Dodaj do ulubionych

agresja trzylatka

12.08.06, 11:51
Moja prawie trzyletnia córeczka bywa agresywna - zdarza jej się popchnąć czy
uderzyć inne dziecko. Zawsze zwracam jej uwagę, czasem odchodzimy, jednak
generalnie nie robię z tego wielkiej sprawy. Inne mamy patrzą jednak na mnie
potępiająco, bo uważają, że Zuzia maltretuje ich dzieci. Czy mają rację?
Zawsze wydawało mi się, że pewna doza agresji jest w normie w tym wieku i nie
kwalifikuje się jeszcze do psychologa... Napiszcie co sądzicie, bo atmosfera
wśród mam na spacerach staje się ciężka.
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: agresja trzylatka 13.08.06, 16:34
      szczerze? mam 4.5-latkę, wiele 'faz' z nią przeszłyśmy, ale NIGDY bicia innych
      dzieci. Po prostu to ma wpojone od narodzin, ze nie i krpka. Nie próbowała. Raz
      próbowała fiknąć do mnie ale na razie jednym się skończyło. Owszem, pysknąć
      potrafi ale nie uderzy. IMHO w tym przypadku (i w tym wieku, bo ok roczniak, ale
      nie trzylatka) potrzebna jest stanowcza reakcja i uniemożliwiająca taką akcję po
      raz kolejny, I nie dziwię się tym mamom że się wnerwiają. Podejrzewam, ze sama
      bym zareagowała jakoś...
      • madzia.b2 Re: agresja trzylatka 16.08.06, 12:56
        ja mam 3,5 latkę i tez nigdy nie tolerowałam popychania ani bicia innych
        dzieci. Inna sprawa, że tylko spróbowała parę razy. Zwracałam uwagę, nie
        pozwalałam. Dziecko w tym wieku powinno wiedzieć co można a czego nie. Też nie
        dziwię się innym mamom, że krzywo patrzą na popychanie swoich dzieci. Jeżeli
        widziałabym zero reakcji u mamy, sama zwróciłabym dziecku uwagę.
      • amorperfeito Re: agresja trzylatka 20.08.06, 09:16
        Fakt ze dana osoba nie zetknela sie z agresja swojego dziecka nie znaczy ze
        inne trzylatki nie sa agresywne i trzeba je za to potepiac, dziecko sie uczy i
        trzeba mu dac troche czasu i duzo cierpliwosci, wkurzaja mnie ludzie tak nie
        tolerancyjni, dzieci nie sa w takim stopniu agresywne by to zagrazalo zdrowiu
        innych dzieci. W przedszkolach to norma ze dzieci sie bija o zabawki, moj syn
        wrocil dwa razy porzadnie zadrapany przez dziewczynke ktorej mama rzadko obcina
        paznokcie lepiej ludzie zwroccie na to uwage.
        • silenhill Re: agresja trzylatka 21.08.06, 12:40
          > wkurzaja mnie ludzie tak nie
          > tolerancyjni

