bakterie?

29.06.06, 21:07
jestem mama 17-miesiecznego chlopczyka, do tej pory podajac mu serek czy
jogurt czesto zdarzalo mi sie oblizywac lyzeczke po dziecku jedzac z nim.
dzis moja tesciowa napadla na mnie zebym nie oblizywala lyzeczki po synku
bo "rozsiewam bakterie".jestem odmiennego zdania ale czy slyszalyscie drogie
mamy o tym?rownie dobrze moglabym zakazac dziecku bawic sie na podlodze czy
dywanie bo jest kurz.
    • marghe_72 Re: bakterie? 29.06.06, 21:14
      Zgadzam sie z teściową
      kurz na dywanie to co innego niż Twoja flora bakteryjna
    • picquick Re: bakterie? 29.06.06, 21:14
      smile))))

      hehehe

      Ciekawe co by powiedziała widząc moje dziecko wyżerające ukradkiem karmę z
      psiej miski smile)))
      I inne kwiatki w jej wykonaniu smile
      Ma prawie 2 lata i oprócz kataru 2 razy nie chorowała jeszcze.
      Kontakt dziecka z bakteriami z jego otoczenia to naturalna droga nabywania
      odporności przez nie.
      A przed całowaniem dziecka też Cię upomina? smile))))
      Nie przejmuj się takim klepaniem smile
      • marghe_72 Re: bakterie? 29.06.06, 21:17
        picquick napisała:

        > smile))))
        >
        > hehehe
        >
        > Ciekawe co by powiedziała widząc moje dziecko wyżerające ukradkiem karmę z
        > psiej miski smile)))
        > I inne kwiatki w jej wykonaniu smile
        > Ma prawie 2 lata i oprócz kataru 2 razy nie chorowała jeszcze.
        > Kontakt dziecka z bakteriami z jego otoczenia to naturalna droga nabywania
        > odporności przez nie.
        > A przed całowaniem dziecka też Cię upomina? smile))))
        > Nie przejmuj się takim klepaniem smile


        oswajanie sie z bakteriami z otoczenia jest jak najbardziej ok
        ale naturalnym otoczeniem nie jest jama ustna matki big_grin
        całować jak najbardziej, ile wlezie, tylko niekoniecznie prosto w dziób

        ps. czyli babcia też może oblizywać łyżeczkę zanim poda ja dziecku?
        i sąsiadka tez ? big_grin
        • franula Re: bakterie? 29.06.06, 21:24
          bakterie to jedno - wg mnie ważniejsze ze sprzedajesz próchnicę własnemu dziecku

          nie zeby mi się to nie zdarzało ale dziecko ma jałowa jamę ustną, próchnicę
          skądś musi wziąć
          • picquick Re: bakterie? 29.06.06, 21:32
            nooo ... ale ja nie mam próchnicy smile))
            Mam obsesję na punkcie wizyt u dentysty smile))
            Moje dziecko też nie ma narazie smile
          • scher Re: bakterie? 29.06.06, 21:38
            franula napisała:

            > dziecko ma jałową jamę ustną

            Akurat! big_grin

            Sz.
          • paliwodaj Re: bakterie? 04.07.06, 05:12
            o jalowej jama ustnej to raczej nikt nie ma!
        • picquick Re: bakterie? 29.06.06, 21:31
          Nie - nie może bo flora matki jest "z najbliższego otoczenia dziecka" smile))) a
          sąsiadka pochodzi już z innego środowiska smile))
          Rozumiem, że kiedy dziecko przymierza się aby dać Ci soczystego całusa w usta
          odsuwasz się ze wstrętem? smile))))

          Wydaje mi się że dyskusja co jest bardziej toksyczne - ślina matki czy kurz na
          podłodze zawierający m.in jaja pasożytów wewnętrznych które przynosimy na
          butach do domu jest trochę bez sensu smile)) I w jednym i drugim są tysiące
          drobnoustrojów.
          Po tym co w ciagu 2 lat pożarło moje dziecko w/g niektórych powinno pewnie już
          nie żyć smile))
          A jak wspomniałam jest odpukać okazem zdrowia.

          Co innego kwestia estetyki i pewnych norm w zachowaniu - oczywiście że nie
          patrzę spokojnie jak zjada z psiej miski czy liże chodnik - ale kiedy to się
          zdarzy nie wpadam w panikę a po prostu daję popić smile))

          Pozdrawiam smile))

          "Jeśli chodzi o szczęście, to warto się po nie bardzo nisko schylić" -
          E.M.Remarque
          • marghe_72 Re: bakterie? 29.06.06, 21:32
            picquick napisała:

