nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem ?

03.08.06, 15:39
moje dziecko( 22 mies)nie interesuje się zabawkami,ma ich mnóstwo bo dostaje
i sami mu kupujemy.Co jedziemy na zakupy większe zawsze coś wrzucamy do
koszyka,bo już myślałam że stare są po prostu nudne.Przechodzi obok nich
jakby nie widział czasem coś weżmie do rączki,woli do zabawy inne rzeczy np
wczoraj w garażu znalazł pędzelek do malowania ścian i chodził z nim pół
dnia ,ale wczoraj zaskoczył mnie jeden widok a mianowicie po południu
poszłam z Kubą do znajomej która ma dziecko w tym samym wieku-jej dziecko
przesiedziało przy zabawkach cały czas,natomiast mój syn był zainteresowany
manipulacją dvd,telewizorem,szczotką itd.Czy miałyście podobnie?Już myślę czy
by zabawek nie wynieść na jakiś czas na strych może zatęskni za nimi.Co
myślicie o tym zachowaniu?
    • molla7 Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 03.08.06, 16:08

      kobieto nie obraź sie ale czy Ty nie masz wiekszych problemów?
      Czy gdzies jest powiedziane ze kazde dziecko przepisowo interesuje sie zabawkami. On interesuje sie konkternymi przedmiotami, ich zastosowaniem, sposobem dziaania- w tym upatrywałabym powodów do radości-moze rosnie z niego jakiś konstruktor?
      BTW mojego brata w życiu nie widziałam z zadna zabawką w łapie. On bawił sie tym co mu pod reke wpadlo, patyk piórko kamyk. Wyrósł z niego facet z enialna reką do roslin i zwierzat. Taki dr Dollitlesmile
    • stypkaa Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 03.08.06, 16:13
      Myślę, że nie ma w tym nic dziwnego. Dziwne byłoby gdyby niczym się nie
      interesował, niczym nie chciał bawić.
      Mój też od swoich zabawek (no może poza paroma które na razie mu się nie
      znudziły) woli:
      - przesiadywanie w samochodzie, kręcenie kierownicą, włączanie radia i ogólnie
      łażenie sobie po aucie,
      - zabawę kamyczkami i muszelkami przywiezionymi znad morza, może tak pół
      godziny siedzieć i bawić się zbierając i upuszczając albo wrzucając po jednym
      do butelki,
      - zabawę wszelkiego rodzaju butelkami, plastikowymi czy szklanymi (tu pod
      kontrolą cały czas), puszkami, pudełkami po maśle, etc.
      - uwielbia chodzić ze szczotką i zamiatać,
      - lubi odkurzacz i pomaga w odkurzaniu smile
      Że nie wspomnę o mnóstwie innych rzeczy, które nadają sie jego zdaniem do
      zabawy big_grin

      A co do zabawek to może po prostu nie kupujcie mu ich aż tyle. Lepiej kupić
      rzadziej ale coś fajniejszego czym jest szansa, że się pobawi dłużej.

      Jak był mniejszy to stosowałam też taką metodę: zabawki dzieliłam na 2 części i
      co jakiś czas jedna z nich lądowała na strychu a wyjmowałam drugą, i tak na
      zmianę. Dzięki temu nawet starymi zabawkami bawił się jak nowymi, bo po prostu
      o ich zapomniał.
      • jakubisia Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 03.08.06, 16:22
        muszę odkupić od ciebie ten pomysł z chowaniem zabawek ,mój też mógłby
        przesiadywać w samochodzie i manipulować przy pralce czy odkurzaczu.Ostatnio
        jego ulubiona zabawa to przesiadywanie w szafie co mnie wyprowadza z równowagi
        bo wszystkie garnitury i keicki służą jako koce po którymi się ukrywa.
      • weronikarb Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 04.08.06, 13:38
        Stypka tylko pamiętaj wyjąć kluczki z auta.
        Mój miałniecałe 1,5 roku jak odpalil auto, a niecale dwa jak wsadzil sam
        kluczyk i odpalil.
        Tak dlugo tlumaczylam, az nauczylam - kluczki od auta jak sa na dworze to
        oddaje mi.

        Acha niema znaczenia marka, bo odaplil tez kuzynowi, bratu itd.

        Zreszta uwilbia byc wysmarowany smarem - wiec często "naprawia" auto
        • stypkaa Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 04.08.06, 13:48
          > Stypka tylko pamiętaj wyjąć kluczki z auta.
          Oki, dzięki za radę. Na razie pamiętamy, bo i tak zresztą do auta pakuje się
          jak stoi na podwórku, niekoniecznie zaraz po jeździe bo wtedy chyba nie ma
          niedosytu smile, a jak samochód stoi na podwórku to bywa otwarty, ale kluczyków
          nigdy w nim nie zostawiamy.
          >Mój miałniecałe 1,5 roku jak odpalil auto, a niecale dwa jak wsadzil sam
          > kluczyk i odpalil
          > Acha niema znaczenia marka, bo odaplil tez kuzynowi, bratu itd.
          >
          > Zreszta uwilbia byc wysmarowany smarem - wiec często "naprawia" auto
          big_grin
          No to rośnie Wam jakiś kierowca zawodowy albo zapaleniec-mechanik wink
    • kayah73 Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 03.08.06, 16:48
      Mam wszedzie po 3 zestawy zabawek - do duzego pokoju, do kuchni i do samochodu
      i wymieniam je co 2-3 tygodnie. Nie oznacza to wcale ze mamy tyyyyyle zabawek,
      w kuchni i samochodzie jest ich tylko kilka. Co jakis czas oczywiscie dorzucam
      nowe, ale np kiedy na urodziny corka dostala ich mnostwo, tak samo je
      podzielilam na 3 kupki i je dozuje.
      Corka rowniez uwielbia przedmioty codziennego uzytku i tymi bezpiecznymi
      pozwalam sie jej jak najbardziej bawic (piloty, odlaczony telefon, itd.)
      • molla7 Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 03.08.06, 16:54
        są zwolennicy teorii, ze mniej znaczy lepiej. I to może sie sprawdzac. Chałdy zabawek moga uniemozliwiac wybor. Kilka a naprawde fajnych. Dzieci maja wyobraxnie i moga sie zadowolic byle czym w naszym pojęciu. Choć ja powtarzam ze zazdroszcze mojej corce bo jak bylam mala to nie mialam 1/16 ilosci jej zabawek.
        Hitem ostatnich dni u mojej córki jest maly drewniany kon na kókach na sznurkusmile
        • kayah73 Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 03.08.06, 18:50
          molla7 napisała:

          > są zwolennicy teorii, ze mniej znaczy lepiej. I to może sie sprawdzac.

          Ja w to bardzo wierze.

          Nigdy nie zapomne, kiedy moja siostra miala 4 lata (jestem od niej nascie lat
          starsza, wiec sytuacje pamietam nie jako dziecko) dostala 2 ogromne torby
          zabawek na Boze Narodzenie. Z poczatku byla wzniebowzieta, jednak juz przy
          polowie pierwszej torby byla zbyt oszolomiona zeby sie tymi zabawkami w ogole
          cieszyc. Wydaje mi sie, ze czesc zostala wyrzucona nawet nierozpakowana.

          Moja corka (13mies) kiedy wchodzi do pokoju pokrytego zabawkami zuplenie nie
          wie czym sie zajac, z reguly zaczyna kweczec dopoki jej sie czegos konkretnego
          nie pokaze. Natomiast gdy podloga jest pusta a zabawki w pudle, jest zupelnie
          inaczej - wyciaga jedna i rzeczywiscie sie nia bawi.

          Wydaje mi sie ze niewielka ilosc dobrze dobranych zabawek sprawia ze dziecko
          jest kreatywniejsze. Naciskanie guzika wlaczajacego melodyjke opanowuje sie
          blyskawicznie i zabawka zaraz po tym staje sie nudna.
    • carmelaxxx Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 03.08.06, 17:27
      masz po prostu normalne dziecko, ktore interesuje sie zyciem smile po co ma brac
      cos czym rodzicie sie nie bawia , skoro mama i tata bawia sie: garbnkami,
      miskami , pedzelkami, dvd, telefonami to dziecko tez tak chce smile
    • lahesis Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 03.08.06, 19:11
      Mój synek lubi zabawki ale, jak ma do wyboru zabawki (nawet bardzo drogie i
      wymyśle) i książeczki to wybierze te drugie. Mi sie to bardzo podoba, ponieważ
      to oznacza, że lubi jak mu czytam i moze sie łudzę, ale mam nadzieję, ze tak mu
      zostanie wink)
    • neomama Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 04.08.06, 09:41
      Oh ciesz się, bo masz bardzo twórcze dziecko. Jak troszkę podrośnie i zacznie
      utożsamiać się z rówieśnikami, to samo chwyci za zabawki. Z moją najstarszą
      córką było podobnie. Powodzenia
    • alo76 Re: nie lubi zabawek-myślicie że to jakiś problem 04.08.06, 09:50
      mysle, ze nie masz sie czym martwic- u nas bylo/jest podobne, a synek ma 2,5
      roku. tez zasypywalismy synka zabawkami, ale on i tak wolal zbadac dzialanie
      komputera, telewizora, wiezy,dokladnie obejrzec pralke, powciskac guziki,
      otwierac i zamykac drzwi, przekrecac kluczyk w zamkach drzwi, obejrzec
      srubokrety z tata i powkrecac srubki na swoj sposob.
Pełna wersja