madziaa26
26.07.06, 16:18
bo mnie krew zalewa momentami.moj synek (16 m-cy)jest bardzo zywym
dzieckiem,wszystko go interesuje,wiadomo,dziecko poznaje swiat.a moja babcia
i ciocia przy kazdej okazji mowia:"ale ty niegrzeczny jestes,niedobry,gdzie
twoja pupa,mama zaraz da ci w pupe,mama bedzie bila"itp.tak mnie to wkurza,ze
brak slow.dla babci mowilam juz nie raz ze nie zycze sobie zeby mowila do
niego ze jest niegrzeczny,bo po pierwsze to ja jestem od wychowywania,a poza
tym to nie jest metoda.dla niej on jest niegrzeczny bo np nie chce usiasc na
kanapie tylko biega sobie po pokoju.a dzisiaj jak wyrywal sie z rak mojej
siostrze ciotecznej,ktora go na sile chciala potrzymac na kolanach babcia
podeszla i niby to na zarty zaczela go klepac po pupie,myslalam,ze nerwy mi
juz puszcza,ale powiedzialam spokojnie zeby nie robila tak nawet w zartach,i
nie mowila ze ja go bede bila bo nie bije i nie bede,a ona z
usmiechem:"oj,zobaczysz,bedziesz go lala ile wlezie".no brak slow.po chwili
wyszlam zdenerwowana.czy mialyscie podobne sytuacje?jak reagowalyscie?