aga131333
16.07.06, 23:32
Witam. Jestem mamą bliźniaków- wcześniaków. Mają dwa latka i 2 m-ce. Córeczka
ważyła po urodzeniu 870gr a synuś 1200gr. Pomimo dużych obciążeń radzą sobie
świetnie. Córa zaczęła chodzić mając 15m-cy i nie musi być już
rehabilitowana. Syn cały czas jest rehabilitowany metodą Bobath i dalej nie
chodzi. Zaczął raczkować mając 20m-cy co uważamy za jego ogromny sukces.
Sprawnie porusza się przy meblach i niezgrabnie chodzi trzymany za jedną
rączkę. Tydzień temu stanął sam bez trzymania na 5 sekund...! Wszystko jednak
odbywa się u niego strasznie mozolnie. Sam siadać z raczkowania nauczył się
krótko przed drugimi urodzinami bo po kolei musił się uczyć części składowych
tego "zadania" i po 20m-cach życia udało się . Moje pytanie jest takie:
jesteśmy z Katowic i postanowiłam poszukać dla niego dodatkowej pomocy.
Chciałam odwiedzić jakiegoś DOBREGO neurologa (chodzimy na kontrole do
szpitalnego neurologa ale oprócz popukania w kolanka i stwierdzenia, że
będzie kiedyś chodził nic więcej). Może prywatnie, obojętne. Może ktoś zna
dobrego neurologa albo kogoś, kto mógłby pomóc w takiej sprawie...? Nie chcę
pytać pediatry, bo pewnie poleci jakiegoś swojego znajomego... A może ktoś z
Was jest w temacie i wie o jakiś nowych metodach usprawniania albo o zdolnych
rehabilitantach? Mamy teraz fajną rehabilitantkę ale ona chyba traci zapał po
tylu miesiącach i braku spektakularnych sukcesów...