          buhahahhaha wink)) Piekne - tolerancja dla bicia wlasnych dzieci przez inne - to
          mnie ubawilas. Dziecko, ktore wykazuje taka agresje i zupelny brak dopasowania
          spolecznego trzeba albo zabrac do psychologa, albo odizolowac od innych dzieci.
          A nie dac mu czas. Na co? Az sie wyzyje?
        • critic Re: agresja trzylatka 21.08.06, 16:32
          Więc może proponujesz nie reagować i pozwalać temu dziecku kontynuować agresywne
          zachowanie? Gratulacje. Nic dziwnego, że potem wyrastają tacy jak Kurski.
        • a.kustosz Re: agresja trzylatka 25.08.06, 15:56
          uważam że agresywne zachowania u dzieci trzeba tępić.
          Jetsem mamą 3-letniego chłopczyka i też spotkałam się z sytuacją, kiedy
          próbował ugryźć dziewczynkę, z którą się bawił - zdenerwował się bo zabrała mu
          autko. Jednak od razu zareagowałam, wytłumaczyłam i myślę, że odniosło to jakiś
          skutek. Chociaż jestem przekonana, że nie na długo to pomoże. Inna sytacja nas
          też spotkała zupełnie odwrotna - mojego synka popchnął jakiś starszy chłopczyk.
          Mój maluch uderzył główką w beton. I co? zero reakcji ze strony matki. Byłam
          zaszokowana. Tym bardziej, że dziecko było starsze - więc więcej rozumie i
          łatwiej mu coś wytłumaczyć. Takich sytacji jest mnóstwo - szczególnie w
          przedszkolu- gdzie stykają się ze sobą dzieci o różnych charakterach. Jednak
          uważam że to do nas-rodziców- należy wychowywanie dzieci czyli również nauka
          współżycia z innymi ludźmi i to już od najmłodszych lat.
    • stypkaa Re: agresja trzylatka 16.08.06, 13:29
      >Inne mamy patrzą jednak na mnie
      > potępiająco, bo uważają, że Zuzia maltretuje ich dzieci. Czy mają rację?
      TAK, mają rację. Co innego jak dziecku sporadycznie zdarzy się w zabawie
      popchnąć inne dziecko, a co innego jeśli to zdarza się regularnie.
      >Zawsze zwracam jej uwagę, czasem odchodzimy, jednak
      > generalnie nie robię z tego wielkiej sprawy
      I tu moim zdaniem lezy błąd. Bo dziecko jak to dziecko, ma prawo nie wiedzieć
      co jest złe. Ale Ty jako matka powinnaś jej to wytłumaczyć po pierwszym razie,
      kiedy uderzyła inne dziecko i później stanowczo reagować na każde następne
      uderzenie. I jak najbardziej robić z tego wielką sprawę - NIE WOLNO NIKOMU BIĆ
      INNEGO CZŁOWIEKA I KROPKA. A trzyletnia dziewczynka to nie jest roczniak, który
      nie do końca rozumie co się do niego mówi - choć na swój sposób też wie kiedy
      przekaz jest pozytywny, a kiedy negatywny.
      • annajank Re: agresja trzylatka 18.08.06, 19:23
        Myślę, że trzeba poznać przyczyny tej agresji. Dziecko pewnie czuje się
        zagrożone. Agresji nie można tolerować, bo się nie skończy. Do rodziców należy
        wytyczenie granic i spokojne, ale KONSEKWENTNE ich przestrzeganie. Zamiast do
        psychologa wybierz się do księgarni lub biblioteki i znajdź coś na ten temat.
        Znasz swoje dziecko i najlepiej mu pomożesz. W tym wieku dziecko sprawdza ,co mu
        wolno. Mam już duże dzieci, ale kilka razy każde z nich sprawdzało granice.
        Udało mi się uniknąć agresji właśnie dzięki radom zawartym w różnych
        książkach.Życzę powodzenia
        • investor5 Re: agresja trzylatka 19.08.06, 11:31

          Popieram opinię przedmówcy. Jest mnóstwo materiałów na ten temat. Warto czytać,
          bo najlepszym psychologiem dle swojego dziecka może być właśnie rodzic
          (pomijając patologie). No i nigdy nie zachowywać sie agresywnie wobec dziecka.
          Najbardziej pożądaną postawą jest empatia.
        • iwo76 Re: agresja trzylatka 19.08.06, 21:16
          A ja stanę tu po stronie mamusi. Sam jestem tatą 2,5 letniej potwornie upartej
          dziewczynki. Nie jest ona może agresywna w stosunku do innych dzieci,jednak
          potrafi im psuć babki w piaskownicy, zabierać zabawki itp. Tu jak dotąd piszą
          chyba mamy dzieci układnych (a nie ułożonych). I chyba nie wiedzą co to uparte
          dziecko. My stosowaliśmy z już chyba wszystkie metody i każdą z nich dziecko
          rozgryza po jakiś 3 razach. Były zachęty, baba-jaga, krasnoludki, odwracanie
          uwagi, tłumaczenie, na litość - oczywiście nie wszystkie na raz. Jednak jak
          mała powie nie to "NIE" i basta, więc pozostaje nam często tylko wziąć dziecko
          pod pachę i przy akompaniamencie górnego C wrócić do domu i kompletnie zmienić
          temat zabawy i otoczenie. Chciałbym więc z moją żoną dowiedzieć sięczegoś
          więcej niż rad typu "treba stawiać granice" i "uczyć od małego" bo to ja robię
          bez przerwy. Na koniec dodam, za nasza mała jest mimo wszystko bardzo miła dla
          starszych dzieci i cholernie wygadana ( 2lata 4mce ) tylko zaero empatii do
          ludzi - zwierzątka ma i kocha. teraz radzcie, naprawdę proszę.
          • olka531 Re: agresja trzylatka 19.08.06, 23:15
            Mam juz dorosla corke. Byla taka sama. Nie bila, ale tez zbyt sie nie zblizala
            do innych dzieci. Indywidualistka w pisakownicy pomimo, ze chodzila do
            przedszkola. Potrzac z perspektywy czasu wiem, ze byla poprostu bardziej
            dojrzala i bardziej samodzielna niz inne dzeci. Nie walczylam z tym, ale to byl
            bląd. Pozniej miala problemy z rowiesnikami w wieku szkolnym i w liceum.
          • nela42 Re: agresja trzylatka 20.08.06, 20:57
            może skoro jest tak wygadana należy zadać pytanie dlaczego to robi?widocznie
            nie spotkała się z taka sama reakcją innych dzieci wobec niej.Co innego
            zabieranie zabawek dzieci lubia bawić się zabawkami innymi niż mają, ale po
            mału trzeba sadzać dzieciaka z innymi i pilnować,nauczy się,że skoro korzysta z
            zabawek innego dziecka to jego własne też są do zabawy dla innych.Trudno jest
            radzić każde dziecko jest inne, wiem jedno trzeba trzymać jeden front mama,
            tata, dziadkowie itd.a nie że każdy pozwala na coś innego , wtedy dziecko
            głupieje i nie wie co mu wolno a co nie.
      • karla_r Re: agresja trzylatka 19.08.06, 14:01
        gdy zareagujesz zbyt silnie, dziecko skojarzy, ze to 'bicie' czy 'popychanie'
        jest swoistym zakazanym owocem, wiec nalezy to robic. O ilu rzeczach i my,
        dorosli, wlasnie tak myslimy? zbyt zdecydowana reakcja tez bedzie bledem.
        pozdrawiam
    • neomia Re: agresja trzylatka 18.08.06, 12:59
      Moje dzieci też są czasami agresywne. To uderzą jeden drugiego lub rzucą czymś
      ciężkim. Jest to przywilej wieku. Właśnie dwu- i trzylatki gdy sa zdenerwowane,
      sfrustrowane bija się wzajemnie i rzucają przedmiotami. Gdy poprawią się ich
      zdolności językowe , przejdą na agresję werbalną. I pewną rolę gra również
      temperament.
      I my w domu nie pochwalamy zachowań agresywnych. Rozmawiamy z dziećmi. Szybko
      reagujemy. A otoczenie odbiera moje dzieci jako grzeczne, kochające się.
      Uważam, że potępiać można brak reakcji osoby opiekującej się dzieckiem-
      agresorem w momencie jego ataku.
    • bri Re: agresja trzylatka 18.08.06, 14:41
      Ja ma córkę półtoraroczną i nawet ją już staram się uczyć, że nie wolno bić,
      gryźć, popychać, szczypać itp. Moim zdaniem powinnaś zwracać córce uwagę zawsze
      kiedy widzisz, że kogoś bije.
    • marmas Re: agresja trzylatka 18.08.06, 16:04
      dagny13 napisała:

      > Moja prawie trzyletnia córeczka bywa agresywna - zdarza jej się popchnąć czy
      > uderzyć inne dziecko. Zawsze zwracam jej uwagę, czasem odchodzimy, jednak
      > generalnie nie robię z tego wielkiej sprawy. Inne mamy patrzą jednak na mnie
      > potępiająco, bo uważają, że Zuzia maltretuje ich dzieci. Czy mają rację?
      > Zawsze wydawało mi się, że pewna doza agresji jest w normie w tym wieku i nie
      > kwalifikuje się jeszcze do psychologa... Napiszcie co sądzicie, bo atmosfera
      > wśród mam na spacerach staje się ciężka.

      Mysle, ze sama odpowiedzialas sobie na pytanie, czy...?
      Obowiazuja pewne normy spoleczne, ktorych nie mozna przekraczac, poniewaz wydaje
      sie nam, ze nasze dziecko "jeszcze" ich nie przekroczylo. Widac twoje dziecko
      juz je przekroczylo, poniewaz otoczenie nie toleruje zachowan dziecka.
      Nie oznacza to, ze jest z nim cos nie tak, jednak "pewna doza agresji..." nie
      jest juz w normie.
      Dziecko jest jedynakiem? Nie piszesz tez w jakich sytuacjach dochodzi do agresji?
    • m.malone Wszystko to prawda 18.08.06, 16:08
      Wpajanie wzorców zachowań, eliminacja nieprawidłowych itd.

      Zastanów sie jednak jak TY zareagujesz, jeśli trafi na innego trzylatka, tez agresywnego, tylko troche silniejszego...

      O psychologu nie ma co na razie mysleć

      Pozdrowienia
    • bubu2006 Re: agresja trzylatka 18.08.06, 16:20
      Agresja nie bierze sie z nikad. Zastanow sie dlaczego jest agresywny, jak Ty sie
      do niego odnosisz, inni w rodzinie, jaka jest atmosfera, maniery. Na pewno nie
      trzeba go karac, tylko najpierw zrozumiec, komunikowac sie z nim. Wychowanie to
      nauka obchodzenia sie z wlasnymi emocjami i w tym mu musisz pomoc. Jego emocje
      to cos z czym nie moze sobie poradzic. Zauwaz w jakich sytuacjach jest
      agresywny, kiedy zabieraja mu zabawki, prowokuja etc. Sprobuj znalezc przyczyne
      jego zachowania i rozmawiaj z nim o tym, moze potrenuj tego rodzaju sytuacje w
      domu i pokaz mu jak powinien sie zachowac.
      • joanna.syrenka w żarciu cała tajemnica! 22.08.06, 00:06
        Karmisz swoje dziecko papkami ze słoika, Kubusiami i actimelami?
        To jest m.in. przyczyna agresji, a właściwie nadpobudliwości. Tam jest tyle
        chemii, że zamiast pomagać (bo przecież robisz to w dobrej wierze) swoje
        dziecko, to je niestety trujesz.
        Naprawdę lepiej utrzec to jabłuszko, niż sięgać po chemicznie przetwarzaną
        papkę. I nie wierz etykietom, że to "ekologiczne" i "zdrowe".
        Zastanów się - skąd tyle agresji w dzieciach w ostanich kilkunastu latach? Czemu
        nasze pokolenia nie były tak agresywne?
        Bo nie było chipsów, jogurcików, przetwarzanego mleka i całej tej chemii.

        Oczywiście - w kwestia wychowania to podstawa, ale mimo wszystko - jesli
        zastanawiasz się, skąd w dobrej, spokojnej rodzinie, gdzie dziecko jest
        normalnie wychowywane i nie rozpieszczane, nagle bierze sie taki diabełek - to
        jest cała tajemnica.

        Pozdrowienia od znajomego chemika smile
    • betasz Re: agresja trzylatka 18.08.06, 16:29
      Mój syn (5 l.) też przechodził okres agresji i zupełnie nie wiedzieliśmy skąd
      mu się to wzięło. Zachowywał się agresywnie względem innych dzieci na początku
      w przedszkolu. Byliśmy nawet na rozmowie z psychologiem, bo baliśmy się że coś
      z nim nie tak i że będzie się to pogłębiać. Okazało się, że po prostu
      potrzebował trochę czasu, żeby nauczyć się życia w społeczności. Po roku
      uczęszczania do przedszkola stał się innym dzieckiem. Teraz jest naprawdę
      bardzo grzeczny. Czasami tylko jest agresywny w stosunku do swojej siostry (3
      l.), która w 99% prowokuje te sytuacje. Zachowuje się dokładnie tak, jak on w
      tym wieku. Idzie we wrześniu do przedszkola, więc mam nadzieję że nauczy się
      współżycia z innymi dziećmi. Jeżeli chodzi o nasze reakcje na zachowania
      agresywne u naszych dzieci, to zawsze tłumaczymy że nie wolno, itd. Ze względu
      na własne doświadczenia nie potępiałbym gdybym zobaczył je u innych dzieci (np.
      podczas zabawy w piaskownicy), o ile nie robią sobie nawzajem krzywdy. Ale
      przyznaję, że rodzic zawsze powinien reagować.
    • malalu1 Re: agresja trzylatka 18.08.06, 16:53
      Mialam ten sam problem z moim obecnie 10 letnim synem.Olek ma ADHD.Ale nie musi
      byc to ten problem.Ona (z obserwacji moich dzieci)chce zwrocic ma siebie
      uwage.Niektore dzieci widza ,ze w ty momencie zwracaja CALKOWITA uwage na
      siebie i o to im chodzi.jedynym wyjsciem (moim zdaniem bo u mnie sie to
      sprawdzilo)powiedziec Coreczce wychodzac na spacer ,ze to jest czas spedzony
      tylko z nia i mama jest w tym momecie tylko dla Niej.I oczywiscie okazywac JEJ
      to ze jest w tym momecie Najwazniejsza. Radze sprobowac.To przynosi
      efekty.POWODZENIA I GLOWA DO GORY
    • jamcita Re: agresja trzylatka 18.08.06, 16:57

      I ja zgadzam sie z powyzszymi opiniami, ze nie nalezy tolerowac agresji u
      dzieci, a kazde takie zachowanie powinno spotkac sie z nasza dezaprobata i
      jednoczesnie z wyjasnieniem dlaczego jest to niedopuszczalne. Jednak rozumie
      cie doskonale i wiem jak to jest, kiedy inne mamy z wielkimi oczami i wyrzutem
      spogladaja na twoje nieznozne dziecko i oczywiscie ciebie.
      Mojemu synowi takze zdarzalo sie tak zachowywac w wieku dwoch, trzech lat -
      niestety musialam za nim praktycznie krok w krok chodzic i byc na wyciagniecie
      reki, w razie gdyby przyszlo mu do glowy pchnac inne dziecko. Takie jego
      zachowanie nie bylo jednak spowodowane ani wywolane AGRESJA! - z obserwacji
      wiem, ze zwykle byla to bardziej proba nawiazania jakiegos kontaktu z innymi
      dziecmi lub/i przekazania jakiejs wiadomosci. Wszystko to oczywiscie rozbija
      sie o niemoznosc wyrazenia siebie i swoich potrzeb slowami (w wypadku mojego
      syna byl to dlugi i trudny okres). Z obserwacji moich dzieci i dzieci
      znajomych zauwazylam, ze takie zachowanie znacznie czesciej zdarza sie dzieciom
      slabiej mowiacym. Oczywiscie zawsze trzeba reagowac i zachecac dziecko do
      innych sposobow nawiazywania kontaktow, czy wyrazania siebie i swoich potrzeb,
      czy tez przestrzegania pewnych regul. Dla pocieszenia dodam jednak, ze wraz z
      pojsciem do przedszkola moj synek zaprzestal takiego zachowania i jak sadze
      wynikalo to z faktu, ze zaczal duzo lepiej i wiecej mowic, jego slownictwo
      znacznie sie wzbogacilo, a moze po prostu z faktu, ze wyrosl z
      takiej "agresji". Na zakonczenie chcialabym prosic wszystkie mamy "grzecznych"
      dzieci o wiecej wyrozumialosci dla mam maluchow, ktorych temperament,
      charakter, a moze przede wszystkim jakies trudnosci w adaptacji powoduja takie
      negatywne zachowanie. Niestety, albo na szczescie, kazde dziecko jest inne i
      trzeba wziac to pod uwage.
      Zycze powodzenia!
      • post_pk Re: agresja trzylatka 19.08.06, 00:07
        Zgadzam sie z <jamcita>. Moj synek ma 22 miesice, bardzo slabo mowi i od 3
        tygodni wlasnie zaczal poklepywac, czasami uderzac znienacka inne osoby, nie
        tylko dzieci. Oczywiscie nasza reakcja jest zawsze natychmiastowa i dwutorowa:
        zakaz plus tlumaczenie dlaczego nie wolno. Natomiast jedno tu jest istotne -
        widze, ze Antek nie robi tego AGRESYWNIE tylko probuje w ten sposob zaczepic,
        nawiazac kontakt, zwrocic na siebie uwage. Uwazam, ze reagowac na takie przejawy
        nalezy natychmiat jak tylko sie pojawia, natomiast jesli dziecko w wieku 3 lata
        i wiecej tak postepuje, to wydaje mi sie, ze zdaje sobie sprawe choc czesciowo,
        ze to komus sprawia przykrosc. Zycze powodzenia.
        tata Antkasmile
    • ela732 Re: agresja trzylatka 18.08.06, 17:57
      Najczęściej bywa jednak po prostu tak, że to wychowawczynie w przedszkolu uczą
      dziecko to, czego nie zdołała nauczyć go mama: nie wolno reagować agresją!
      Nawet jeśli dziecku brakuje jeszcze słów do wyrażenia swoich potrzeb, to trzeba
      je uczyć wyrażania emocji i potrzeb w inny sposób niż agresja. Uczyć
      konsekwentnie i bez pobłażania dla agresji. Nawet u kilkulatka. Moja córeczka
      przed pójsciem do przedszkola nie wiedziała, że może zareagować agresją np. na
      placu zabaw. Nauczyła się tego właśnie w przedszkolu! Od dzieci takich
      bezradnych mam. Jej wychowawczyni potwierdziła to i dopiero po wielu
      miesiącach, dzięki wysiłkom ”cioć” udało się nauczyć wszystkie dzieci, jak mogą
      sobie radzić bez agresji. Nie łudźmy się, że nasze dziecko po prostu wyrośnie z
      agresji. Zrzucamy w ten sposób obowiązek wychowania naszego dziecka na
      przedszkolanki, nauczycieli itd. A jeśli im się to nie uda, to dziecko niestety
      będzie agresywne.
      • lesew Re: agresja trzylatka 19.08.06, 08:44
        Nareszcie ktoś powiedział tu część prawdy, ale tylko część! To nie tylko
        przedszkolanki są zmuszone uczyć dzieci tego, czego nie nauczyli rodzice(albo
        czego nie ODUCZYLI). Również rodzice innych dzieci są zmuszani do NAUCZENIA
