babcia_kasi
15.10.06, 20:51
Poczytałam trochę to forum i...może coś mi pomożecie.
Jestem babcią 7-letniego pierwszoklasisty, co dzień prowadzę go do szkoły i
dosyć się z nim "zaprzyjaźniłam",tzn.nabrał do mnie zaufania i wiele mi mówi.
Jestem w skrajnie trudnej sytuacji, jestem od początku założenia (w 2004r.)
uczestniczką forum "Przemoc w rodzinie", wiem (chyba?) wszystko o przemocy,
bo mój zięć jest przemocowcem, głównie psychicznym.Źle traktuje synka,
wrzeszczy na niego, o jego kolegach mówi "nie będziesz się bawił z tym
debilem, już raz ci mówiłem!", nie uwzględnia jego potrzeb, pacyfikuje go
wrzaskiem itd.Mały mi mówi, że np.miał straszny sen;jego tata był wampirem
itp.
Ale moje pytanie jest o co innego;jak mogę wnukowi pomóc, jak się zachowywać,
co mówić?.Czasem o jakiejś sytuacji mówię: "wiesz, tata nie miał racji", nie
chcę przecież negować mu ojca.
Może jest jakaś literatura?Gdzie szukać pomocy?A może tylko odprowadzać go
i "wyciszać" jego zwierzenia, niech mnie to nic nie obchodzi?A może
przeciwnie?