owocoskala
29.09.06, 20:42
Część. Moja córka poszła do pierwszej klasy. Poprzednio też była w zerówce w
tej samej szkole ale wszystko było zorganizowane tak by 6-latki nie były na
przerwach. Obecnie nikt juz nie pilnuje mojej córki, która zawsze była
wypadkowa i szlona. trydno z tą świadomością się pogodzić po tylu latach
chronienia. Mam wrażenie że na każdej przerwie w szkole dochodzi do kolizji
biegających dzieci. Weszłam dzis do gabinetu i opatrywano akurat 2 dzieci.
Moja też opowiada jak to skacze z 4 stopni, biega, dzis przewróciła się 5
razy i też była opatrywana na przerwie. Niby jacyś nauczyciele pilnują
dzieciarni ale efekt marny. Czy w waszych szkołach są jakies sposoby na to? U
mnie za młodu chyba dzieci były też dyżurnymi.