mycie problem u nastolatki

06.08.06, 22:18
może jakieś mamy nastolatek czytaja to forum poza mną wink mam taki problem ze
swoja 13letnią córką nie bardzo chce się myć, a juz włosów to najchetniej
wcale a że są długie, blond to same mozecie sobie wyobrazić jak to czasami
wygląda. Jeśli jej przypomnę, zwrócę uwagę to owszem po lekkich narzekaniach
rusza do łazienki ale sama z siebie - nigdy. to nie dotyczy tylko kąpieli ale
takze mycia zębów, rak itp i jest to trochę straszne bo nie powiem zdaża jej
się nie pechnieć najładniej... ja z jednej strony jestem zmęczona codziennym
powtarzaniem umyj to, wykąp się, weż prysznic ( i czasami wyprowadza mnie to
z równowagi i potrafię wrzasnąć ) i chciałabym jej dać spokój ale wolałbym
żeby nikt nie musiał jej zwracać an to uwagi...
    • helga1970 Re: mycie problem u nastolatki 06.08.06, 22:40
      zawsze tak miala, ze unkala lazienki?
    • nangaparbat3 Re: mycie problem u nastolatki 06.08.06, 22:46
      Nie przejmuj sie, za chwilę nie bedziesz mogła dostac sie do tej lazienki, choc
      diabli wiedzą, co ona tam bedzie robić.
      Jak moja sie nie myła, proponowałam czule kąpiel z pianką, sama jej szykowalam
      wannę, to sie przynajmniej wymoczyła.
    • styczniowa70 Re: mycie problem u nastolatki 06.08.06, 23:15
      zawsze ale dopóki trzeba było ją kąpać to nie było problemu wink ja nie bardzo
      mam czas szykować jej kąpiel czy pomagać w kosmetycznych zabiegach bo mam
      jeszcze 3 miesięczne bliźniaki... a jak już mam dla niej czas to wolałabym z
      nia porozmawiać np o ksiązkach które wspólnie czytamy a nie ciągle "mędzić" o
      tym co ma zrobić, bo tego czasu teraz jest tak mało...
      ja już tak długo czekam na to jej siedzenie w łazience że czasami wydaje mi się
      że nigdy się doczekam sad a ona wyglada przecież jak młoda kobieta, powinna się
      depilowac itp
      • echtom Re: mycie problem u nastolatki 06.08.06, 23:21
        Może ona tak właśnie reaguje na młodsze rodzeństwo? Nie tylko kilkulatki
        przeżywają regres, kiedy czują się odsunięte, starsze dzieci też. Człowiek
        oczekuje, że pomogą, a one jeszcze bardziej absorbują swoimi sprawami. Miałam
        tak, gdy opiekowałam się chorym ojcem.
      • faq Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 09:58
        > porozmawiać np o ksiązkach które wspólnie czytamy a nie ciągle "mędzić"

        to nie medz, tylko zaproponuj fajna dyspute wannowa smile potowarzysz jej podczas
        kapieli smile dwie pieczenie beda
    • echtom Re: mycie problem u nastolatki 06.08.06, 23:16
      Nangaparbat ma rację. Moje starsze dziewczyny ciągle okupują łazienkę, a
      dwunastka nie chce być od nich gorsza, więc też rezerwuje godzinę na
      prysznic/kąpiel + czas na dodatkowe czynności. Wiem od koleżanek, że chłopcy
      mają tak samo. U Twojego dziecka ta faza pewnie trochę się opóźni, jeśli nie ma
      starszego rodzeństwa - zwykle przychodzi w wieku ok. 15 lat, chyba że wcześniej
      się zakocha.
    • styczniowa70 Re: mycie problem u nastolatki 06.08.06, 23:26
      nie wiem czy wytrzymam jeszcze dwa lata wink
      ale tak serio to po prostu boje się że to wpłynie niedobrze na jej relacje z
      rówieśnikami, szczególnie że idzie do gimnazjum i będzie musiała się odnaleźć w
      nowej grupie a i tak jest dość że tak powiem "specyficzna" ze względu na swoje
      różne deficyty ( przepraszam za psychologiczny zargon ale nie bardzo chce mi
      się teraz opisywać całą naszą sytuację )
      • nangaparbat3 Re: mycie problem u nastolatki 06.08.06, 23:39
        Słuchaj, zeby jej przygotowac kapiel wystarczy wlac trochę płynu do wanny i
        odkrecic kurki. Ewentualnie rzucic okiem, czy sie nie przelewa. A ona moze
        bedzie zadowolona, ze cos dla niej robisz (to ma byc na zasadzie, ze jej
        sprawiasz przyjemność, a nie że gonisz do mycia).
        Ale z tego co piszesz, wyglada na to, ze macie jakiś powazniejszy problem, a
        niemycie sie to tylko objaw. I pewnie ma zwiazek z "deficytami".
        Moja corka depilowała się od 12 roku zycia, ja sie zorientowałam po dwoch
        latach, ze sie goli pod pachami. Na ogół jest na odwrót - dziewczynki chcą sie
        depilować, a matki mówią, że za wczesnie - przynajmniej ja o takich sytuacjach
        dotąd słyszałam.
        • styczniowa70 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 00:01
          wiesz tak się zaczęłam nad tym zastanawiać i wydaje mi się że to arczej nie
          może mieć z tym związku ale może się mylę...
          to jest troche tak że w teorii ona nie tylko nie wie ze powinna to robić ale
          nawet chce, czyta te różne artykuły o pielęgnacji w czasopismach dla nastolatek
          i dochodzi do wniosku że będzie np używać wosku do depilacji a potem i tak
          kończy się na brudnych paznokciach ( i niestety kapiel w wannie nie rozwiązuje
          problemu ) może ona po prostu tego nie widzi?
          • ibulka Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 00:44
            Naprawdę źle zrobi się wtedy, kiedy ktoś w szkole powie jej, że śmierdzi.
            A fatalnie będzie, jeśli powie jej to chłopak... smile

            Może warto z nią o tym pogadać?
            Potem ciężko będzie jej się od nowa zakolegować z rówieśnikami...
          • nangaparbat3 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 01:21
            A lubi sie stroić? Przegladać w lustrze?
            W tym wieku wiele dziewczynek ma problem zakcetacja wlasnego i ciała.
            • sol_bianca nangaparbat 07.08.06, 11:13
              można wiedzieć, skąd Twoja sygnaturka?
              • nangaparbat3 Re: nangaparbat 07.08.06, 11:47
                Herodot, ale cytuje za Kapuscińskim ("Podróże z Herodotem") smile))
          • pchelka_81 Re: mycie problem u nastolatki 11.08.06, 20:19
            Muszę przyznać że też miałam ten problem. Jak byłam w jej wieku to z mojej
            głowy można było zdjąć dobrą kostę smalcu a z zębów wyczytać historię mojego
            jadłospisu. Nie mycie się wynikało głównie z lenistwa. Dochodził jeszcze
            kompletny brak gustu w doborze stroju. Ale się zmieniłam. W 8 klasie usiadła
            kołomnie dziewczyna, z którą nikt nie chciał siedzieć, bo strasznie od niej
            śmierdziało (koleżanka z którą do tej pory siedziałam mijała mnie z dlaeka) i
            wtedy do mnie dotarło, że jeśli jedzie od niej, od jej żółtych zębów,
            przetłuszczonych włosów i pewnie z tydzień nie zmienianych majtek, to ode mnie
            musi być czuć tak samo.
            Moim postanowieniem było, że nową szkołę tzn LO zacznę jako nowa czysta ja. Do
            tej pory myję włosy coidziennie, zęby minimum raz dzienni (rano), chociaż był
            czas, że gdziekolwiek bym nie wychodziła to ząbki były pucowane. No i
            zaopatrzyłam się w większą ilość bielizny na zmianę.

            Mam dla ciebie propozycję, choć nie wiem czy poskutkuje, ale spróbuj. Wydrukuj
            córce te wszystkie komentarze z tego forum i podrzuć do pokoju,
            • pchelka_81 Re: mycie problem u nastolatki 11.08.06, 20:22
              Jeszcze jedno, przez własną głupotę nabawiłam się pruchnicy w wielu do tej pory
              zdrowych ząbkach oraz nadmiernego przetłuszczania się włosów. Pomijam już fakt
              że większość koleżanek i kolegów z podstawówki pewnie do tej pory uważa mnie za
              brudasa. Taka opinia niestety się za człowiekiem ciągnie bardzo długo.

              Pozdrawiam
    • eleona Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 01:00
      Ja po prostu kupiłam zestaw kosmetyków dla nastolatek i zrobiłam 2
      godziny "remontu",nałożyłam córce maseczkę, zrobiłam peeling itd itp.Raz na 10
      dni zamiast rozmawiać o książkach i problemach-zrób dla Was obu gabinet
      kosmetyczny w łazience.Łatwiej wtedy podyskutować,a przy okazji nastolatka uczy
      sie ,jak dbać o siebie i poznaje przyjemności płynące z zadbania.Pozdrawiamsmile
      • agnieszkas72 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 01:53
        Styczniowa,zadne rozmowy o ksiązkach nie są w tym momencie ważniejsze.Z liceum
        pamietam koleżankę,którą stale czuć było potem i pamięc o tym pierwszym wrażeniu
        pozostała,gdy w koncu przestała śmierdzieć.
        Twoja córka chyba źle się czuje teraz we własnym ciele i nie ma ochoty o nie
        dbac.Potrzebuje twojej pomocy.Tłumacz,ze włosy myje sie codziennie,ze będzie się
        o wiele lepiej czuła wychodzac do szkoły po prysznicu.Skompletujcie
        kosmetyczkę:Eris ma fajną serię dla nastolatek.Tłumacz,pilnuj,namawiaj i dawaj
        dobry przykład.
        Pomagaj dobierac ubrania,pochodźcie razem po sklepach:ładna sukienka i kolczyki
        zobowiązują i mobilizują do zadbania o całokształt.
    • izabela_741 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 09:18
      Kobiety maja racje: musisz wlozyc troche wysilku, zeby ja nauczyc dbania o
      siebie na starcie.
      Idz z nia do fryzjera czy kosmetyczki, kup jakies fajne kosmetyki dla
      nastolatkow. Wiem, ze masz malo czasu ale zeby sie nauczyc dbac o siebie to
      trzeba miec przyklad w najblizszym otoczeniu. Moze masz jakies uslugi
      kosmetyczne w normalnej cenie niedaleko domu?
      No i kup jej jakis modny ciuch, niech zobaczy, ze fajnie jest ladnie wygladac.
      • styczniowa70 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 11:31
        Kochane, gdybym nie włożyła wcześniej w to tyle wysiłku nie pisałabym o tym na
        forum ... kosmetyki kupuję, włosy jej układam ( jak mam czas ) pokazuję jak
        robic paznokcie itp do kosmetyczki nie chodzi jako że ma idealną cerę - tylko
        pozazdrościć a juz ciuchów ma tyle ile chce, co więcej jeśli tylko jej sie coś
        podoba i jest jej potrzebne może wziąć z mojeje szafy ( ja też mam imponującą
        kolekcję )
        zwracać uwage zwracam, tłumaczę, mówię że ktos inny może to zauważyć i będzie
        jej nieprzyjemnie
        wydaje mi się też że jest raczej zadowolona ze swojego ciała i wyglądu, nie ma
        żadnej obsesji na punkcie oduchdzania czy czegoś takiego a i przyglada się
        sobie w lustrze z wyraźną przyjemnością ( miała tak od dziecka )
        boję się tylko że bez przerwy przypomnając o myciu, czesaniu, czyszczeniu
        paznokci , używaniu dezodorantu mogę to zepsuć,że będzie to odbierała jako
        nieustanną krytykę z mojej strony i nieakceptację jej osoby a tego bym bardzo
        nie chciała ( jak pamietamja się tak dobrze nie czułam w swoim ciele w jej
        wieku, i byłam przekonana że jestem brzydka właśnie dzięki rodzicom )
        • nangaparbat3 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 11:50
          No i masz rację.
          Moze lepiej, zebys przestała w ogole zwracać na te rzeczy uwagę? Nic nie
          ryzykujesz, skoro i tak to nie pomaga.
          • styczniowa70 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 11:55
            właśnie o ty myślę... teraz są wakacje więc ok ale co będzie jak pójdzie do
            gimnazjum? strasznie się boję że ktoś obcy zwróci jej na to uwagę i wtedy
            będzie jej naprawdę przykro... ale z drugiej strony może ona potrzebuje
            takiego "kopa", przed wszystkimi przykrościami w życiu nie zdołam jej uchronić
            ale przed tą akurat bym mogła
            • nangaparbat3 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 12:09
              Zawsze jest nadzieja, że ten obcy będzie taktowny.
            • elik12 Re: mycie problem u nastolatki 10.08.06, 12:04
              potrzebuje takiego kopa! Pogadaj z nia wprost - ze sa pewne zmiany ciala
              zwiazane z dojrzewaniem i ze nie sa to tylko piersi, ale tez pot. I niestety
              nie pachnie sie zbyt ladnie gdy sie czlowiek dorosly nie myje i ze jest to
              nieprzyjenmne dla otoczenia. I powiedz jej co moze ja spotkac ( i zapewne tak
              sie stanie) w gimnazjum jak nie bedzie sie myc i spytaj czy lubi jak w jej
              poblizu jest ktos obcy i niemilo pachnacy. Moze zaprowadz w poblize dworca -
              tam na pewno mozna kogos takiego spotkacwinki powiedz ze wierzysz w jej rozsadek
              i doroslosc i przestan przypominac przez jakis czas. Zobaczysz czy to cokolwiek
              zmieni. Jak nie, to wydaje mi sie, ze lepsze jest gderanie przez najblizsze dwa
              lata niz smierdzaca nastolatka w domu i szkole
    • judytak Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 16:53
      a może to problem z organizacją czasu?
      skoro czyta, myśli, chce, a potem nie robi, to może ustalać "rozkład zajęć
      higienicznych", co się robi rano, co wieczorem, co raz w tygodniu, itp. itd.,
      wpisać w kalendarz nawet...
      może się o tyle poprawi, że zamiast nudzić i namawiać, wystarczy krótkie
      przypomnienie?
      a rutynowe, zdawkowe przypomnienia tak wiele nie kosztują...
      (też zdarza mi sie przypominać, chociaż tylko okresowo)

      może chodzi o ogólne "rozprzężenie wakacyjne"? o to, że jak dzień nie jest
      odpowiednio wypełniony, to wszystko się rozłazi, czas przecieka przez palce,
      wszystko można "później", no i kolejny dzień się skończył na niczym? u mnie (i
      o moich dzieci) pomaga "ustrukturyzowanie" nawet wolnych dni - co ma być, to ma
      być, i w swoim czasie, potem można się lenić...

      jak moja córka nie chce się czesać, mówię, że nie ma sprawy, obetniemy włosy na
      jeża, i po kłopocie ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • alutka0033 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 18:45
      Odpuśc sobie. Może Twoja córka ma taki charakter,że mimio,że chce o siebie dbać
      i ma na to ochote to robi Ci na złośc.Ona nie bedzie tak robić bo Ty tak mówisz
      a potem jak w domu nikogo nie ma to siedzi w łazience i jest jej tam
      dobrze.Albo może sie wstydzić tak podstawowych czynności.To tak jak z kupieniem
      pierwszego stanika.Ciocie i babcie zauważą ze juz go nosi to beda mowic"jaka Ty
      już jestes dorosła,jastes już kobieta" a ją moze to krepowac bo nie jest jescze
      do tego przyzwyczajona.Broni sie przed tym co nie znane.jeszcze sie z tym nie
      uporała a już wszyscy ja upominaja.Daj jej czas żeby sie z tym uporała i żeby
      zrozumiała.Zycze Ci zebyś już wkrótce nie mogła sie dostać do własnej
      łazienki!!wink))
      Pozdrawiam
      • krzys111 Re: mycie problem u nastolatki 07.08.06, 22:39
        zwykle to tak jest - u 10 latki slowo higiena raczej sie dobrze nie kojarzy, 12
        latka zaczyna myslec o malowaniu brudnych i obgryzionych pazurkow a niemyte
        cialo spryskuje dezodarantem , 15 latce pobyt w lazience zajmuje najmarniej
        godzine. Ale nie zawsze tak jest, znam 40 latke u ktorej etap 10-latki nigdy
        nie minal. I nie jest to znowu taki wyjatkowy przypadek, wystarczy przejechac
        sie autobusem w bardziej goracy dzien by to stwierdzic 'nosem'.
        Pewne rzeczy wynosi sie z domu, jak dziecko ma zawsze wokol siebie balagan, bo
        rodzice sobie 'odpuscili', to trudno by w doroslym zyciu balagan przeszkadzal,
        to samo z higiena. Ja probuje nie przesadzac z 'namawianiem'. W ciagu dnia
        trudno niech sobie ta maja wczesna nastolatka bedzie troche przybrudzona ale
        jednak wieczorna kapiel i mycie zebow - ma byc, nawet na wakacjach. Czego Jas
        sie nie nauczy, takze w sprawach higieny, Jan nie bedzie umial. Ostanio
        zauwazylam ze o zebach to owszem musze ciagle ale wieczorem mlode samo szuka
        prysznica.
    • ziolowaosa Re: mycie problem u nastolatki 08.08.06, 16:32
      A może niech ktoś jej taktownie zwróci uwage z kim sie bardzo liczy (nie mówie ze z Toba sie nie liczy, ale czasem rodzice nie osiagnał takiego efektu jak "obcy"). Moze Ty poprosisz taka osobe o rozmowe z córka. Ja pamietam ze moja kolezanka miała problem z bratem, bo nie zamykal deski w toalecie i ja wtedy tak mimochodem ( a było to zamierzone) zaczełam opowiadac, ze widziałam program jak zarazki z kibelka przy spuszczaniu przy otwartej desce osiadaja na szczoteczce do zebów, recznikach - kolezanka nigdy juz nie musiała krzyczec na brata- moze cos w tym stylu?
      • onlymama Re: mycie problem u nastolatki 08.08.06, 18:27
        A tata? Czemu tata sie nie wlaczy i nie powie czegos na temat atrakcyjnosci
        czystych dziewczyn i kobiet? Mama jest od tego zeby przynudzac o myciu ale moze
        jak tata uzyje meskich argumentow to szybciej zadziala. Poza tym ja bym sie
        pewnie nie cackala - o okreslonej godzinie kazdego wieczoru "marsz do lazienki"
        i myc sie, bez dyskusji. Skoro rozmowy, prosby i sugestie nie pomagaja, to
        niemozliwym jest tolerowanie w domu brudasa. Dziewczyna sie musi dostosowac.
        Pozdrawiam.
        • acorns Re: mycie problem u nastolatki 08.08.06, 19:35
          > A tata? Czemu tata sie nie wlaczy i nie powie czegos na temat atrakcyjnosci
          > czystych dziewczyn i kobiet?

          Z tym się jak najbardziej zgadzam

          > Poza tym ja bym sie pewnie nie cackala - o okreslonej godzinie kazdego
          > wieczoru "marsz do lazienki" i myc sie, bez dyskusji.

          To dobry tekst, ale do trzylatki a nie do trzynastolatki. No bo i co tym
          osiągniesz? Co najwyżej rozpoczęłabyś wojnę z dojrzewającą nastolatką, a to
          raczej nie jest wskazane dla dobra całej rodziny.

          > Dziewczyna sie musi dostosowac

          A dlaczego? Czy ten dom nie jest też jej domem, w którym ona ma coś do
          powiedzenia? Chyba, ze miałaś na myśli to, że każdy domownik musi się
          dostosować do wspólnie ustalonych reguł, a ona nie jest żadnym wyjątkiem. Ale i
          tak ustalane reguły nie mogą dotyczyć tak osobistych spraw jak higiena. Myślę,
          że ojciec powinien z nią o tym pogadać, jeśli jest dla niej jakimś autorytetem.
        • styczniowa70 Re: mycie problem u nastolatki 08.08.06, 19:37
          a więc tak: jeśli idzie o tatę to jak sie z nim szła spotkać miesiąc temu to
          faktycznie sama z siebie sie wykapała, aż byłam zdziwiona, ale moze faktycznie
          z nim porozmawiam chociaz on się prawie wcale nie interesuje rzeczami które jej
          dotyczą i raczej na jego pomoc nie moge liczyć sad
          mnie głównie chodzi o to only mama żeby ona sama z siebie widziała potrzebę (
          konieczność!!) mycia bez mojego gadania, bo tego mam juz dosyc ale może za duzo
          chcę ...
          • onlymama Re: mycie problem u nastolatki 08.08.06, 20:12
            Brudu nie jestem w stanie tolerowac i bylabym sklonna walczyc o mycie z wielu
            wzgledow. Moze Ona i powinna sama z siebie to rozumiec ale najwyrazniej nie
            rozumie i Jej wlasny brud Jej nie przeszkadza. Mnie by brud mojego dziecka
            przeszkadzal i wolalabym walke z nastolatka niz brudna nastolatke. Kwestia
            priorytetow. Do stolu sie siada z czystymi rekami, z lodowki bierze sie
            jedzenie czystymi rekami, wspolne ksiazki i gazety bierze sie czystymi rekami!
            Reca myje sie po przyjsciu z dworu, po skorzystaniu z ubikacji, przed i po
            robieniu posilkow itd. itd. itd. Szczegolnie jesli w domu sa niemowleta.
            Styczniowa napisala tez, ze Jej corka moze korzystac z Jej ubran. No to tym
            bardziej - z mojego ubrania mozna korzystac wylacznie wtedy gdy cialo jest
            porzadnie wymyte a po skorzystaniu, nalezy pozyczone ubranie uprac. To sa takie
            proste zasady wspolzycia, ktore dotycza nie tylko rodzicow i dzieci ale ogolnie
            ludzi razem mieszkajcych. Jezeli jest konflikt pomiedzy rodzicami i dziecmi na
            tle mycia to nie o to chyba chodzi zeby konfliktu unikac ale zeby domownicy
            byli czysci. To nie jest to samo, co np. balagan w pokoju u nastolatka. Bo w
            ostatecznosci zabalaganiony pokoj mozna zamknac i tam nie wchodzic ale brudna
            dziewczyna przy stole, dotykajaca mnie brudnymi rekami albo podajaca mi chleb
            brudna lapa, to po prostu ochyda. Chocby i to byla moja wlasna corka. A jak ma
            okres to sie tez nie myje? Fuj!
            Pozdrawiam.
            • acorns Re: mycie problem u nastolatki 08.08.06, 21:05
              > Reca myje sie po przyjsciu z dworu, po skorzystaniu z ubikacji

              Tak ze 3 lata temu musiałem Młodej przypominać żeby myła łapy jak wyjdzie z
              bardaszki. Ona mi zawsze odpowiadała "przecież po ręcach nie szczałam" smile

              > Szczegolnie jesli w domu sa niemowleta

              I to jest właśnie błąd. Niemowlę nie powinno mieć sterylnych warunków bo układ
              odpornościowy bedzie słabiutki. Młoda tak do szóstego roku życia egzystowała w
              syfie. W domu był on dzięki jej mamusi, a potem brałem ją do pracy na budowę,
              gdzie syf był i w wywrotce i w kanciapie i ogólnie wszędzie. Młoda dzięki temu
              nie choruje. Struła się tylko w Gruzji, bo to pewnie było paskudztwo nie
              występujące w Polsce ani w Rosji i na to odporna nie była.

              > z mojego ubrania mozna korzystac wylacznie wtedy gdy cialo jest porzadnie
              > wymyte a po skorzystaniu, nalezy pozyczone ubranie uprac

              Moja córka by Ci na to od razu odpowiedziała "jak mam porządnie uprać to oddam
              czyste, więc po co mam się myć żeby to założyć?". No i co jej wtedy
              odpowiedzieć, żeby zachować jakąś logikę? Argumenty typu "bo ja tak mówię" do
              niej nie docierają i prędzej nago by chodziła niż ustąpiła pod naciskiem
              takiego argumentu. Nastolatkę to trzeba umiejętnie podejść a nie wymuszać
              czegoś na niej, bo jak się trafi taka jak moja to będzie na złość robiła. A
              sposoby na to ma tak wypracowane, że ciężko jej cokolwiek udowodnić i o co się
              przyczepić.
              • onlymama Re: mycie problem u nastolatki 08.08.06, 21:35
                Argument jest jeden i prosty "to jest moje ubranie" i jesli ktos chce cos ode
                mnie pozyczyc to musi spelnic moje warunki. Musu nie ma - nie chcesz pozyczac,
                nie pozyczaj ale jesli chcesz pozyczyc, skora ma blyszczec czystoscia a uprac i
                tak musisz. Kropka.
                Brudne rece sa przeczyna rozprzestrzenienia sie SARS i avian flu, ktore zreszta
                zabily (i pewnie znow beda zabijac) nie tylko slabych i delikatnych ale rowniez
                mocnych i odpornych sad Mozna sie wybrudzic na budowie i wytaplac kazdego dnia w
                blocie ale PRZED podaniem reki drugiemu czlowiekowi, przed jedzeniem itd. itd
                trzeba te rece umyc. Tu nie ma dyskusji.
                A Twoja corka sie nie podciera po wysikaniu sie czy jak? A gdy zmienia tampon
                albo podpaske, nie zdarzy Jej sie ubrudzic? Interesujace!
                Pozdrawiam.
                • acorns Re: mycie problem u nastolatki 08.08.06, 21:59
                  > Mozna sie wybrudzic na budowie i wytaplac kazdego dnia w
                  > blocie ale PRZED podaniem reki drugiemu czlowiekowi, przed jedzeniem itd. itd
                  > trzeba te rece umyc. Tu nie ma dyskusji.

                  Przesadzasz chyba trochę. To ja już dawno powinienem umrzeć, bo z robotnikami
                  różnych profesji witam się bardzo często smile I żaden jeszcze nie umył ręki zanim
                  mi ją podał. Przypuszczam, że jak sikają czy grubsze rzeczy robią w czasie
                  pracy to też nie myją rąk.

                  > A Twoja corka sie nie podciera po wysikaniu sie czy jak?

                  Ona mi tak odpowiadała jak miała 8 lat czy coś koło tego. Z nią było tak, że
                  ogólnie nie przeszkadzało jej, że była brudna, spocona, że majtki nosiła po
                  kilka dni. Jak się bawiła na podwórku to wysikała się zawsze mniej więcej tam
                  gdzie jej się zachciało, że trochę w majty poszło to żaden problem przecież smile
                  I nawet jak kupę zrobiła to nie podtarła się jak akurat nie miała czym. Ona
                  problemu nie widziała. Czysta była tylko dlatego, że od zawsze uwielbiała się
                  taplać w wodzie, więc nie trzeba było jej gonić do mycia. I trwało to do 10
                  roku życia mniej więcej. Dopiero potem nagle zaczęła dbać o czystość,
                  codziennie czyste ciuchy zakładać, dbać o fryzurę i ogólnie o siebie. Nawet jak
                  coś robi i się spoci to jak skończy, od razu wskakuje pod prysznic żeby się
                  opłukać.

                  > A gdy zmienia tampon
                  > albo podpaske, nie zdarzy Jej sie ubrudzic?

                  Jeszcze nie ma potrzeby używania tamponów ani podpasek. Wszystko przed nią smile
    • allija Re: mycie problem u nastolatki 08.08.06, 23:49
      Nie denerwuj się, przejdzie. Ja tak miałam z synem, mniej wiecej w tym samym
      wieku. Trwało ok. roku, moze trochę dłużej. Wstydziłam sie z nim wychodzic z
      powodu wiszących strąków zamiast włosów. Wolałam nie myśleć co sądzą o mnie
      jego nauczycielki.
      Dzisiaj bez prysznica nie wychodzi z domu, nawet jeśli idzie spac o 2 w
      nocy /wakacje/ to tez bierze prysznic.
      Zaznaczam, że u mnie zadne rozmowy i tłumaczenia nie skutkowały,
      musiał "dorosnąć". Co nie znaczy, ze nie zrzedziłam mu nad uchem.
      • mama007 Re: mycie problem u nastolatki 09.08.06, 08:38
        moj brat mial podobnieee.... raz na tydzien uprzejmie sam z siebie sie umyl, a
        i to nie zawsze. minelo mu jak sie wielmozny pan zakochal...

        dobrze, ze nie mieszkam juz z nimi, bo do lazienki trzeba stac w kolejce smile
        • krzys111 Re: mycie problem u nastolatki 09.08.06, 10:53
          a ja tego nie rozumiem - by wyslac pod prysznic nastolatke nie trzeba jednak
          zbyt wiele, ma isc wieczorem do lazienki i juz, nawet jak trzeba na nia troche
          'nawarczec'. Co do wlosow to zagrozilabym obcieciem na krotko - o te latwiej
          zadbac. Tolerowac mozna dziwaczne stroje, rozne od naszych upodobania muzyczne
          ale brak higieny?
          A co do tego ze 'samo przejdzie' - wystarczy popatrzec na niektorych doroslych
          by 'poczuc' ze nie zawsze.
          • styczniowa70 Re: mycie problem u nastolatki 09.08.06, 11:04
            dzieki za wszystkie odpowiedzi nie pozostaje mi nic jak tylko zrzędzić dalej ;-
            ) a tak mam juz sama siebie dosyć
            nawet pytałam sie mojej koleżanki psycholog ale ona teżnie potrafiła mi
            udzielic skutecznej porady sad
            myslałam ze jest może jakis sposób który zachęcił by ja do regularnego mycia
            bez moich interwencji, jak nie ma to trudno będę musiała sie jeszcze pomeczyć (
            bo jak juz niejednokrotnie pisałam chodzi o to że ona sie nie myje ze tak
            powiem sama z siebie , jak jej przypomnę to to robi )
            wracając do uwag niektórych z mamuś na forum ja absolutnie nie mam problemu z
            powiedzeniem "marsz do łazienki" tyle tylko że nudzi i męczy mnie już to niecoa
            przecież jest tyle innych waznych rzeczy o których trzeba mówić i upominać ,
            zwłaszcza nastolatki
            • echtom Re: mycie problem u nastolatki 09.08.06, 12:03
              Ech, idealistka z Ciebie. Oczekujesz, że nastolatka zrobi z własnej woli coś,
              czego nie lubi? Ciesz się, że reaguje na hasło "marsz do łazienki" zamiast
              odpyskować. Proces wychowania polega w dużej mierze na powtarzaniu w kółko tego
              samego i nie da się ukryć, że jest to nużące. Btw., jakie Twoja córka ma
              podejście do obowiązków domowych?
              • styczniowa70 Re: mycie problem u nastolatki 09.08.06, 12:53
                dokładnie tak samo jak do mycia wink tzn jak jej powiem to zrobi , często
                ociągając się ale bez specjalnych protestów
                gorzej było jak byłam wciązy bo wtedy mi hormony sksakały i reagowałam
                niewspółmiernie do sytuacji ale teraz jest luz( przeprosiłam ją za to,
                przyznałam że dwie burze hormonalne w jednym domu to troche za duzo i jest ok)
                od września mam zamiar wprowadzic nowe zasady i podzielic obowiazki na płatne i
                bezpłatne no i zobaczymy co z tego wyjdzie wink
                ona z kolei obiecała mi że w gimanzjum będzie się uczyć i poprosiła żebym jej w
                tym pomagała , też zobaczymy jak to bedzie smile do tej pory nie uczyła sie
                prawie wcale, a że srednia z tego nieuczenia wychodziła jej 4,5 trudno było sie
                przyczepic, tym bardziej że wszyscy nauczyciele byli przekonani że ona ciężko
                pracuje i nie chcieli mi wierzyć że jest inaczej ( ona mówiła mi tylko " mamo
                ja nie lubię jak ty chodzisz do szkoły bo ty mi wszystkie układy psujesz")
          • allija Re: mycie problem u nastolatki 14.08.06, 13:45
            a masz w domu nastolatka? że tak nie rozumiesz...
            Jak to sobie wyobrażasz, mam go wziąć na plecy i wrzucić do wanny? bić pasem?
            Robic co wieczór karczemne awantury?
            jeśli dziecko miałoby problemy zdrowotne z powodu braku higieny to pewnie sam
            miałby na tyle duzy dyskomfort, ze musiałby skorzystać z pomocy lekarza i w
            efekcie bardziej przykładać do niej. Chodzi więc nie o całkowity brak higieny a
            o jej zaniedbywanie czy też niezbyt kategoryczne przestrzeganie.
            Jakos, dzieki Bogu, nikt w naszej rodzinie nie smierdzi a inni w naszej
            obecności nie chwytaja sie za nosy itd. Wiedziałam wiec, ze syn nie ma
            genetycznych uwarunkowań do brudu. Za to miałam świadomość, że syn dojrzewa, że
            przechodzi trudna przemiane dotyczącą nie tyko jego ciała ale także
            świadomosci, że wyrasta z dzieciństwa i moze mieć to burzliwy przebieg.
            Być może u tych, którzy od dzieciństwa nie korzystali zbyt często z wody,
            których rodzice też mieli wodowstręt, to nie przechodzi. U mnie podobnych
            problemów nie było więc moje zachowanie względem dziecka było świadome.
            Nastolatek to nie 3-latek, którego bierzesz na ręce i robisz z nim co chcesz.
            To często dziecko wyższe od ciebie i bardzo drażliwe na słowa. Trzeba wykazać
            się dużą delikatnością i taktyka w postępowaniu z dzieckiem w tym wieku.
            Właśnie nieumiejetne postepowanie z nastolatkiem moze na zawsze zerwać nasze z
            nim kontakty.
            Warto o tym pamietac. Co i tobie polecam.
    • jessica13 Re: mycie problem u nastolatki 10.08.06, 13:21
      Może zrób tak:kup jej miskę do miski nalej{codziennie]ciepłej wody oprócz tego
      daj jej mydło i ręcznik i każ codziennie wieczorem
      myć;twarz,uszy,dłonie,miejsca pod piersiami i pomiędzy nimi,stopy i narządy
      płciowe.To wszystko niech myje codziennie.Umów się z nią na jakiś jeden dzień w
      tygodniu{np.sobota]i w ten dzień szykuj jej kąpiel w wannie albo każ iść pod
      prysznic alepod warunkiem że ma umyć całe ciało.Myśle że to wystarczy do
      zachowania higieny a ograniczysz nielubiany przez nią rytuał do niezbędnego
      minimum.
    • jessica13 Re: mycie problem u nastolatki 10.08.06, 13:25
      I jeszcze zapomniałam o pachach {oczywiście codziennie] pozdrawiam
    • jessica13 Re: mycie problem u nastolatki 10.08.06, 13:27
      I zamiast do miski miało być miskę do mycia.Sorki za błedy spieszę się.
    • malina862 Re: mycie problem u nastolatki 10.08.06, 21:52
      Częste mycie skraca życie skóra się ściera i człowiek umiera.
      • mysz56 Re: mycie problem u nastolatki 10.08.06, 23:39
        a ja chyba bym całkowicie odpusciła problem mycia czy niemycia jest już na tyle
        duża że dobrze rozumie kwestie związane zhigieną a jeżeli nie chce tego robić
        to może chodzić o coś zupełnie innego może poradz szię psychologa
    • lolinka2 Re: mycie problem u nastolatki 11.08.06, 20:23
      wstyd się przyznać ale ja byłam identycznym modelem nastolatki crying, z przyczyn
      stawiam głównie na możliwość 'postawienia się' tobie w tej kwestii albo/oraz
      przemęczenie nadmiarem zajęć. Ja np byłam takim typem dziecka co miało 200
      rodzajów zajęć pozalekcyjnych i wracało do domu wieczorem późnym, żeby
      następnego ranka wstać b. rano...
      • ojka1 Re: mycie problem u nastolatki 11.08.06, 21:08
        A może postraszyć koleżankami? Dziewczyny w tym wiekju są najczęściej bardzo
        wrazliwe na opinię rówieśników. Mam dwie 13-tki w domu i czynnikiem który
        mobilizuje je do higieny jest m.in. obawa przed zwróceniem uwagi czy wręcz
        wyśmianiem przez koleżanki z klasy. Może zapytaj córkę czy nie była
        świadkiem "obgadywania" przez kolezanki niezbyt ładnie pachnącej koleżanki i
        jak by się czuła gdyby to jej dotyczyło? W klasie moich córek uwagi na temat
        higieny nie są bynajmniej tematem tabu i pełnia rolę skutecznego straszaka
        na "opornych".Metoda tyle niepedagogiczna co skuteczna. A tak na marginesie to
        jakie płci sa twoje maluszki - tylko nie mów że dwie dziewczyny bo dopiero
        byłoby wyzwanie
        • styczniowa70 Re: mycie problem u nastolatki 11.08.06, 22:11
          koleżankami już straszyłam wink
          ona mi powiedziała że po prostu zapomina albo jej sie nie chce więc ustaliłysmy
          że nadal będę marudzić chociaz dużo mnie to kosztuje żeby traktować to z
          humorem ale trudno mam nadzieje że to juz niedługo.
          ojka mam dziewczynkę i chłopaka i chociaz zawsze chciałam mieć same dziewczynki
          to juz sie przyzwyczaiłam wink
          • akacjax Re: mycie problem u nastolatki 14.08.06, 07:42
            Czy przypadkiem jej zachowanie nie jest głosem wołającym-mamo-zobacz mnie?
            Myślę, że nalezy poświęcic jej więcej uwagi, uwagi, nie zbywania rzeczami.
            Odpuść sobie te dyskusje z nią o myciu, a pytaj jak się czuje, o czym myśli, o czym marzy. Wiem, nie masz czasu-ale dla mnie to nie jest wytłumaczenie.
            Ojciec córki nie mieszka z Wam? Dobrze zrozumiałam?

            Córce może przydałaby się wizyta u psychologa, ale nie u koleżanki, a u obcej osoby.
    • jula55 Re: mycie problem u nastolatki 15.08.06, 15:50
      Z moja pasierbica byly podobne problemy. Zaczelo sie jak miala ok.11 lat i przez
      dluzszy czas chodzila brudna, z tlustymi klakami, w nieuprasowanych ubraniach.
      Przykro sie na to patrzylo, a latem zapach tez bywal nienajciekawszy. Akurat
      przechodzila okres buntu mlodzienczego i manifestowala to w taki osobliwy
      sposob. Maz nie byl w stanie jej tego wyperswadowac, mnie tez nie chciala
      sluchac, a jej matce chyba to nie przeszkadzalo (maz opowiadal, ze zawsze byla
      dosc niechlujna i mieli brudno w domu i m.in. dlatego sie do niej zrazil), bo
      przez ladnych pare lat nie udalo jej sie wpoic corce, ze nie wypada, zeby mloda
      dziewczyna byla taka zapuszczona. Przeszlo jak poszla do liceum. Niestety
      konsekwencje swojego niechlujstwa w postaci paskudnego opornego na leczenie
      tradziku i blizn po nim ponosi do dzisiaj. Sprobuj przemowic do rozumu swojej
      corce zanim bedzie za pozno. Jesli chcesz, moge ci przeslac na priv zdjecia
      mojej pasierbicy - moze jak pokazesz je swojej coreczce, wystraszy sie
      konsekwencji i zacznie o siebie dbac.
      Pozdrawiam,
      Julia
      • anet333 Re: mycie problem u nastolatki 15.08.06, 19:47
        Najokropniejszy,najzlosliwszy i najbardziej chamski post jaki czytalam do tej
        pory!!!
      • anet333 Re: mycie problem u nastolatki 15.08.06, 19:58
        A i jeszcze jedno! Ciekawi mnie jak ten twoj powyzszy post ma sie do niedawnej
        prosby do administracji o niedopuszczenie twojej pasierbicy na forum "macochy",
        uzasadnionej tym, ze nie chcesz publicznie prac brudow (sic!)? Czy to tylko
        hipokryzja czy moze jeszcze dodatkowo glupota?
      • jola_ep Re: mycie problem u nastolatki 15.08.06, 20:17
        > dluzszy czas chodzila brudna, z tlustymi klakami, w nieuprasowanych ubraniach.
        > Przykro sie na to patrzylo, a latem zapach tez bywal nienajciekawszy. Akurat
        > przechodzila okres buntu mlodzienczego i manifestowala to w taki osobliwy
        > sposob. Maz nie byl w stanie jej tego wyperswadowac, mnie tez nie chciala
        > sluchac, a jej matce chyba to nie przeszkadzalo

        11 latce da się wiele wyperswadować, byle _umiejętnie_. Problem zapewne leżał w
        Was i Waszych wzajemnych kontaktach.

        > konsekwencje swojego niechlujstwa w postaci paskudnego opornego na leczenie
        > tradziku

        Z tego co wiem, trądzik nie jest efektem brudu. Znam osoby walczące z
        trądzikiem, choć naprawdę perfekcyjnie dbają/dbały o czystość.

        > Jesli chcesz, moge ci przeslac na priv zdjecia
        > mojej pasierbicy - moze jak pokazesz je swojej coreczce, wystraszy sie
        > konsekwencji i zacznie o siebie dbac.

        Nie wiem dlaczego, ale nagle zrobiło mi się szkoda Twojej pasierbicy...
        oczywiście tej w wieku 11 lat. Może dlatego, że sama mam córkę w tym wieku. Też
        oszczędza wodę, ale jak dotąd udaje mi osiągnąć tyle, że chodzi czysta, a
        ubrania ma wyprasowane (inna sprawa, że czasem sama musi je wyprasować wink ).

        Pozdrawiam
        Jola
      • moofka Re: mycie problem u nastolatki 20.08.06, 15:33
        ło matko
        skąd się biorą takie gnidy jak jula
        moze podeslij swoje zdjecie
        ku przestrodze
        fuj
        • styczniowa70 do wszystkich :-) 20.08.06, 16:46
          dzieki za dobre rady ( za te niedobre też dziekuje ) ale jak mało kto zauważył
          chodziło mi głównie o jakiś sposób na mycie bez mojego gadania wink cóż może za
          dużo wymagam... w każdym razie umówiłyśmy się z córką na to że ja nadal będę
          jej przypominać (czego nienawidzę) a ona będzie się myć bez marudzenia ( czego
          nienawidzę jeszcze bardziej) i jak na razie odpukać działa smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja