duża róznica wieku

11.06.06, 15:54
Witam!!
miesiac temu po raz drugi zostałam mama,moje starsze dziecko ma juz 12 lat-i
własnie bardzo sie boje że przez taka ogromna róznice wieku moje dzieci nie
beda miały ze soba kontaktu takiego jak powinno miec rodzeństwo. Czy moze na
ty forum jest jakas mama która ma pobobnie jak jak-spora rózniec wieku u
swoich dzieci??? Bardzo tez licze na maelie na skrzynke od mam z Wrocławia
(okolice psiego pola),moze mama w podobnej sytacji mieszka gdzies nie daleko-
i spotkamy sie na wspólnym spacerku. Jednakze prosze o jakies rady-
spotrzerzenia od mam i tatusiów oczywiście z całej Polski
    • verdana Re: duża róznica wieku 11.06.06, 19:39
      Ja mam taką różnice wieku (ponad 11 lat) - z tym ze "w środku" jest jeszcze
      córka.
      Starszy brat pelni w dużo wiekszym stopniu rolę ojca czy opiekuna, nie brata.
      Nie wiem, czy mozna to zmienić - tym bardziej, ze starszy wyprowadził się już z
      domu, w wieku 19 lat. Wpada niemal cdziennie, ale jednak to nie jest to samo.
      Jedyna rada - nie pozwól, aby Twoje dziecko miało troje rodziców, bo zwariuje
      od tysiecy poleceń, uwag i zakazów.
      • kreola7 Re: duża róznica wieku 12.06.06, 14:28
        Przy tak dużej różnicy wieku między dziećmi, to tak jak byś wychowywała dwóch
        jedynaków.
        • daniela11 Re: duża róznica wieku 12.06.06, 15:05
          A ja napiszę z perspektywy dziecka ( jestem młodsza i mam o 11 lat starszego
          brata).
          Przez całe dzieciństwo byłam popychadłem, "przynieś, wynieś, pozamiataj",
          zupełnie się ze mną nie liczył, byłam dla niego małolatą, kulą u nogi, którą
          czasem trzeba było przypilnować... 0 wspólnych tematów. Tak sobie myślę, że
          dodatkową przeszkodą była różnica płci. Może gdybym była chłopcem wcześniej
          udałoby nam się znaleźć wspólny temat.
          Dopiero teraz odkąd jestem dorosła i założyłam własną rodzinę stosunki uległy
          zmianie. Jednak i tak nie jest idealnie, gdyż teraz dzieli nas syt. materialna -
          on ustatkowany, dobrze sytuowany (wynika to z tego, że "wcześniej zaczął" tzn.
          wcześniej zaczął na siebie zarabiać) My z mężem dopiero zaczeliśmy pracować
          więc z pieniędzmi krucho - jesteśmy dopiero "na dorobku"...)
          Wg. mnie duża różnica wieku ma plusy tylko i wyłącznie dla rodziców - pomoc w
          przypilnowaniu itp. Ponoć ja byłam planowana, tak twierdzi mama, celowo miała
          mnie tak późno, żeby odpocząć po pierwszym i mieć z niego pożytek w postaci
          niańki... Tak pasowało rodzicom.
          Szczerze mówiąc w głębi duszy mam im za złe to trochę egoistyczne podejście do
          sprawy...
          Sama mam prawie 4 letniego synka i uważam że maksymalna różnica to 5 lat. Potem
          wychowuje się drugiego jedynaka...
          Może mój post jest trochę nie na miejscu bo zamaist pocieszyć tylko Cię
          zdołowałam. Ale takie są moje odczucia. Szczere.
          Pozdrawiam.
    • dagbe Re: duża róznica wieku 12.06.06, 18:43
      Między moimi synami jest różnica ponad ośmiu lat. Starszy ma obecnie 12 lat a
      młodszy 4. Narazie kontakt mają przyzwoity. Jednak starszemu synowi bardzo
      zależało na rodzeństwie i dużo na ten temat rozmawialiśmy przed pojawieniem się
      młodszego brata. Ośmioletnie dziecko potrafi już wyrazic swoje uczucia. Syn
      wprost mówił mi, że jest zazdrosny o młodszego. Nie obarczam starszego
      obowiązkiem opieki i zabawy z młodszym - robi to z własnej woli na tyle, na ile
      ma ochotę. W tej chwili bardzo dobrze się ze sobą dogadują. Ogólnie jestem
      bardzo zadowolona z takiej różnicy.
      Ja mam o 4 lata młodszą siostrę. W dzieciństwie jej nienawidziłam i podobno
      starałam się usunąc z tego świata - na szczęście nieskutecznie. Teraz jest
      lepiej, ale wielkimi przyjaciółkami chyba nie zostaniemy...

      Chyba nie ma reguły na optymalną różnicę.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • kayah73 Re: duża róznica wieku 12.06.06, 19:01
      Mialam 16 lat kiedy urodzila sie moja jedyna siostra. Jasne, ze nasze stosunki
      przez dlugi czas nie byly typowo siostrzane, zwlaszcza, ze w pewnym momencie
      odszedl od nas ojciec i ja przejelam niejako role drugiego rodzica. Na przyklad
      to ja chodze na wszystkie wywiadowki do szkoly (glownie dlatego ze mieszkamy za
      granica i ja lepiej niz mama znam jezyk), ja pomagam jej w lekcjach, zalatwiam
      rozne sprawy, jak niedawno np. srodki antykoncepcyjne. Czasami troche trudno
      bylo mi sie w tym odnalezc - nie wiedzialam czy mam sie zachowac "po
      rodzicielsku" czy jak siostra - ale coz, doszlam do wniosku ze musze reagowac
      po prostu szczerze, mowic jej to co mysle, nie zastanawiajac sie "czy tak by
      postapila siostra" - bo tak na prawde to nie wiem jak by postapila siostra. wink

      Nasz uklad zaczal sie coraz bardziej wyrownywac od momentu kiedy siostra
      skonczyla 13 lat, zabralam ja wtedy poejzdzic po stanach przez 3 tygodnie i
      troche lepiej ja poznalam. Potem tez kilka razy pojechalysmy razem na wakacje
      (tylko we 2). Teraz ma 17 lat, no, coz, czlowiek zaczyna sie z niej robic. wink

      Acha, mieszkalam z nimi do momentu jak siostra miala 4 lata, ale i potem zawsze
      bylam i jestem (z malymi przerwami) z nimi w bardzo bliskim kontakcie - telefon
      prawie codziennie, widuje sie z nimi srednio raz na tydzien. Siostre kocham
      bardzo, jest jedna z najwazniejszych osob w moim zyciu.
    • titta Re: duża róznica wieku 12.06.06, 20:30
      12 to co prawda wiecej niz 9, a tyle mialam jak sie urodzil moj brat, ale
      dorzuce swoj kamyczek:
      -Bedziesz miala dwuch jedynakow - to prawda.
      -Wzajemne stosunki w duzej mierze zaleza od samych dzieci ich wrodzonej
      otwartosci, latwosci we wspolzyciu.
      -Nie oczekuj zbyt duzo. Ja z bratem zlapalam jakis kontakt dopiero jak mial 14
      lat. Przez te 14 lat przechodzililismy przez etapy "zywej lalki"
      i "intruza", "dziecka drugiej mamy", "tego obcego" (jak wyjechalam na studia).
      Zaprzyjaznilismy sie jak on mial 16-17 lat.
      -Troche zalezy od ciebie. Czasem mozna nerozwaznymi posunieciami (np. uznajac,
      ze "male" ma prawo robic wszystko (bo male), a duze ma tylko obowiazek (bo duze
      i rozumie) wybudowac mur.
      Na pocieszenie: znam kilka przypadkow gdzie przy roznicy 9-12 lat (i w roznej
      kombinacji plciowej) dzieci, po dorosnieciu, utrzymuja blizki i serdeczny
      kontakt. Ja, ze swoim "malym", pomimo dzielacych nas od wielu lat setek
      kilometrow rozumiey sie swietnie i, jak przyjezdzam do domu, to zdaza sie nam
      koczowac w jednym pokoju zeby sie nagadac smile
      • titta Ps. 12.06.06, 20:33
        Cos, co bylo juz wyzej, a jest wazne: kontakt z bratem "zalapalam" po wspolnych
        wyjazdach. Mielismy wreszcie okazje sie poznac.
    • kreola7 Re: duża róznica wieku 13.06.06, 11:26
      U nas, czyli u mnie i mojego brata była mniejsza różnica bo 7 lat, ale trochę
      sobie powspominam...
      Ja byłam starszą siostrą i nigdy nie traktowałam swojego brata jak kuli przy
      nodze, choć opiekowałam się nim prawie cały czas, jak był mały i większy i
      duży smile. Mama zawsze była czymś zajęta, a my wychodziliśmy na podwórko,
      bawiliśmy się w domu, odrabialiśmy lekcje, później wyjeżdżaliśmy na
      wakacje...itd.
      Byłam dla niego wielkim, mądrym autorytetem, drugą "mamą", choć oboje mieliśmy
      z naszą mamą świetny kontakt.
      Wytworzyła się między nami silna więź, która trwa do dzisiaj choć ja mam juz
      swoją rodzinę, a brat kończy szkołę średnią. Często się odwiedzamy i gadamy o
      wszystkim, radzimy się siebie itd.,mamy też swoje tajemnice, niektóre nawet
      poważne.
      Dlatego zgadzam się, że bardzo dużo zależy od charakteru, osobowości dzieci,
      ale także od podejścia rodziców. Mama nigdy nie kazała mi się opiekować bratem,
      ale zawsze mnie o to prosiła, więc ja nie traktowałam tego jak obowiązek, ale
      jak pomoc.
      Jednak podejrzewam, że gdyby mama potraktowałby tę opiekę jako mój obowiązek to
      mogłabym się tym zrazić.
      Ale pomimo wszystko uważam, że starsze dziecko ma prawo do własnej autonomii i
      spędzania czasu na swój sposób. Jeżeli chce opiekować się młodszym rodzeństwem
      to bardzo fajnie, ale jeżeli nie, to nikt nie ma może go do tego zmuszać.
      Mam nadzieję, że Twoje dzieci również będą miały za sobą tak dobry kontakt jak
      my i tego Ci bardzo życzę.
      • ajka1 Re: duża róznica wieku 13.06.06, 12:59
        pomiędzy miomi córkami jest różnica 10 lat i fakt wielkiej miłości nie ma,
        chociaz jest o wiele lepiej niż kiedy byłam w ciąży, bo wtedy starasza miała
        do nas wielki żal i była strasznie obrażona, że nie będzie już tą jedyną ( do
        tego jedyną wnuczką ). Gdy urodziłam drugą córkę jest już trochę lepiej,
        chwilę się nią zajmie, przypilnuje ( przyznam się, że jest to dla mnie
        duża pomoc ) ale o zabawie czy spacerze z siostrą nie ma mowy.
        Pomiędzy moim mężem a jego bratem też jest różnica 10 lat i to się zaciera
        dopiero teraz gdy mogą razem wyskoczyć na jakieś piwko ale to są naprawdę
        sporadyczne sytuacje, mąż ustatkowany ma dwoje dzieci a jego brat ma swój
        świat - student więc w głowie mu gdzieś wyskoczyć i dziewczyna nawet nie
        bardzo uczestniczy w imprezach rodzinnych, zawsze się jakoś wykręci.
        Też mam obawy czy pomiędzy moimi córkami nie będzie takiej relacji a do tego
        starsza nie jest wylewna ani bardzo uczuciowa.
        Ja z kolei mam brata młodszego o 4 lata i również nie ma między nami wielkiego
        uczucia i nigdy nie było.
    • annaka Re: duża róznica wieku 13.06.06, 14:35
      Między moimi synami jest 9 lat róznicy (11 i 2 lata). Chłopaki kochają się
      bardzo!! Nie przesadzam. Moze trochę starszy gra rolę taty i przewodnika, ale
      czemu nie? Uczy się odpowiedzialności, nie szokują go pieluchy ani karmiąca
      kobieta. Na pewno na przestrzeni lat te stosunki będa się zmieniać, ale nie
      widzę niczego złego w dużej różnicy wieku. Nie ma między nimi niezdrowej
      rywalizacji, nie bija się, nie wyrywają zabawek.
      Widziałam dużo rodzeństw i naprawdę cięzko znależć jakąś regułę - że taka
      róznica lepsza od innej.
      Ostatnio ogladała program telewizyjny typu interwencyjnego na TVP3 i tam znany
      psycholog (nie mogę przypomnieć sobie nazwiska, ale b. znana postać)
      stwierdził, ze najgorsza róznica wieku między dziećmi to ok. 4 lat.
      Cytuję: "Ródź rok po roku albo poczekaj co najmniej 6 lat" Nie znałam tej
      koncepcji do tej pory, on to jakoś tłumaczył, nie umiem dosłowie przytoczyć
      sensu.
    • vharia Re: duża róznica wieku 13.06.06, 19:32
      Spotkałam masę (zwłaszcza starszych) braci i sióstr, gdzie różnica wieku
      wynosiła ok. 3 lata i była to totalna porażka. Znacznie mniej jest tych naprawdę
      sporych róznic, typu 8-12 lat. Wymaga to napewno sporo pracy z estrony rodziców
      i WYCZUCIA. Młodsze dziecko jest "elastyczne", rodzi się w takiej a nie innej
      rodzinie i juz. To strasze daje nam sygnały, których nie wolno lekceważyć. Coś
      je denerwuje (ma prawo!), coś meczy, coś jest zbyt duzym obciążeniem a czegoś
      (uwagi mamy zazwyczaj) poprostu mu brak. Trudno sie w to wsłuchiwać majac na
      głowie niemowlę ale trzeba! To nieprwada, że starsze jest juz duże i zrozumie.
      Zrozumie, jeśli mu pomóc.
      Opieka to nie może być obowiazek, to fakt, ale powinno sie ją organizować na
      tyle, na ile starsze chce, bo to początkowo jedyna forma kontaktu. Pogadają
      sobie, jak jedno będzie nastolatkiem a drugie po 20cesmile

      Na pocieszenie powiem, ze znam kilka rodzeństw z duża różnicą wieku a dodatkowo
      nawet z róznica płci, gdzie "dzieci" (bo dorosłe już) uwielbiają sie i twierdza,
      ze zawsze tak było. I jeszcze, ze ja też właśnie pracuję nad takim układemsmile))
      • sm30 Re: duża róznica wieku 02.07.06, 23:05
        Każdy przypadek inny, rodzeństwo może się kochać lub nie przepadać zasobą
        niezależnie od różnicy wieku. Ja jestem starsza od swojej siostry o 11 lat. Nie
        chciałam mieć rodzeństwa, bardzo to przeżywałam. Myślę, że powodów było kilka.
        Po pierwsze miałam na podwórku dwie koleżanki, które miały młodsze siostry.
        Nigdzie nie mogły się bez nich ruszyć i zawsze za nie obrywały od rodziców.
        Taki miałam obraz młodszego rodzeństwa choć Rodziców mam b. kochających i nie
        miałąm powodów spodziewać się po nich tego samego. Ponadto myślałam : skoro
        jest nam ( mi i rodzicom ) tak fajnie, bo co ktoś jeszcze jeden. Nie byłam tą
        starszą mądrzejszą, nie lubiłam swojej siostry, prowokowałam ją do kłutni itp.
        Długo miałam wyrzuty sumienia z tego powodu, zwłaszcza w dorosłym życiu.
        Troszeczkę ( ale tylko troszeczkę ) rozgrzeszyłąm się gdy przeczytałąm obszerny
        artykuł w WYSOKICH OBCASACH na temat pojawienia się nowego członka rodziny z
        perspektywy starszego dziecka. Porównano tą sytuacje jakby maż przyszedł do
        żony i powiedział : Kochanie, jesteś taka sliczna, mądra dobra, tak dobrze mi z
        tobą i tak bardzo cię kocham, że postanowiłem mież druga żonę. Ale nic się nie
        martw, dalej będę cię kochał tak samo, bo mam w sobie tyle miłości, że starczy
        na was dwie. Do końca życia bedzie się o nią zazdrosną zwłaszcza jak wiele lat
        było sie tą jedyną. W dodatku po urodzeniu się mojej siostry
        przeprowadziliśmy się bo "z powodu" pojawienia się dziecka było nam za ciasno,
        straciłąm kontakt z dziećmi z podwórka. Poszłam do nowej szkoły, gdzie byłam
        obca i jeszcze między Rodzicami zaczęło się psuć. Wszystko to łączyłam z
        narodzinami siostry. Moi Rodzice byli na tyle mądrzy, że nigdy nie zmuszali
        mnie bym opiekowała się siostrą, wiedzieli, że to tylko pogorszy sprawę.
        Ponadto siostra i ja mamy zupełnie inne charaktery. Nasz stosunki poprawiły się
        dopiero jak zamieszkałam osobno i widujemy się okazjonalnie.
        • vharia Re: duża róznica wieku 02.07.06, 23:42
          Przeczytałam Twój post dwa razysmile

          Mam pytanie, jeśli zgodzisz się powiedzieć.
          Czy Twoim zdaniem "duza róznica wieku" to wszystko powyżej, dajmy na to 4 lat,
          czy też byłaby to zasadnicza róznica, czy tych lat było 7, 9 czy 11? I czy
          pojawienie się młodszego rodzeństwa ma Twoim zdaniem negatywny wpływ na
          porozumienie z rodzicami, czy to raczej niezależne sprawy? I wreszcie: czy to
          byłaby w Twojej opinii różnica, gdyby pojawił się brat a nie siostra? Niektórzy
          utrzymują, ze to lepiej a inni, ze gorzej, jeśli dzieci są tej samej płci.
          Pozdrawiam!
    • mamapa jestem z psiaka 03.07.06, 06:38
      hej, mieszkam na zakrzowie, mam 3 dzieci z 11 i14 letnią różnicą wieku, jak
      masz ochotę się spotkać to pisz na maila gazetowego, Kasia
Pełna wersja