            > Nie - nie może bo flora matki jest "z najbliższego otoczenia dziecka" smile))) a
            > sąsiadka pochodzi już z innego środowiska smile))
            > Rozumiem, że kiedy dziecko przymierza się aby dać Ci soczystego całusa w usta
            > odsuwasz się ze wstrętem? smile))))

            nie, z usmiechem nadstawiam policzek

            a babcia?
            • picquick Re: bakterie? 29.06.06, 21:34
              Babcia też mieszka w innym środowisku smile więc się nie liżą smile)))
              • picquick Re: bakterie? 29.06.06, 21:37
                Aha - ale z psem się liżą często bo się okropnie kochają - niestety trudno mi
                to upilnować ... kurczę moze ja mam po prostu jakieś rozwydrzone dziecko? smile)))
                • marghe_72 Re: bakterie? 29.06.06, 21:41
                  picquick napisała:

                  > Aha - ale z psem się liżą często bo się okropnie kochają - niestety trudno mi
                  > to upilnować ... kurczę moze ja mam po prostu jakieś rozwydrzone
                  dziecko? smile)))
                  >
                  hmm
                  moja też sie liże z psami big_grin

                  paradoksik taki
                  • scher Re: bakterie? 29.06.06, 21:45
                    marghe_72 napisała:

                    > moja też sie liże z psami big_grin

                    Widać jama ustna psa (w przeciwieństwie do jamy ustnej matki), jak kurz na
                    podłodze, należy do naturalnego otoczenia dziecka wink

                    Sz.
                    • marghe_72 Re: bakterie? 29.06.06, 21:56
                      scher napisał:

                      > marghe_72 napisała:
                      >
                      > > moja też sie liże z psami big_grin
                      >
                      > Widać jama ustna psa (w przeciwieństwie do jamy ustnej matki), jak kurz na
                      > podłodze, należy do naturalnego otoczenia dziecka wink
                      >
                      > Sz.


                      no, toc piszę że paradoks
                      aż tak idelana nie jestem
                      he he he
                  • picquick Re: bakterie? 29.06.06, 21:56
                    No widzisz - nasze Babcie mają mniej przywilejów niż nasze psy wink))))))
                    Bieduleńki smile))))
                    • marghe_72 Re: bakterie? 29.06.06, 21:57
                      picquick napisała:

                      > No widzisz - nasze Babcie mają mniej przywilejów niż nasze psy wink))))))
                      > Bieduleńki smile))))

                      o tesciach nie wspominając big_grin
                      • picquick Re: bakterie? 29.06.06, 21:59
                        Moi Teście są najlepsi na świecie bo mieszkają 450 km od nas smile)))))))))))
                        • marghe_72 Re: bakterie? 29.06.06, 22:03
                          picquick napisała:

                          > Moi Teście są najlepsi na świecie bo mieszkają 450 km od nas smile)))))))))))
                          >


                          szczęsciara

                          mną telepie jak dziadek usiłuje wpakowac do paszczy dzieciecia swiezpo wylizana
                          łyzkę..
                          • picquick Re: bakterie? 29.06.06, 22:07
                            nie nie - moi Rodzice tego nie robią smile
                            Teściowie jak wspomniałam nie maja okazji smile))
                            Lizanie się zarezerwowane jest dla mnie i psa smile))) Należymy wszakże do jednego
                            stada hehe - ja niezmiennie na samym dole w hierarchii sad((
                            big_grin
    • sabko Re: bakterie? 29.06.06, 21:22
      Gdy Oiwka byla calkiem mała nie obizywałam ani łyżeczki ani smoczka, bardzo się
      pilnowałam, teraz czasem się zapominam i tak robię, jak narazie małej to nie
      zaszkodziło.
    • scher Re: bakterie? 29.06.06, 21:38
      Teściowa jest najprawdopodobniej z pokolenia, które straszono bakteriami, każąc
      chemicznie dezynfekować wszystko w otoczeniu dziecka. Teraz dostrzega się błędy
      takiego podejścia.

      Układ immunologiczny dzieci nadmiernie chronionych przed "zarazkami", nie ma
      szans się w pełni prawidłowo ukształtować i "wyćwiczyć" reakcji na zagrożenia;
      w tym dzisiaj upatruje się przyczynę wielu alergii.

      Nie chowaj dziecka pod kloszem i rób tak, jak ci intuicja podpowiada. Fobia
      przed "zarazkami" to nie jest dobry sposób na życie.

      Sz.
      • marki0 Re: bakterie? 29.06.06, 22:23
        Ja osobiście n i liżę łyżeczki jak karmię małą czy karmiłam synka.Dla mnie to
        trochę niehigieniczne ale całuski sobie dajemy choc moze nie az takie w pełne
        usta, nie sposób niewycałować tak małego bdziagola! A co bakteri to są
        wszedzie.Przy pierwszym dziecku myłam na około grzechotki, nawet je wyparzałam
        jak był mały.Przy drugim nie mam już po prostu na to czsu i sił.A pozatym co z
        tego ze je wymyje jak za chwile są rozsypane na dywanie i znowu pełno na nich
        zrazków. Pozatym córa najchetniej bawi sie brata autami i trktorami a przeciez
        nie bede jak watyjatka myła wszystkich cięzarówek!!!Zatem liże co popadnie choć
        mam baczenie nad tym co wylizuje.Na rzzie ma 8,5 m-ca wiec jeszcze panuje nad
        tym gdzie jest i co robi, ale za chwię chyba juz panowac nie bede. Ale za
        lizaniem nie jestem, ani przez mamę ani przez sasiadki czy babcie.Smoka też nie
        oblizuje. A jako ciekawostke powiem Wam , ze moja znajoma swojemu dwulatkowi po
        dzis dzień wyparza łyzeczki butelki i wszystko z czym sie styka. Słowem ma fioła
        na punkcie bakteri i ja przy niej tez juz na nie inaczej patrze na ten temat
        bakteri choc do fioła mi daleko.Moja juz od dawna nie ma wyparzanych butelek i
        łyżeczek.
    • vharia Re: bakterie? 29.06.06, 22:41
      Wbrew pozorom takie "niehigieniczne zagrania" ze strony matki są niegłupie.
      Organizm dziecka musi zostać zasiedlony przez bakterie, które będa dla niego
      stosunkowo niegroźne. Nie da się lepszych zaproponować niż te, które
      "przetestowali" już rodzice. Ogólnie mówiąc dzieciakowi wyjdzie to na zdrowie.
      Oczywiście wszystko w ramach rozsądku: gdyby mama miała próchnicę, wiedziała że
      miewa nawracające anginy, pleśniawki, albo akutrat miała katar czy drapałoby ją
      w gardle- to od dziecka z dalekasmile I NIKOMU, z babcią włącznie nie pozwoliłabym
      na powtórzenie numeru z oblizywaniem tej łyżeczkismile))
      • olastra Re: bakterie? 02.07.06, 17:42
        dziekuje Wam drogiem Mamy, ze upewnilyscie mnie w tym co juz wczesniej
        uwazalam. tesciowa fajna sprawa pod warunkiem ze sie nie wtracasmile
    • mathiola Re: bakterie? 02.07.06, 19:36
      oblizywanie lyzeczki/smoczka dziecka to przekazywanie mu w spadku wlasnych
      bakterii, m.in. powodujacych prochnice zebow, moim zdaniem to niedopuszczalne.
      • mathiola przepraszam nie doczytalam innych odpowiedzi :) 02.07.06, 19:46
        Widze ze sprawa zostala przesadzona smile Mimo wszystko nadal uwazam ze nie nalezy
        oblizywac dziecku ani smoczka ani lyzeczki. I na pewno nie naleze do tych
        przesadnie bojacych sie bakterii, wrecz przeciwnie. Ale swoich z jamy ustnej
        wolalabym nie przekazywac w spadku dziecku. Mimo ze tez chodze do dentysty smile
        No bo w jakims celu jednak do tego dentysty chodze i jest to z pewnoscia
        zwiazane z ich leczeniem. A musze leczyc bo zle bakterie mi je naruszyly. Te
        same bakterie ktore moge przekazac dziecku.
        • olastra Re: przepraszam nie doczytalam innych odpowiedzi 03.07.06, 09:12
          nie uwazam ze oblizywanie lyzeczki jest dobre smile tylko ze nie jest to cos
          karygodnego.zapytalam Mam z forum bo moja tesciowa narobila rabanu i paniki,
          poza tym napisalam ze "zdarza mi sie" a to nie to samo co "ciagle"smile chcialam
          Drogie Mamy znac Wasze zdanie i bardzo Wam dziekuje za wszystkie rady: i te
          negatywne i pozytywne. pozdrawiam
    • anatemka Re: bakterie? 03.07.06, 14:47
      wiecie że jama ustna jest 'najbrudniejszym' pod względem bakteryjnym miejscem w
      ciele człowieka? Można tam znaleść wszystko: tlenowce, beztlenowce, grzyby,
      wirusy.
      Znam trzyletnie dziecko ze zgorzelą w zębie. Skąd ma? Nie wiadomo, może z
      łyżeczki?
    • anek.anek Re: bakterie? 04.07.06, 10:55
      Twoja teściowa ma w sumie rację. W ten sposób przenosisz nie tylko bakterie
      powodujące próchnicę, ale również wiele innych chorób (możesz być nosicielem
      bakteri odpowiedzialnych za owrzodzenie żołądka nie zdając sobie z tego sprawy).
      Sama niby o tym wszystkim wiem, ale zdarza mi się oblizać łyżkę, której używa
      dziecko.
    • lola211 Re: bakterie? 04.07.06, 11:17
      >czesto zdarzalo mi sie oblizywac lyzeczke po dziecku jedzac z nim.

      Okropny zwyczaj, oducz sie tego.Niech kazdy je wlasna lyzeczka.
    • bri Re: bakterie? 04.07.06, 11:45
      W ten sposób można dziecko zarazić np. próchnicą zębów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja