pomocy!! trzy latek terroryzuje przedszkole!!!!

20.09.06, 18:12
hm od czego zacząć...
mój maluch od od 1,5 roku chodzil do żłobka, nie było z nim większych
problemów... rok temu tatus dziecka wyprowadził się ( w sina dal)poczatkowo
maluch tesknił...a ja jeszcze bardziej..
ale obecnie ojciec niemal zniknoł z życia syna.. staram na wszelkie sposoby
zapełnić ta dziure ... w domu odwiedzaja nas znajomi,, często wychodzimy do
ludzi , jesteśmy w sród rodziny...mały się uspokoił ... uporem i
konsekwencją spowodowałam,, że z nieokiełzanego rozdrażnionego
malucha...mój syn stał się grzecznym przedszkolakiem!!! grzecznym czy
aby na pewno!!!????
    • ibulka Re: pomocy!! trzy latek terroryzuje przedszkol 20.09.06, 18:28
      nieokiełzanego rozdrażnionego
      > malucha...mój syn stał się grzecznym przedszkolakiem!!! grzecznym czy
      > aby na pewno!!!????

      I?
      Co w związku z tym?
      Bo tytuł troszkę nie współgra z pointą...
      • alexolo bo to nie był koniec 20.09.06, 19:18
        watek rozbił mi sie na dwoje!!!
    • alexolo cdn 20.09.06, 18:33
      dziś poraz 3 jedna z pań przedszkolanek( zawsze ta sama) zwróciła mi uwage
      ze syn : bije, opluwa, szarpie, wyzywa wulgarnie dzieci i panie przedszkolanki.
      podobno namawia inne dzieci do " napadania " na pozostałe.
      podobno dwoje rodziców .. było u niej na skargę..iż mój syn pobił je
      dotkliwie!!!!( zapytałam pani .." a gzdie pani była jak to się działo??" - cisza.
      podobno mój trzyletni maluch " dopadł jakieś dziecko w okolicach
      przedszkola.. w drodze powrotnej do domu...i szarpał nim i okładał pięściami!!!!!!!
      ( zawsze i tylko ja zaprowadzam i odbieram syna z pzredszkola.. idziemy za reke
      ..nigdy nic podobnego nie miało miejsca!!!!!)
      wierzę że , mały może zaczepieć dzieci i wyrywać zabawke ..i ż e dochodzi do
      sprzeczek w grupie..
      ale wulgaryzmy...namawianie do pobicia innych dzieci.. to raczej nie sa
      zach trzy latka .. on ledwo zaczoł mówić ..i składać zdania..
      w domu i na podwórku ..nic takiego się nie dzieje!!!! jest czasem płacz o
      zabawkę ...ale to chyba norma!!!!
      kobita twierdzi , że bedzie dazyć do usuniecia małaego ze żłobka!!!... na moje
      pytanie co mam zrobić ... usłyszałam nie wiem...to pani sprawa" chodzimy do
      psychologa od dawna ..ale lekarz twierdzi że dziecko juz jest ustabilizowane...
      odkryłam jedną ciekawą rzecz...w przedszkolu od godziny 6-30 do 9-30
      wszystkie grupy wiekowe sa razem!!!! czyli trzylatki z szesciolatkami.
      obserwowałam te starsze dzieci..maja już inny sposób bycia, inne zabawy ..
      mówią głośno i sa szybkie ... widziałam też że mój syn lubi przebywać ze
      starszakami.. nasladuje je i stara sie im dorównać.. potem dzieciaki się
      rozchodzą do swoich grup!!! czy to może być przyczyną ewentualnego zachowania
      mojego dziecka!!!!
      co robić ..w częsci wierzę kobicie...i chcę jwkoś wpłynąc na dziecko..ale w
      domu i poza przedszkolem zachowuje się inaczej... niż opowiada opiekunka..
      musze iść do kierowniczki przedszkola... może cos poradzi... a może jakiś inny
      psycholog???
      • lioninka Re: cdn 20.09.06, 21:25
        Dzieci często zachowują się inaczej w domu i inaczej w grupie dzieci. Chyba nie
        ma powodu, zeby nie wierzyć opiekunce, dziwię się jednak ze nie potrafi ona nic
        Pani poradzić. Może roziwązaniem byłoby w tym przypadku stsowanie systemu
        wzmocnień pozytywnych i negatywnych- chwalenie i nagradzanie każdej dobrej
        rzeczy w zachowaniu dziecka i wyraźne pokazywanie dziecku kiedy to zachowanie
        jest złe i nie do zaakceptowania. Trzeba by tez sprawdzić czy rzeczywiście
        starsze dzieci nie mają złego wpływu na Pani dziecko i ewentualnie odseparować
        je od konatków z nimi.
