Sposób na wakacje -polecam!

12.10.06, 12:37
Ponieważ zauważyłem że większość wątków dotyczy jakiś problemów- postanowiłem
się wyłamać i napisać o "naszym" sposobie na wakcje z dziećmi. Nic
odkrywczego ale wspaniale sprawdza się w praktyce.
Otóż oprócz wyjazdów całą rodziną (my rodzice + dwójka dzieci) spędzamy
wakacje oddzielnie. Oddzielnie tzn: ja tydzień sam z dziecmi a potem moja
żona tydzień sama z dziećmi.Robimy tak od 4 lat.
Najpierw ja wyjechałem z 2i poł letnim synem gdy młodszego nie było na
świecie.Powtórzyłem to rok póżniej.
Jak młodszy skończył Półtora roku zabrałem ich dwóch. Do "wymiany"
przyłaczyła się żona. Tak nam się to spodobało że stało sie to tradycją.
POLECAM wszystkim.
Super sprawa.Same pozytywy
Dla nas rodziców: lepsze zintegrowanie się z dziećmi(wiadomo), obserwacja
zachowań gdy nie ma drugiego rodzica przez długi czas, "uczenie się"
wychowywania w pojedynkę itp.
Dla dzieci: odejscie od rutyny, zauważanie różnic w sposobie spędzania
wakacji (co innego z tata co innego z mamą), zmienne atrakcje itp.
Praktycznie nie widze słabego punktu takiego spędzania wakacji.
szczególnie fajne jest wynienianie się wrażeniami gdy już jesteśmy spowrotem
razem.
Już nie moge sie doczekać następnych wakacji. Chłopcy też...
    • aluc Re: Sposób na wakacje -polecam! 12.10.06, 14:29
      no cóż, sama z dwójką dzieci spędzam znakomitą większość każdego dnia, więc
      takie wakacje dla mnie to jedynie zmiana otoczenia, te same obowiązki, za to
      znikąd pomocy smile

      starszy wyjeżdża natomiast na krótkie wypady z tatą i to jest rzeczywiście
      świetny pomysł, jak młodszy wyrośnie z wieku wakacyjnie upierdliwego, to będą
      jeździć w trójkę

