mama-nesika
01.09.06, 14:03
Witam

dziewczyny, proszę o radę, bo już sama nie wiem, co będzie lepsze...
Ale po kolei...
Nesik - moja córeczka, ma 4 latka. W ubiegłym roku, do jej grupy
chodziło mnóstwo dzieci 2,5 letnich, sporo jeszcze w pieluchach.
Mieli tez wspaniałą wychowawczynię, młodziutka, pełna ciepła
i entuzjazmu, taki pedagog z powołania.
W tym roku w przedszkolu otwarto nowy oddział. Te młodsze dzieci zostaly
ze swoja panią, natomiast moja córka, wraz z innymi starszymi dziecmi
przeszła do grupy 4,5 latków.
Wciąż nie wiadomo jeszcze, kto będzie tam wychowawcą... SZkoda mi było, że juz nie będzie z tamta panią, ale pomyslałam sobie, że dla niej lepiej
że bedzie w starszej grupie, więcej sie nauczy itd.
Dziś, kiedy przyszłam po nią do przedszkola, okazało sie, że jest w tej młodszej grupie, z tą miła panią.
Początkowo się ucieszyłam, ale malutka płacze, że nie chce tam byc, bo jest smutno i nudno... Spytała mnie nawet, czy musi być tam dlatego, że dzieci jej nie lubią...
Uprzedzając Wasze pytania dodam, że przeniesiono ja chyba w dobrej wierze,
dlatego, że przywiązała sie do poprzedniej Pani, z która rozmawiałam w wakacje, i mówiłam wtedy, ze dobrze, że będzie nadal z tymi samymi dziecmi - nic nie było wtedy jeszcze wiadomo o tym nowym oddziale

No i teraz mam problem. Nesik juz w poprzednim roku trzymała się z tymi starszymi dziecmi - nauczycielka tłumaczyła to tym, że trzyma się z dziećmi najbardziej rozwinietymi/dojrzałymi...
No i teraz mam problem...
Z jednej strony bardzo chciałabym, żeby była z popzednia panią, a z drugiej... chcę przecież, żeby uczyła się nowych rzeczy (u 4,5 latków) a nie tego samego, co w ubiegłym roku (u 3,4 latków) - dodam tylko, ze i tak przewyższa poziomem dzieci w swoim wieku, zna wszystkie literki, zaczyna czytać, dodaje i odejmuje do 20 itd. No a przede wszystkim, chcę, by miała dobry kontakt z innymi dziecmi, a boję się, że z tymi maluchami 3,4 latkami, młodszymi od niej o pór roku, rok, nie bedzie go miała.
poradźcie, co tu robić...