        • bogusia1231 Re: cdn 21.09.06, 09:34
          Nie mam pojęcia co zrobić po pierwsze weź zaświadczenie od psychologa, że do
          niego chodzicie - opiekunka będzie wiedziała, że intensywnei starasz się
          rozwiązać problem, skoro nie masz pełnego zaufania do opiekunki poproś aby
          rozmowa była w obecności kierowniczki, a jeszcze lepiej , żeby podczas rozmowy
          z kierowniczką poprosić opiekunkę. Po drugie poproś o dokładne wyjaśnienie
          zaistaniałych sytuacji - nie bardzo rozumiem jak mogło to się stać w drodze
          do/z przedszkola - jeżeli dzieci w tym wieku są zawsze pod opieka dorosłych,
          chociaż sądzę że sytuacja miała miejsce bo nikt takiego czegoś nie wyssałby z
          palca - postaraj sie przeprosić rodziców, może za zgodą kierowniczki twoje
          dziecko poczęstowałoby inne dzieci cukierkami? Oczywiście młodego zapewnij o
          swojej miłości, ale wyraźnie powiedz, że takei zachowanie ci się nie podoba,
          przy okazji wymieniając co się się podoba.
          • syrena2005 Re: cdn 21.09.06, 11:36
            mam za soba dwie przygody z przedszkolami. jedna w panstwowym a druga w
            prywatnym.
            w panstwowym panie nie zwracaly uwagi na to kto kogo bije. karaly dziecko
            ktore bije stawiajc do konta, dziecko wychodzilo z konta i bilo dalej i tak w
            kolko. nie moza sie bylo dogadac z paniami kto, dlaczego, gdzie one wtedy byly
            itd.
            w prywatnym jest tez ananas, ktory jest bardzo rozbrykany, broi, pyskuje itd, i
            akurat ten chlopak stal sie ulubionym kolega mojego synka. synek sie zmienil,
            pyskuje, ma jakies dziwne odzywki, ogolnie nie bardzo mi sie podoba jego
            zachowowanie... poszlam do pani dyrektor przy okazji zebrania, i pytam o
            chlopca. cos okazlo sie ze chlopak jest adoptowany i ma powazne problemy
            emocjonalne, ze chodzi do psychologa, ze sa juz postepy i wszytsko jest na
            dobrej drodze.
            podziekowalam pani za info i przynajmniej wiedziem na czym stoje. nie mam
            zamiaru mowic o tym synkowi ze kolega jest taki czy owaki, ale przynajmniej
            wiem z kad sie bierze to zachowanie. nie mam tez pretensji do mamy dziecka ze
            nie radzi sobie czy cos takiego. jest to tak ekstramalna sytuacja dla calej
            rodziny, ze wszytsko wpelni rozumiem.
            to wspaniale ze chodzi do psychologa, to wspaniale ze ma opieke, ze ktos sie
            nim interesuja bo inaczej bylo by nienajlepiej.
            najwazniejsze co pani dyrektor powiedziala to to, ze przedszkolu nie pozwalaja
            na negatywne emocje i tlumacza dzieciom, ze takie czy inne zachowanie nie jest
            dobre i nie nalezy nasladowac.
            duzo zalezy od przedszkola, zlobka. jesli widza dziecko, ktore ma problemy jako
            problem przedskola, to chyba cos nie tak. zamiast pomoc rozwiazac problem to
            wala sie pozbyc malego. to troszek porazka tego zlobka, ze nie potrafi sobie
            poradzic...
            pozdrawiam
          • magda474 Re: cdn 21.09.06, 11:44
            Witam, nie wiem co poradzić, ale popieram stwierdzenie, że dziecko może inaczej
            zachowywać się w domu a inaczej w grupie rówieśników. Moja córka razem z córką
            sąsiadki poszły razem do przedszkola (3-latki). Córka sąsiadki zawsze
            wstydliwa, cicha (mały a nawet żaden kontakt z dziećmi na podwórku) popatrzeć -
            "grzeczniutkie dziecko" moja mały diabełek, wszędzie jej pełno. Jakie
            zdziwienie mojej sąsiadki gdy się dowiedziała od Pani, że jej na pozór grzeczna
            pociecha dosłownie leje wszystkich, a zwłaszcza płączące dzieciaczki. Teraz
            nawet moja od niej obrywa.
Pełna wersja