niespelna roczniak - jak sprawić zeby usluchal?

27.06.06, 13:31
Moj syn niebawem skonczy roczek. Jest bystrym dzieckiem, bardzo duzo rozumie, wykonuje proste polecenia, z czego sie ciesze. Rozumie tez jak mowie ze czegos nie wolno, czego absolutnie nie respektuje, z czego sie nie ciesze...uncertain No wlasnie, jak mowic zeby sluchal? i nie robil tego czego mu nie wolno, tym bardziej jesli sprawia mu to frajde, ale jest niebezpieczne dla niego? Nie chcialabym naduzywac slowa "nie wolno", gdzy mam wrazenie ze przestanie to w koncu na nim robic jakie kolwiek wrazenie (tym bardziej ze "bunt dwulatka" przed nami). Macie jakies pomysly?
    • katklos Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 27.06.06, 13:43
      Masz rację, nie nadużywaj słów "nie wolno", raczej odracaj uwagę synka od
      rzeczy niebezpiecznych, a przede wszytkiem pousuwaj jak najwiecej z nich z jego
      zasiegu. Zlikwiduj wszelkie obrusy, zamontuj blokady do zakazanych szuflad, a
      kilka dolnych zostaw dziecku do dyspozycji, kosz na smieci wystaw wyzej,
      zabezpiecz wszelkie chemikalia w łazience. Taki Maluszek jest ciekawy świata i
      musi swą ciekawosć zaspokoićsmile Po prostu pozwól mu badać otoczenie, uczyń je
      tylko jak najbezpieczniejszymsmile
    • picquick Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 27.06.06, 15:23
      Niestety: powtarzać, powtarzać, powtarzać - tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć - do
      znudzenia - upierdliwe ale daje efekty smile
      To że dziecko w tym wieku "broi" (w naszym pojęciu) - to zupełna norma - on nie
      robi niczego złego - on eksploruje! smile
      W niektórych sytuacjach warto stosować metodę naturalnych konsekwencji.
      W niektórych pozwolić się "sparzyć" ...
      Oczywiście wszystko w granicach bezpieczeństwa.

      U nas jest tak - a mam w domu istnego diabła, choć w żeńskim wydaniu - "nie
      wchodź na stół bo na stole się nie siada, tylko się z niego je" (tłumaczę
      dlaczego ma nie wchodzić); "czy mama i tata chodzą po stole? - spadniesz,
      złamiesz raczkę i będziesz płakać i mama też będzie płakać" ... może czasem dość
      drastyczne ale ja jestem zwolenniczką wykładania dziecku kawy na ławę ... i jak
      narazie się udaje - (i to bezklapsowo! smile)) pierwszy bunt już przeżylismy kilka
      m-cy temu - teraz jest sielanka (chwilowo) smile)))

    • kayah73 Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 27.06.06, 15:49

      Tez mam roczniaka. Kiedy lapie sie na tym, ze powiedzialam na cos "nie" dwa
      razy, usuwam albo to cos z otoczenia dziecka (chowam, stawiam wyzej, wynosze do
      innego pokoju, itd.) albo usuwam dziecko, po czym wstawiam bramke czy inna
      blokade.

      Ucze corke, zeby dotykala rzeczy jednym paluszkiem (trudniej jest tak cos urwac
      czy zbic) i z reguly to respektuje. Ucze corke "delikatnie", czyli glaskania
      cala raczka (zwierzeta), co tez zaczyna respektowac. Nauczylam ja schodzenia ze
      schodow i lozek, nie musze wiec sie o to martwic. W dolnych szufladach i na
      dolnych polkach mam rzeczy dla niej bezpieczne. Smietnik jest schowany, kwiaty
      stoja na gorze, itd, itp.
      • myelegans Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 27.06.06, 17:31
        dzieci w tym wieku maja krotka pamiec i latwo odwrocic ich uwage od tego czego
        nie powinny robic i zastapic czym atrakcyjnym.

        Macie racje, "nie" "nie wolno" powinno byc zarezerwowane dla szczegolnych
        sytuacji, powtarzane 10 razy na godzine traci swoja wartosc i dziecko bedzie to
        traktowalo jak brzeczenie muchy.
        Co u mnie skutkowalo, to zabezpieczenie domu: bramki, ogrodzone kwiatki i TV,
        zabezpieczone szafki i szuflady poza jedna wypelniona plastikowymi i
        drewnianymi sprzetami kuchennymi, ktorymi maly mogl sie bawic. Dostawione
        krzesla do stolu, sciagniete obrusy, serwewtki itd., schowane sznurki od
        rolet., teraz zabezpieczone klamki. W ten sposob zmniejszylam ilosc
        potencjalnie konfliktogennych sytuacji.
        Sa dzieci ostrozne, ktorym wystarczy raz powiedziec, ze czegos nie wolno i juz
        tego nie rusza, a sa takie jak moj syn, ze jak grochem o sciane. Ze zdumieniem
        patrzylam jak u mojej kolezanki stala na wierzchu porcelana w zasiegu reki
        corki i ona nigdy tego nawet nie dotknela. Teraz ma 5 lat i ona nigdy domu nie
        zabezpieczyla, u mnie bylo jak w fortecy obronnej. Teraz juz jest troche
        lepiej, ale pojawily sie inne rzeczy.

