ojciec- sadysta, co za koszmar

05.10.06, 23:34
Właśnie dzisiaj dowiedziałam sie od mojego syna, ze jego kolega z klasy jest
maltretowany przez rodziców, zwłaszcza przez ojca. Chłopiec od jakiegos czasu
ma uszkodzony słuch i z tego powodu gorzej sie uczy od innych dzieci.
Podejrzewam, ze sprawcą był jego rodzic. Wczoraj chłopiec dostał
porządne "lanie", ojciec łapał go z uszy i podnosił do góry. Chwytał za
gardło i odzież i rzucał synem o ścianę!! Równiez bił po twarzy.

Jestem tą sytuacja przerazona. W pierwszej chwili chciałam to gdzies zgłosić
i przerwać gehenne tego dziecka. Waham sie jednak, bo jeśli sprawa ruszy,
dziecko w efekcie moze stracic oboje rodziców na zawsze (sad moze odebrac
prawa rodzicielskie). Nigdy nie mieszam sie w cudze sprawy, ale wierzcie mi,
aż mną zatrzesło. Takie potwory nie powinny mieć dzieci.

Chcę cos w tej sprawie zrobic, ale nie chcę bezpośrednio sie wtrącać. Moze
zgłosic to pedagogowi szkolnemu? Ja nie mam prawa wypytywac tego chłopca o
to, co sie dzieje w jego domu.
    • ppo Zastanawiaj się dalej! 05.10.06, 23:52
      Aż dzieciak trafi do piachu. Uważam, że taka osoba jak ty nie powinna mieć
      dzieci.
    • mama_kotula Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 00:07
      sanis napisała:


      > Jestem tą sytuacja przerazona. W pierwszej chwili chciałam to gdzies zgłosić
      > i przerwać gehenne tego dziecka. Waham sie jednak, bo jeśli sprawa ruszy,
      > dziecko w efekcie moze stracic oboje rodziców na zawsze (sad moze odebrac
      > prawa rodzicielskie). Nigdy nie mieszam sie w cudze sprawy, ale wierzcie mi,
      > aż mną zatrzesło. Takie potwory nie powinny mieć dzieci.

      > Chcę cos w tej sprawie zrobic, ale nie chcę bezpośrednio sie wtrącać. Moze
      > zgłosic to pedagogowi szkolnemu? Ja nie mam prawa wypytywac tego chłopca o
      > to, co sie dzieje w jego domu.

      Zastanawiaj się dalej i dalej uważaj, że nie masz prawa.
      A jeśli potem będziesz płakać, gdy usłyszysz w telewizji o kolejnym zakatowanym
      dziecku, to będziesz megahipokrytką.
      Jezuuu, co za MROK.
      • sanis Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 00:25
        Nie napisałam, ze "nie mam prawa nic zrobić", tylko, że nie mam prawa tego
        dziecka wypytywac o takie rzeczy. Tym bardziej, ze nie mam z tym dzieckiem
        zadnego kontaktu, poniewaz jego ojciec zabrania mu przychodzic do kolegow.
        Niestety znam te sytuacje, "z drugiej reki" i nie wiem ile jest w tym prawdy.
        Dzieci czasami mają skłonności do koloryzowania (i szczerze powiedziawszy
        wolałabym, zeby tak było).
        Szkoda, ze umiecie tylko oceniac innych. Jestem ciekawa, jak Wy
        postąpilibyście, gdybyście nie mieli żadnej pewnosci, co sie dzieje w tamtym
        domu. Przeciez nie podejde do nie znanego mi dziecka i nie zapytam wprost:
        słuchaj, czy to prawda, że tata cie bije? Od takich pytan sa specjalisci.
        Sadzę, że najlepiej zgłosic to pedagogowi szkolnemu lub na niebieska linie.
        • pszczola99 Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 00:27
          sanis napisała:

          > Sadzę, że najlepiej zgłosic to pedagogowi szkolnemu lub na niebieska linie.

          No tokobieto zrób to do jasnej cholery, zamiast zastanawiać się czy masz prawo.
        • mama_kotula Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 00:29
          sanis napisała:
          > Sadzę, że najlepiej zgłosic to pedagogowi szkolnemu lub na niebieska linie.

          Mogę mieć w takim razie niedyskretne pytanie - w jakim celu wywieszasz ten wątek
          na forum, skoro wiesz, co masz zrobić (a jeszcze nie zrobiłaś)?
          • mama_kotula I nie dziw się oburzeniu... 06.10.06, 00:30
            Skoro piszesz, że "w pierwszej chwili chciałam to zgłosić, ale potem wymyśliłam
            sobie jakieś absurdalne >>ale<< i zaczęłam się wahać".
          • sanis Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 00:45
            choćby dlatego że jest dosyć późno, niebieska linia jest czynna do 22.00 a
            pedagog szkolny raczej o tej porze spi. Proste i na temat.
            Szkoda, ze potraficie tylko gderac i dogadywac, żadna z was jakoś nie kwapi sie
            z dobrą radą.

            • mama_kotula Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 01:08
              sanis napisała:

              > choćby dlatego że jest dosyć późno, niebieska linia jest czynna do 22.00 a
              > pedagog szkolny raczej o tej porze spi. Proste i na temat.
              > Szkoda, ze potraficie tylko gderac i dogadywac, żadna z was jakoś nie kwapi
              sie z dobrą radą.

              Ale z jaką dobrą radą? Co tu doradzać?
              Ja mogę ze swojej strony tylko potwierdzić: tak, zgłoś gdzie trzeba.
              Nie rozumiem tylko twojego wahania "jak zgłoszę, chłopak straci oboje rodziców"
              - rozumiem, że w twojej opinii lepszy jakikolwiek rodzic (choćby taki, co tłucze
              bez opamiętania) niż brak rodzica?
              • maksimum Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 02:33
                W szkole powinien byc lekarz albo co najmniej pielegniarka.Jesli dziecko ma
                jakies siniaki na sobie,to sprawe trzeba zglosic na policje.
                Mozesz powiedziec w szkole ,ze slyszalas od swojego syna ,ze ten dzieciak jest
                maltretowany w domu a lekarz go przebada i sprawa sie zajmie policja jesli tak
                rzeczywiscie bylo.
                W Stanach jak nauczyciel zauwazy siniaka na dziecku,to wysyla do pielegniarki i
                ta oglada dziecko dokladnie i wypytuje o wszystko.Jesli rzeczywiscie jest
                bite,to juz pod domem policja czeka na rodzicow.
                Moj syn kiedys upadl w parku i nauczycielka do domu zadzwonila i dobrze ze moja
                wersja z wersja syna sie zgadzala,bo tez zadzwoniliby na policje.
                • weronikarb Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 08:12
                  Maksimum ja jak z malym trafilam do szpitala z powodu odwodnienia to tez
                  patrzyli na mnie jak na wyrodna matke.
                  Dlaczego?
                  Bo malego poilam sokiem z jagod i mial nogi fioletowe (wylal, zwymiotowal,
                  zrobil kupe) i kazdy lekarz/pielęgniarka pierwsze spojrzenie to było zaraz "a
                  co to jest?" i wyrzut w głosie i oczcah.
                  Po jakis 2 dniach wszyscy wiedzieli i skonczyly sie pytania smile
                  Jednak widac bylo ich zainteresowanie i wiem, ze nie przepuszcza tam zadnego
                  dziecka z podejrzeniem pobicia smile

                  Zreszta u nas ciezko chyba byloby pobic noworodka bo jak pamietam w sumei caly
                  macierzynski to zdaje mi sie ze non stop bylam u lekarza smile
                  • stypkaa Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 08:34
                    > Zreszta u nas ciezko chyba byloby pobic noworodka bo jak pamietam w sumei
                    caly
                    > macierzynski to zdaje mi sie ze non stop bylam u lekarza smile
                    Niekoniecznie. Bo wydaje mi sie, że rodzice którzy biją swoje dziecko nie
                    chodza z nim non stop do lekarza. A juz na pewno nie tacy którzy tłuką
                    noworodka uncertain Takich to się powinno od razu po ścianę i po kulce. Sorki, ale nie
                    mam litości dla takich bestii, bo to nawet już nie ludzie dla mnie.
                    • dorotakgg Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 08:43
                      Sanis, jezeli masz nawet "tylko" podejrzenia, ze z tym chlopcem dzieja sie zle
                      rzeczy zgłoś to do szkolnego psychologa. Nie wierze, ze nie dotarly do niego
                      sygnaly o tym jesli do Ciebie dotarly, moze tez nie chcial sie mieszac w sprawy
                      rodzinne. Od tego jednak jet, to nalezy do jego obowiazkow. Powinien zajac sie
                      sprawa, pod błahym pozorem dziecko zostanie do niego wezwane np. z lekcji( tak,
                      aby rodzice nie mieli szansy sie o tym dowiedziec) i wtedy psycholog moze
                      sprobowac sie czegos dowiedziec. Na poczatku dziecko moze klamac na korzysc
                      rodzicow, bo ich po prostu bedzie bronic...jak ktos mu wytłumaczy, ze tak nie
                      wolno to zmini zdanie. Nie wiem jak to wyglada pod wzgledemprawnym, ale moze byc
                      dość szybko odizolowany chociaz od ojca, matke tez pewnie bedzie musiala sie
                      leczyc, bo nei wierze, ze jej nie traktuje jak syna. To na pewno trudny
                      przypadek, ale zgłoś to, jak psycholog nie pomoze to na nieb.linie. Dzięki
                      właśnie takim osobom jak Ty mozna czesto komus pomoc. Odwagi, pewności i Gratulujesmile
                      D.
                  • titta Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 07.10.06, 19:02
                    Z noworodkiem nie problem. Gozej ze starszym dzieckiem. Bo zamkana rodzicow, a
                    z dzieckiem co? Pogotowie opiekuncze i towarzystwo mlodocianych przestepcow?
    • zapomnialamnicka Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 05:13
      nie rozumiem twojej logiki
      ci ludzie to nie rodzice tylko oprawcy

      im dalej od tego dziecka tym lepiej!!
    • nangaparbat3 Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 07:32
      Jeśli się wahasz, zawiadom o tej sprawie szkołę. Coś musisz zrobić. A
      lepiej "stracić" rodzicow niż zdrowie. Ja sama czesto też sie waham, prawda
      jest taka, ze jesli rodzice są przeciwko dzicku, własciwie nie ma dobrych
      rozwiazań. Jednak nie mozna pozwolic, by dalej tak go krzywdzili - jego
      bezpieczeństwo fizyczne jest w tej sytuacji najwazniejsze.
    • earl.grey Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 11:24
      i co zrobiłaś?
      Moim zdaniem najlepszy pomysł to niebieska linia, oni są wyspecjalizowani w
      takich sprawach. Także wtedy, kiedy nie jesteś pewna. Wspóldziałają nie tylko z
      policją, ale też z psychologami.
    • emila40 Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 06.10.06, 12:37
      zgłoś to koniecznie, chociażby powiedź o tym wychowawcy w szkole. Nie możesz
      pozostawać bierna, bo tak samo będziesz odpowiedzialna jeśli temu dziecku
      stanie się coś złego!!!
      • kropkacom Re: ojciec- sadysta, co za koszmar 08.10.06, 12:52
        Skoro masz pewnośc albo chociaż bardzo poważne przypuszczenia że dziecko w tej
        rodzinie jest katowane to musisz kogoś o tym powiadomić. Nie wiem może policje
        albo opiekę społeczną. Od kogo wiesz że ten chłopiec żyje w takiej sytuacji?
Pełna wersja