kupa - wielki problem

13.07.06, 09:40
Jestem w kropce. Mój syneknauczył się robić siusiu z dnia na dzień. Bez
żadnego problemu (ma 2,5 roku) natomiast horror odbywa sie gdy ma zrobić kupę.
Krzyczy, płacze, nie chce usiąć ani na nocniku, ani na kibelku. Poprostu za
wszelką cenę powstryzmuje, płacząc, ze boli go brzuszek. Trwa to juz ponad 2
miesiące. Nie pomogło zakładanie pieluchy, ani nic innego (próbowałam już
nawet przekupstwa). Potrafimy spędzic 2 godziny wchodząc i schodząc z kibelka.
Lekarz mówi, żeby odpuścić i czekać aż dojrzeje. A mi jest strasznie przykro,
że cierpi i nie potrafię mu pomóc.
Czy ktoś już miał taki problem? czy znacie jakiś magiczny sposób?
    • katklos Re: kupa - wielki problem 13.07.06, 10:41
      U nas problem z robieniem kupki pojawił sie tez wkrotce po pożegnanniu z
      pieluchami. Raz coś synka najprawdopodobniej zabolało i koniec- zaczęło sie
      wstrzymywanie, kilkugodzinne płacze, co 2-3 dni to samo, siadanie na nocnik i
      natychmiastowe wstawanie. Nasza lekarka akurat zainteresowala sie porblemem,
      przepisała syrop Luktuloza, ktory ma ułatwiać zrobienie kupki i po niecałym
      tygodniu lęk minął, wszytko wrociło do normy i tak jest do teraz (minęło już
      blisko poł roku). Podejrzewam, ze u Was przyczyna jest podobna, skoro Synek ani
      na nocnik, ani do pamapersa nie chce zrobić kupki...Jakoś trzeba mu pomóc,
      argument o niedojrzaosci jakos średnio do mnie przemawia...pozdrawiam
    • aaga8 Re: kupa - wielki problem 13.07.06, 11:38
      dzięki
      kupię mu ten syrop i zobaczymy jaki będzie rezultat
      mi się wydaje, ze już trochę długo to trwa i, ze wcale nie jest lepiej niż
      miesiac temu
      • stypkaa Re: kupa - wielki problem 13.07.06, 15:10
        Jeśli mogę się wtrącić to moja siostrzenica też tak miała. Laktuloza stosowana
        przez długie m-ce nie dała żadnego rezultatu. Podobno zresztą nawet nie powinno
        się jej stosować zbyt długo.
        Za to inny lekarz polecił dodawanie do wszystkiego do czego się da otręby,
        które działają rozluźniająco na stolec i są naturalne. I oczywiście dużo picia.
        No i pomogło smile
        • blanka33 Re: kupa - wielki problem 16.07.06, 16:07
          Mój tak miał, bo za bardzo naciskałam przy tej edukacji nocnikowej. Udało sie,
          bo wymyśliłam metode, trzymałam go na stojąco nad nocnikiem mocno naciskając mu
          na pośladki i niejako masując. Kupcie zaczęły wychodzić bez bólu i potem maluch
          wołał - mama, na stojąco. Po miesiącu problemy sie skończyły - przełamał się
          psychcznie i sam zaczął siadać na nocniczku.
    • dorwoj1 U nas bylo podobnie 16.07.06, 17:33
      ...i z dnia na dzień - przeszło. Po prostu, wziął nocnik i zrobil wreszccie to
      co trzeba, tam gdzie trzeba smile ale przez pół roku walił kupę w majtki ( bo z
      pieluchą było już mu niewygodnie biegać) ...To byl lekki horror, ale
      rzeczywiście naciski nic nie dają. U nas nic nie skutkowało - np. sadzanie przy
      bajce, wspólne siadanie w kibelku z mamą, czy tatą, wysadzanie misiów...Młody
      siedział, a potem szedł robić kupę w majty do pokoju...Gdzieś od pół roku (teraz
      ma 3,5) jest ok - w okolicach trzecich urodzin Mały załapał i już nie ma
      problemu...Moze rzeczywiście odpuść - musi dojrzeć.
      PS: Parę razy próbował tez przetrzymywac kupę, albo płakal po zrobieniu kupy,
      ale jakoś tak "odkręciliśmy",zeby nie czul,że to coś złego...POdobno dobrym
      sposobem jest postawienie przed dzieckiem miski z wodą i poproszenie go o
      wypranie brudnych majteczek, ale...u nas Mały miał z tego niezłą radochęsmile) PO
      prostu się nie martw na zapas - wszystko w swoim czasie.POzdrawiam
      • lili Re: U nas bylo podobnie 19.07.06, 16:51
        probowaliscie parafine w plynie?
        u nas nawykowe zaparcia byly zmora od czasu miedy dziecko zaczelo kontrolowac zwieracze, po
        regularnym podawaniu parafiny co 2-3 dni (lyzeczka) przeszlo. chodzi o przelamanie psychicznej
        blokady i nieutrwalanie leku.radze tez odpuscic na jakis czas nocnik, az samo sie naprawi.
    • aaga8 Re: kupa - wielki problem 20.07.06, 09:11
      nocnika nie mogę odpuścić, bow pieluchę nie zrobi (nie chce jej nawet zakładać)
      a ja raz się zdarzyło w majtki to rozpaczał trzy razy bardziej niż przy nocniku...
      zaczęłam dawać syrop - 3 dni - i krócej trwają "zmagania z kupą"
      a parafinę gdzie się kupuje i jak podaje?
    • fredek8 Re: kupa - wielki problem 21.07.06, 11:34
      potwierdzam płynna parafina nam też pomogła do kupienia w aptece można podawać
      dowolną ilość tak nam powiedział pediatra nie jest wchłaniana przez organizm
      jak przedawkujesz będzie widoczne na majteczkach będą plamienia, daje poślizg i
      odblokowuje dziecko mała przestała się bać robić kupe.
    • patrycja787 Re: kupa - wielki problem 22.07.06, 15:36
      Płynna parafina to rewelacja.Pomogła mojemu 3-letniemu synkowi, który borykał
      sie z podobnym problemem przez rok
    • aaga8 Re: kupa - wielki problem 24.07.06, 08:26
      Dzięki wielkie za odzew.
      Wygląda na to, że za długo czekałam licząc na naturę.
      Po kilku dniach syropku (już odstawiony) sytuacja się powoli normuje (ale
      parafinę na wszelki wypadek zakupię). Co za ulga.
      • a_pola Re: kupa - wielki problem 25.07.06, 12:02
        witam , moja Pola tez ma zaparcia nawykowe, tyle,ze sa skutkiem zatwardzenia,a
        nie nocnikowania... przeszlam juz laktuloze i pare innych srodkow w tym
        przeczyszczajacych lagodnie,ale nic nie pomagalo na stale,a ze nie moge trzymac
        jej w nieskonczonosc na srodkach farmakologicznych , poszlam z nią do psychologa
        i jest troszke lepiej... ona po prostu postanowila nie robic kupy, bo sprawilo
        jej to bol wiec zapiera z calych sli , jak juz zbliza sie moment wyproznienia
        odstawia istne cyrki , placze , wscieka sie , doslownie staje na glowie i czolga
        sie po podlodze... trudno mi na patrzec,serce peka,ale po masazach zaleconych
        przez pania psycholog jest troszke lepiej... wyproznia sie sama co dwa , trzy
        dni i mniej sie wscieka przy tym...

        ale chetnie wspomoglabym naszą terapię parafiną, jak ją stosowac, lyzeczke raz
        na ile dni , rano czy wieczorem , przed czy po jedzeniu,moze na czczo?? bardzo
        prosze o wskazowkismile
        pozdrawiam
        KAsia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja