eilian
06.08.06, 15:22
Termin powrotu do pracy zbliża się wielkimi krokami a we mnie narasta
niepokój. Jak to będzie? Nie będzie mnie cały dzień a ten czas mój synek
będzie spędzał z obcą osobą. Czy nie przywiąże się do niej bardziej niż do
mnie? Jeszcze nie mówi i boję się, że to ona usłyszy pierwsze wypowiedziane
przez niego słowo. Martwię się, że będę zazdrosna o ten czas, który ona
spędza z moim dzieckiem (i może go w pełni jemu poświęcić). Nawet po pracy
nie będę mogła 100% czasu poświęcić Michałkowi, bo trzeba coś ugotować,
posprzątać, czy po prostu odpocząć. Teraz niby jestem z nim w domu, ale prace
domowe zajmują jednak sporo czasu. Boję się, że nie nacieszę się moim
dzieckiem zanim dorośnie. Czy Wami też targają takie uczucia? Pracujące mamy,
jak to wygląda w praktyce?