Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych...

19.07.06, 08:26
Mój siedmioletni syn ma starszych i bardziej edukowanych kolegów (10-13 lat),
czasami przychodzą do naszwego domu pobawić się, pograć na kompie, pooglądać TV.
Niedawno podczas przegądania płyt DVD znaleźli filmy dla dorosłych.
Niezrażeni, a może nawet rozochoceni, rozpoczęli projekcję... która została w
pewnym monencie przerwana przez moją mamę, a towarzystwo rozgonione. Nie wiem
teraz, czy rozmawiać w ogóle na ten temat z synem, czy milczeć i czekać, że
zapomni, co widział (jest w sumie dośc wrażliwy, może zamknąć się w sobie)?
Czy rozmawiać z chłopakami, którzy w tym seansie uczestniczyli (może im to, co
mówia starsi zwisa?) czy może z ich rodzicami? CO ROBIĆ!
    • shamsa Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 11:28
      milczec. moze syn sam z tym przyjdzie

      a oczym chcialabys rozmawiac z rodzicami tamtych chlopcow, o tym ze
      zostawiliscie takie filmy w zasiegu dzieci? to nic zlego, ze dzieci sa ciekawe.
      • wasil_ka Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 11:38
        Odpowiadałam już na innym forum. Nie rozumiem dlaczego milczeć. Milczeć to
        mogły nasze matki i babki. I chyba nikomu z tym nie było dobrze. Nie twórzcie
        tematów tabu. Sex jest normalny. Pornografia też jest normalna ale nie w wieku
        7 lat. Widzę, że nie ma zmian w uświadomieniu od czasu ja byłam dzieckiem a mam
        35 lat. Poza tym dziecko ma prawo zrozumieć całą sytuację.
        • shamsa Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 12:45
          ale co mialaby mu powiedziec? wszystko zalezy od potrzeb dziecka, niemadrze jest
          wyskakiwac z kazaniami i opowiesciami jak siedmiolatek tego nie potrxebuje.
          • nchyb Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 12:57
            kazanie to jedno, a tłumaczenie sytuacji to drugie. Nie trzeba zaraz
            przeprowadzać rozmówki dydatktyczno-umaralniającej. Wystarczy po prostu
            powiedzieć coś w stylu: oglądałeś taki i taki flm. To nie są filmy dla dzieci
            itp itd. Kazaniem to nie bedzie, a jedynie przekazaniem naszego zdania na temat
            filmu i jego odpowiedniości dla danego wieku i naszych oczekiwań względem
            zachoań dziecka w przyszłości...
            • shamsa Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 13:32
              w sytuacji, kiedy starsi chlopcy pokazali siedmiolatkowi film, co mialabym mu
              powiedziec? rozprawiajac o tym bez sygalu od dziecka, ze tego chce, nadalabym
              temu znaczenie, a wolalabym, zeby przeminelo z wiatrem.
              • nchyb Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 14:06
                > w sytuacji, kiedy starsi chlopcy pokazali siedmiolatkowi film, co mialabym mu
                > powiedziec?
                Mogłabyś np. powiedzieć, że w Waszym domu nie toleruje się rzeszukiwania połek
                z filmami przez kolegów syna, gdyz można przez przypadek trafić na filmy
                przeznaczone nie dla dzieci, a dla dorosłych...
                • shamsa Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 14:07
                  to mi wyglada na zrzucanie odpowiedzialnosci na dziecko.
                  • nchyb Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 14:31
                    nie, to wygląda na próbę (cokolwiek spóźnioną) wytłumaczenia dziecku, że nie
                    wszystko w rodzinnym domu dla dzieci jest przeznaczone, a szczególnie dla jego
                    kolegów.
                    Na podobnej zasadzie nie życzę sobie, by moje dziekco wraz z kolegami wypijalo
                    moj alkohol. Owszem, z jednej strony uwazam, że dla dzieci nie jest
                    przeznaczony, z drugiej zaś strony, szkoda żeby mi wypili, bo dla mnie mniej
                    zostanie... wink
                    • shamsa Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 14:46
                      no wlasnie, to nie czas na takie proby. bedzie czas jak juz przebrzmi.
                      • nchyb Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 15:16
                        Osobiście estem zwolenniczą tłumaczenia wszystkiego od razu, na gorąco, niż
                        odczekiwanie donie wiadomo kiedy. łaściwy czas może nigdy nie nadejść smile
                    • izabela_741 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 13:29
                      Zgadzam sie z Nchyb, ze trzeba na ten temat rozmawiac.
                      Ja w wieku 6 lat ogladnelam z kolegami i kolezankami z podworka, z ich
                      inicjatywy, porno w domu kolegi. Pamietam do dzisiaj - mniej wiecej - o czym
                      bylo. surprised
                      A powazniej - dlugo uwazalam, ze "te seksy" to swinstwa jakies, zastanawialam
                      sie jak tak mozna ze zwierzetami(!) takie rzeczy robic, czy rodzice... itd.
                      Rodzicom oczywiscie pary nie pusclam, podobnie jak pozostale dzieci. (?)
                      Z perspektywy czasu uwazam jednak, ze, szczegolnie gdy sie dowiedzialo o takim
                      fakcie, trzeba koniecznie porozmawiac z dzieckiem, wyznaczyc granice
                      prywatnosci rodzicow. I po ludzku wytlumaczyc "jak z tym seksem jest".
                      Lepiej, zeby dziecko wyprostowac w tym temacie niz zeby postrzegalo seks jako
                      jakies tam ponizajace swinstwa, sprowadzajace ludzi na ten sam poziom co
                      zwierzeta.
                  • jacksparrow1 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 14:45
                    Poprzedniczka ma racje.Czy musisz wszystko w swoim domu chowac?Dziecko ma swoj
                    regalik z filmami i wie ze ma do niego dostep kiedy chce.Do sokow i wody
                    mineralnej tez.W domu masz barek i 7 lat to wystarczajaco duzo zeby wiedziec ze
                    tutaj na tej polce sa filmy taty i mamy, choc gdybym gustowala w filmach
                    erotycznych to moze bardziej bym je schowala.To samo z alkoholem.U mnie piwo
                    stoi w kartonie i dzieciaki do tego sie nie chwytaja - to jest nasz karton ,
                    obok stoi karton z ich sokami i dzieciarnia o tym wie.Wiec mysle ze krotka
                    rozmowke powinnas uskutecznic, ze film byl przeznaczony dla doroslych, ze zle
                    sie stalo ze go ogladal a przede wszystkim zle sie stalo ze koledzy przegladali
                    filmy z waszej polki prosisz syna aby postaral sie by wiecej sie to nie
                    przytrafilo, zeby szanowal wasza prywatnosc i kolegom nie pozwalal panoszyc sie
                    wszedzie gdzie chca.Jezeli nie uszanuja tego ze na cos im sie nie pozwala to
                    znaczy ze nie sa prawdziwymi kolegami tylko go wykorzystuja.Mysle ze wiecej
                    dobrego taka lagodna rozma zdzialasz niz przemilczeniem sprawy.Nie wiesz czy
                    dzieciak nie przezywa jakis rozterek - wkurzeni sa na mnie czy nie.Po rozmowie
                    idzcie na lody zeby wiedzial ze na 100% nie jestescie zli na niego, ze macie do
                    niego zaufanie.A przeprowadzajac ta rozmowe dziecko sie nauczy ze nastepnym
                    razem jak gdziecik bedzie i zobaczy podobne sceny bedzie wiedzial ze to nie dla
                    niego i nie bedzie tym zainteresowany.To tez ma dobre strony.Bo filmy filmami,
                    ale strony pornograficzne, czy erotyczne w internecie tez sa dostepne i
                    dzieciak musi je nauczyc sie rozponawac tez.A jak je rozpozna to bedzie
                    wiedzial ze tego nie aprobujesz i wyjdzie z tej strony.Wiadomo na taka strone
                    mozna wejsc zupelnie przypadkowo.
                    Uszy do gory.Wszystko bedzie dobrze
                    • shamsa Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 14:49
                      wiesz, nigdzie nie sugeruj,e ze dzieciak ma robic co chce. po prostu nie wydaje
                      mi sie, ze to dobry moment na akcje wychowawcze, raczej to czas na ratowanie
                      konsekwencji tego, ze dziecko juz to obejrzalo.
                      jezeli ktos sie łudzi, ze dziecko nie bedzie szperac po szafkach, to nie wiem na
                      jakim swiecie zyje.
                      • jacksparrow1 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 02:33
                        Ja nie twierdze ze cokolwiek sugerujesz.Ale natomiast wydaje mi sie ze to
                        wlasnie dobry moment na akcje wychowawcza.Nie ma co krzyczec na dziecko.NIe
                        nalezy karac dzieciaka, bo po pierwsze juz jakis czas uplynal od zdarzenia, dwa
                        mysle ze wstyd jaki dzieciak przezyl jest wystarczajaca kara.teraz nalezy (
                        przynajmniej ja bym tak zrobila) przeprowadzic rozmowe ze sa pewne rzeczy
                        ktorych nie nalezy robic, a mianowicie szperanie w naszych rzeczach a juz
                        karygodne to jest jak koledzy wpadna na taki glupi pomysl.Druga sprawa dobra
                        jest okazja do rozpoczecia mini rozmowki ze sa jednak filmy nie przeznaczone
                        dla 7latkow i ze my rodzice mamy do dziecka zaufanie ze jezeli jeszcze raz
                        przez przypadek wpadnie mu w rece taki film to nie bedzie go ogladal, czy jak
                        otworzy mu sie strona w internecie z podobnymi tresciami( kiedys opisywali ze
                        jakas 6-7latka wpisala w wyszukiwarke kotki i strona pornograficzna jej
                        wyskoczyla a dziecko szukalo zdjec kotkow).
                        Naprawde przeprowdzic spokojna rozmowe z dzieckiem zeby zrozumialo blad i
                        wlasnie po takiej rozmowie nawet zabrac sie z cala rodzina na wielkie lody zeby
                        nie bylo zadnego poczucia winy czy co.Bo mi sie wydaje ze pozostawienie samemu
                        sobie dziecka teraz to nie wiedomo co sie w tej glowinie kolacze.
                        A jezeli juz bardzo jestes autorka zdesperowana to mozna sie zapytac dziecka
                        czy chce na ten temat porozmawiac.Zaczac od tego ze sie nie gniewaja, ale sie
                        martwia czy wszystko jest w porzadku u niego.I jezeli nie chce to zapenic ze w
                        kazdej chwili moze do nich przyjsc.
                        Bo pozniej moze byc inna powazniejsza syt. i dziecko nie bedzie wiedzialo czy
                        moze przyjsc do rodzicow czy nie, czy lepiej przemilczec sprawe bo wtedy nikt
                        na nikogo nie jest zly czy jak.
                        Ja wychodze z zalozenia ze nie nalezy plakac nad rozlanym mlekiem.powycierac i
                        juz, ale nie unikac rozmowy jezeli takowa jest potrzebna a wydaje mi sie ze w
                        tym przypadku jest potrzebna.
                    • mama_kotula Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 13:55
                      jacksparrow1 napisała:

                      > strony pornograficzne, czy erotyczne w internecie tez sa dostepne i
                      > dzieciak musi je nauczyc sie rozponawac tez.A jak je rozpozna to bedzie
                      > wiedzial ze tego nie aprobujesz i wyjdzie z tej strony.Wiadomo na taka strone
                      > mozna wejsc zupelnie przypadkowo.

                      Nie sądzę, aby siedmiolatkowi była potrzebna świadomość o istnieniu
                      pornograficznych stron w internecie. Od tego są rodzice, którzy powinni
                      zablokować w ustawieniach przeglądarki dostęp do takich stron, jeśli dziecko
                      korzysta z komputera. Akurat tutaj nie widzę analogii z zasadą, że "nie mogę być
                      w domu niewolnikiem mojego dziecka i wszystkiego chować przed nim". Co innego
                      nauczenie siedmiolatka, że alkohol jest dla dorosłych i nie wolno mu go ruszać,
                      co innego pozostawić dostęp do stron porno i zakazać mu wejścia na te strony.

                      A co do meritum - jeśli dziecko by samo do mnie przyszło z problemem,
                      porozmawiałabym na ten temat. Jeśli nie, być może nie ma co robić afery o nic.
                      A mimo wszystko uważam, że płyty z filmami porno powinny być niedostępne dla dzieci.
                      • jacksparrow1 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 14:40
                        .Widocznie malo szukasz w internecie roznych rzeczy i nie wiesz jak tworcy
                        stron chocby erotycznych zrobia wszystko zeby jednak ktos przez przypadek do
                        ich strony dotarl.Nawet jak masz blokade.Ja sie za takowymi stronami nie
                        rozgladam, dzieciak jak chce czegos szukac po internecie siedze razem z nim bo
                        nie to ze nie ufam dziecku - nie ufam ludziom tworzacym rozne takie strony.Chce
                        chronic swoje dzieci.Filmow pornograficznych nie ogladam a co za tym idzie i
                        ich nie kolekcjonuje, to samo z erotycznymi, ale sa w mojej filmotece filmy z
                        dosc duza dawka przemocy, psychologiczne, ze scenami golizny i niby powinny byc
                        schowane, ale dzieci nauczylam szanowania mojej wlasnosci i mi nie szperaja po
                        moich szafkach, polkach i nie wyciagaja lapek po moje filmy.
                        Ty uwazasz ze jak dziecko nie przychodzi to zostawic.A jestes pewna ze dziecko
                        nie przechodzi malego piekielka?NIe wiesz czy sie gryzie.Szok przezylo bo
                        zostalo przylapane przez babcie i z pewnoscia babcia z usmiechem nie zakonczyla
                        projekcji.Jezeli nawet n ie chcesz rozmawiac, bo sie boisz, nie wiesz jak ubrac
                        to w slowa, to przynajmniej daj dziecku informacje ze sie nie gniewasz, ze
                        owszem to co zrobil zrobilo zle, ze wiecej z pewnoscia tego nie zrobi, ze jak
                        chce porozmawiac to jestescie otwarci na rozmowe, zeby nie czul sie winny, nikt
                        nikogo karac za nic nie bedzie.NIe ma co chowac glowy w piasek.To jest
                        glupota.Tak jak ktos to ladnie i dobitnie okreslil - nie mowic - stchorzyc.
                        Jak sie o tym nie porozmawia to co problemu nie ma?
                        No ale to jest moje zdanie, ty masz inne.Szanuje je.Zycze milego dnia
      • marghe_72 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 23:05
        shamsa napisała:

        > milczec. moze syn sam z tym przyjdzie
        >

        Czyli stchórzyć?
        Porozmawiaj z synem, bo mógł sie wystraszyć
        • shamsa Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 14:06
          nie wiem doprawdy dlaczego milczenie musi byc objawem pruderii i tchorzostwa.
          milczenie jest zlotem, czasami.
          • jacksparrow1 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 14:46
            Wydaje mi sie ze nie w tym wypadku.Tutaj naprawde potrzebna jest rozmowa ,
            glownie dziecku i nie po to zeby mu prawic moraly i wymyslac kary za to co
            zrobil.Zwykla lagodna rozmowa.NIe wierze ze tego nie potrafia zrobic.
    • agawamala Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 12:29
      Powiedzieć dziecku(!), że są to filmy dla dorosłych i nie robić problemu.
      Pornografię można kupić w każdym kiosku i zobaczyć na licznych stronach
      internetowych.
      Czy masz pewność, że syn nigdy przedtem nie zetknął się z tego typu filmami,
      fotografiami?
      O ile nie były to bardzo drastyczne sceny ( np. seks z dziećmi, zwierzętami
      itp) zostawiłabym tę sprawę i nie robiła afery. Ani awantur starszym chłopcom i
      ich rodzicom.
      Jesli zwrócisz uwagę tym drugim wcale się nie zdziwię jeśli rodzice 10-13 latka
      zaatakują cIę za trzymanie kaset dla dorosłych w miejscu dostępnym dla dzieci.
      I będą mieli swoje racje.
    • 0golone_jajka Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 13:23
      Oczywiście że nie milczeć tylko powiedzieć mniej więcej co i jak no i że to nie są filmy dla dzieci. Gorzej z uzasadnieniem, ale cos trzeba wymyślić zrozumiałego dla dziecka (np. że po oglądaniu takich filmów moga być potem kłopoty ze znalezieniem żony albo coś, bo nie dopuszczam uzasadnień typu "nie bo nie" albo oszukańczych "bo oślepniesz" czy bezsensownych "bo bozia się będzie gniewała").
      • shamsa Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 14:02
        no tak, najlepiej siedmiolatka straszyc, ze nie bedzie mial zony, jak bedzie
        porno ogladal.
        big_grinbig_grinbig_grin
        to jakis kawal, prawda?
        • nchyb Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 14:07
          przyznaję, że dla mnie również wersja z problemem ze znalezieniem żonyjest z
          kategorii dowcipów...
      • marghe_72 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 19.07.06, 23:06
        0golone_jajka napisał:

        > Oczywiście że nie milczeć tylko powiedzieć mniej więcej co i jak no i że to
        nie
        > są filmy dla dzieci. Gorzej z uzasadnieniem, ale cos trzeba wymyślić
        zrozumiał
        > ego dla dziecka (np. że po oglądaniu takich filmów moga być potem kłopoty ze
        zn
        > alezieniem żony albo coś, bo nie dopuszczam uzasadnień typu "nie bo nie" albo
        o
        > szukańczych "bo oślepniesz" czy bezsensownych "bo bozia się będzie gniewała").
        >


        ja poproszę jeszcze raz , tyle, ze może innymi słowami, co?
        • ewazak3 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 10:58
          a ja mysle ze 7 latki wiedza wiecej niz nam sie wydaje.nawet w reklamach jest
          sex.
          niewiadomo jak dzieciak odebral to co zobaczyl i jak osty byl ten film, dlatego
          porozmawialabym odrazu. zapytalabym co widzial i sprobowalabym wytlumaczyc ze
          takie filmy sa TYLKO dla doroslych. gorzej z argumentami - w tej chwili nic mi
          nie przychodzi madrego do glowyuncertain
    • edyta.blazewicz Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 11:43
      Dzięki za odzew! Jeśli chodzi o szczegóły, to syn w naszym domu wie, co jest
      jego i do czego ma pełny dostęp, a czego ruszać nie powinien. Wie, że niektórych
      filmów młodsze dzieci nie powinny oglądać (sensacja, strzelaniny, horrory).
      Myślę, że miał zbyt małą siłę przekonywania, aby wyperswadować kolegom oglądanie
      "nie-kreskówki". Najbardziej zdenerwowało mnie wertrowanie szafki z filmami
      przez kolegów, erotyki były na samym końcu i na samym dnie.
      Pomyślałam, że podjęcie tematu na goraco wystraszyłoby go i zablokowało, i tak
      już wtedy zaczął chlipać i był na dobrej drodze do regularnego płaczu, stąd
      dostał tylko pouczenie, że to on właśnie jest panem i gospodarzem w swoim domu i
      może na coś nie pozwalać.
      Teraz, jak już trochę emocje opadły, a my z mężem nie okazywaliśmy żadnego
      potępienia, chciałabym z synem pogadać w spokojnej atmosferze, bez ryzyka, że
      potraktuje temat tak bardzo emocjonalnie, jak zaraz po wszystkim. Całkowite
      przemilczenie także według mnie byłoby tchórzostwem i mogłoby się w przyszłości
      zemścić. Jeszcze raz dzięx za wszystkie wypowiedzi i życzcie mi powodzenia!
      • nchyb Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 12:25
        > Całkowite przemilczenie także według mnie byłoby tchórzostwem i mogłoby się w
        > przyszłości zemścić.
        uważam dokładnie tak samo. Rozmawiać trzeba. No i koniecznie wytłumaczyć
        dziecku, że koledzy nie mają najmniejszego prawa grzebać w rzeczach rodziców.
        Bo dziecko samo grzebać będzie na pewno smile

        No i zgodnie z Twoją prośbą - powodzenia smile)
      • shamsa Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 14:08
        wiesz, nie mialam na mysli glupiego milczenia i udawania. zanim jednak
        zaczelabym paplac bez sensu zastanowilabym sie czego potrzebuje moje dziecko.
      • jacksparrow1 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 15:00
        Edyta powodzenia i uszy do gory.Bedzie dobrze.
        JAk nie wiesz kiedy rozpoczac rozmowe - zapytaj syna, ze chcialabys z nim
        porozmawiac o tym zajsciu i prosisz go o chwile kiedy bedzie gotowy.Z pewnoscia
        przyjdzie.
    • nangaparbat3 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 12:19
      Chciałam tylko na marginesie zauważyć, że myszkowanie w rzeczach rodziców jest
      jednym z najulubieńszych dziecięcych zajęć, i żadne zakazy i prawienie kazań o
      prywatności tu nie pomogą.
      • nchyb Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 20.07.06, 12:21
        podpisuję się pod tą wypowiedzią Myszkowałam długo i dokładnie,lepiej
        wiedziałam niż rodzice, co oni gdzie mają pochowane... smile
    • edyta.blazewicz Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 25.07.06, 12:56
      Uff, nie było źle, siedząc na huśtawce ogrodowej ucięliśmy sobie kilkuminutową i
      luźną pogawędkę, syn mówił mniej niż ja - to prawda, ale za to dużo przytakiwał.
      Wirzę, że zrozumiał... ale to się okaże.
      Ja, mówiąc szczerze, też grzebałam w rzeczach rodziców, w młodym wieku w
      poszukiwaniu prezentów na urodziny lub gwiazdkę, słodyczy, a będąc starszą nawet
      znalazło się książki Wisłockiej i Lwa-Starowicza...
      • verdana Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 25.07.06, 13:35
        Mam wrazenie, ze wiekszość rad jest typu "nie bij Zosi, bo się spocisz". Akurat
        to, ze syn grzebał w szafkach rodziców , jest tu drugorzędne. Grzebał, na pewno
        wie, ze nie powinien, wystarczy powiedzieć to jeszcze raz -nie ruszaj moich
        rzeczy. (Zresztą i tak nie pomoze, filmy pornograficzne nalezy schować
        staranniej.)
        Problem lezy w tym, że dziecko, które obejrzało hard porno moze przeżyć
        prawdziwą traumę. Dla niego to jest skrajnie obrzydliwe i z rodzicami o tym na
        pewno nie porozmawia z własnej inicjatywy, tym bardziej, ze jest na straconej
        pozycji, bo "samo sobie winne". Sama pamiętam, jak w tym wieku przeczytałam b.
        nieprzyzwoity fragment w jakiejś książce i długi czas było mi bardzo
        nieprzyjemnie.
        Z dzieckiem nalezy porozmawiać o seksie. Wytłumaczyc, ze film to film - a
        prawdziwy seks jest rzeczą nieobrzydliwą, przyzwoitą i przyjemną. Że seks jest
        dobry, ale jego wykonanie moze być złe. Podobnie, jak jedzenie jest dobre, a
        obżeranie sie - szkodliwe.
        Uwążam, ze taka rozmowa jest konieczna, jesli się chce wyrobić w dziecku
        odpowiednie podejście do seksu. No, chyba, że cieszy nas sytuacja, gdy dziecko
        nabierze do tego typu działalnośći kompletnego obrzydzenia.
    • aniko16 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 25.07.06, 15:47
      Dziwnie się czułam czytając ten wątek ... Otóż chyba dla wszystkich obecność,
      jak napisała eufemistycznie autorka wątku, "erotyków" jest jak najbardziej na
      miejscu w domu w którym mieszka para wychowująca małe dziecko. Jedyny problem
      polegał na tym jak z dzieckiem rozmawiać i ewentualnie jak zabraniać jemu czy
      jego gościom szperania po szafkach. Pominąwszy zupełnie niezrozumiała dla mnie
      potrzebę oglądania tego rodzaju "filmów" uważam że niewybaczalną
      niefrasobliwością jest pozostawianie ich w zasięgu dziecka a potem szukanie
      wytłumaczenia, ewentualnych winnych (myszkujący koledzy i nieasertywny synek!)
      oraz poddawanie dziecka próbie wyjaśnienia rzeczy na które w jego wieku nie
      powinno być miejsca. Uważam, że dziecko spotkała podwójna przykrość:
      odnalezienie takich treści w domu i to w obecności kolegów oraz zniesienie
      tłumaczeń mamy. Dodatkowo, dziecko ma tendencję obwiniania się w tego rodzaju
      sytuacjach.
      • marghe_72 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 25.07.06, 22:05
        aniko16 napisała:

        > Dziwnie się czułam czytając ten wątek ... Otóż chyba dla wszystkich obecność,
        > jak napisała eufemistycznie autorka wątku, "erotyków" jest jak najbardziej na
        > miejscu w domu w którym mieszka para wychowująca małe dziecko. Jedyny problem
        > polegał na tym jak z dzieckiem rozmawiać i ewentualnie jak zabraniać jemu czy
        > jego gościom szperania po szafkach. Pominąwszy zupełnie niezrozumiała dla
        mnie
        > potrzebę oglądania tego rodzaju "filmów" uważam że niewybaczalną
        > niefrasobliwością jest pozostawianie ich w zasięgu dziecka a potem szukanie
        > wytłumaczenia, ewentualnych winnych (myszkujący koledzy i nieasertywny
        synek!)
        > oraz poddawanie dziecka próbie wyjaśnienia rzeczy na które w jego wieku nie
        > powinno być miejsca. Uważam, że dziecko spotkała podwójna przykrość:
        > odnalezienie takich treści w domu i to w obecności kolegów oraz zniesienie
        > tłumaczeń mamy. Dodatkowo, dziecko ma tendencję obwiniania się w tego rodzaju
        > sytuacjach.


        A Ty jak bys rozwiązała problem?
        Powiedzmy,ze Twoje dziecko nie u Ciebie w domu znalazłoby takowy film..
        • aniko16 Re: Siedmiolatek znalazł filmy dla dorosłych... 26.07.06, 10:17

          > A Ty jak bys rozwiązała problem?
          > Powiedzmy,ze Twoje dziecko nie u Ciebie w domu znalazłoby takowy film..

          Bardzo dobre pytanie. Mój 6-latek na razie nie jest narażony na takie sytuacje,
          w zasadzie nie bywa w domach w których nie ma mamy lub taty ale rzeczywiście
          taka sytacja teoretycznie może zdarzyć się w przyszłości. Otóż potraktowałabym
          zdarzenie dokładnie tak jak np. spotkanie e ekshibicjonistą. Starałabym się
          wyjaśnić, że zetknął się z sytuacją przykrą i leżącą poza przyjętymi normami.I
          że niektórzy dorośli robią rzeczy których nie powinno się robić albo robić je
          wyłącznie w sytuacjach intymnych, do których "widzowie" nie mają dostępu.
          Chciałabym też podkreślić że nagość absolutnie nie jest u nas tematem tabu i
          nie jestem osobą zmieniającą program gdy tylko na ekranie pojawi się kochająca
          się para. Przeciwnie, chcę aby synek dobrze czuł się ze swoją cielesnością i
          chyba tak jest bo nagość nie jest dla niego krępująca; jednak nagość a
          pornografia to dwie różne rzeczy. Poza tym dziecko 12, 13 letnie jest o wiele
          bardziej przygotowane na takie sytuacjie niż 6-7 latek.


    • vibe-b Verdana, Jacksparrow 28.07.06, 08:30
      Z zainteresowaniem przecxzytalam wasze wypowiedzi. Sa rozsadne i uargumentowane.
      Do verdany mam jednak jedno pytanie jeszcze. Napisalas

      "Z dzieckiem nalezy porozmawiać o seksie. Wytłumaczyc, ze film to film - a
      prawdziwy seks jest rzeczą nieobrzydliwą, przyzwoitą i przyjemną. Że seks jest
      dobry, ale jego wykonanie moze być złe.


      Nie sadzisz, ze tym samym rodzice podkopuja swoj autorytet? Bo taki jest
      komunikat : seks nie jest zly ale wykonanie moze byc zle. Takie wykonanie jak
      widziales na naszym filmie jest zle. My, Twoi rodzice, lubimy zle rzeczy."

      Dzwonek ostrzegawczy jak dla mnie tu zadzwieczal. Mysle mimo, wszystko, ze ja
      bym sie w ten sposob nie chciala zdefiniowac, jako rodzic.
      • doro20 Re: Verdana, Jacksparrow 04.08.06, 11:26
        Rzeczywiście nie najlepiej sie stało, że 7-latek zobaczył taki film. I nie
        chodzi tu chyba o to, że to nieprzyzwoite. Podejrzewam, że on po prostu nie
        zrozumiał dlaczego i po co ludzie na ekranie sie tak zachowywali. Kompletnie
        nie był na taki widok przygotowany! Ja bym chyba dziecku starała się bardzo
        prosto wytłumaczyć, że istnieje coś takiego jak seks między dorosłymi, że to
        nie jest nic brzydkiego i że to jest normalne. Do tej pory pamiętam, jak
        tłumaczyła mi to moja mama. Powiedziała, ze się z tatą bardzo kochają i między
        innymi w ten sposób wyrażają swoją miłość dorośli. Z takiej miłości powstają
        dzieci.
        Zupełnie nie przejmowałabym się natomiast psychiką 13-latków, bo wydaje mi się,
        że oni chyba wiedzieli czego tak gorliwie szukali smile
        Pozdrawiam
Pełna wersja