        Dzieci w tym wieku na mali odkrywcy i nie robia zakazanych rzeczy ze
        zlosliwosci tylko z niezaspokojonej ciekawosci odkrywania swiata.

        Jak mowi sie "nie" to nie nalezy robic wykladu, tylko w 2-3 slowach wytlumaczyc
        dlaczego "to boli", "to niebezpieczne" "to gorace", "tu mozesz spasc". Oceniac
        zachowania dziecka, a nie jego "niegrzeczny/nieposluszny chlopczyk"

        I technika, ktorej nauczylam sie od kolezanki pracujacymi z dziecmi
        autystycznymi. Zeby cokolwiek przekazac nalezy miec z dzieckiem kontakt
        wzrokowy, wiec jezeli zalezy mowie do niego i jest to wazne i chce zeby skupil
        sie na tym co mowie przez 10sekund bo tyle uwagi mozecie wymagac, nalezy
        powiedziec "popatrz na mnie" jak dziecko patrzy w oczy wtedy do niego mowic.

        Sytuacja wczoraj, moj 21miesieczniak, pociagnal wode z kubeczka, trzymal w
        buzi zeby ja wypluc na lawe, nie pierwszy zreszta raz, stad wiedzialam do czego
        zmierza. Ubiegajac jego poczynania powiedzilam "Mikolaj popatrz na mnie"
        popatrzyl, "nie wolno pluc na lawe, zabiore kubeczek", oczywiscie wczoraj mial
        na niesluchanie, wiec patrzac mi w oczy wyplul co mial w buzi na lawe. Kubeczek
        zostal odebrany przy jednym protestacyjnym krzyku.
        Po godzinie poprosil o wode i sam powiedzial, "woda nie tu" pokazujac na lawe i
        patrzac na mnie czy zauwazylam i czy zdobyl punkt smilei grzecznie wypil i
        odlozyl na stolik.

        powodzenia, one z czasem sie robia madrzejsze, nie znaczy ze posluszniejsze
    • judytak nie da sie 28.06.06, 10:28
      za wczesnie, po prostu
      owszem rozumie, co to znaczy "nie wolno", ale raz, wcale nie uwaza, ze naprawde
      nie wolno, i ze naprawde to jemu nie wolno, po drugie, uwaza, ze to, ze teraz
      nie wolno, wcale nie znaczy, ze za 5 minut tez nie bedzie wolno...

      ty mu mow, i mow, i mow, czego to absolutnie nie wolno, i kiedys, z czasem do
      niego to dotrze...

      jesli za rok najczesciej, z reguly, na ogol poslucha, bedziesz mogla sie
      cieszyc, ze maz grzeczne, dobrze ulozone dziecko ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • mamaemilii Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 28.06.06, 11:59
      I jeszcze jedna rada: zamiast "nie wolno", spróbuj to ująć jako: "wolno coś
      innego". Czyli klasyk: zamiast "nie biegaj", powiedz "idź powoli" itd. Na "nie"
      odruchowo reagujemy ze sprzeciwem, a poza tym gdzieś tam w głowie pozostaje
      słowo "biegaj" smile

      To pomaga nie osłabić tego często wyrywającego nam się "nie wolno", które
      przecież od czasu do czasu jest bardzo potrzebne/
      • anneeczka Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 29.06.06, 11:39
        Bardzo wam wszystkim dziekuje za dobre rady, przeczytalam tu wiele madrych rzeczy i na pewno skorzystamy - i ja i moj syn-urwissmile
        Pozdrawiam!
        • annomi Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 30.06.06, 19:48
          Mój synek ma 11 miesięcy i właściwie wszytsko w domu jest zabezpiecznone jednak
          nie wiem jak oduczyć go od dotykania kuchenki (czy w ogóle oduczać? i czy jak
          mu mówiłam od 3 dni jak tylko wstawał podtrzymujac się kuchenki i dopierając
          się do pokreteł : "Nie wolno" to czy teraz moge pzrestać? czy nie bedzie to
          brak konsekwencji?)no i sprawa z jedzeniem psa big_grin niestety nie moge psu zabarć
          jedzenia a ni wody ... teraz na czas zainteresowania kuchenką jedzenie odeszło
          w niepamięć ... ale na jak długo ? Bo nie wierzę aby moje słowa "nie wolno" do
          niego dotarły smile

          Generalnie chodzi mi o to jak się zachowywać w takich sytuacjach? Czy tylko
          mówić "nie wolno" a jak dziecko nie rozumie to zabierać od danej rzeczy ?

          Najgorsze jest to ze nie znalazłam ani jednego poradnika w którym można by było
          znaleźć takie odpowiedzi, wszystkie dotyczą dzieci od 2 rż .. a jak dla mnie to
          na wychowanie jest wówczas troszkę za póżno, przecież juz nawet noworotka
          zaczynamy wychowywać ...

          może znacie jakaś fajną książkę o wychowaniu dzieci 10mc-24mc?
          • kayah73 Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 30.06.06, 20:26
            Co do kuchenki to nie wiem, pilnowac chyba jednak. Ja nie strzepilabym sobie
            jezyka, tylko konsekwentnie odsuwala dalej, zajmowala czyms innym w pewnej
            odleglosci, czy unieruchamiala dziecko w kuchni. (U mnie na szczesciejest inna
            kuchenka, gdzie dziecko nie moze dosiegnac pokretel.) No i na pewno barierka do
            kuchni, zeby samo tam nie lazilo. Czytalam gdzies zeby narysowac czy nalepic na
            podlodze linie dookola, ktorej dziecko nie moze przekraczac, ale to chyba
            ciagle za wczesnie zeby taki brzdac w ogole taka linie zauwazyl. Nie wiem.
            Mozna sporobowac, a nuz przy odrbinie konsekwencji zadziala, mnie moja roczna
            corka nieraz juz zadziwila tym co zalapuje, np. ostatnio tym, ze sama do
            kwiatkow podchodzi tylko z jednym paluszkiem.

            Natomiast jedzenie i woda dla psa... Ja karmie psy 2 razy dziennie (czyli
            jedzenie poza tym jest niedostepne), dziecko jest wtedy gdzie indziej badz u
            mnie na rekach, obserwuje "jak pieski jedza". Woda stoi w pokoju dla corki
            generalnie niedostepnym, tzn corka z reguly jest ze mna albo w kuchni albo w
            duzym pokoju, oba te miejsca sa zabarierkowane, woda stoi poza barierka. Jesli
            puszczam ja na reszte mieszkania, wode zabieram, nic sie psom nie stanie jak
            jej przez pol godziny nie bedzie.
          • myelegans Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 30.06.06, 21:44
            Ja mam bramke w kuchni, z tego walsnie powodu krecenia kurkami. Ja mam zreszta
            obsesje poparzen, jak gotuje to na tylnych palnikach, a raczki od patelni
            zawsze odwracam od siebie. Syn do kuchni nie ma wstepu jak jest wlaczony
            piekarnik, albo jak nikogo tam nie ma. Jest tam tylko pod nadzorem.

            Nawet jak go nauczysz i nie bedzie dotykal, to raz sie zapomni i dotknie,
            wystarczy tylko raz. Widzialam juz dzieci z bliznami po oparzeniach, matka
            odwrocila sie tylko na sekunde.
            11-miesieczniakowi nie ufalabym.
            A nie mozesz psa karmic 1-2 razy na dzien i usuwac jedzenie? Nawet jak sie maly
            dobierze do wody to wielkiej krzywdy sobie nie zrobi
          • leonada1 Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 02.07.06, 00:21
            mój synek ma prawie 11 miesięcy i też ma obsesję na punkcie misek z jedzeniem
            dla kotów. Jest to mniejszy problem,bo koty skoczne zwierzęta i miski
            powędrowały na szafkę. Mamy natomiast ogromny problem z kuwetami, które muszą
            stać na ziemi, drzwi do pomieszczenia z kuwetą zamnknąć nie mogę, bo koty też
            tam nie wejdą smile. Stoję nad nim i mówię "nie wolno" i tak kilkanaście razy aż w
            końcu zabieram do innego pokoju. Czy to możliwe żeby mnie nie rozumiał?
            • kayah73 Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 02.07.06, 14:11
              Tez mozesz wstawic bramke, czy zastawic je czyms innym (np postawic za meblem),
              albo chociaz wstawic kuwety w jakies duze pudlo i np zrobic dziure przez ktora
              kot sie zmiesci a dziecko nie - sposobow jest wiele.

              I - tak, mozliwe, ze Cie nie rozumie...
          • beatakat Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 06.07.06, 11:46
            Zdecydowanie polecam" "Język dwulatka" Tracy Hogg (słynna Zaklinaczka Dzieci)-
            opisuje w niej zachowania dzieci mniej wiecej od roczku do 3 latek.
    • vharia poczekać ze dwa lata:) n/t 30.06.06, 21:02

    • muuunia Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 03.07.06, 13:42
      kiedy na studiach dziennikarskich uczyli mnie, ze nie zaczyna sie zdania od
      nie, bo słuchacz często tego nie łapie na początku zdania to po prostu
      przyjęłam do wiadomości i się nie przejęłam specjalnie. ta zasada przypomniała
      mi się jak zaczęłam mieć do czynienia z moim osobistym dzieckie, które im
      częsćiej mówiłam nie rusz, nie wolno, nie rób, nie idz, robiło dokładnie
      odwronie i to (mam nadzieję) nie z wrodzonej złośliwości. ja robię tak: albo
      układam zdanie tak aby nie nie było na początku - co nie zawsze wychodzi bo
      zazwyczaj nie ma czasu na zastanawianie się nad składnią zdania, albo mówię
      mama da i wtedy sama mu daję. a więc teraz bardzo często (niestety nie zawsze,
      bo teraz akurtat chce być bardzo samodzielny) jak czegoś chce to wyciąga rączkę
      i mówi da. a ja wtedy powtarzam mama da i mu podaję. nawet jeśli chce dotknąć
      garnka z gotującą się zupą mówię mama da, pozwalam zbliżyć rączkę na tyle
      blisko żebu poczuł ciepło ale oczywiście nie pozwalam się oparzyć i mówię si.
      efektem jak na razie jest skrzętne omijanie kuchenki, choć jeszcze niedawno
      kurki do gazu były najfajniejszą zabawka
      • lolinka2 Re: o języku maluszków 08.07.06, 13:05
        Tak mi się po przeczytaniu powyższego postu nasunęło:
        Moje dziecko (1.5 roku wówczas) było u cioci. Wiejski dom, kuchnia z płytą (typu
        piec), grzybki się tamże suszą. Młoda zaciekawiona podeszła, chce dotknąć.
        Ciocia: Natalciu, si. Natalka spojrzała, tyknęła i oparzyła się. Cóż, nie znała
        tego 'slangu'. I tak się zastanawiam, po co wprowadzać dodatkowy język skoro
        docelowym i tak będzie polski? Żeby dać potem zarobić logopedom? Ale to tylko
        takie wolne wnioski między wierszami...
        • kayah73 Re: o języku maluszków 10.07.06, 18:37
          lolinka2 napisała:

          > Ciocia: Natalciu, si. Natalka spojrzała, tyknęła i oparzyła się. Cóż, nie
          > znała
          > tego 'slangu'. I tak się zastanawiam, po co wprowadzać dodatkowy język skoro
          > docelowym i tak będzie polski? Żeby dać potem zarobić logopedom? Ale to tylko
          > takie wolne wnioski między wierszami...

          Abstrahujac od opisanej oprzez Ciebie historyjki, ktora, przyznam, ze nie do
          konca rozumiem, to wprowadzanie dwoch i wiecej jezykow w tym wieku to akurat
          dobry pomysl...
    • nangaparbat3 Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 08.07.06, 13:27
      o ile dobrze pamietam, roczniaczkę brałam pod pachę i wierzgajacą przenosilam w
      inne miejsce, bardzo często.
    • cynta Re: niespelna roczniak - jak sprawić zeby uslucha 11.07.06, 06:31
      Zabezpieczyc dom, "zapuscic " oczy z tylu glowy i odruch ratowniczy na wszelkie
      dzwieki sugerujace wypadek i... przeczekac, wszyscy to maja a wymagac sluchania
      od roczniaka to absurd, no chyba ze wtrenowanie: poparzyc pare razy , spuscic
      cos ciezkiego, drobny ogien podlozyc itp ;o)) w koncu sie nauczy..
      • gaja26 Do Leonada1 - kuweta 27.09.06, 21:55
        My mamy kuwetę w przedpokoju, bo tylko tam mamy na nią mejsce. Tradycyjną
        kuwetę dla naszych dwóch kotek zastąpił plastikowy pojemnik z pokrywą i
        zamknięciami po bokach, jak weki. Kotki jak mają ochotę to kręcą się blisko i
        miałczą. Zawsze też odkrywam gdy Staszek śpi lub je w krzesełku, czy idę na
        spacer. W końcu kot nie robi co 10 min., zwykle śpi. Dzięki temu mogę iść do
        toalety, kroić warzywa do zupy w kuchni, a Staszek biega i jedyne co może to
        powalić samochodzikiem w pokrywkę kuwety smile

        P.S. Kuwetę zmieniliśmy nie na potrzebę syna, tylko już parę lat temu. Z tych
        tradycyjnych, baaardzo niskich cały czas wysypywało się dużo żwirku, więc
        kupiliśmy w supermarkecie wyższy pojemnik (skrzynkę).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja