Dzieciaki i zwierzaki

14.06.06, 11:55
Do redakcji Dziecko w sprawie artykułu „Dzieciaki i Zwierzaki”

Witam!

Bardzo dobry temat do podjęcia – dziecko i pies (kot, rybka, myszka,
cokolwiek). Temat piękny i tak obszerny, że można napisać książkę, ale można
także go niemiłosiernie spłycić i zniszczyć, na dodatek zapominając o rzeczy
najważniejszej – o tym, że jakikolwiek czworonogi podopieczny będzie
najwspanialszym przyjacielem dziecka, jeśli zarówno dziecko jak i zwierzaka
tego nauczymy.
Ale do rzeczy. Po przeczytaniu artykułu nasunęły mi się pewne uwagi –
niestety negatywne – dotyczące przygotowania autorki do napisania tego
artykułu. O ile w części „ogólnej” raczej nie można się dopatrzyć większych
błędów, o tyle w części bardziej szczegółowej rysuje się wyraźny brak
przygotowania merytorycznego. Moje uwagi będą dotyczyć głównie „braci psiej”,
nie ze względu na brak zainteresowania kotami, rybkami itp. Itd. Czy braku
miłości do nich, ale po prostu wynika to z mojego doświadczenia i wiedzy,
głównie o psach, które zresztą gorąco polecam jako prawdziwych przyjaciół
człowieka, w tym szczególnie dziecka (niestety chyba już dawno o tym
zapomnieliśmy). Ale po kolei

„Pies ma inteligencję dwulatka, więc tylko przez krótki czas jest "starszy"
od dziecka.”
Stwierdzenie dotyczące psychiki psa – w jakim wieku wg autorki pies osiąga
inteligencję dwulatka?, jakiego psa to dotyczy?, jakiej rasy?. Czy pies
osiąga inteligencję dwulatka mając rok, dwa lub więcej? Czy po osiągnięciu
takiej inteligencji jego rozwój się zatrzymuje? Na podstawie jakich źródeł
wysunęła autorka takie stwierdzenie – proszę o podanie tychże źródeł.
Stwierdzenie chyba oparte na wierze, że nie ma bardziej inteligentnych istot
od homo sapiens – nic bardziej mylnego, wystarczy wymienić delfiny, ale to
nie koniec listy….
Gdyby pies faktycznie miał inteligencję dwulatka i na tym poziomie się
zatrzymywał to prawda byłaby bardzo smutna – mielibyśmy obok siebie dość
niebezpieczne zwierzęta. Prawdą natomiast jest, że stopień inteligencji psa w
głównej mierze zależy od rasy, pochodzenia (rodowodu, czyli przodków psich) i
zapewniam, że są psy osiągające o wiele wyższy poziom inteligencji i ich
rozwój tak jak i nas nigdy się nie zatrzymuje na jednym poziomie.

Przejdźmy jednak dalej. Artykuł początkowo ma na celu zachęcić ewentualnych
rodziców do rozszerzenia rodziny o czworonoga, ale autorka w pewnym momencie
odwraca się od tego zamiaru.

„Jeśli masz dzieci i planujesz powiększenie rodziny o zwierzaka, dobrze się
zastanów.(…wink

Po tym zdaniu autorka wymienia wszelkie przeciwności związane z posiadaniem
zwierzaka – i bardzo dobrze!! – ale nie w taki sposób…Świadomość o
odpowiedzialności posiadacza zwierzęcia za niego jest bardzo ważna. Ale
jeszcze ważniejsza jest wiedza, jak pokonać te „trudności”, a tejże wiedzy
lub bardziej wskazówek, że problemy tego typu są niczym wobec przyjaźni psa z
dzieckiem - tu całkowicie zabrakło.
Wszystkie niedogodności typu wyprowadzanie psa, karmienie rybek, czyszczenie
kuwety kota…cóż to są za przeciwności, cóż to jest za cena, którą płacimy za
wierność i bezgraniczne oddanie przyjaciela?? Wiernego przyjaciela naszego
dziecka!! Żadna.
Faktycznym problemem mogą być wyjazdy wakacyjne itp. Itd., jednak powolutku
również u nas problem przestaje istnieć. Są przecież specjalne hotele dla
zwierząt gdzie można opłacić jego pobyt, ale najważniejsze są miejsca
wypoczynku gdzie można jechać z naszym ulubieńcem – dla chcącego nie ma nic
trudnego.

Wreszcie zdecydowaliśmy, że chcemy zwierzątko, ale jakie i jakiej płci
„Zastanów się nad płcią zwierzaka - suki uważane są za łagodniejsze od psów,
(…wink

Łagodniejsze, ale w jakim sensie?
Sunie są bardziej humorzaste, ale za to bardziej wierne, są mniej wylewne od
psów i SPOKOJNIEJSZE, a nie łagodniejsze jak sugeruje autorka. Jeżeli suczka
weźmie sobie do serca opiekę nad dzieckiem potrafi być bardziej agresywna dla
otoczenia niż pies. Z suczkami także mamy problem m/w raz na pół roku –
chyba, że poddamy ją zabiegowi sterylizacji.
Psy natomiast są bardziej wesołe, wylewne w pokazywaniu uczuć, mają więcej
cierpliwości dla dziecka, za to też bardziej nastawione na obronę
swojego „stadka” – przez to są bardziej czujne i potrafią pokazać „psi pazur”
częściej niż suki, ale mniej zapalczywie. Sunie mniej niszczą rzeczy w domu,
psom częściej zdarza się pogryźć kapcia, sunie często niechętnie przyjmują
pieszczoty, psy natomiast są często ich łakome. Można by wymieniać różnic i
się zastanawiać – sunia czy pies – jeżeli będziemy w hodowli mieli do
wybrania z kilku szczeniaków to i tak wyboru dokona….pies.

„Jeśli myślisz o psie i lubisz kundelki, najprościej wybrać się do schroniska.
(…wink

Cenna i wartościowa postawa, bo często do schronisk trafiają naprawdę
wspaniałe psy, które nie zasłużyły sobie w żaden sposób na taki los, a ten im
się trafił tylko i wyłącznie z powodu….człowieka. Dodam tylko, że bardzo
często człowieka – rodzica, który wcześniej kupił zwierzaka DLA DZIECKA.
Jednak jak autorka zauważyła i słusznie taka decyzja jest o wiele trudniejsza
niż zakup szczeniaka, jednak zapomniała dodać, że jeżeli pies nie jest
zanadto „skrzywiony” odwdzięczy nam się prawdopodobnie o wiele większą
miłością niż zakupiony i samodzielnie wychowany szczeniak. Tak czy siak taka
decyzja wymaga od ewentualnego rodzica dużego doświadczenia z obchodzeniem
się z psem i takiego rozwiązania nie polecam dla tych, którzy o zwierzętach
mają malutką wiedzę i jeszcze mniejsze dzieci.

„Jeśli zależy ci na psie rasowym, który przede wszystkim ma być towarzyszem
dla dzieci, zastanów się nad wyborem rasy. Według kynologów rasa psa w dużym
stopniu determinuje jego charakter, a korygowanie psiej osobowości wymaga
wiedzy i pracy.”

No i tu dochodzimy już do najgorszej części artykułu – przykro mi z tego
powodu, że można było tak zniszczyć wizerunek wielu ras psów.
Po pierwsze (i także ja na samym początku powinienem to napisać)zwierzęcia
NIE KUPUJEMY DLA DZIECKA – żadne zwierzę nie jest zabawką!!!!. Kupujemy
zwierzę by było towarzyszem zabaw dziecka – przyjacielem. Odpowiedzialnością
za zwierzę, za to, co z nim robi dziecko obarczeni jesteśmy my – dorośli –
rodzice.
Dodam, że równie istotną sprawą jest zakup psa ze sprawdzonej – dobrej
hodowli, bo nawet najlepsza dla dziecka rasa psa zakupiona z „rozmnażalni”
może zaowocować psem niezdolnym do tego by być przy dziecku.

„Bardzo duże psy (mastif, berneńczyk, dog) to nie najlepsi towarzysze
maluchów, bo nawet bez złych intencji mogą dziecko przewrócić, nadepnąć,
uderzyć ogonem. Jeśli jednak bardzo zależy ci na psim olbrzymie, weź pod
uwagę, że najbardziej przyjazne dzieciom są bernardyny i nowofundlandy.”
Wszystkie te psy, które autorka wymieniła stanowią zagrożenie dla dziecka
tylko i wyłącznie ze względu na swoją masę i tylko przy
nieodpowiedzialnym „prowadzeniu” wychowywaniu psa, ale..ze względu na swoją
masę są najwspanialszymi przyjacielami do których naprawdę można się
przytulić. Nawet ogromniasty Dog Niemiecki czy Arlequin wychowany razem z
dzieckiem potrafi się nauczyć delikatności. Najważniejsze by zawsze czuwać
nad zwierzęciem i dzieckiem, ich wspólnym wychowaniu – bo chyba dla każdego
jest rzeczą oczywistą że dziecka samego się nie zostawia z wychowaniem tak
dużego psa. Fakt faktem – to są bardzo duże psy i w większości „z
charakterem”, więc przy dzieciach – osobiście poszukałbym mniejszych ras.

„Psy rasy myśliwskiej (pointer, seter, wyżeł, spaniel) są energ
    • jorge30 Re: Dzieciaki i zwierzaki 14.06.06, 11:57
      „Psy rasy myśliwskiej (pointer, seter, wyżeł, spaniel) są energiczne,
      wymagające i kiepsko dogadują się z dziećmi. Wyjątkiem wśród nich jest golden
      retriever - przymilny, radosny, oddany, niezwykle wytrzymały na dziecięce
      pieszczoty.”
      Najgorszy z całego artykułu, nie poparty niczym, żadnymi danymi, faktami, nie
      skonsultowany z behawiorystami fragment tekstu!!
      Własnie z grupy VI psów szukałbym przyjaciela dla dziecka!! I nie koniecznie
      byłby to golden retriever, ani labrador retriever. Czy psy myśliwskie kończą
      się na pionierach ,seterach i wyżłach? A gdzie dalmatyńczyki, ogary i cała
      reszta? Z doświadczenia wiem, że seter (irlandzki)czy spaniel świetnie się
      dogadują z maluchami, natomiast golden, choć faktycznie uwielbia dzieci jest
      troszkę zbyt „narwany”. Goldeny są promowane jako psy dogoterapii, ale są psy,
      które jeszcze lepiej się do tego nadają, a nie zostały tu wymienione!. Dodam,
      że tej rasy bodajże dwie sunie są w Polsce przygotowane do pracy z dziećmi i
      robią to o klasę lepiej niż goldeny! Mowa o Ogarze Polskim. Znam 4-ro letnią
      dziewczynkę, która właśnie razem z psem rasy Ogar – są prawdziwymi w pełni tego
      słowa znaczeniu – przyjaciółmi. Twierdzenie, że psy myśliwskie nie nadają się
      dla dzieci należy wsadzić zatem do mitów. Właśnie ta grupa psów najlepiej
      dogaduje się z dziećmi, ze względu na odpowiednią masę ciała, idealną psychikę
      (to są wiecznie młode duchem psy) i łagodny charakter, ale przede wszystkim, są
      bardzo zrównoważone i inteligentne, do tego w ich naturze jest współpraca z
      człowiekiem i dla człowieka.

      „Psy gończe (chart, basenji, beagle, jamnik) raczej odradzamy - ten, który
      najlepiej znosi dzieci, beagle, nie nadaje się do mieszkania - szczeka i wyje.
      Jamnik toleruje dzieci, ale delikatne i uważne.”

      Kolejne mity. Beagle - szczekają i wyją - który pies nie szczeka? Który pies
      nie wyje, jeśli ma do tego powód? Gończe nadają się troszkę mniej niż
      myśliwskie, lecz z konkretnego powodu i zwłaszcza dotyczy to chartów. Te psy
      potrzebują dużej ilości ruchu, swobody, a mając dziecko należy się spodziewać,
      że tego ruchu nie dostarczymy zwierzakowi w należytej ilości, przez co pies
      będzie nam marniał, w najgorszym przypadku może stać się agresywny. Nie wiem,
      dlaczego jamnik się tutaj znalazł, ale niech będzie – gorąco polecam!! –
      wspaniałe i troszkę śmieszne psiaki – zawsze chętne do zabaw z dzieckiem,
      aczkolwiek dziecko należy uczulić na przypadłości jamnicze dotyczące układu
      kostnego, tzn. żeby psa nie szarpać za łapy, nie nosić na rękach i rzucać…ale
      to chyba dotyczy każdego psa? – stąd twierdzenie o delikatności?

      Psy pracujące (samojed, akita, alaskan malamut, husky) są piękne i egzotyczne,
      ale dla dzieci w ostateczności nadaje się jedynie husky.
      Dlaczego z tej grupy „ostatecznie” nadaje się tylko husky? Zaznaczę tylko, że
      niewybiegany staje się agresywny i to bardzo, a trudno spodziewać się po
      rodzicach dzieci, że dostarczą psu codziennie co najmniej kilkunastu kilometrów
      biegania…

      „Teriery, oprócz border teriera w zasadzie nie tolerują hałaśliwych,
      energicznych maluchów.”
      - Co?! Przepraszam, ale powoli ręce zaczynają opadać… a co z terierem
      szorstkowłosym albo toy terier (sama nazwa wskazuje już na uwarunkowania do
      bycia pupilem dziecka) - konieczna konsultacja z behawiorystami lub
      przynajmniej zapoznanie się z kilkoma rasami terierów.

      „Psy małych ras (chihuahua, charcik włoski, maltańczyk, pekińczyk, york),
      kapryśne i wybredne, też nie są dobrymi towarzyszami dla dzieci, może z
      wyjątkiem mopsa. Psy użytkowe mają w swoim gronie prawdziwych dziecięcych
      przyjaciół - radosnego buldoga francuskiego oraz zrównoważonego pudla.”
      - mam wrażenie, że autorka kieruje się tylko i wyłącznie własnymi upodobaniami,
      a nie faktyczną zdolnością psów do współpracy z dziećmi. Małe rasy psów
      faktycznie średnio nadają się do bycia przy dziecku, ale nie wymieniłbym tu
      kapryśności czy wybredności – to są cechy…ludzkie!. Małe psy są kąśliwe, ale
      mają do tego powód, często są delikatnie zbudowane i łatwo im sprawić ból – ich
      kąśliwość wynika z prostego powodu – obrona samego siebie przed wyrządzeniem
      krzywdy. Nie należą też do psów cierpliwych, a to ważna cecha przy dziecku.

      Owczarki mogą sprawić sporo kłopotów - instynkt każe im "pasać" dzieci, ganiać
      je i dyscyplinować. Wyjątkiem jest owczarek niemiecki popularnie zwany
      wilczurem - inteligentny, lojalny, kochający dzieci.
      - A gdzie owczarek polski nizinny, gdzie bearded colie i w ogóle colie?
      Akurat właśnie popularnego wilczura najmniej polecałbym ze względu na to, że są
      to psy „stworzone” do zupełnie innych celów – są zbyt ostre dla dzieci –
      naprawdę super psy inteligentne i oddane, ale absolutnie nie dla dzieci.

      Uwaga: wykluczone są rasy uznane za niebezpieczne - pitbulterier, dog
      argentyński, moskiewski stróżujący, rottweiler, owczarek kaukaski, tosa inu.
      - wykluczone…dodam tylko, że żaden pies nie jest niebezpieczny, jeśli nie jest
      tego uczony – wiec tak naprawdę wszystko zależy od właściciela, aczkolwiek są
      rasy faktycznie predysponowanie do tego, by być niebezpiecznymi.

      „Lepszy dla psa jest dom z ogrodem niż mieszkanie, ale dotyczy to głównie ras
      dużych i hałaśliwych.”
      - Dlaczego lepszy jest dom niż mieszkanie? Bo można psa przywiązać do budy i
      oprócz dawania mu wody i jedzenia zapomnieć o jego potrzebach i mieć „problem”
      z głowy?
      Właśnie w tym punkcie najbardziej się nie zgodzę. Zwracam się do autorki z
      prośbą o przeprowadzenie ankiety wśród posiadaczy psów przy domu – ile razy w
      ciągu tygodnia dają psu się wybiegać, idą z nim na dłuższy spacer, poświęcają
      mu czas na szkolenie, przygotowywanie do bycia z dzieckiem?
      To właśnie psy mieszkające w blokach, regularnie wybiegane, zadbane są tymi,
      które najlepiej spełniają się w roli przyjaciela dziecka – nie te przy domu z
      w/w powodów.

      „Pies musi mieć wygodne posłanie, miski na jedzenie i wodę, zabawki, smycz,
      obrożę, kaganiec, szczotkę”
      - a co z ruchem, wybieganiem, szkoleniem, zabawą? Pies potrzebuje tak samo jak
      dziecko nawet pogłaskania i dobrego słowa.

      Artykuł moim zdaniem odstraszył potencjalnego rodzica od posiadania psa obok
      dziecka, a jeśli już nawet to jest duże prawdopodobieństwo, iż dokona ZŁEGO
      wyboru – zakupu psa jako…zabawki, a nie jako psa przyjaciela. Można się pokusić
      nawet o scenariusz, co się będzie działo dalej.
      Pies, był wspaniały, kiedy był szczeniakiem, ale dorósł i zamiast być
      przyjacielem dziecka, bo został kupiony dla niego przecież, nie dość, że nim
      nie jest, to stał się mrukliwy i agresywny. Nikt się nie będzie zastanawiać,
      dlaczego tak się stało, przecież pani w artykule napisała, że np. owczarek
      niemiecki miał być idealny dla dziecka. A on przecież się z dzieckiem nie bawi,
      warczy, oby nie gorzej. Jeść ma, pić ma, budę ma, czego jeszcze chce? Nie można
      przecież narażać na niebezpieczeństwo dziecko, więc pies po okresie
      szczenięctwa, kiedy stanie się dorosły…ląduje w schronisku (ew. klatka naokoło
      budy, żeby oddzielić psa od dziecka). A można było kupić inną zabawkę…

      Autorka przede wszystkim powinna właśnie zaznaczyć, że jakiekolwiek zwierze,
      to praca rodzica nad dzieckiem i nad zwierzęciem – trudna i żmudna, ale
      opłacalna. Taką przyjaźń ludzko-psią pielęgnuje się jak młode drzewko –
      „przycina się” złe zachowania i daje miejsce dla tych dobrych. To długotrwałe
      kształcenie, które przyniesie korzyści, o których wspominała autorka na samym
      początku.
      Osobiście gdybym już miał polecić szczególnie jakąś rasę psów, która świetnie
      spełnia sięw roli towarzysza dla dziecka to wymieniłbym wiele tych, o których
      autorka po prostu zapomniała lub po
      • jorge30 Re: Dzieciaki i zwierzaki 14.06.06, 11:58
        Osobiście gdybym już miał polecić szczególnie jakąś rasę psów, która świetnie
        spełnia sięw roli towarzysza dla dziecka to wymieniłbym wiele tych, o których
        autorka po prostu zapomniała lub pominęła, mianowicie bokserki czy już
        wspomniane ogary polskie, wyżły, ale także jamniki i beagle, także bearded
        colcie i przesympatyczny owczarek polski.
        Prosiłbym o przeredagowanie artykułu i skonsultowaniu psiego behawioru i
        całości artykułu ze specjalistami, gdyż publikując tak błedne opinie wobec
        wielu ras, wprowadza czytelników w błąd, może być także powodem błednych
        wyborów potencjalnych nabywców, rozczarowań i w konsekwencji przykrego losu
        zwierząt. Po takim artykule niestety redakcja powinna wziąść za taki stan
        rzeczy odpowiedzialność.
        • pstryczek3 Re: Dzieciaki i zwierzaki 17.06.06, 06:38
          A dlaczego ani pan, ani autorka wątku nie wymieniliście jako rasy idealnej na
          przyjaciela dla dziecka cavalier king charles spaniela? Mam tej rasy psa, mam
          dzieci i uważam go za ideał chodzący - pies z grupy IX - rasy do towarzystwa,
          niewielki i bardzo cierpliwy. Jest to rasa tak przesympatyczna, że dziwię sie,
          że jej tu nikt nie wymienił.
          • jorge30 Re: Dzieciaki i zwierzaki 19.06.06, 06:09
            "Z doświadczenia wiem, że seter (irlandzki)czy spaniel świetnie się
            dogadują z maluchami"
            To fragment mojej wypowiedzi, który dotyczy także spanieli. Wymienienie każdej
            z ras nie ma sensu, ale już traktowanie "grupami jak i najbardziej. Nie
            wycofuję się też przed własnymi błędami, których się nie ustrzegłem (w
            przypadku chartów, te faktycznie są krótkodystansowcami, na co zwrócono mi już
            uwagę smilei przepraszam wielbicieli chartów za mój błąd). Pisząc "spaniel" miałem
            na myśli grupę, do której zdaje się Cavalier King Charles należy.
            Pozdrawiam.
    • majenkir Re: Dzieciaki i zwierzaki 15.06.06, 13:15
      "...zwłaszcza dotyczy to chartów. Te psy
      potrzebują dużej ilości ruchu,..."

      To tez mit. Charty sa krotkodystansowcami, mecza sie bardzo szybko, a poznej
      dluuugo regeneruja na kanapach tongue_out.
      • mozambique Re: Dzieciaki i zwierzaki 16.06.06, 12:31
        nie czytałam tego artykulu , ale po tych krótkich cytatach moja opinia o
        autorce artykułu jest mniej wiecej taka - kobiecina chce pisac o czyms o czym
        nie ma pojecia. Nie wiem jak jest jej wiedza o dzieciach ale jezeli ma taką
        wiedze o psach jaką ma to lepiej zeby z dzieckeim do psa sie nie zbliżała ,
        sama lepiej też nie.
        Wygląda na to , ze zamiast przeczytac pare fachowych ksiażek z zakresu
        kynologii czy psychologii psiej pani przegladaneła pare stron w internecie i na
        ich podstawie cos skleciła .

        Mi brakuje tu jednej bardzo waznej kwestii - pies jest conajmniej tak
        niebezpeiczny jak jego włąsciciel, i mniej wiecej tak samo jak jego włąsciciel
        nadaje sie do obcowania z dziećmi.


        cytat dnia : jamnik - pies gończy !!!!!!!!!
        • emka13 Re: Dzieciaki i zwierzaki 19.06.06, 08:24
          Moje dzieci od zawsze chowały sie z psami. Pierwsze dziecko przy suni Buszi -
          rasy sznaucer olbrzym. Gdy młody się urodził Buszica miała 7 lat i była dorosłą
          suka, która nigdy nie chowała sie z dziecmi. Nie przeszkodziłao to, jej byc
          fantastyczną psia mamą mojego syna: zrównoważona, cierpliwą, opiekuńcza,
          madrzejszą, pilnujacą, bawiąca się z niemowlakiem. Gdy sunia odeszła (miała 9
          lat) po roku kupilismy drugą sznaucerkę olbrzymkę - Pandę. To była jazda:
          dziecko 3 lata i szczeniak w domu: obydwoje wyrosli na porzadnych ludzi (ups!).
          Gdy Panda miała 3 lata urodziłam II syna, który do tej pory jest "psim tatą".
          Panda odeszła gdy miała kilkanascie lat. Po roku pojechalismy w Wigilie Bozego
          Narodzenia do schroniska i wzielismy 3 miesieczna suczkę - mieszankę wilka z
          czyms. I tak mamy Gajkę, którą wychowywaliśmy wspólnie z dorastajacymi wtedy
          dziecmi. Wazne i przy dzieciach i przy psach jest to, zeby je mądrze kochac i
          wychowywać.
          Ps polecam sznaucery olbrzymy: madre, łagodne, łatwe do nauki i prowadzenia,
          kiedyś znane dzis zapomniane.
        • titta Re: Dzieciaki i zwierzaki 26.06.06, 20:28
          Skoro nie czytales artykulu to po co sie wypowiadasz? Nie ma to jak zanegowac i
          skrytykowac tylko po to zeby zaistniec. Spojz na nazwisko autorki. Moze ona cos
          pisze jeszcze? Moze pisze o tym, ze ma dzieci i ze ma psy...

          Co do sznownego "psoznawcy" powyzej tez mozna sie przyczepic. Wiele raz psow
          jest wspanialych i swietnie podchodzi do dzieci ale wymaga duzo wiedzy i
          dobrego prowadzenia , bo ma sklonnosci do dominacji (ot, chociazby wspomniany
          jamnik). Nie nadaja sie na pewno dla kogos kto decyzje o posiadaniu psa
          podejmuje na podstawie jednego artykulu w kolorowym pisemku. Autorka ma wiec w
          wielu miejcach racje.
          • jorge30 Re: Dzieciaki i zwierzaki 03.07.06, 15:50
            Witam Titta
            Chcę tylko napisać tyle:. Tak do mnie też można się doczepić. Tyle, że...musze
            podziękować za poparcie mojej wypowiedzi, bo od samego początku twierdzę, że
            psa NIE KUPUJE SIĘ DLA DZIECKA, i mam nadzieję, że wiekszośc ludzi czytajacych
            rozumie to w jasny sposób czyli: "kupując psa (nie tylko mając dziecko, ale
            wogóle) biorę odpowiedzialność za psa i jego wychowanie, nie zostawiam tego
            wychowania czworonoga w rekach swojej pociechy.
            Co do osób działających pod wpływem chwili czy na podstawie kolorowych pisemek
            i jednego artykułu - proszę sieprzejechać do pierwszego lepszego schroniska dla
            zwierząt: wyrobi sobie pani prawidłową i przedewszystkim prawdziwą opinię o
            naszym społeczeństwie.
            Ostatnia sprawa - dla mnie nie ma znaczenia nazwisko, to co kto pisze, czy coś
            ma czy czegoś nie ma. Ważne jest to, kim się jest, a na podstawie artykułu ten
            obraz jest...taki jaki jest - nie jest moim celem obrażanie kogokolwiek w tym
            autorki, celem było i jest zwrócenie uwagi na nieprawidłowości które MOGĄ mieć
            wpływ na decyzje ludzkie i w konsekwencji późniejsze rozczarowania itp itd.
            Autorka powinna wyjśc od tego, że zwierze, niezależnie co to jest, to NIE
            ZABAWKA, i tego niech sie pani trzyma wink








            • mordaruda Re: Dzieciaki i zwierzaki 03.07.06, 23:06
              Uważam, że jesteś niesprawiedliwy, część artykułu autorka poświęciła temu, że dziecko trzeba nauczyć liczenia się z uczuciami i potrzebami domowych zwierząt. Artykuł jest dla pisma "Dziecko" i stąd w gruncie rzeczy jest poświęcony dziecku. Nie poradnikiem dotyczących wyboru i pielęgnacji psa i nie miał taki być. A jeśli chodzi o charakterystykę ras - no cóz i tak wiadomo ze najlepsze i najmądrzejsze są kundle, szczególnie pewna ruda mordka wink
              • jorge30 Re: Dzieciaki i zwierzaki 04.07.06, 10:57
                cytat:
                "O ile w części „ogólnej” raczej nie można się dopatrzyć większych
                błędów, o tyle w części bardziej szczegółowej rysuje się wyraźny brak
                przygotowania merytorycznego."
                Otóż to napisałem na samym początku- czyli wyraźnie zaznaczyłem o ktorą częśc
                artykułu chodzi. Postawiłem wyraqźny podział - nie ma więc mowy o
                niesprawiedliwosci. Moje uwagi dotyczyły przygotowania merytorycznego do
                napisania owej częsci poświęconej już konkretnym zwierzakom - nie ja pisałem
                ten artykuł - ale mam prawo zwrócić uwagę na nierzetelność - tymbardziej że w
                grę wchodzą własnie DZIECI. Jezeli ktoś decyduje się juz napisać artykuł i go
                publikować, przynajmniej pod względem merytorycznym powinien byc bez zarzutu,
                zwłaszcza, kedy mowa o dzieciach i o istotach żywych. Przecież nie jest żadnym
                wstydem (jeśli sieczegoś poprostu nie wie) spytać specialistów, dowiedzieć się,
                przeprowadzić wywiad, by przygotować się do pisania (najprostszy przykład
                błedów merytorycznych to wsadzenie jamnika razem z grupą szóstą psów gończych
                do jednego worka, lub ocena zachowań suczki lub psa).
                Jeszcze raz (ale już ostatni) powtórzę, że autorka pisząc ten artykuł musi
                wziąśc na siebie odpowiedzialność za ewentualne ROZCZAROWANIA, a w konsekwencji
                smutny i krótki żywot zwierząt w schroniskach.
                Nie ja także podjąłem trudną sztukę doradzania konkretnych ras - jeśli o nie
                chodzi daleki byłbym od tego - to dorosły człowiek decydujący sie na zakup psa
                musi wiedzieć z jakiego typu psem sobie da radę. Znam ludzi którzy poradzą
                sobie z Dogiem Argentyńskim przy dziecku, a znam takich ktorzy nie radzą sobie
                z latlerkiem i to bez dziecka...
                Nie odradzam posiadania zwierząt przy dzieciach - bo sam posiadam dziecię i
                zwierzę - ale POLECAM ZDROWY ROZSĄDEK. Jeżeli ktos nie ma doświadczenia w
                obchodzeniu sieze zwierzęciem, nie przekaze nic w tej gestii dziecku!! - niech
                lepiej kupi dziecku pluszową zabawkę, uniknie w ten sposób kłopotów, problemów
                i nie daj boże tragedii.
                • pstryczek3 Re: Dzieciaki i zwierzaki 05.07.06, 10:17
                  Zgadzam się, że najważniejsze w tym wszystkim jest to, że dorosły/rodzic musi
                  miec świadomość, że kupując psa bierze odpowiedzialność pełną za tego psa na
                  siebie. Nie kupuje się psa dla dziecka, tak samo jak się nie rodzi kolejnych
                  dzieci po to by za nie odpowiadało starsze rodzeństwo. Kupując psa trzeba do
                  tego podejść podobnie jak do planowania ciąży i rodzenia dzieci. Trzeba do tego
                  podejść odpowiedzialnie i zaplanować wszystko tak, aby na te kilkanaście lat
                  pies dobrze się czuł w rodzinie, jak jej członek a nie zabawka na chwilę, którą
                  jak się znudzi odstawi się na półkę. Znam wiele takich przypadków i nie mam na
                  myśli tych skrajnych, gdzie się pozbywa psa, oddaje komuś, ale takie
                  całkiem "normalne". Pies jest fajny przez chwilę, ale po jakimś czasie wszyscy
                  tracą nim zainteresowanie i taki biedak choć żyje wśród ludzi, pod jednym
                  dachem z nimi, czuje się opuszczony i samotny, bo nikt nie ma czasu aby się z
                  nim bawić, uczyć i nawet pielęgnować. Bardzo smutne to jest, ale na prawde
                  wiele jest takich domów. Piesek potem żyje w domu, mając pozornie "dobrą"
                  opiekę, nie czuje się on jednak jak kochany członek rodziny, raczej jest bo
                  jest. Dlatego apeluję: biorąc pieska pamiętajcie, że to jest tak jak byście
                  decydowali sie na dziecko. Musicie go kochać, dbać o jego rozwój intelektualny
                  (tak, tak, mówie poważnie) i rozrywki do końca jego dni...zupełnie tak
                  jakbyście dbali o swoje dziecko.
    • cnet Re: Dzieciaki i zwierzaki 19.06.06, 11:09
      Powiem/napisze tylko jedno - zenujacy poziom artykulu.

      Moi przedmowcy, a w szczegolnoswci jorge30, wyrazili moja opinie wiec nie bede
      sie powtarzac.

      robert.
    • klaudia182 Re: Dzieciaki i zwierzaki 29.06.06, 10:36
      zabolalo mnie bardzo to co autorka napisala ze wykluczone jest by przy dziecku
      wychowywaly sie psy ras takich jak np american pitt bull terier.Sama mam
      obecnie pieska 5-mc i coreczke 9-mc uwazam ze wspaniale sie rozwija przy piesku
      A ON W STOSUKU DO NIEJ JEST OPIEKUNCZY I DELIKATNY I WBREW TEMU CO SIE MOWI O
      TEJ RASIE UWAZAM ZE PSY TE SA WSPANIALYMI TOWARZYSZAMI NIETYLKO DLA OSOB
      STARSZYCH ALE TAKZE DLA DZIECI !!!!!dla niedowiarkow po kontakcie e-mailowym
      moge przslac piekne zdjecia dzieciaka z psem i s.p. sunia ktora bronila malej
      jak nikt inny .PSY SA WSPANIALE BEZ WZGLEDU NA TO CZY KTOS UZNAL JE ZA RASE
      AGRESYWNA! TO NIE ICH WINA ZE ZOSTALY STWORZONE DO TAKICH A NIE INNYCH CELOW
      LICZY SIE TYLKO TO CO PIES I WLASCICIEL MAJA W SWOJEJ GLOWIE!!
    • klaudia182 Re: Dzieciaki i zwierzaki 29.06.06, 10:36
      zabolalo mnie bardzo to co autorka napisala ze wykluczone jest by przy dziecku
      wychowywaly sie psy ras takich jak np american pitt bull terier.Sama mam
      obecnie pieska 5-mc i coreczke 9-mc uwazam ze wspaniale sie rozwija przy piesku
      A ON W STOSUKU DO NIEJ JEST OPIEKUNCZY I DELIKATNY I WBREW TEMU CO SIE MOWI O
      TEJ RASIE UWAZAM ZE PSY TE SA WSPANIALYMI TOWARZYSZAMI NIETYLKO DLA OSOB
      STARSZYCH ALE TAKZE DLA DZIECI !!!!!dla niedowiarkow po kontakcie e-mailowym
      moge przslac piekne zdjecia dzieciaka z psem i s.p. sunia ktora bronila malej
      jak nikt inny .PSY SA WSPANIALE BEZ WZGLEDU NA TO CZY KTOS UZNAL JE ZA RASE
      AGRESYWNA! TO NIE ICH WINA ZE ZOSTALY STWORZONE DO TAKICH A NIE INNYCH CELOW
      LICZY SIE TYLKO TO CO PIES I WLASCICIEL MAJA W SWOJEJ GLOWIE!! moj mail
      klaudiakuta@interia.pl
      • anapos Re: Dzieciaki i zwierzaki 20.01.07, 10:28
        jorge30 - nic dodać nic ująć .
Pełna wersja