anneeczka
27.06.06, 13:31
Moj syn niebawem skonczy roczek. Jest bystrym dzieckiem, bardzo duzo rozumie, wykonuje proste polecenia, z czego sie ciesze. Rozumie tez jak mowie ze czegos nie wolno, czego absolutnie nie respektuje, z czego sie nie ciesze...

No wlasnie, jak mowic zeby sluchal? i nie robil tego czego mu nie wolno, tym bardziej jesli sprawia mu to frajde, ale jest niebezpieczne dla niego? Nie chcialabym naduzywac slowa "nie wolno", gdzy mam wrazenie ze przestanie to w koncu na nim robic jakie kolwiek wrazenie (tym bardziej ze "bunt dwulatka" przed nami). Macie jakies pomysly?