basiunia2d
21.07.06, 15:13
mam dwoje dzieci ,6letnią córke i 10miesięcznego synka,ale to właśnie z córką
sobie nie radzę.jest dzieckiem z cechami autystycznymii bardzo ciężko mi sie z
nią dogadac,wiele zachowan niestety wynika z choroby,ale ja nie potrafię sie z
tym pogodzic i krzycze na nią że nic nie potrafi,nie chce pojąć i
zrozumieć.nawet najprostsze polecenia wykonuje po moich kilkakrotnych
upomnieniach i dopiero jak krzyknę to zrobi to co jej każe. nie wydzieram sie
caly czas ale kiedy próbuje spokojnie to jak grochem o ściane. zdaję sobie
sprawe że nie tędy droga ale ona strasznie szybko wyprowadza mnie z
równowagi,ja się szybko zniechęcam jeżeli próbuje ją czegoś nauczyć ,dobrze że
mój mąż ma więcej cierpliwości do niej. inni potrafia tylko mnie potępiać ale
gdyby to oni mieli takie dziecko wtedy inaczej by na to spojrzeli. jest mi z
tym żle ,że pomimo tego iz zdaje sobie sprawe z moich błędów to robie tak
nadal. mam dosyć ciągłego upominania córki żeby tego nie ruszała itp. bardzo
zazdroszczę ludziom,którzy nie mają takiego problemu.