        swoich dzieci agresji(czyli zasady: oko za oko). W wielu przypadkach dopiero
        odkrycie, że inne dziecko może oddać, temperuje takie zachowania. Cóż, prawda
        jest przykra: jeśli nie można wytłumaczyć, trzeba uwarunkować... Taki właśnie
        jest "cudowny" mechanizm działania przedszkola(nauka życia w grupie).
    • ricardo_mendoza Re: agresja trzylatka 18.08.06, 18:13
      Socjalizacja przebiega w różnym tempie u różnych dzieci, a poszczególne
      umiejętnosci społeczne nabywane mogą z różną biegłością. Nie ulega jednak
      wątpliwości, że jeżeli nie skutkuje metoda łagodna, polegająca na "nie robieniu
      z tego wielkiej sprawy" to warto może kiedyś zrobić "większą sprawę" reagując
      stanowczo - koniec zabawy, jestem smutna etc. Konsekwencja w reakcji to
      podstawa, bo chyba tak należy m.in tłumaczyć sukcesy wychowawcze wyżej
      wpisujących się rodziców.
      Zastanawiam się też, czy istnieje jakaś zabawa, gra, której można nauczyć
      dziecko w tym wieku, a która premiowałaby zachowania bardziej "negocjacyjne"
      niż konfrontacyjne.
    • klaranyc Re: agresja trzylatka 18.08.06, 19:02
      Sprawdzaj osobe, ktorej podrzucasz dziecko. Agresja nie bierze sie znikad.
      Zastanow sie tez, czy agresja wobec dzieci nie jest wywolana strachem, czy nie
      jest forma obrony. Czy dziewczynka ma kontakt z rowiesnikami na codzien? Czy ma
      kolezanke/kolege z ktora jest bardzo oswojona? Moze zwyczajnie boi sie kontaktu
      z nowo poznanymi dziecmi i stad agresja...
    • po_makale Re: zocha zgroza 18.08.06, 20:55
      Moja córa chodziła z podobną dziewczynką do żłobka która biła gryzła i drapała
      dzierciaki i była postrachem. Ale ogólnie myślę, że dzieci które biją to są
      bite przez rodziców. Albo poświęca się im zamało czasu żeby je czegoś nauczyć a
      trzylatek to pojętna bestia wie co mu wolno a czego nie.
    • marchewa69 Re: agresja trzylatka 18.08.06, 21:48
      Raz jeszcze: nie potępiać, nie wrzeszczeć, ale też nie przymykać oczu. Tłumaczyć do znudzenia, stanowczo. Po "akcji" przeprosić ofiarę a winowajcę uprzedzić, że po kolejnym wybuchu wracacie do domu czy wychodzicie z placu zabaw i spacerujecie z dala od atrakcji. No i dotrzymać słowa. U mnie to zadziałało. Ale do dziś pamiętam tą bezsilność, gdy mały przechodził przez dziurę w ogrodzeniu i gnał do ofiary, a ja za nim - wokół płotu, zawsze o te 3 sek. zbyt późno. Bardzo bolały wówczas słowa mam "grzecznych" dzieci, że nie umiem syna wychować. A ja po prostu nie mieściłam się w tej cholernej dziurze. Nigdy syna nie uderzyłam, poświęcałam mu czas, tłumaczyłam, etc. Apeluję więc o wyrozumiałość! Oczywiście nie przyzwalanie na agresję z premedytacją, ale ociupinę wyrozumiałości dla mam wrzeszczących, pełnych sprzecznych emocji dwu- trzylatków. Nie wiecie kobiety jaka będzie wasza następna pociecha...
      Ps.Syn ma nadal twardy charakterek, ale poza tym półrocznym epizodem z popychaniem maluchów dziś muchy nie tknie. Powtarza przeciwnikowi - "bicie jest niemiłe" i... leci na skargę.
    • malkontentka28 Re: agresja trzylatka 18.08.06, 22:21
      Ja też mam podobny problem i wiem, jak głupio się można czuć w takich
      sytuacjach. Mojej trzylatce zdarza się uderzyć czy popchnąć inne dziecko. Nie
      mam pojęcia, czym to jest spowodowane - nikt jej nie maltretuje, poświęcam jej
      naprawdę dużo czasu. Wydaje mi się, że dzieci w tym wieku mogą tak wyrażać
      frustracje. Niestety, jak na razie nic nie skutkuje, ani prośby, ani groźby. Za
      każdym razem interweniuję, musi przeprościć, tłumaczę jej, że nie wolno, często
      idziemy do domu, przed każdym wyjściem mówi, że nie będzie bić dzieci, dostała
      też parę razy klapa i nic. Ostatnio nawet przez jakiś czas nie spotykałyśmy się
      z tymi dziećmi. I oczywiście nic nie pomaga, chociaż "nie ustaję w wysiłkach".
      Wiem, że moje dziecko postępuje niewłaściwie, staram się to zmienić, ale nie
      uważam też żeby było Przestępcą Stulecia albo żeby było gorsze od "grzecznych
      dzieci", a wydaje mi się, że niektórzy to sugerują.
      • gagolek Re: agresja trzylatka 18.08.06, 22:35
        nie jestem jeszcze mama, ale daleko mi do potepienia rodzicow niegrzecznych
        dzieci!!!

        Nikt dumny z agresywnosci pociechy nie zadawalby pytan jak sobie z tym radzic!

        Mam wrazenie, ze oburzenie otoczenia nie ulatwia sytucji. Oczywiscie, ze trzeba
        robic wszystko aby w dziecko nauczyc inaczej reagowalo na frustracje, ale tez
        wyrozumialosc ze strony otoczenia by sie przydala i wsparcie dla rodzica!
      • lesew Re: agresja trzylatka 19.08.06, 09:04
        Prestępcą stulecia mie jest(jeszcze). Gorsze też nie, ale poszkodowane, o tyle
        że ma mamę/tatę, która nie poradzła/poradził sobie z tym, z czym poradzili sobie
        innni(czyli ma gorszych rodziców)! Prośby są dobre za pierwszym razem, najwyżej
        drugim, później pora niestety na groźby: te jednak mają sens tylko wtedy kiedy
        są realne, konsekwencje dolegliwe i nieuchronne. Irytują mnie mamusie, które
        swoim "pociechom" "grożą": "nie rób, tego(tamtego), bo Cię pan zabierze"! Kiedyś
        byłem użyty w roli takiego "stracha" przez mamusię, stojącą za mną w kolejce do
        kiosku z pieczywem, której "maleństwo" wpychało brudny patyk n tackę z
        pieczywem. Zareagowałem słowami: Co Pani robi ze mnie idiotę, który chciałby
        takiego wsrętnego, niewychowanego, bachora!
      • edyta4god Re: agresja trzylatka 19.08.06, 15:27
        Kazde dziecko przez to przechodzi, nie zaleznie od tego czy otrzymuje kary
        cielesne w domu czy nie, chociaz oczywiscie jesli sa to niekontrolowane bicia
        to naturalnie spowoduje wiecej agresji niz normalnie. Zauwazylam tez , ze
        dzieci rodzicow , ktorzy im na wszystko pozwalaja czesto reaguja bardzo
        agresywnie na kazda oznake sprzeciwu np. ze strony innego dziecka. Nie jestem
        zwolenniczka tzw. bezstresowego wychowania, w najgorszym wypadku mozna tak
        wychowac przyszlych kryminalistow. Od poczatku trzeba wytyczyc im granice , bo
        to wlasnie daje im poczucie bezpieczenstwa , no i trzeba byc jak ktos tu juz
        wspomnial konsekwentnym. Ja mam dwie corki, ktore tez czasem probowaly
        agresji , bo kogos lupnac to najlatwiej. Zawsze je natychmiast publicznie
        upominalam i kazalam przeprosic zawsze dzialalo, a jak im sie zdarzalo to w
        domu pomiedzy soba to byly konsekwencje np. spedzenie troche czasu samej w
        pokoju bez ulubionej zabawki, albo zakaz na jakis czas bawienia sie razem.
        Tak czy inaczej dyscyplina musi byc bo inaczej dziecko straci szacunek do
        rodzica a jak bedzie nastolatka to wtedy sie zaczna prawdziwe problemy!
        Dzieci musza od poczatku wiedziec kto w domu rzadzi.
        Powodzenia!
    • miliarder i macie bezstresowe wychowanie 18.08.06, 22:39
      "nie robię z tego wielkiej sprawy"
      to zacznij.

      dziecko musi wiedzieć że świat nie należy do niego,
      a ktoś ma nad nim władze,

      bat musi być,
      nie koniecznie kablem od żelazka, ale mocną ręką
      wystarczy, niech wie że bicie boli
    • humbug96 Re: agresja trzylatka 18.08.06, 23:01
      nie robisz z tego sprawy, a przypisujesz innym mamom potępienie i używasz słowa "maltretuje" - wg mnie, to coś z toba jest nie w porządku a dziecko, no cóż po prostu to dziedziczy
    • radekzbroda Re: agresja trzylatka 19.08.06, 00:20
      No wiele juz powiedziano w tej dsykusji, to i ja wrzuce kayczek lud dwa.
      Tak jak powiedziano agresja może mieć wiele podłoży, nie znamy twojej córki
      więc ta kwestie musisz rozwiązac sama.
      przychylam sie tu do zdania o konsekwentnym działaniu wobec dziecka, najlepiej
      opracowac system, który należy przekazac ludziom zajmującym sie dzieckiem (żeby
      nie było, że dziadek, bacia pozwalaja a mama nie. Jaki to system? Tutaj
      wszystkie rady są dobre i złe (odradzam czytanie zbyt wielu ksiązek, bo można
      zapędzic się w slep[e uliczki, lepiej poradzic sie w kwesti literetury
      specjalisty). Moim zdaniem wizyta u specjalisty (pedagoga, psychologa) jest jak
      najbardziej na miejscu. Może nie pomoże, ale napewno nie zaskodzi. Wiem może to
      budzic sprzeciw np rodziny, ale takie konsultacje są jak najbardziej wskazane,
      bo w końcu od czego są specjaliści smile Powodzenia
      ps. Tylko działania podejmij szybko, bo minie kilka lat i bęzdie zdecydowanie
      za późno, pozatym uszy do góry,będzie dobrze
        • radekzbroda Re: agresja trzylatka 19.08.06, 10:04
          humbug96 napisał:

          > dobre rady pt" może nie pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi" mdlą mnie.
          No są to objawy zatrucia pewno po spozyciu czegos nieświeżego, zalecam udanie
          sie do lekarza "może nie pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi: big_grin
          Pisałem o wizycie u specjalisty i juz odezwały się głosy, że "to pewna przesada"
          Mam więc do Państwa pytanie kiedy taka wizyta nie jest już "psedadą"? czy dalej
          pokutuje wśród nas równoważnik wizyty u psychologa/teapeuty/pedagoga jako
          odpowiednik choroby umysłowej/wariata?
    • mamaika Re: agresja trzylatka 19.08.06, 09:14
      Mam trzyletniego syna, co prawda nie mam takich problemów jak Ty, ale uważam że
      z psychologiem to pewna przesada.Natomiast jestem zdania,ze powinnaś jednak
      reagować bardziej stanowczo. Agresja nigdy według mnie w normie nie jest,
      natomiast dzieciaki czasem się pchną czy uderzą i dramatu z tego nie robie,
      natomiast wymagam reakcji rodzica dziecka a nie patrzenia co jego dziecko
      wyczynia . Jeżeli mój syn robi coś żle reaguję i to natychmiast tego samego
      wymagam od innych rodziców. Przecież naszym zadaniem jest dziecko wychować i
      wpoić mu pewne zachowania i normy. Uczyć co jest dobre a co złe. Dagny głowa do
      góry , reaguj stanowczo niemniej spokojnie, niech córeczka przeprosi dziecko
      które popchnęło czy uderzyło i tłumacz jej,tłumacz i tłumacz. I nie przesadzaj,
      nie sądzę żeby mamy uważały że Twoja córka maltretuje ich dzieci tylko
      zwyczajnie reagują jak każda mama,której dziecku ktoś robi krzywdę,
      przypuszczam zresztą że bardziej są złe na Ciebie smile Będzie dobrze,po prostu
      bądz stanowcza i nie bagatelizuj tego
    • malkontentka28 Re: agresja trzylatka 19.08.06, 10:22
      A co sądzicie o takiej sytuacji? Rozmowa dwóch trzylatek:
      -Zatańcz ze mną.
      - Nie.
      - Zatańcz ze mną, proszę bardzo.
      - Nie, bo jesteś brzydka!
      W tym momencie odmawiająca została popchnięta. Moim zdaniem obydwu należało
      zwrócić uwagę, nie tylko "agresorowi", którego atak był wynikiem frustracji.
      • edyta4god Re: agresja trzylatka 19.08.06, 15:41
        No oczywiscie , ze tak bo byl to sprowokowany atak a prowokacja jest tak samo
        zla jak agresja. No i dziecko mowiace drugiemu :"jestes brzydka" powinno byc
        nawt bardziej upomniane za ranienie uczuc innych.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka