Kiedy dwoje dzieci potrafi się bawić razem?

19.10.06, 11:07
Drogie mamy! Mam 8-miesięczną córeczkę i zastanawiam się w jakim wieku będzie
potrafiła bawić się z innymi dziećmi. Ostatnio odwiedziliśmy znajomych którzy
mają synka miesiąc starszego i posadzeni obok siebie na kocy nie bardzo się
sobą interesowali. Każde się bawiło swoją zabawką. Może się sobie nie
spodobali? smile Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi.
Mama Emilki
    • mama_kotula Re: Kiedy dwoje dzieci potrafi się bawić razem? 19.10.06, 11:22
      Razem - to pewnie w wieku 3 lat smile))
      Wcześniej jest coś takiego jak "zabawa równoległa" smile
    • aniko16 Re: Kiedy dwoje dzieci potrafi się bawić razem? 19.10.06, 11:30
      To zależy. Absolutnie nie zgadzam się że dopiero w wieku 3 lat i mój synek oraz
      córka koleżanki są tego najlepszym dowodem. Dzieci dzieli 6 tyg. różnicy
      (dziewczynka jest starsza), teraz to już zerówkowicze i widują się b. rzadko. W
      niemowlęctwie mieli jednak dość częsty kontakt i bawili się razem "od zawsze",
      a już na pewno od wieku 9 -10 m-cy. Najpierw były to wspólnie powtarzane
      dźwięki, potem wspólne przenoszenie pudełek, trawy itp, z zawsze towarzyszącym
      śmiechem i widoczną obopólną sympatią. Nawet po miesiącach niewidzenia się
      błyskawicznie łapali kontakt i oddawali wspólnej zabawie.
      • asia889 Re: Kiedy dwoje dzieci potrafi się bawić razem? 19.10.06, 12:05
        Wspónla zabawa to od trzech lat (np. jedno buduje wieże a drugie przynosi klocki, albo dzieci trzymają zabawki, które rozmawiają ze sobą). Przykłady, które "aniko16" przytacza to zabawa równoległa polegająca na naśladownictwie (jedno buduje wierzę to drugie robi to samo). Uważam, że też jest fajna. Problem może się pojawić jak jest jedna atrakcyjna zabawka, bo każde będzie się chciało nią bawić. Zabawa, która zawsze się sprawdza, to zabawa w ganianego (dla tych co przynajmniej raczkują), albo straszenie.
        Po swoich dzieciach widzę, że przyjaźnie zawarte w niemowlęctwie są bardzo trwałe (mimo zdarzajacych się konfliktów).
        Pozdrawiam
        • aniko16 Re: Kiedy dwoje dzieci potrafi się bawić razem? 20.10.06, 13:41
          Przykłady, które "a
          > niko16" przytacza to zabawa równoległa polegająca na naśladownictwie (jedno
          bud
          > uje wierzę to drugie robi to samo). Uważam, że też jest fajna. Problem może
          się
          > pojawić jak jest jedna atrakcyjna zabawka, bo każde będzie się chciało nią baw
          > ić.

          Chodzi o to że nie było to żadna "zabawa równoległa polegająca na
          naśladownictwie" Dzieci bawiły się jak najbardziej wspólnie, budowały jedną
          wieżę, usypywały jedną kupkę siana itp i mnóstwo innych zabaw absolutnie nie
          związanych z zabawkami. Przy tym widać było że robią coś wspólnie gdyż
          jednocześnie zaśmiewały się z dowcipów które robiły sobie nawzajem czy
          dorosłym, no po prostu bawiły się razem i widać było że radość czerpią z bycia
          razem i rzeczy robionych wspólnie. Nigdy też nie doszło między nimi, nawet w
          niemowlęctwie do kłotni o jakąkolwiek zabawkę. To było po prostu niesamowite -
          doskonała harmonia. Do dziś pamiętam jak w wieku ok 2 lat, jeszcze nie mówiąc
          dobrze potrafiły sprowadzić do stolika kawiarni kelnerkę niosącą za nimi
          ich "zamówienie". Dlatego nie mogę podzielać domorosłej teorii o jakiejś
          sztywnej cezurze 3 lat niezbędnej do wspólnych zabaw. Podobnie jak nie
          przemawiaja do mnie teorie o słynnych kryzysach 2. czy 4. latków bo moje
          dziecko niczego takiego nie przechodziło.
    • reni_78 Re: Kiedy dwoje dzieci potrafi się bawić razem? 19.10.06, 12:09
      mnie się ciśnie jedna odpowiedź: Jak dorośli nie przeszkadzają!
      często widzę obrazki typu "zostaw, nie dotykaj, puść"
      a małe dzieci przecież poznają się przez dotyk
      najbardziej rajcuje dotykanie twarzy i włosów drugiej osoby
      puki nie ciągną i silnie nie uderzają, to po co ingerować?
      - niech się spokojnie zapoznają na swój sposób
      a jak już wiedzą, że "zostaw, nie dotykaj, puść", to wiedzą "nie baw się"
      pozdrawiam
Pełna wersja