jagoda.li
01.08.06, 19:32
.Jamieszkam z siostrą na jednym podwórku.Ja mam synka 7 l a ona dwóch synów
dorosłych i córkę 10 l za którą mój syn przepada.Sęk w tym że czasami bawią
się ładnie cały dzień a czasem im ,,nie idzie,, zabawa.zdarzyło sie że ula
uderzyła mojego synka w głowę tylko dlatego że jak to potem powiedziała matce
miłek ją zlekceważyl rozmawialam wtedy z siostrą ale ona broniła swojej
córki twierdząc ze powiedziała że on jązlekceważył poza tym że przecież
udeżyła go,,lekko,,.sistra stwierdziła że wina zawsze jest po obu
stronach.próbowałam jej tłumaczyć ale ona i tak swoje.Od tamtego czasu było
jako-tako ale ostatnio bawili sie a ona tylko dlatego że on nie chciał się
bawić w to co ona sobie zażyczyła podeszła i go opluła.on jej odpłacil tym
samym i przyszedł do domu b.zdenerwowany.poszłam więc do niej i pytam czy jej
rodzice jak się kłócą to też na siebie plują i że jak mają tak się bawić to
niech do niego nie dzwoni ani nie przychodzi.siostry wtedy nie było bo
pracowała a teraz mam wrażenie że się obraziła .Czy dobrze zrobiłam?