pchelka_81
11.08.06, 14:49
Witam,
mam 19 laetniego brata, który robi co chce. Rodziców ma za nic, chodzi gdzie
chce, kiedy chce i robi co chce. Edukację zakończył na I klasie LO (niezdał w
II klasie) i jedyne co zachęca go do zapisania i tylko zapisania do szkoły to
fakt że dzięki temu nie wezmą go do wojska. Za pracą też nie przepada, ale
pieniądze skąś ma, aż boję się pomyśleć skąd.
Od kilku lat w związku z powyższym są z nim okropne problemy. Rodzice
spłacają jego długi u kolegów sięgające kwot ponad 1000 zł (ci co pożyczają
mu kasę beszczelnie przyłażą do domu i grożą że jeśli nie dostaną kasy z
powrotem to ....). Rozmawia godzinami przez telefon - rachunki są - wysokie.
Non stop zmienia komórki, chociaż nie wiadomo skąd na nie bierze pieniądze.
Jest już dorosły i jak wspomniałam robi co chce.
Na nic zdają się kary i zakazy stosowane przez rodziców. Zabieranie komórek
tudziesz komputera, odłanczanie internetu, zakaz wyjścia z domu nie ma sensu
bo do 15 nikogo nie ma więc sobie i tak wyłazi a wraca wieczorem. Nie
pomagają groźby i prośby.
Pomóżcie !!!
Zaczynają ginąć różne rodzinne pamiątki rodzinne które przedstawiają jakąś
tam wartość.
Co mamy robić ?
Czy wojsko by coś zmieniło, gdyby go wzięli ?
Rodzice, a głównie mama jest bliska załamania.
Pewnie zapytacie z jakiej pochodzimy rodziny.
Rodzice nie mal zawsze mieli pracę z dość dobrymi zarobkami - raczej nam na
nic nie brakowało, ale bogaci też nigdy nie byliśmy. Mama obecnie jest na
emeryturze, ale dorabia. Tata też pracuje, ale odkąd pamiętam (mam 25 lat)
pije piwo w dużych ilościach co dziennie. Nie robi przez to dzikich awantur,
działa na niego raczej usypiająco. Od dzieciństwa za małe przewinienia
byliśmy karani laniem, przez ojca oczywiście. Mama tylko krzyczy.
Ze mną nie mają problemów - chyba

Studiuję i pracuję, a przede wszystkim nie jestem juz na ich utrzymaniu. Brat
by chętnie też nie był, ale za co ?
Każdy komentarz będzie dla nas pomocny. Proszę pisać jakieś pomysły jak
poradzić sobie z dorosłym dzieckiem.