, 23:44
        metnia napisała:

        ja tak z innej beczki - dzieci wychowywane z kotem czy psem nie maja alergii -
        to takak moja teoria. ja mialalm kota od zawsze, jak sie urodzilam mial 7 lat.


        teoria może,ale tylko może, się zgadzać , gdy , jak piszesz o sobie, dziecko
        przychodzi na świat w domu, gdzie kot JUŻ jest. Z duzym prawdopodobieństwem
        rodzice nie są na kota uczuleni więc nie przekazali dziecku nadrważliwości
        Tutaj mamy do czynienia z domem, gdzie ani dziecko ani mama ( o tacie nie
        wiemy) nie miały z kotami bliższego i dłuższego kontaktu.
        Ponadto, wszystko co powyżej, może nie miec zastosowania bo alegrii w
        dzisieszej dobie jest coraz więcej i w coraz dziwniejszych okolicznościach się
        objawiają. Człowiek, który całe zycie jadł truskawki tez pewnego pieknego
        majowego popołudnia może dostać wysypki i truskawki będzie musiał odstawić.
        (wiem po sobie, na przykładzie jabłek niestety)
        • stypkaa Re: czy kupic dziecku kota 07.06.06, 10:09
          Podpisuję się pod tym wszystkim co napisała gnpolec. Przede wszystkim to MUSI
          być świadoma decyzja, bo kot ani żadne inne zwierzę to nie jest zabawka, którą
          jak się znudzi można schować do szafy lub wyrzucić na śmietnik.
          I na pewno nie podejmuj tej decyzji pod wpływem dziecka - bo to nie ono będzie
          się kotem zajmowało, a na pewno nie przez najbliższe parę lat, tylko Ty.
          Po trzecie - koniecznie sprawdź alergię.
          A jesli już wszystko sprawdzisz i przemyślisz to absolutnie polecam - dzieci
          się świetnie dogadują ze zwierzakami, a nawet jeśli na początku będą
          niesnaski,a bo to mały pociągnie za ogon, a bo to kot będzie uciekał - dotrą
          się. A dziecko przede wszystkim nauczy się empatii, miłości, odpowiedzialności
          i szacunku, co później przełoży się też na stosunek do ludzi.
    • lalibela Re: czy kupic dziecku kota 07.06.06, 22:23
      bardzo serdecznie dziekuje za odpowiedzi,
      wlasciwie to tak do tego podchodzilam,
      to ja albo maz bedziemy mieli dodatkowy obowiazek,
      myslelismy o psie, ale codzinne spacery, tresowanie i pewnie jeszcze masa
      obowiazkow przy naszym trybie zycia odpada
      a dla kotka znalezlismy juz dom na czas wakacji
      to chyba jakis plus,
      ale ubolewm, bo za bardzo nie mam gdzie wstawic kuwety
      a nie chce by to byl glowny mebel w mieszakaniu,
      wet jest bardzo blisko,

      jedna rzecz mnie dziwi, dlaczego nie mozna kota wypuszczac na dwor?
      slyszalam, ze jednak chocby czasami ale trzeba, inaczej kot dziczeje???
      • gnpolec Re: czy kupic dziecku kota 08.06.06, 11:20
        lalibela napisała:

        "jedna rzecz mnie dziwi, dlaczego nie mozna kota wypuszczac na dwor?
        > slyszalam, ze jednak chocby czasami ale trzeba, inaczej kot dziczeje???"

        kot domowy nie dziczeje bo jest kotem domowym a nie dzikim
        kot domowy może zdziczeć w domu jeśli będzie źle traktowany, jeśli będzie się w
        nim źle czuł, jeśli nie będzie kochany a odpędzany (ale takie "zdziczenie"
        grozi rónież ludziom w ekstremalnych warunkachsmile

        nie powinien wychodzić bo
        -nie zna reguł życia na wolności
        -zaatakują go jako odmieńca i zmaltretują wolnożyjące koty
        -zaatakuje go pies
        -przestraszony ucieknie gdzieś, skąd nie bedzie mógł się wydostać (betonowa
        studzienka, komórka w której zatrzaśnie się wejście, wysokie drzewo, z którego
        nie będzie potrafił zejść itp)
        -bo ciekawośc zaprowadzi go daleko
        -bo może go rozjechać samochód
        -bo ludzie są różni a ufnego domowego kota łatwo złapać (daruję opisy kotów
        przybijanych przez dzieci (tak!przez dzieci) do płotów jako cel do gry w
        rzutki, tudzież uciekających z płonącym ogonem itp
        -bo może przynieśc do domu różne choroby, robaki, pchły, kleszcze

        to lista przykładowych niebezpieczeństw, które nie muszą ale z dużą dozą
        prawdopodobieństwa mogą mu się przytrafić

        reasumując - jeśli ma być kotem domowym to takim winien pozostać

        jeśli chesz, co polecam, to zamontuj na balkonie niewidoczną siatkę, dzięki
        której będzie bezpieczny wylegując się na słońcu, bez ryzyka, że wypadnie (tak
        tak- koty nie zawsze spadają na 4 łapya juz na pewno nie potrafią wrócić z
        powrotem na balkon) a przy okazji gołębie nie będą Ci upiększały pelargonii i
        nie będziesz musiała kota pilnować latem, gdy okna sa pootwierane

        gdy bardzo będziesz tego chciała, możesz kupić mu szelki i wyprowadzać na
        spacer ale zaręczam , że nie są to miłe spokojne spacery bo kot jest ciekawski
        i nie trzyma się nogi jak ułożony pies, bo przestraszony zdrapie Cię
        niemiłosiernie

        na www.miau.pl jest też dział o zabezpieczeniach okien i balkonów -
        przykłady,porady i opisy sytuacji, które zdarzyły się z braku takich
        zabezpieczeń

        kot czasem musi wychodzić to taki sam stereotyp jak ten, że kotka choć raz w
        życiu musi miec młode i że kastracja ujmuje kotu jego "kotowatości"

        po prostu myśl o nim jak (oczywiście porównac się nie da i nie chodzi o
        zrównywanie praw zwierząt i dzieci) o dziecku, za które jesteś odpowiedzialna,
        które jest bezpieczne póki Ty o jego bezpieczeństwo dbasz, któremu może wpaśc
        do głowy coś, o czym dorosły nawet by nie pomyślał

        a że kot biegający po polach jest szczęśliwy to fakt - tyle że w warunkach
        miejskich tych pól i łąk brak, bo człowiek wybetonował naturę tworząc sieć
        ulic, dróg, budując blokowiska itp itd, gdyby nie to, wszystkie stworzenia, z
        człowiekiem włącznie, czułyby się lepiej (dlaczegóż to tak nas latem ciągnei na
        łono natury?...)
      • nikadrek Spacery z kotem na dworze czemu NIE?! 09.06.06, 22:13
        Mozesz spokojnie wychodzić z kotkiem na spacer są śliczne smycze ale na luzak
        nie radze koty lubią "chodzić własnymi drogami" to prawda a nigdy ie wiesz czy
        Twój akurat jest bardziej czy mniej indywidualistą smile Koty trzymane w domu i
        tylko w nim nie dziczeją nie słyszałam przynajmniej wśród
        znajomych "kociarzy" smile
        Tylko żal nie wyjść z kociakiem na świeżą trawę
        Kuweta to kłopot i to głównie ze względu na Waszego maluszka Ja musialam mojej
        psince przenieść miski z jedzeniem do łazienki i musimy patrzeć kiedy chce sie
        iść napiś no póki co nie mam wyjścia nim synuś podrośnie a z kuwetą to gorsza
        sprawa Póki mały wasz jest mały smile
    • joolanta Re: czy kupic dziecku kota 08.06.06, 11:00
      sama piszesz ze jest mała, 19 miesiecy to trochę za mało na podejmowanie
      decyzji, a przede wszstkim jej opieke nad zwierzakiem!!!
      • majenkir Re: czy kupic dziecku kota 09.06.06, 00:37
        joolanta napisała:
        > 19 miesiecy to trochę za mało na podejmowanie
        > decyzji, a przede wszstkim jej opieke nad zwierzakiem!!!

