azonka1
08.08.06, 12:30
Mam sykna, we wrzesni skończy 4lata. cały zeszły rok chodził do przedszkola i
prawie zawsze idąc płakał że idzie, przy wyjściu też płakał że chce zostać bo
jest fajnie. Myślałam, że odpocznie przez wakacje i spokojnie teraz kiedy
jest zdecydowanie mniej dzieci zacznie chodzić bez większych prolemów.
Niestey jest gorzej niż przed wakacjami, rozpacz, krzyki, błagania żeby go
nie zostawiać. Powiem jeszcze, że w prywatnym za straszne pieniądze tez
płakał. Pomyślałam, że może zacznę go przekupywac i np. zawsze po przedszkolu
dawać upominek (zbankrutuję!!). Czy jemu to przejdzie?? jak go przekonac do
przedszkola, jestem zrozpaczona, kazdy poranek to koszmar.