ktg29
18.08.06, 12:04
Mam dwóch synów 3,5 roku i 10 miesięcy. Od początku wpajam starszemu synkowi
że ma się dzielić zabawkami. Od jakiegoś czasu podczas spacerów może na
przykładzie... jedzie mój syn na rowerze podbiega kolega i mówi daj się
przejechać, mój syn dał koledze rower a ten stał jak sierotka przeszło pół
godziny. Ten kolega dał innemu rower bo tamten chciał odpadł. Między czasie
odpadł dzwonek od rowerka. Zaregowałam bo podeszła babcia dziecka i mówi do
mnie " przecież to jest jeszcze dziecko" Następnym tazem ten chłopiec podczas
gdy ja młodszego przymałam na rękach, starszy na chuśtawce, wlazł mi do
wózka, i darł się do swojej babci że ma go wozić. Nawet się nie zapytali czy
mogą !!! W wózku były klucze od domu, portfel i komórka.
Następnego dnia ten sam chłopiec zdeformował mi koło od wózka podczas
wchodzenia. Chciałam zaznaczyć iż ten chłopiec ma około 3 lat. Koszt naprawy
koła 30 zł.
Następna sytuacja w piaskownicy, dałam foremki do piasku. Przychodzi ten sam
chłopiec ja patrze, a on zabiera wszystkie jego foremki i mówi że to jego i
zabiera do domu !!!!!!!!!!!!
Nie wytrzymałam !!!!!