Kłopotliwy trzylatek....

28.09.06, 15:04
Pierszwy raz popjawiam się na tym forum. Sama już sobie nie mogę poradzić.
Jestem mamą dwójki dzieci, 3,5 letniego Kuby i 4,5 miesięcznej Oli. Nasz syn
okropnie się zminieł i tio nawet nie od czasu jak się mała pojawiła w domu
tylko już wczesniej, teraz to może się po prostu nasiliło....
Codziennie dochodzi do awantur, bo ten mały chce za wszelką cenę zawsze
postawić na swoim. Przykłady sa takie:wczoraj powiedziałam mu, ż e ma się
wykąpać w wannie, a nie pod prysznicem. Cały dzień biega po podwórku, wszystko
się kurzy i dziecko umorusane jak nie wiem. On mi na to, że nie, że on się
wogóle nie umyje, a już głowy na pewno nie umyje. Bił, kopał, gryzł, krzyczał.
Mam tego szczerze dosyć, on wpada w taki dziki szał, jakby to było dzikie
zwierzątko, a nie dziecko. To nie jest normalne jak dziecko bije swoich
rodziców. A rodzic co robi, reaguje agresją na agresję dziecka - zlałam go
wczoraj w tyłek.... sad
Z obcinaniem włosów też heca - mówi, że boli go to. Obcinamy mu włosy mszynką
do włosów - nie jest ona stara, więc na pewno nie ciągnie za włosy. Trzy osoby
muszą go trzymać, zajmować czymś innym, żeby dał sobie obciąć włosy.
Abstrahując od przykładów, nie można z nim spokojnie porozmawiać, niczego
spokojnie wytłumaczyć, bo od razu rzuca się z rękami i bije lub gryzie. Tak
naprawdę nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać...Wstyd przyznać, ale
czasami się go BOJĘ.
Musze poszukać pomocy u psychologa, może jakośm i powie jak mam nie dawać się
ponieść emocjom i nerwom...
Najgorzej jak budzi mi małą Olę. Drze się wniebogłosy, wali złośliwie w
podłogę, nic do niego nie dociera, że małe dziecko śpi i trzeba byc hcociaż
trochę ciszej
Przepraszam musiałam się wygadać...
Iza
    • owocoskala Re: Kłopotliwy trzylatek.... 28.09.06, 19:00
      Prawdopodobnie jest po prostu zazdrosny o siostrę. Zapewne nie zwariował ani
      nie oszalał wink. Przydałaby się wizyta u psychologa by pomógł Wam przebrnąć ten
      okres.

      - To nie jest normalne jak dziecko bije swoich
      - rodziców.
      Eeee, jest to całkowicie normalne jeszcze w tym wieku. Choc wiele osób myśli ze
      sa tymi perwszymi bitymi przez dziecko.
    • weronikarb Re: Kłopotliwy trzylatek.... 29.09.06, 10:46
      Bicie rodzicow to nie pierwszyzna, a zwlaszcza ja maly jest w zlosci i nie
      patrzy po kim/czym bije, a uderza na oslep.
      Oj moj jeszcze 3 lat niema, jest jedynakiem a tez to samo ma sad
      Robi na przekor, awanture jak o cos poprosze itd.
      Roziwiązanie? Najczęściej skutkuje jak usiade z kamienna twarza i ogladam np.
      tv, nie zwracajac na syna uwagi.
      To najpierw stara sie zaczepic mnie, gdy sie nie udaje, bo mowie ze nei chce go
      wiedziec dopoki si enie uspokoi/poslucha.
      Odjedzie, a za chwilke wraca z minka niewiniatka i mowi mamusiu ubierz
      mnie/wykąp itd

      Zycze powodzenia
      • spurs1 Re: Kłopotliwy trzylatek.... 29.09.06, 12:06
        Spokojnie. Wszystko jest w normie.
        Po prostu twój syn przechodzi przez taki okres. Niedługo to minie...i powróci
        za półtora roku-dwa lata. Takie już są dzieci.
        Ponadto taka "faza" zalożyła się na pojawienie się młodszego rodzeństwa. To też
        normalne. Zwykła zazdrość. Nie pocieszę cię ale jeszcze moze być gorzej.
        Szczególnie gdy córeczka zacznie sie samodzielnie poruszać i wtargnie na "jego"
        terytorium (pokój, zabawki). Na rzaie takiego "zagrozenia" nie ma.
        Rady:
        - nie ragować na ataki agresji, krzyki, wrzaski itp
        - bardzo wyrażnie pokazywać że nie akceptujecie bicia. propnuję zrobić nawet
        coś co sparwi ze bezie mu przykro (np. obrazić się na niego)- Niech wie że
        takie czy inne wasze zachowanie wynika z tego że jesteście przez chłopca bici.
        - świetnie sprawdzają się tzw godziny tylko dla niego. Proponuje małą podrzucić
        na dwie -trzy godziny do dziadków a małemu przypomnieć jak było "wspaniale" gdy
        był sam. U nas to bardzo pomagało.
        • stypkaa Re: Kłopotliwy trzylatek.... 29.09.06, 15:07
          > Rady:
          > - nie ragować na ataki agresji, krzyki, wrzaski itp
          > - bardzo wyrażnie pokazywać że nie akceptujecie bicia. propnuję zrobić nawet
          > coś co sparwi ze bezie mu przykro (np. obrazić się na niego)- Niech wie że
          > takie czy inne wasze zachowanie wynika z tego że jesteście przez chłopca bici.
          > - świetnie sprawdzają się tzw godziny tylko dla niego. Proponuje małą
          podrzucić
          >
          > na dwie -trzy godziny do dziadków a małemu przypomnieć jak było "wspaniale"
          gdy
          >
          > był sam. U nas to bardzo pomagało.

          Rady sa super. Zwłaszcza ta ostatnia. Przyda się niedługo też i nam, bo za pare
          m-cy pojawi się rodzeństwo dla Kuby (będzie 2 lata różnicy, więc też moga być
          jazdy)
Pełna wersja