problem z roczna dziewczynka...

26.07.06, 11:38
witam serdecznie od jakeigos czasu pojawil u nas sie nastepujący problem
ktory obawaim sie ze w przyszlosci moze sie poszerzyc. Sprawa wyglada tak ze
moja roczna coreczka zaczyna pomału żądzić, jak sie jej nie podoba cos to
odrazu w ostry płacz, nie raz towarzyszy temu również "rzucanie sie do tyłu"
co napewno wiecie ze ze spotkaniem z podlaga lub innym twardym podlożem moze
byc niebezpieczne. Pozatym beda blisko niej zaczyna lapac raczkami drapiąc,
szczywiac np. moja twarz keidy zwroce uwage nie pomawa równeiż jak dostanie
klapasa, tylko dalej i mocniej zaczyna, czy macie podobnie jak temu zapobiec.
Czuje ze robi to po części celowo a nieraz ze złości.
    • klebek0 Re: problem z roczna dziewczynka... 26.07.06, 16:15
      Zignoruj poprostu.Swoja córke jak mnie gryzła ,tez lekko ugryzłam -
      przestala,a "wariactwa" ignoruje.
      • mamusia111 Re: problem z roczna dziewczynka... 26.07.06, 16:49
        Niestety moja 16 miesięczna córka jest jeszcze gorsza.Właśnie zaczeło się
        problem przed ukończeniem roku.Poradzona mi ignorowanie:nieposkutkowało.Jak
        oddaje jej podgryzając ją to ona się cieszy a w odwecie gryzie jeszcze
        mocniej.Powiedziałabym nawet że jej ulubionym zajęciem jest bicie mnie po
        twarzy.Ja niestety niewiem jak sobie z tym poradzić dlatego tez zerkłam na te
        forum.Dodam też że córka nietylko mnie bije, ale inne osoby obrywają tylko jak
        jej coś niepasuje a ja poprpstu z "miłości"widocznie.Niewiem drogie
        mamy......poradżcie coś, bo prpblem staje się coraz większy.
        • aniab_24 Re: problem z roczna dziewczynka... 26.07.06, 21:04
          To samo robi mój 14-sto miesięczny syn i z doświadczenia ze starszym wiem, ze
          niestety jedynym wyjściem jest konsekwencja!!! (jak czegos nie wolno to nie
          wolno, a nie raz tak, a raz tak) i ignorowanie takich zachowań. Dzieciak w taki
          sposób próbuje sobie radzić ze swoimi emocjami i robi takie popisy chcąc zwrócic
          czyjąś uwagę. Moim zdaniem lepiej jest zamiast "oddawania" i klapsów (których:
          raz - dziecko nie rozumie, dwa: my do dziecka mówimy, że tak nie wolno, a sami
          tak robimy!!!) wziąc dziecko na ręce i przytulic , pocałować, powiedzieć
          spokojnie, że tak nie wolno. Ta metoda coraz bardziej się zaczyna u nas
          sprawdzać - mały jakby rzadziej robi takie popisy.
    • doorka6 Re: problem z roczna dziewczynka... 27.07.06, 11:47
      Dawanie klapsów i gryzienie w odwecie nauczy dziecko, ze takie zachowanie jest
      mozliwe - robia to tez dorosli wiec czemu ja nie moge> Gdy dziecko bije i gryzie
      stanowczo, ale bez wielkiego larum powiec, ze tak nie wolno i odwroc uwage
      dziecka od tego wydarzenia. I tak konsekwentnie.
      • komyszka Re: problem z roczna dziewczynka... 27.07.06, 12:04
        proponuje tzw. holding. kiedy dziecko zaczyna szalec mocno je do siebie
        przytulamy (tak zeby maksymalnie ograniczyc jego ruchy. i trzymamy tak do
        momentu uspokojenia ( co moze róznie trwac). zastosowałąm to kik\lkakrotnie na
        dzieciaczkach ( nie swoich) i za kazdym razem skutkowałosmilesmile
    • bri Re: problem z roczna dziewczynka... 27.07.06, 12:58
      Za każdym razem kiedy moja córka bije albo gryzie mnie czy kogoś innego, mówię
      jej, że nie wolno tak robić bo to boli i że teraz trzeba przeprosić. Jeśli robi
      to jeszcze raz to wynoszę ją do jej pokoju/ssadzam z kolan itp. i mówię, że nie
      może z nami być jeśli się tak zachowuje. Histerie ignoruję - daję jej
      wrzeszczeć do woli, najwyżej po jakimś czasie szykuję coś do picia. Niestety ma
      dopiero 17 miesiecy i mimo konsekwencji przewiduję, że jeszcze trochę czasu
      minie zanim takie zachowania ustaną.
    • kayah73 Re: problem z roczna dziewczynka... 27.07.06, 13:55
      Podejrzewam, ze to wlasnie klapsy pogarszaja sytuacje - byc moze pomagaja
      czasami dorywczo w danym momencie, ale efektem ubocznym jest to, ze corka jest
      coraz bardziej sfrustrowana i coraz szybciej przechodzi do rekoczynow jak cos
      jest nie po jej mysli.

      Dziecko w tym wieku nie potrafi powiedziec o co jej chodzi i jedyna metoda na
      wyrazenie negatywnych emocji jest placz. Klaps niczego nie rozwiazuje - Ty tez
      wkurzalabys sie coraz bardziej gdyby np. Twoj maz Cie bil za kazdym razem kiedy
      mowisz mu ze cos Ci sie nie podoba.

      Ja, przede wsyzsktim, tak urzadzam otoczenie rocznego dziecka, zeby zakazow
      bylo jak najmniej. Kiedy lapie sie na tym, ze na cos mowie "nie" dwa razy,
      eliminuje albo to cos z otoczenia dziecka (stawiam wyzej, wynosze, przykrywam)
      albo wynosze dziecka z tego miejsca i potem stawiam np barierke.

      Na inne histerie bardzo pomaga (juz roczne dziecko to rozumie, a dziala to
      jeszcze lepiej dla starszych dzieci) powiedzenie za dziecko o co dziecku tak na
      prawde chodzi. Dziecko glownie chce zrozumienia, a nie rzadzic. I tak np. kiedy
      corka rzuca sie na drzwi wyjsciowe, bo chce isc na spacer, zamiast bezsensownie
      tlumaczyc dlaczego teraz nie mozemy wyjsc, mowie "chcesz isc na spacer, chcesz
      isc na spacer, chcesz isc na spacer!" - krotkie proste zdania, wypowiedziane ze
      zlosca z jaka powiedzialaby je ona gdyby umiala mowic, powtorzone kilka razy. U
      nas pomaga to w 95% sytuacji, moze nie zawsze do konca, ale od razu emocje
      spadaja. Czasami kiedy nie wiem do konca o co jej chodzi, mowie "ale ty tak nie
      chcesz, nie, nie, mamo, nie, nie, nie chcesz tak, nie!" - po prostu daje jej
      uczuciom glos. Nie znaczy to ze spelniam jej zyczenia, tylko daje jej prawo do
      niezadowolenia.

      Dziecko MA PRAWO do frustracji, nie wolno o tym zapominac. Tak na prawde to nie
      chcesz miec dziecka, ktore z usmiechem na twarzy wykonuje wszelkie polecenia,
      nigdy niczego nie kwestionuje, przestaje byc czegos ciekawe, bo ktos powiedzial
      jej "nie".

      Jesli chodzi o bicie, gryzienie czy drapanie, dziecko kompletnie nie zrozumie
      kary za to - dla niej w tym wieku odgryzienie sie jest kompletnie niezwiazane z
      jej czynem. Takie cos trzeba spokojnie przerwac i od razu skierowac uwage na co
      innego.

      Im mniej klapsow, krzykow i niezadowolenia z Twojej strony, tym latwiej dziecko
      bedzie przechodzic swoje dramaty i lagodniej bedzie wyrazac swoje emocje.
      Dzieko uczy sie od Ciebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja