kwestia odpowiedzialności za posty na tym forum

22.08.06, 16:29
Uważam ,ze wszyscy powinniśmy zwrócić uwagę na posty zamieszczane tutaj i
brac pod uwagę, że są one czytane przez innych.Często służą one jako porady
wychowawcze. Ważne więc byśmy pisząc-zdawali sobie sprawę z odpowiedzialności
za to co piszemy/
Uważam ,ze powinniśmy też zwrócić uwagę na istnienie tu postów, które raża
chamstwem i niekompetencją a nawet prezentuja nieakceptowane społecznie i
zakazane prawem wzorce wychowawcze. Dla wspólnego dobra powinniśmy wszyscy
popracować nad tym, by zniknęły one z forum.
    • sabko Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 22.08.06, 20:27
      Szczerze mówiąc troszkę mnie zdziwił twój post. Jestem dość często na tym forum
      i do tej pory nie zauważyłam tu nic aż tak złego aby mówić o niezgodności z prawem.
      Owszem, często są dyskusje na temat wychowania i mamy mają różne zdanie ale
      przecież po to jest forum aby wyrazić swoją opinię nawet w kwestii " dania
      dziecku klapsa" czy " chodzeniu przy dziecku nago"
      są różne sposoby wychowywania, z niektórymi sie nie zgadzam ale nigdy nie
      przeczytałam tu nic po czym mogłabym sądzić, że jakieś dziecko jest
      maltretowane, zaniedbywane czy w inny sposób wykorzystywane.
      Może miałam szczęście.
      • kalosze2 Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 22.08.06, 21:20
        Na przykład terapia behawioralna- czyni cuda...

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=44002671&a=47092736
      • kubinka Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 22.08.06, 23:54
        sabko napisała:

        > do tej pory nie zauważyłam tu nic aż tak złego aby mówić o niezgodności z pra
        > wem.
        > Owszem, często są dyskusje na temat wychowania i mamy mają różne zdanie ale
        > przecież po to jest forum aby wyrazić swoją opinię nawet w kwestii " dania
        > dziecku klapsa" czy " chodzeniu przy dziecku nago"
        >
        Witam
        Jak do tej pory ja tez miałam szczęście nie trafiać na takie posty ale dziś
        chyba dopadł mnie pech.
        Nie miałąm na mysli dyskusji o róznych metodach wychowawczych.Bo fakt, iż się z
        coniektórymi nie zgadzam nie ma tu nic do rzeczy. Chodziło mi raczej o
        zachęcanie do przestepstwa.
        A za takie uważam sformułowanie "poproś męża żeby zlał syna pasem". Klapsy
        klapsami, ale lanie pasem ?To aktualnie przestepstwo.
        Albo inny post instruujący iż dzieci należy bić czymś innym niż ręką żeby potem
        nie uchylały się gdy je będziesz chciała pogłaskać.Zapewne chodzi o głaskanie
        przy obcych-by czegoś nie podejrzewali-taka sugestia mi się od razu nasuwa.
        Uważam, że to jest przekroczenie granic władzy rodzicielskiej-jeśli ta osoba
        wprowadza wobec swoich dzoieci w czyn to co radzi innym.I nie ma to nic
        wspólnego z wychowaniem.
        I trudno mi nie zareagować na to. Zresztą -w skutek kilku wpisów na które
        trafiłam-przeanalizowałam niemal całą twórczość tej osoby i wyłonił mi się
        obraz który wydaje mi się potwierdzać moje przypuszczenia.

        Inna kwestia-to posty obraźliwe a niczego nie wnoszące-na które tez niestety
        dziś trafiłam.
        dzieki za Twoją opinię.
        • nangaparbat3 Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 23.08.06, 00:42
          kubinka napisała:

          > Witam
          > Jak do tej pory ja tez miałam szczęście nie trafiać na takie posty ale dziś
          > chyba dopadł mnie pech.
          > Nie miałąm na mysli dyskusji o róznych metodach wychowawczych.Bo fakt, iż się
          z coniektórymi nie zgadzam nie ma tu nic do rzeczy. Chodziło mi raczej o
          > zachęcanie do przestepstwa.
          > A za takie uważam sformułowanie "poproś męża żeby zlał syna pasem". Klapsy
          > klapsami, ale lanie pasem ?To aktualnie przestepstwo.

          Przeciez to zart, o ile sie nie mylę Mangoldy, która nie jest rzeczywistą
          osobą, tylko kreacja literacką - przynajmniej ja jestem o tym przekonana.
          > Albo inny post instruujący iż dzieci należy bić czymś innym niż ręką żeby
          potem
          >
          > nie uchylały się gdy je będziesz chciała pogłaskać.Zapewne chodzi o głaskanie
          > przy obcych-by czegoś nie podejrzewali-taka sugestia mi się od razu nasuwa.
          > Uważam, że to jest przekroczenie granic władzy rodzicielskiej-jeśli ta osoba
          > wprowadza wobec swoich dzoieci w czyn to co radzi innym.I nie ma to nic
          > wspólnego z wychowaniem.
          > I trudno mi nie zareagować na to. Zresztą -w skutek kilku wpisów na które
          > trafiłam-przeanalizowałam niemal całą twórczość tej osoby i wyłonił mi się
          > obraz który wydaje mi się potwierdzać moje przypuszczenia.
          >
          ale czemu o tym nie podyskutować?


          > Inna kwestia-to posty obraźliwe a niczego nie wnoszące-na które tez niestety
          > dziś trafiłam.

