Córka zjadła tabletki anty!!!

21.06.06, 18:43
Co mam zrobić? Zjadła 3 tabletki Microgynon21 moze to jej zaszkodzić??
    • verdana Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 21.06.06, 18:53
      Podobno nie.
    • tora99 Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 21.06.06, 20:46
      ja bym jednak poradzila sie lekarza, a nie mam forumowych..
    • roseanne Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 21.06.06, 21:26
      w takim przypadku juz bym byla u lekarza, wole panikowac niz zaszkodzic
    • lolinka2 Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 21.06.06, 21:39
      to na pewno nie zajdzie....

      ale serio to bym z nia poszla do pediatry... albo co najmniej zadzwoniła do
      znajomego dobrego gina zapytac o wpływ hormonów na organizm dziecka
    • izabela_741 Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 22.06.06, 09:49
      Mozesz ja spokojnie wyslac pod namiot! Chyba jej nie zaszkodzi.
    • neferatti Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 22.06.06, 12:23
      Zapomniałam dodać, że córka ma 2 latka i 3 miesiące...więc wypad pod namiot
      chyba odpadasmile
      Byłam u lekarza powiedział, że nic się nie stanie. Oby....
      Pozdrawiam wszystkie mamy
    • michalina7 Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 22.06.06, 12:41
      Moje 16 miesieczne dziecko zjadło tabletke babci od nadcisnienia. Tzn, jak sie
      okazało nie zjadło jej (wyrwałam małemu tabletke juz z gardła), ale bałam się,
      ze mogło znaleźc ich wczesniej wiecej wiec nie ryzykowałam. Skonczylo sie na
      płukaniu zołądka, kroplówkach i 24-godzinnej obserwacji w szpitalu. No, ale
      tabletka od nadcisnienia to poważniejsza sprawa niz tabletka anty.
      • mallard A Wy mi powiedzcie drogie mamy, 22.06.06, 12:50
        dlaczego Wasze dzieci mają dostęp do leków, ha?!

        Pozdro
        • nchyb Re: A Wy mi powiedzcie drogie mamy, 22.06.06, 13:18
          przyznaję, ze równiez nie rozumiem. Rzeczy groxne, niebezpieczne zawsze były
          poza zasięgiem łapek moich dzieci.
          Chemia również. Znajoma za to śmiała się ze mnie, ze przesadzam, tam chowając
          wszelkie płyny, proszki, tabletki, odsuwając gorąca herbatę itp itd. Jej 5-
          letnia córka spedziła za to później długie miesiące w szpitalu z poparzonym
          przełykiem, gdy tylko łyknęła domestosa...
          • verdana Re: A Wy mi powiedzcie drogie mamy, 22.06.06, 13:42
            Jestem ostatnie, ktora rzuci kamieniem.
            Niby ostrozna jestem, a parokrotnie uchronilam dziecko przed nieszczęściem (np
            wylaniem na siebie gara wrzatku) w ostatniej sekundzie. Mimo zabezpieczeń itd.
            Moge teraz chwalic się "że moje dziecko nigdy...".
            Bo miałam szczęście i tyle.
            • nchyb Re: A Wy mi powiedzcie drogie mamy, 22.06.06, 14:02
              ja też miałam szczęście, ale ja temu szczęściu starałam się w dodatku jak
              najbardziej pomagać...
        • mama_kotula Re: A Wy mi powiedzcie drogie mamy, 22.06.06, 14:26
          mallard napisał:

          > dlaczego Wasze dzieci mają dostęp do leków, ha?!

          Czasem zdarza się, że - vide post o lekach babci na nadciśnienie - ciężko
          upilnować... babcię. smile))
          Moja mama pracuje na oddziale dziecięcym i mówi, że większość przypadków
          spożycia leków przez dzieci to właśnie przypadki pt. "babcia zostawiła przez
          przypadek pudełko z tabletkami na regale" albo "babcia przygotowała sobie
          tabletki do zażycia i poszła odebrać telefon". Pomijam tu egzaltowane
          nastolatki, które "nie chcą żyć i postanowiły się otruć" big_grinD
          • michalina7 Re: A Wy mi powiedzcie drogie mamy, 22.06.06, 14:58
            Dokładnie tak było, jak piszesz. U mnie w domu leki są w zamkniętym plastikowym
            pudle, wysoko na półce w zamkniętym pomieszczeniu gospodarczym. Babcia, która
            pilnuje dziecka nosiła kiedyś po jednej lub dwie tabletki od nadcisnienia w
            torbie. Toraba stara dawno nieuzywana z milionem kieszeni i kieszonek. Po roku
            torba wróciła do łask babci. Babcia dobrze nie sprawdziła jej zawartości,
            wrzuciła torbe do kosza pod wózkiem i ta jedna zawieruszona tabletka wypadła.
            Dziecko robiło "remanent" w koszu wózka, tabletke znalazło.
            Moja teściowa pracuje w szpitalu na oddziale dziecięcym i co chwilę przynosi
            stamtąd różne historie. Mieszkanie mamy bardzo przystosowane do trzymania w nim
            dzieci (zaślepki w kontaktach, blokady na drzwiczkach szaf i szuflad,
            pozabezpieczane gumowymi nakładkami ostre kanty stołów i stolikow, brak
            ślizgających się chodnikow i innych dywanikow, zabezpieczenia na kuchenkę) a
            jednak zawsze coś się stanie czego nie jestem w stanie przewidzieć.
    • hankam Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 22.06.06, 14:09
      Zdarzyło się niejednemu dziecki. Córka znajomych zjadła całe opakowanie. Jest
      już panienką i rozwija się normalnie wink
    • 0golone_jajka Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 23.06.06, 00:10
      No to może się teraz bzykać bez obaw smile)
      • truscaveczka Re: Córka zjadła tabletki anty!!! 23.06.06, 13:09
        Jajeczku, aleś złośliwy wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja