Strasznie krzycze-klotnie dzieci

26.06.06, 11:04
Szukam pocieszenia... NIe wiem. Moi mali synkowie kloca sie czesto, bija,
gryza, popychaja. NIe caly dzien, ale czesto. maja po 2,5 i 4 lata. Ja jestem
strasznie nerwowa. Na poczatku jestem spokojna, probuje jakos pogodzic ich, a
potem krzycze, albo lapie ich za reke czy ramie. Czesto na pewno za mocno, co
jeszcze poteguje placz lub awanture. Czuje wtedy w sobie taka agresje. NIe
moge prawie nad soba zapanowac. Strasznie mnie to meczy. Zaraz tez mam
wyrzuty sumienia, zauwazam o jaka blahostke poszlo, zagaduje ich jakos - jak
tylko sama sie uspokoje. Moj maz krzyknie raz na jakis czas, ale efekt jest
taki, ze potem chlopacy nie chca nic od niego, tylko ida do mnie. Najbardziej
boje sie tej agresji. Po prostu tak mnie cos pcha, zeby dac im w tylek. Ale
nie robie tego. Szczerze mowiac to przerazona jestem tym...
    • agnesa27 Re: Strasznie krzycze-klotnie dzieci 26.06.06, 11:24
      Lepiec dac porzadnego klapa w tyłek niz wrzeszczec, wrzask poteguje jeszcze
      bardziej nerwowosc dzieci - takie jest moje zdanie.Dobrze jest umiec radzic
      sobie w takich steresujacych sytuacjach , czasami trzebaa zacisnac zeby i po
      raz kolejny wytlumaczyc dziecku / dzieciom , ze takie zachowania nie powinny
      miec miejsca i uzasadnic dlaczego.Zycze powodzenia i umiejtnosci spokojnego
      załagodzenia konfliktow , wiecej zdecydowania i konsekwencjii .
    • bea.075 Re: Strasznie krzycze-klotnie dzieci 26.06.06, 11:55
      wiesz - czasami czuję się tak samo bezradna jak ty... samam mam dwóch chłopaków
      (3 i 5,5 latka) i krzyki nie skutkują od dawna...
      za to mam na nich sposób (podchwycony od jednej z mam z forum) - jak nie
      reagują zaczynać cichutko mówic do nich - po chwili reagują bo jest inaczej,
      czasem rozładowujemy sytuację jakimś żartem dla nich zromiałym, głupią miną lub
      czymś w tym stylu - szybciej reagują na takie właśnie podejście niż na krzyki.
      co do nerwów - ja też byłam b.nerwowa na początku - ale zauważyłam różne
      nerwowe symptomy u starszego i teraz wrzucam na luz - czasem mąż mi wyrzuca, że
      nawet za bardzo wink ale lepiej od czasu do czasu popuścić maluchom...
    • neomia Re: Strasznie krzycze-klotnie dzieci 26.06.06, 13:27
      Jeśli masz naprawdę dość, powiedxz to dzieciom, powiedz, że teraz wychodzisz z
      pokoju by się uspokoić, zamknij drzwi i poprostu ich zostaw samych w pokoju.
      Może pomoże. Raz moje dzieci też doprowadziły mnie do kresu wytrzymałości i
      zastosowałam ten "wentyl bezpieczeństwa". Słuchałam co się dzieje w pokoju, czy
      nie robią sobie krzywdy, bo była wcześniej niezła awantura i rękoczyny, a tu
      proszę cisza, dzieci nagle przestały się kłócić i bawiły się razem. Miśki mają
      prawie trzy lata.
      A działającym sposobem jest rozdzielenie maluchów, agresora postawienie do
      kąta na przemyślenia (wtedy ma czas na uspokojeenie się), a my mozemy pocieszyć
      ofiarę. Sprawdzilo sie to u nas, Dzieci same reguluje długość czasu w "kącie
      przemysleń" i uspokojone wracają do zabawy.
    • tralalinska Re: Strasznie krzycze-klotnie dzieci 28.06.06, 10:50
      Dziekuje wszystkim, ktorzy napisali odpowiedz na moj post.zastosowalam wczoraj
      jeden ze sposobow, pomoglo. Sama tez jakos lepiej sie mam, jak
      siewypislalam/wygadalam i uslyszalam, ze inni maja podobnie.
    • izabellaz1 Re: Strasznie krzycze-klotnie dzieci 28.06.06, 11:12
      Cześćsmile
      Dziewczyny napisały bardzo fajne pomysły na załagodzenie kłótni. Mówienie po
      cichu a nawet szeptem i głupie miny. Działa rewelacyjnie. Ja bym dołączyła
      jeszcze chłopakom bójkę na poduchy. To bardzo fajny sposób wyładowania nadmiaru
      emocji, energii i agresji również, który bardzo szybko przekształca się w dobrą
      zabawę i nikt po chwili nie pamięta, że jakaś kłótnia byłasmile

      Powodzenia i pozdrawiamsmile
    • carmelaxxx Re: Strasznie krzycze-klotnie dzieci 28.06.06, 12:15
      ja tylko tak napisze ale w praktyce sie nie znam bo mam jedynaka. Muj jedynak
      tez czasem sie kluci ze swoimi kolegami, ale ja staram sie nie wtracac bo to
      zazwyczaj wydluza klutnie. dzieci czesto bez wtracania doroslych szybciej sie
      godza i wracaja do zabawy.ty jestes jedna a ich dwoje, mimowolnie bedziesz
      trzymac strone ktoregos z nich a inny bedzie sie czul poszkodowany i to moze
      potegowac klutnie.
    • picquick Re: Strasznie krzycze-klotnie dzieci 28.06.06, 23:42
      Ja po prostu wychodzę do innego pomieszczenia i liczę do tysiąca smile))
      Zdarzyło się że wychodziłam bez słowa i po prostu ryczałam bo tak odreagowuję
      nerwy ... zdarzyło się że mała to widziała bo poszła za mną - może zbyt
      szokujące, choć uważam że nie należy przed dzieckiem ukrywać emocji i uczuć -
      tych złych również, bo świat przecież nie składa się z samych różowych barw -
      ale widziałam że rozumie ("mama płacze bo ją ugryzłam") jak bardzo jest mi
      przykro i smutno - w takich momentach potrafi podejść cichutko, pogłaskać mnie
      po buzi, głowie i przytulić się mocno jakby przepraszała smile A nie ma jeszcze 2
      lat.
Pełna wersja