bajeczka na dobranoc - problemy z zasypianiem

09.10.06, 21:54
Mój synek ma 4 lata i od "zawsze" zasypia przy bajce z odtwarzacza. Wzięło się
to stąd, że próbowałam go nauczyć zasypiać samemu, ale bałam się sprawę tę
ustalić raz, a dobrze. W związku z tym zasypia sam, ale przy bajce. Czasem
mnie to denerwuje, bo są dni, kiedy mu ta bajka przeszkadza zasnąć, ale
przeciwko jej wyłączeniu są protesty, bo nie da mu się przetłumaczyć, że moim
zdaniem akurat tego dnia bajka mu przeszkadza zasnąć. Żeby obraz sytuacji był
zupełny dodam, że czasami (średnio raz na tydzień) pod naszymi oknami zbiera
się "złota młodzież", która musi się spotkać, ale nie ma gdzie i najlepiej
jest "na podwórku" czyli pod oknami sąsiadów. Sądzę, że wtedy dziecku może być
trudno zasnąć (aczkolwiek niekoniecznie). Reasumując, boję się, że jeżeli taki
sposób zasypiania się ustali (trwa to od ok. 2 lat) to dziecko może się
uzależnić od zasypiania przy muzyce, radiu, etc. Czasem jak skończy się bajka,
a on dalej nie może zasnąć to też chyba trochę nie potrafi zasnąć sam -
wymyśla powody, żeby przyjśc do mnie do pokoju z jakąś sprawą. Czy Waszym
zdaniem powinnam spowodować, żeby się oduczył zasypiania przy bajce, a jeżeli
tak, to w jaki sposób? Przychodzi mi do głowy pomysł też trochę i dla mnie
byłby bolesny - odtwarzacz się popsuł (musiałabym go schować, czy by wtedy
uwierzył, że się popsuł, gdyby sam nie zobaczył, że nie gra) i tak przez
miesiąc brak czasu, żeby go naprawić. Ale w końcu się naprawi i wtedy cała
sytuacja może się powtórzyć. Przyznam się też do okropnej niekonsekwencji
wychowawczej - już próbowałam z nim rozmawiać, że musi się oduczyć zasypiać
przy bajce i raz z premedytacją nie pozwoliłam mu na zasypianie przy bajce,
zamiast tego przeczytałam mu rozdział z książki. Nie wiedziałam, jak z nim
porozmawiać o tym, zabrakło mi argumentów dlaczego - argument, że się
przyzwyczai za bardzo nie dotrze chyba do dziecka. Dziś miał być drugi odcinek
bitwy o zasypianie samemu i jakoś tak ta bajka się włączyła przy ścieleniu
łóżka jeszcze i taka długa była, że jeszcze trwała, kiedy dziecko znalazło się
w łóżku. Podręcznikowy wręcz przykład niekonsekwencji w moim wydaniu.
Najgorsze jest to, że jednocześnie mi go żal, bo pewnie przyjemnie zasypia mu
się przy bajeczce, aczkolwiek moim zdaniem czasem ma już przesyt tego, ale bez
awantur nigdy się nie zgodzi, żeby np. tym razem wyłączyć bajkę bo "widzę, że
mu przeszkadza zasnąć", a tak czasem jest.
Trochę mi ten opis wyszedł przydługi. Jak ktoś dotrwał do końca, może mi
poradzi, jak by tu jeszcze próbować zmienić tę sytuację,
Pozdrawiam,
    • teresa.wojt Re: bajeczka na dobranoc - problemy z zasypianiem 09.10.06, 22:04
      Nie będę Ci nic radzić ale opiszę jak to jest z moim czterolatkiem.
      Sam zasypiał tylko wtedy gdy był noworotkiem i we wczesnym wieku niemowlecym.
      potem na rękach. potem kładliśmy się przy nim (mąż albo ja - różnie). Wreszcie
      od około dwóch lat czytamy mu na dobranoc różne bajki, wierszyki itp. Czytanie
      jest trochę inne niż w dzień. Staramy się wybierać bajki spokojne a jak się nie
      da, bo sam sobie wybierze to czytamy takim monotonno-usypiającym głosem, że po
      10-15 minutach mały śpi jak aniołek. Ja sobie też cenię te chwile spędzone na
      czytaniu mu książek, bo to mnie też troche uspokaja i odpręża.
      spróbuj, może się uda, bez oszukiwania dziecka ża odtwarzacz zepsuty. A może
      tatuś by się włączył.
      POzdrawiam i życzę powodzenia.
    • barka01 Re: bajeczka na dobranoc - problemy z zasypianiem 11.10.06, 21:31
      Każdy z nas ma jakieś "rytuały" które niezbędne są aby spokojnie zapaść w
      sen.Te nasze cowieczorne rytuały są czymś tak dla nas oczywistym ,że sami nie
      uświadamiamy sobie ich istnienia smile Wielu z nas czyta przed snem. Jedni
      słuchają muzyki, ktoś inny tradycyjnie wypija szklankę gorącego mleka. Takim
      rytuałem bywa dla dziecka wieczorna bajeczka czytana przez tatę lub mamę. Twój
      syn nauczył się wyciszać i zasypiać słuchając nagranej bajki. Czasami gdy dzień
      bywa dla niego zbyt emocjonujący, albo coś niespodziewanego zakłóci wieczorny
      rytuał ,dziecko ma problem z wyciszeniem się i zaśnięciem. Cóż nam się to też
      zdarza smile Zostaw mu jego wieczorną bajeczkę, Przyjdzie wiek gdy zmieni mu się
      rytm dnia, wtedy w naturalny sposób zmienią się też czas i sposoby układania
      się do snu.Nadejdzie pora nowych rytuałów smile)
    • syrena2005 Re: bajeczka na dobranoc - problemy z zasypianiem 12.10.06, 13:10
      moj syenk ma tez 4 lata i rowniez zdarza sie, ze zasypia przy bajce. chodzi
      spac wczesnie bo kolo 20 ale wstaje o 6.
      wojny o bajki byly ale tylko jakis czas. teraz juz sa widzi, ze jest zmeczony i
      przed wlaczeniem np. koziolka matolka mowie mu ze tylko dwie bajki, on
      licytujac sie mowi trzy - godze sie, a po pierwszej prosi o wylaczenia bo
      stwierdzl ze obejzy tylko jedna bo juz idzie spac.
      moze sie odzwyczaji a moze nie, nie ma w tym nic zlego...
      wazne zeby to byly bajki zapewnijace "spokojny sen"...
      • marzeka1 Re: bajeczka na dobranoc - problemy z zasypianiem 12.10.06, 13:56
        A może spróbowałabyś mu poczytać, obejrzeć z nim jakieś fajne książeczki? Gdy moi synowie byli w takim wieku wyraźnie rozgraniczałam ogladanie bajkia zasypianie. Bajke sie oglądało, a potem był czas na zasypianie, czytanie, oglądanie obrazków.
Pełna wersja