jagodaikuba
22.09.06, 10:34
Dziewczyny wiem że na tym i innych forach było o niejedkach już nie raz.
Żadko mam czas żeby tu zaglądnąć ale teraz już nie wiem co z moim maluchem
zrobić. Po prostu ręce mi opadają. 18 miesięczniak - 10kg wagi (10 centyl).
Mało jest rzeczy które w ogóle raczy zjeść a teraz to koszmar.Do godz.15 - 16
jest z babcią bo ja jestem w pracy. I wtedy jeszcze pół biedy - podobno coś
zjada. Jednak od powrotu do domu - totalnie nic. I ten stan trwa już dwa
tygodnie. Dopiero rano wypija ok. 100 - 150 ml mleka. Kilka razy nerwy mi
puściły i raz był krzyk a raz spróbowałam wmusić na siłę - oczywiście nic z
tego nie wyszło. Wiem że nie tędy droga ale po prostu nie wytrzymałam. Co mam
zrobić? jak do niego podejść? Na razie próbuję dać na luz wieczorem otwieram
lodówkę i mówię mu żeby sobie wybrał co będzie jadł. Wybiera coś, czego
oczywiście potem nawet nie tknie i idzie spać. Staram się być opanowana i nie
robić z tego problemu (przynajmniej przy nim), po prostu mówię mu jak nie
chcesz to nie jedz, będziesz w nocy głodny i odstawiam jedzenie na bok. Ale
jak długo tak można ? Co mam zrobić?