        Oj, cos mi sie zdaje, ze Lalibela chce tego kotka bardziej dla siebie.... wink))).
        • pstryczek3 Re: czy kupic dziecku kota 09.06.06, 11:36
          Zanim podejmiesz decyzje zróbcie sobie wszyscy testy alergiczne. Ja też kiedyś
          chciałam mieć kota, ale okazało się, że ja i dziecko mamy alergię na jego ślinę
          i sierść. Mamy za to psa i na psa alergii nie mamy. Koty bardzo czesto uczulają.
    • nikadrek Re: czy kupic dziecku kota 09.06.06, 20:33
      Jeśli dla córeczki kot to na pewno nie Z czasem najprawdopodobniej fascynacja
      kotkiem przejdzie w inna A zwierzątko wdomu i małe dziecko to sporo obowiązków -
      wyjazdy są kłopotliwe z róznych względów i sprżatanie po nim i pilnowanie żeby
      nie zjadł np. chusteczki do pupy którą odkładasz na sek żeby zmienić pampersa.
      Mam i mialam zawsze psa w domu przewijały sie też w mojej rodzinie koty i wiem
      że to ciężko jak tak najdzie chęć na nowe zwierzątko jednak z kupnem psa czy
      kota przed ciążą czy przy małym dziecku odradzam Dziś bym na pewno zaczekala z
      kupnem mojej Niguni bo wiem że u mie w domu zwierze musi być i koniec to super
      przyjaciel ale naprawde Gdybym mogla wpłynąć na twoją decyzję to poczekaj
      jeszcze W wieku twojej córci pojawienie się wierzęcia to walka charakteró i bój
      o ważne miejsce w domu Mój syn póbuje zaprzyjażnić się z Nigą ale ona nie
      toleruje go i omija więc musimy troche ich obserwować Ciebie też to nie ominie
      a wierz mi nie jest nam łatwo cjhoć psa mam y długo i bardo jest posłuszny a
      koty bardziej indywidualistami niż psy też o tym miałam okazję się przekonać
      POWODZENIA w podjęciu słusznej decyzji To ty będizesz miała nowego cżłoka
      rodziny któremu trzeba będize poświecać dużo uwagi na początku przez około
      przynajmniej pół roku My, którzy ci radzimy możemy tylko radzić Ty zostaniesz z
      tym na codzień i co noc smile TRZYMAM KCIUKI tak czy siak smile
    • lalibela Re: czy kupic dziecku kota 09.06.06, 21:12
      lo jezu!
      straszne dzieki za rady,
      mysle i mysle i chyba poczekamy
      az mnie dziecie przypnie do muru,

      nie chce co prawda czekac az mi przyniesie zdechlego ptaszka, ktorym sie bedzie
      "opiekowac" na balkonie...

      sama tak zrobilam, ale to nie wzruszylo moich rodzicow i wychowalam sie bez
      zwierzat, bo brudne, bo smierdza, bo kupy robia, sikaja, niszcza wszystko
      etc.
      szkoda gadac sad
      • nikadrek Wychowalaś sie bez zwierząt to na pewno.... 09.06.06, 22:06
        Wychowalaś sie bez zwierząt to na pewno.... wiesz że nie będziesz mogła odmówić
        swojemu dzięciątku i super!!! Popieram!!!!!!
        Moi rodzice jak usłyszeli że "sprawilismy" sobie psa wcześniej niż dziecko to
        bylo gadania... !!!
        ale nie wazne co mowi rodzina ważne zebys ty dobrze czula sie z tą decyzją
        Pisalam do Ciebie już wcześniej (przepraszam że tak chaotycznie ale mój mały
        przeziębiony i marudny i do kompa doskoczyłam na sek.) i z calego serca Ci
        odradzam kota teraz.
        Wiesz... dlatego przede wszystkim, żeby kot rozumial juz ze ten maly
        czlowieczek ma takie samo prawo zachowywać się tak jak Wy a póki dziecko jest
        malego wzrostu i nie mówi tak jak Wy to koty i psy próbują traktować dzieciątka
        jak sobie równe a to pierwszy stopien do zrobienia im niestety krzywdy i
        pokazania kto tu jest waniejszy No i cięzko nakrzyczeć na zwierzę i skarcić i
        ciężko patrzeć na krzywdę swojego dziecka A im dziecko starsze, tym łatwiej
        ustalić zasady ze zwierzętami
        POWODZENIA z powstrzymaniem się przed zbyt wczesnym sprowadzeniem do domu
        kociaka
        Kup na razie kilka róznych rzeczy z kotkami (pluszaki zabawki obrazki naklejki-
        to POMOŻE DZIECIĄTKU ale czy Tobie... smile
        Póki co TOBIE POLECAM pooglądać sobie na spokojnie w internecie zdj. kotów
        poczytać o tym jak to jest mieć kota w domu, jak wybrać dobrego kota itd. Na to
        trzeba czasu a świadoma decyzją jest najlepsza decyzją smile Ja dzięki temu o
        wiele latwiej wychowalam Nigunię i jest naprawdę mądra
        Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki Pa!
        • kocianna Re: Wychowalaś sie bez zwierząt to na pewno.... 09.06.06, 22:30
          jeśli bardzo chcesz, to weż kota - dorosłego, z miau.pl czy ze znajomego azylu -
          możesz u weta spytać, gdzie najbliższy azyl jest - z mojego doświadczenia
          wynika, że lepszy jest mały, prywatny azyl niż wielkie schronisko, bo opiekunki
          lepiej znają charaktery swoich podopiecznych i doradzą futrzaka odpowiedniego
          dla żywiołowego malucha. Ja mam dwie wielkie pluszowe zabawki, pozwalają robić
          ze sobą wszystko, wcześniej miałam bardzo niezależnego kocurka, który na widok
          zbliżającej się Łotrzycy nawiewał po prostu smile
          Jeśli chodzi o kocią stołówkę i kuwetę - u nas miseczki stoją na blacie w
          kuchni, a kuweta w łazience - wyjęliśmy z drzwi kratkę wentylacyjną, koty
          przejdą, a Łotrzyca nie. Poza tym nasza kuweta to taki domek z uchylnymi
          drzwiczkami, nim Łotrzyca się dobierze do zawartości upływa trochę czasu i zdążę
          zareagować.
    • mama-nesika Re: czy kupic dziecku kota 10.06.06, 10:37
      Ja też bym ostrzegała przed kupowaniem zwierzątka dla dziecka. ja popełniłam ten błąd .Na drugie urodziny córeczki podarowaliśmy jej króliczka (tez je uwielbiała). Owszem, cieszyła się nim ale krótko, bo nasz puszek szybko przestał być "malutkim kłebuszkiem", a zaczął przypominac wielkiego królika hodowlanego, wypuszczonydrapał niemiłosiernie i gryzł wszystko co popadnie i malutka nie miała z niego żadnej pociechy - został więc przeadoptowany do kuzynki męża. No i do tego wszystkiego ten smród wydobywający się z klatkisad Zmienianie trocin (niemal codziennie) i kilkukrotne zamiatanie podłogi wokół jego klatki szybko mnie zniechęciły... Wiem, że z kotem sa trochę inne problemy, ale chyba wiem w czym rzecz.. u mnie było to takie niespełnione marzenie z dzieciństwa, by dostać na pezent zwierzaczka. Dlatego kupiłam go malutkiej i rzeczywiście - szczeście na jej twarzyczce było ogromne - ale z perspektywy czasu, chyba nie było warto...
    • podyanty Re: czy kupic dziecku kota 11.06.06, 13:03
      Dziecko ma 19 miesiecy? NIE - kot/pies to nie zabawka.
    • mama-aga Re: czy kupic dziecku kota 12.06.06, 12:47
      moja corcia skonczyla 4 lata, kupilam jej kotka, jest zachwycona, karmi
      opiekuje sie, bawia sie razem... ale na poczatku przez jakies dwa tygodnie
      musiala caly czas tlumaczyc ze kotek to nie zabawka, ze tez go boli i ze chce
      sobie spac itp... zrozumiala i teraz nie ma zadnych problemow. takze polecam
      kociaka ale za jakis czas az Malenstwo troszke podrosnie.
      • lalibela Re: czy kupic dziecku kota 12.06.06, 23:03
        dzieki,
        tak wlasnie zrobie, poczekam jeszcze ze dwa trzy lata i wtedy zadecyduje

        wielka buzka dla wszystkich smile
        cmok
Pełna wersja