anita258
15.10.06, 11:46
To że dziecko ucieka mi na spacerach to jeszcze nic ale Kuba poszedł do żłobka
i juz pierwszego dnia pani poweidziała że mały ucieka , drugiego dnia też ,no
i mamy problem bo pani twierdzi że my do tego dopuścilismy bo z anim biegamy a
co w tym dziwnego że jak mi dziecko biegnie w strone samochodów albo inne
niebezpieczne miejsce to co mam stać i sie patrzeć.Panie w żłobku móiwą że on
ucieknie i sie smieje czeka żeby go goniły ale on go lekcewazą (żłobek jest
ogrodzony ) ale boje sie co to będzie jak zaczna wychodzic poza teren
żłobka.Czy miałyście taki problem i jak sobie mozna poradzić z małym
uciekinierem.Poinformowano mnie że mam byc stanowcza i konsekwentna tylko po
taki spacerze to niemam siły juz nawet być stanowcza