      ja natomiast w tym czasie z przyjemnością oddam się integracji z ciszą i
      spokojem wink
    • ewaktw Re: Sposób na wakacje -polecam! 12.10.06, 15:44
      A ja wręcz przeciwnie - osobiście nie mogę polecić tego typu wakacji. Byłam
      sama w tym roku ze swoją 4-latką. I nigdy więcej!
      Dla mnie wakacje są po to, żeby spędzić czas razem, to dla nas jedyna okazja w
      ciągu roku.
      Ale faktycznie znam osoby, które co roku tak spędzają wakacje.
      Dla dzieci niewątpliwym plusem jest to, że moga byc na wyjeździe nie 2
      tygodnie, tylko np. 4 tygodnie z każdym z rodziców w osobna. Ale to dla mnie
      jedyna korzyść jaką widzę.
      • mamosz Re: Sposób na wakacje -polecam! 12.10.06, 20:40
        Widocznie nie masz pomyslyu na fajne wakacje z dzieckiem.Koncentrujesz sie nie
        na tym co trzeba i stad ta meka.
        • ewaktw Re: Sposób na wakacje -polecam! 13.10.06, 10:19
          Hej, a skąd ta ocena mojej osoby? Nie nudziłyśmy się ani przez chwilę,
          zwłaszcza, że pogoda była piękna, ale po prostu samotne wakacje z dzieckiem mi
          nie odpowiadają. Dlaczego zaraz taka ocena "nie masz pomysłu na fajne
          wakacje"???
          Ja lubię spędzać wakacje całą rodziną, z mężem i dzieckiem. Tęskniłam za nim,
          on za nami i po prsotu nie chcę więcej tak spędzać wakacji.
          To nie ma nic wspólnego z brakiem pomysłu i zupełnie nie o to tu chodzi.
    • eilian Re: Sposób na wakacje -polecam! 12.10.06, 21:00
      a dlaczego nie cala rodzina?! Czy wtedy nie mozesz obserwowac dziecka? Zreszta
      nawet wyjezdzajac razem nie trzeba (ani nie mozna) przeciez byc 24 h razem. Dla
      mnie to absurd. Tak malo mamy wspolnego czasu na co dzien, ze wszelkie wspolne
      wyjazdy sa dla nas ogromna frajda. Oddzielne wakacje sa dobre chyba tylko dla
      tych, co cierpia na "chorobe polarnika" (zbyt dlugo przebywaja razem i musza od
      siebie odpoczywac).
      • spurs1 Re: Sposób na wakacje -polecam! 13.10.06, 09:57
        Dlaczego zaraz absurd. Spędzamy z dziecmi razem mnóstwo czasu w ciągu roku.
        Każdy weekend też oczywiscie razem. Do tego wspólne wakacje zimą (1 tydzień) i
        WSPÓLNE wakacja latem (2 tygodnie). Więc 2X po tygodniu oddzielnie nie świadczy
        o żadnej chorobie polarnika.NIE MUSIMY OD siebie odpoczywać. Po prostu uważamy
        że takie uraozmaicenie nawet dla dzieci jest dobre ( jeden tydzień bez mamy lub
        taty nie zaszkodzi)
        To że spędzasz mało czasu z dziećmi to nie znaczy że inni tego nie robią.
        Wszystko jest kwestią organizacji czasu.
        • mama007 Re: Sposób na wakacje -polecam! 13.10.06, 10:04
          mi sie podoba. jak jeszcze kiedys bede miec normalna wink rodzine to moze i tak
          bede robic.
          a jakby facet nagle zostal sam z dziecmi (np choroba zony, tfu tfu nikomu nie
          zycze ofkors) -to nie bedzie to nagle wrzucenie do kotla obowiazkow, o ktorym
          nie ma pojecia...
          pozdrawiam
    • mama_kotula Re: Sposób na wakacje -polecam! 13.10.06, 10:23
      A co z integracją mąż + żona?
      W odstawkę idzie?
      • spurs1 Re: Sposób na wakacje -polecam! 13.10.06, 10:29
        Przepraszamale ale chyba żartujesz. Jak słabe musi być małżeństwo że musi się
        integrować podczas wakacji. To się dzieje przez cały rok?. Jezeli dwa tygodnie
        rozstania wpływa na małżeństwo to ma ono naprawdę kruchę podstawy. Bardzo
        kruche.
        Poza tym chyba nie zwóciłaś uwagi że wspólnie tez spędzamy wakacje (tydzień
        zimą i dwa tygodnie latem)
        • mama_kotula Re: Sposób na wakacje -polecam! 13.10.06, 10:48
          spurs1 napisał:

          > Przepraszamale ale chyba żartujesz. Jak słabe musi być małżeństwo że musi się
          > integrować podczas wakacji. To się dzieje przez cały rok?. Jezeli dwa tygodnie
          > rozstania wpływa na małżeństwo to ma ono naprawdę kruchę podstawy. Bardzo
          > kruche.
          > Poza tym chyba nie zwóciłaś uwagi że wspólnie tez spędzamy wakacje (tydzień
          > zimą i dwa tygodnie latem)

          Faktycznie, mój błąd - nie doczytałam.
          A nie myśleliście o np. tygodniowym wyjeździe tylko we dwoje? (o ile to
          wykonalne technicznie) Wydaje mi się, że takie wyjazdy też są ważne dla
          "integracji" smile
          • spurs1 Re: Sposób na wakacje -polecam! 13.10.06, 11:07
            A owszem owszem. Tylko ze urlopu starcza nam na tygodniowe wypady we DWOJE co
            dwa lata. Lepsze to niż nic. Wszystkiego sie w życiu nie da pogodzić.
            A tak na kiniec dodam mimo krytycznych głosów zdania nie zmieniam a za wakacje
            za moimi chłopakami bez mamy (żony) dałbym sie pokrajać.
Pełna wersja