Ratunku.Czterolatka w przedszkolu

12.10.06, 10:07
Moja czteroletnia córeczka od trzech tygodni urządza schizy przed wyjściem do
przedszkola.Jest płacz,że nie pójdzie, bo są brzydkie zabawki,bo nie lubi
zupy,bo dzieci jej nie lubią,bo jest nudno itp.Zabawki są w miarę nowe i
ładne,dzieci nie są zmuszane do jedzenia na siłę jeżeli czegoś nie
lubią,dzieci ją chyba lubią bo wylewnie ją witają i gdy wychodzi wcześniej
czule się z nią żegnają,jest zapisana na tańce(które bardzo lubi) i
angielski.Rozmawiałam z paniami w przedszkolu i mówią,że nic się nie
dzieje,mała ładnie się bawi,rysuję,chętnie uczestniczy w zajęciach.Próbowałam
z nią rozmawiać po powrocie z przedszkola i wtedy mówi,że w przedszkolu jest
fajnie.Natomiast już przy wieczornej kąpieli zaczynają się płacze,że nie chcę
do przedszkola.Myślałam,że wynika to z tego,że mała jest niewyspana,ale śpi
od 20 do 6.30 i wstaje sama bez budzenia.Jestem załamana,w ubiegłym roku
przeżywałam przez dwa miesiące jej płacze,ale wtedy wszystko było nowe,po
dwóch miesiącach wszystko się zmieniło i z radością wychodziłyśmy do
przedszkola,ale teraz nie wiem co mam robić.Mamy nianię(cudowną
kobietę),która ją odbiera z przedszkola, i z którą mała czasem
zostaje.Kontakt między nimi jest super,wielka przyjaźń i zawsze możemy na nią
liczyć (nasza sąsiadka z piętra wyżej)i rano są wielkie lamenty :chcę do
mojej kochanej cioci i nie chcę do przedzkola.RATUNKU,JESTEM U KRESU
WYTRZYMAŁOŚCI I NIE WIEM CO MAM ROBIĆ.PROSZĘ O RADY WSZYSTKIE MAMY,KTÓRE
MIAŁY PODOBNE SYTUACJE.
    • emila40 Re: Ratunku.Czterolatka w przedszkolu 12.10.06, 10:33
      A ja marzę, żeby moja mała poszła do przedszkola (ma 3 latka), niestety
      przegapiłam nabór we wrześniu, a teraz w żadnym nie ma już miejsc.Ma już dość
      ciągłych aluzji babci, że jej cięzko małą pilnować, dość wypominania, że mam
      tak dobrze bo mogę iść do pracy, a dzieckiem zajmie się babcia a ja nie muszę
      się o nic martwić. Po pracy, a kończę wcześnie bo po 15.00 musze biec z
      wywieszonym językiem ,żeby córkę jak najszybciej zabrać, nie ma więc mowy, żeby
      pójść do kosmetyczki czy nawet do dentysty, bo oczywiście zaraz zacznie się,
      gadka, że cały dzień siedzą z małą (dziadek też jest już na emeryturze) więc po
      południu od razu po 15.00 mam ją zabrać. Chociaż teściowa też jest na
      emeryturze i toeretycznie mogłaby czasami popilnować małej, moja córka na jej
      widok dostaje spazmów płaczu i w ogóle nie chce zostawać, ta z kolei się obraża
      i wychodzi.
      Przez to wszystko sytuacja jest napięta i tylko czekam, zeby jakieś miejsce
      zwolniło się w przedszkolu, a wtedy od razu ją tam zaprowadzę.
      Na razie chodzi na 2 godz. po południu na tzw. akademię przedszkolaka i b. się
      jej podoba.
    • sabilub Re: Ratunku.Czterolatka w przedszkolu 12.10.06, 10:58
      mam też 4 letnią córkę, do przedszkola poszła na własne życzenie z początku jej
      się podobało, ale po około mięsiącu zaczęła rano marudzić że nie chce iść do
      przedszkola bo nie lubi kawy zbożowej, bo dzieci jej nie lubią, bo nie lubi
      pani tereni, mimo że kawy nie musi pić a dzieci ją lubią. kiedy odbieram ją z
      przedszkola jest bardzo zadowolona cały dzień opowiada o przedszkolu śpiewa
      piosenki, chce nawet żebym bawiła się z nią w przedszkole, i potem wieczorem
      mówi, że do przedzszkola nie pójdzie a rano nawet płacze, że nie chce do
      przedszkola, jest mi przykro ale nie wiem czy to nie jest tak, że ona chce
      robić to co jej się podoba , jest jeszcze mała i nie ma takiej wyobraźni tzn
      jak jest w domu i jej się podoba to nie chce tego zmieniać, jak jest na
      podwórku i jej się podoba nie chce do domu tak samo w przedszkolu jak już jest
      to jej się podoba?
    • kassada Re: Ratunku.Czterolatka w przedszkolu 12.10.06, 21:37
      Jesli sprawdziłas w przedszkolu i jestes pewna, ze wszystko jest ok, to po
      prostu przeczekaj. U nas było w zeszłym roku tragicznie, teraz jak przychodze
      po nia o 17.20 to jest awantura, ze za wczesnie smile
      Podobno czesto się zdarzaja takie chwilowe kryzysy.
      • agnesa27 Re: Ratunku.Czterolatka w przedszkolu 14.10.06, 20:12
        Rób dalej to co robisz czyli posyłaj ja do przedszkola.Wyglada na to , ze mala
        lubi urzadzac ranne przedstawienia .Konsekwentnie tłumacz , ze kazdy ma swoj
        czas poza domem ,mama do pracy , tata do pracy , a ty do przedszkola.Po
        przedszkolu bedziesz sie super bawic z ukochana ciocia , ale juz musmy wyjsc bo
        czekaja na ciebie dzieci i panie .Mow tak za kazdym razem gdy robi awanture,
        zobaczysz szybko sie jej znudzi widzac, ze nie rozczulasz sie zbytnio nad
        nia,ale stawiasz na swoim.Sama mowisz , ze nic sie złego w przedszkolu nie
        dzieje, corka jest zadowolona , bawi sie z dziecmi itd..Odwagi i powodzenia
Pełna wersja