          Nie zamykaj ludziom ust. Trzeba rozmawiać, nawet jesli sie ma niezgodne z
          prawem poglady. Jak sie rozmawia, czasem mozna się dogadać.
          • kubinka Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 23.08.06, 17:09
            > Przeciez to zart, o ile sie nie mylę Mangoldy, która nie jest rzeczywistą
            > osobą, tylko kreacja literacką - przynajmniej ja jestem o tym przekonana.


            To nie jest żart niestety i pochodzi z postu innej osoby, której twórczość
            zawiera sporo podobnych i wyrażonych serio instrukcji
            Gdyby to był żart naprawdę zamknęłabym buzię

            > ale czemu o tym nie podyskutować?
            >
            > właśnie dyskutujemysmile
            Tyle , ze ktoś prawdopodobnie krzywdzi swoje dzieci.Na dodatek propaguje te
            wzorce zakazane prawem. Przykro mi , ale ja nie potrafię przejśc obok tego
            obojętnie. Przecież tu wchodzi mnówstwo ludzi-często w poszukiwaniu rady-jak
            tak dalej pójdzie to takie wzorce ( poprzez ich tolerowanie) znów zostana
            uznane za normę
            >
            > Nie zamykaj ludziom ust. Trzeba rozmawiać, nawet jesli sie ma niezgodne z
            > prawem poglady. Jak sie rozmawia, czasem mozna się dogadać.
            >

            Nie zamykam. Wyrażam swoje zdanie. Poglady można mieć z porawem niezgodne ale
            czyny takowe sa karane-również podżeganie do nich.
            Poza tym-jak tak dalej pójdzie to w końcu pozwolimy Giertychowi przywrócić kary
            cielesne w szkołach.Nie chcę żeby to stało się normą, nie chcę żeby tolerowana
            była przemoc. Wolno mi więc chyba zaprotestować?
    • jacksparrow1 Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 22.08.06, 21:27
      Kubinka, moze nie zauwazylas, ale w gornym, prawym rogu masz czerwony kubelek -
      "skasujcie ten post".Mozesz na niego kliknac i moderator zostanie poinformowany
      ze cos jest nie tak.Ale zgadzam sie z kolejna osoba odpowiadajaca ci tutaj ze
      na forum tutaj jakos nie zauwazylam kogos wyrazajacego opinie ocierajace sie o
      kodeks karny.Oczywiscie czasami rzuca sie na kogos bo poglady danej mamy/ojca
      komus sie absolutnie nie podobaja, badz ktos sie zle wyrazil i juz nawet
      przyznanie racji ze sie zle wyrazilo nie pomoze bo psy wieszaja na czlowieku.Sa
      osoby ktore uwazaja danie zwyklego klapsa za katowanie dziecka, a sa osoby
      ktore uwazaja ze taki klaps dany w ostatecznosci nie wyrzadzi dzieciakowi
      krzywdy, postwi dziecko na nogi, przywroci do porzadku.Kazdy z nas na forum ma
      swoje zdanie i metody wychowawcze.Czasami matki juz w akcie rozpaczy nie
      wiedzac jak sie zabrac do rzbrykanego 3latka zwracaja sie na forum z
      desperackim pytaniem"co robic" i czasami wystraczy ze to norma ze to przejdzie
      ze moze wystarczy zrobic to i to , najprostsza rzecz.Ale tez czasami zamiast
      tej zwklej rzyczliwe porady rzuca sie sfrustrowane ( a sa takie tutaj na forum,
      oj sa) forumowiczki i rozpeta sie wojna.I byc moze to wlasnie najbardziej cie
      razi.
      pozdrawiam serdecznie
      • kubinka Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 22.08.06, 23:59
        Witam. Kubełek dostrzegłamsmile i dziś oczywiście z niego skorzystałam. Nie chce
        się powtarzać- to o co mi konkretnie chodzi przedstawiłam w odpowiedzi do postu
        Twojego przedmówcy. Przeczytaj proszę jeśli Cię to interesuje. Jestem ciekawa
        Twojej opinii po tym wyjaśnieniu.
        Dzięki za reakcję
    • nangaparbat3 Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 22.08.06, 22:46
      Moze lepiej mów jasno i konkretnie, o co Ci chodzi, bo tak to troche śmiesznie
      wyszło.
      • kubinka Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 23.08.06, 00:00
        nangaparbat3 napisała:

        > Moze lepiej mów jasno i konkretnie, o co Ci chodzi, bo tak to troche
        śmiesznie
        > wyszło.
        Witaj.
        Wyjaśniłam w odpowiedzi na posty Twoich przedmówców. Przeczytaj jeśli chcesz.
        • kama3570 Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 23.08.06, 09:30
          Kubinka a ja zauważylam że cierpisz na manie przesladowczą,najpierw wątek o
          postach Tango45,póżniej wątek o postach niejakiej Juli,teraz ten.Czy na siłę
          chcesz tutaj zabłysnąć?
          • kubinka Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 23.08.06, 16:57
            Tak Kamo-marzę tylko o tym by tutaj zabłysnąc.Przecież to nieprawdopodobne, że
            coś może tu kogoś niepokoić nieprawdaż?
            Gdyby chciało Ci się zagłebić w to o czym piszę -nie wydawałabyś pochopnych
            sądów na mój temat.Ale tak jest najłatwiej.
            A na marginesie- mania przesladowcza jest chorobą, ale zapewne nie bardzo wiesz
            na czym polega. Może powinnaś zasięgać informacji na temat rzeczy czy spraw o
            których chcesz się wypowiadać.
          • kubinka Re: kwestia odpowiedzialności za posty na tym for 23.08.06, 18:17
            Poza tym moja interwencja najwyraźniej była uzasadniona, skoro zaznaczone
            przeze mni eposty julii zostały usunięte-nie uważasz?
Pełna wersja