Duży problem

11.06.06, 21:05
Cześć Wszystkim!

Mam dwóch wspaniałych, dobrze i prawidłowo rozwijajacych się chłopców
(bliźniaki). Niedługo skończą 3 lata i mam duży problem. Ja wiem że pewnie ze
sto razy pisałayście na ten temat, ale ja już nie mam koncepcji,a prawie
wszystkie metody wypróbowałam. Chodzi o siusianie i kupkanie. Moje dzieci
niestety pomimo prawie roku prób i róznych metod ni w ząb nie chcą sami
wołać.Osiągnięciem jest Kupka u jednego ale tylko w domu gdzie jest nocnik.
Poza domem do pieluchy. Opadam z sił i nie mam juz żadnej koncepcji co z tym
zrobić. Czy sobie odpuścić i czekac aż samo przyjdzie?? Od października idą
do przedszkola i za punkt honoru stawiam sobie osiagnięcie zamierzonego celu,
ale im bliżej tym bardziej czarno to wiedzę. Może maiłyście taki problem?
Czeka na każdą wskazówkę i poradę.

Mama Adama i Wojtka (20.06.2003)

    • magdalena18 Re: Duży problem 11.06.06, 22:52
      Odpuść, i jeszcze raz np. za miesiac dwa ponów próbę ale nie namawiaj - może jak
      będzie ciepło zdejmuj pieluchę pozwól chodxzić na golaska albo w majtach, wystaw
      nocnik na widoku, nie komentuj enie zachęcaj, chwal, ale bez przeszady.
      • kasiulka1313 Re: Duży problem 12.06.06, 09:46
        Witam!!
        Myślę, że nawet jak teraz będą nadal oporni to w przedszkolu jak zobaczą, że
        wszystkie dzieci chodzą bez pieluchy to same też zechcą. Dzieci bardzo szybko
        uczą się od siebie, a jeżeli jeszcze któreś dziecko powie coś w stylu "ja już
        jestem duzy i nie noszę pieluch" to Twoje maluchy też zechą być takie duże. Mój
        mały po pierwszych dniach zaczął okropnie płakać w szatni przy rozstaniu.
        Któregoś dnia chłopczyk siedzący obok niego powiedział do swojej babci "ja już
        jestem duzy chłopak i nie boję się zostawac sam bez mamy, a on się boi i
        płacze" na co mój mały zareagował że się nie boi, bo tez jest już duży i od
        tamtej pory problem zniknął. Myślę, ze będzie dobrze! Nic na siłę!!!
        • monika9920 Re: Duży problem 12.06.06, 11:16
          Mój syn w ogóle nie akceptował nocnika - raz jak znajomy,który nas odwiedził
          zapomniał sie zamknac w łazience i mały mu wparował to sie zachwycił "sikaniem"
          na stojaco - bo tak robią chłopaki (jeżeli macie tatusia to moze on mógłby
          pokazać i zachecic)i od tej pory wysadzalismy sie do sedesu,siusiu na stojaco
          a kupkę z pomocą nakładki.
          Ale to tyle, ze dawał sie wysadzac, ale sam z siebie nie wopłał tylko lał w
          pieluche...spięliśmy sie na wakacjach, przedz przedszkolem w lipcu, mały miał
          wtedy 2 lata i 8 mies, było goraco i dziecko cały dzień na dworzu (jak macie
          domek z ogródkiem to chyba niepotrzebne są wakacje). Starałam sie na siłe
          wysadzac co 2-3 godziny, ale i tak zmienialiśmy majtki kilka razy dziennie (na
          noc zawsze jeszcze była pielucha), właściwie jeszcze w sierpniu nie było do
          końca ok, bo wpadki były częste, ale też wtedy już zlikwidowałam pieluche na
          noc - cerata pod prześcieradło i wielokrotne pranie pościeli. W końcu synowi
          zaczęło przeszkadzać to, że budzi sie w nocy mokry.... i we wrześniu ruszył do
          przedszkola " w miarę" bezpieluchowy, jeszcze przez pierwszy miesiac w
          przedszkolu zdarzały sie zasikane majteczki (ale oczywiście do pieluchy nie
          wracaliśmy) i tak w paździeniku, listopadzie już wszystko sie ułożyło - tak
          wiec kilka miesiecy to jednak trwało...
          Życze wytrwałości, rozumiem, że ty masz taki problem x 2, więc wesoło nie
          jest....
          Pozdrawiam
          Monika
    • mdulniak Re: Duży problem 12.06.06, 15:43
      Pociesze Cię. Córcia mojej koleżanki nie uznawała nocnika. I nagle majac ponad
      3 lata z dnia na dzień po prostu zacząła sama wołąć i korzystać z nocniczka.
      Myślę ,że odpuść na razie choć pewnie cenowo to źle wygląda, i daj chłopakom
      czas. Nic na siłę. Jeszcze kilka miesięcy więc może sami doją do tego nowego
      rozwiązania.
    • marciszonka Re: Duży problem 12.06.06, 19:51
      Nie martw się i nie naciskaj. Lato idzie, będziesz miała okazję puścić ich w
      samych majtkach i chłopaki zaskoczą. Nie ma jak luz i warunki do własnych
      doświadczeń. Oni napewno juz potrafią kontrolować potrzeby, więc pozostaje im
      tylko załapać związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy potrzebą, a dyskomfortem
      wynikającym z mokrych majtek. Niech wybiorą sobie fajne gatki, wytłumacz, że w
      pieluszcze nie da rady tak fajnie i szybko sie wspinac i biegać.
      Żadnego zawstydzania, porównywania z niesikającymi.
      Głowa do góry, urodzeni 20 czerwca są zdolniachami (coś o tym wiem, hmmm wink)
    • aniko16 Re: Duży problem 13.06.06, 09:56
      To żaden problem. Przede wszystkim odpuść sobie i chłopcom. Najwyraźniej to
      jeszcze nie pora. Nauka czystości absulutnie nie powinna trwać miesiącami ani
      nawet tygodniami. Gdy dziecko jest gotowe (odpowiednio dojrzałe) zajmuje to
      dzień lub dwa. Tak było w przypadku mojego synka, tyle że miał już 3 lata i 3 m-
      ce. Obyło się bez siusiania po nóżkach, dywanach, kanapie czy w łóżeczko.
      Absolutnie nie "wysadzaj" co parę godzin.
Pełna wersja