prosze poradzcie mi coś

09.10.06, 19:00
Moje dziecko które jest w pierwszej klasie nie chce pracować w szkole, nie
otwiera ksiązek a jak otworzy to robi zadania niechetnie i powoli z czego pani
nie jest zadowolona. W domu nie mam z nim takich problemów. Może ktoś ma lub
miał taki problem?
    • iwpal Re: prosze poradzcie mi coś 09.10.06, 19:35
      Raczej dziecko ma problem - i to być moze z panią nauczycielką; być może Twoje
      dziecko ma wolniejsze tempo pracy niz inne dzieci, a pani je popędza? Spróbuj
      porozmawiać z panią, ona ma pomóc dziecku i Tobie, a nie okazywać swoje
      niezadowolenie, TY, jako rozic, nie masz wielkiego wpływu na to, jak dziecko
      pracuje na lekcjach, ale ona ma; powiniście współdziałać.
      • renmik Re: prosze poradzcie mi coś 09.10.06, 20:12
        Mam ten sam problem. W szkole nic nie robi za to w domu nadrabiamy.Na moje
        pytanie dlaczego odpowiedziała; nie chce mi się , a w domu muszę. Więc nie
        wytrzymałam i spokojnie mówię "Córciu nic nie musisz, nie musisz chodzic do
        szkoły, możesz pałętac się koło domu, jutro cię nie budze , możesz sobie oglądać
        bajki nie chce ci się więc się nie ucz" No i moje dziecko pomyślało i nazajutrz
        mi mówi "Mamo daj mi jeszcze jedna próbe". I od czterech dni jest OK, nie
        wszystko jest zrobione ale jest coraz więcej w klasie napisane. Może potrzebna
        była terpia wstrząsowa.
        • mongolia4 Re: prosze poradzcie mi coś 09.10.06, 20:29
          Ja mialam podobny problem ale to bylo odwrotnie.Pracowalam w przeczkolu i matka
          jednej dziewczynki pyta sie jak sie zachowuje jej corka w szkole? ja
          odpowiedzialam ze b.dobrze tzn ze jest pilna slucha i wykonuje wszystkie
          zadania.A mama na to ze w domu nie daje sobie rady z nia ze jest nieusluchana
          bije mlocza siostre.Ja bylm wszoku Ale porozmawialam z ta dziewczynka o
          problemach i na drugi dzien byla mala poprawa.
        • emm11 Re: prosze poradzcie mi coś 11.10.06, 20:15
          Takie cos tez już przeszłam. Z tym że ja zrobiłam to poprzez karę jaka był zakaz
          oglądania bajek. Starał sie otwierać ksiązki przez 4 dni z tym, że dodatkowo
          codziennie mu przypominałam o tym co ma robic w szkole, no i Pani równiez
          zauważyłą poprawę. Jednak gdy przestałąm przypominać wrócił do punktu wyjścia.
          Nie wiem co robic pomyśłałam o psychologu ale nie wiem czy to dobry pomysł.
    • dorotakatarzyna Re: prosze poradzcie mi coś 09.10.06, 20:25
      Moje jest już w czwartej. Całe trzy lata wyglądały tak, że nic w szkole nie
      robił, a nadrabialiśmy w domu. Wysyłano nas do różnych poradni, a nawet do
      psychiatry. Do tej pory nie mam diagnozy, ale młody wreszcie zaczyna coś robić,
      chociaż przez miesiąc nałapał tyle pał, co ja przez całe życie.
Pełna wersja