ewalip
23.08.06, 08:36
Mój syn ma 13 miesęcy. Od pewnego czasu nie umie sobie z nim dać rady. Ciągle
wisi mi na nodze, nie potrafi sam się niczym zająć, pobawić. Jest dobrze
dopóki ja z nim jestem albo mąż, kiedy tylko wyjdziemy z pokoju zaraz są
krzyki i najczęściej biegnie za nami. Ja nie pracuję, żeby z nim być w domu,
więc skąd się bierze u niego taka potrzeba żeby cały czas ktoś z nim był?
Uwierzcie mi że to naprawdę kłopotliwe kiedy dziecko nie potrafi usiedzieć w
miejscu nawet dwóch minut. Ja też chciałabym mieć chwilę na wykonanie
najpotrzebniejszych rzeczy w domu, a zwykle to wygląda tak, że mieszam w
garnku z nim na rękach, jak coś kroję to on siedzi na meblach w kuchni itd,
itp. Próbowałam wielu rzeczy ale nic go nie interesuje. Może moglibyście coś
doradzić, bo długo tak nie wytrzymam.