1,5 roku spanie w łóżeczku

26.10.06, 10:16
Witam serdecznie,
Moja 1,5 letnia córeczka nie chce spać w swoim łóżeczko. W pewnym stopniu to
moja wina bo do tej pory dziecko spało razem z nami. Ostanio robię tak, że
usypiam ją na naszym łóżku, a kiedy zaśnie przenoszę do łóżeczka. Ale ona
budzi sie między 23.00 a 2.00 w nocy i wtedy zabierałam ją znowu do nas.
Dzisiaj w nocy postanowiłam że tego nie zrobię. Skończyło się na tym, że
Weronika obudziła się ok. 1.00, a potem do ok. 5.00 rano trochę spała trochę
marudziała, od czasu do czasu był atak mocniejszego płaczu, wołała też mamo.
Dodam jeszcze że przez te kilka godzin moje dziecko cały czas siedziało, a
próby położenia kończyły się krzykiem. Było mi bardzo ciężko nie regować na
ten płacz i teraz mam wyrzuty sumienia. Czy macie jakieś sprawdzone rady na
to żeby dziecko chciało spać we własnym łóżeczku? U mnie istotną kwestią jest
także sposób zasypiania, bo Weronika lubi zasypiac przy mnie i trzymać mnie
za rękę więc chyba nie ma szans żeby zasypiała sama w łóżeczku, chciałbym
tylko żeby jak sie juz w nocy obudzi w tym łóżeczku to żeby spała dalej.
Czekam na Wasze odpowiedzi jak było z tym u Was. Pozdrawiam!
    • mamadwulatki1 Re: 1,5 roku spanie w łóżeczku 26.10.06, 10:28
      no wlasnie.moze ktos ma pomysl na ten problem.moja coraczka od 8 mca zycia
      zasypia samam w swoim pokoiku w lozeczku.problem pojawia sie w nocy.mala sie
      budzi i chce do "lozka taty".i tak spi do rana.jak probuje cos robic zeby bylo
      inaczej to jest histeria.
    • asia06 Re: 1,5 roku spanie w łóżeczku 27.10.06, 20:48
      Moje zdanie jest takie, że należy przeczekać pewne momenty, a ze wszystkiego
      dziecko wyrośnie. A na pewno nie należy (wbrew wielu opiniom) zostawiać dziecka
      samego. Bo dziecko i owszem przyzwyczai się, że mama nie przychodzi, jak woła i
      już potem wołać nie będzie. Ale skąd mamy pewność, ze dziecko nie nabierze
      przekonania, że jest po prostu lekceważone. Takie małe dziecki raczej bez
      powodu nie płaczą. I na złość nam też jeszcze robić nie próbują. Moja mała ma
      prawi 1,5 roku. Zasypiała już bardzo różnie - do 6 miesiąca sama, potem lulana
      na rękach, potem na łózku przy mnie, potem na piersi, a teraz zostawiam samą w
      pokoju i tak się po ciemku jeszcze trochę bawi (zwykle jakieś pół godziny), a
      jak już chce spać, to woła, zeby ją utulić i zasypia w pięć minut. Śpi na
      materacu położonym na ziemi. Jak w nocy marudzi, idę do niej, głaskam albo
      podaję na chwilę pierś i mała śpi dalej. Ja albo zostaję, bo mi się nie chce
      wracać, albo idę sobie po chwili. Dla małej nie ma żadnej różnicy, czy jestem
      obo, czy nie. ALe łózeczka też nie znosiła. Chyba czuła się w nim więziona smile
      • stypkaa Re: 1,5 roku spanie w łóżeczku 27.10.06, 23:20
        > Moje zdanie jest takie, że należy przeczekać pewne momenty, a ze wszystkiego
        > dziecko wyrośnie
        Nie zgadzam sie. A na pewno nie że ze wszystkiego dziecko wyrośnie, chociaż
        może i wyrośnie - pytanie tylko kiedy? smile Znam z bliskiego otoczenia przykład
        gdzie chłopak, dopiero 11- letni!!! wyrósł ze spania z mamą.
        Jasne, każdy robi tak jak jemu wygodnie, ale ja np. nie mam ochoty spać z moim
        dzieckiem do wieku nastoletniego smile Zdecydowanie bardziej wolę spać z mężem wink
        Dlatego nauczyliśmy nasze dziecko spać samo w łóżeczku. Zaczęliśmy jak mały
        miał ok. roku (wcześniej też spał, dopóki nie poszłam do pracy - miał wtedy 7,5
        m-ca). No i teraz generalnie zasypia bez żadnego problemu sam w łóżeczku.
        ZAWSZE idę do niego jak mnie woła (no chyba, że woła mnie co 10 sekund, to
        wtedy chwilę odczekuję). NIGDY nie zostawialiśmy go samego płaczącego, zawsze
        ktoś przy nim był. Ale musiał być w swoim łóżeczku i tam zasnąć. I nie sądzę,
        żeby czuł się przez to lekceważony.
        Zasypianie to u nas cały ryutał. Zaczyna się już od kolacji, potem sprzątnie
        zabawek, szykowanie rzeczy do kąpieli, kąpiel, czytanie ksiażeczki w łóżeczku,
        włączenie kołysanek, danie wody do picia i wtedy ja wychodzę. A on zasypia.
        Zazwyczaj bez problemu.
        U nas ostatnio pojawił się inny problem. Jakiś czas temu budził sie w nocy z
        płaczem. Podobno dzieci w wieku ok. 1,5 często tak mają, bo odreagowują
        intensywny dzień w nocy. No i my niestety popełniliśmy błąd, że wtedy braliśmy
        go do nas do łóżka. Ja jestem w ciąży, pracuję i nie mam siły siedzieć z nim w
        nocy przy łóżeczku i czekać aż zaśnie, a z kolei teraz ma etap na mamę, więc
        tata nie może być. No i niestety teraz mamy taki problem, że dziecko połowę
        nocy śpi z nami. A mi jest bardzo niewygodnie, bo niedość, że nie mogę
        przytulić się do męża (mały musi spać w środku, bo inaczej spada), to jeszcze
        rano wstaję totalnie połamana, bo dziecko rozpycha się jak tylko może.
        Ale planujemy przeprowadzić spowrotem akcję "spanie całej nocy w swoim
        łóżeczku" jak tylko mężowi skończą się nocne zmiany w pracy. Bo ja póki co nie
        czuję się sama na siłach tego zrobić.
        Ale generalnie moim zdaniem najlepiej jest wtedy kiedy wszystkim jest
        dobrze smile, rodzicom też.
        A dzieci do wszystkiego się mogą przyzwyczaić - zarówno do spania z rodzicami,
        jak i do spania w swoim własnym łóżku, co więcej w swoim pokoju. Kwestia tylko
        tego co czego damy im szansę się przyzwyczaić smile
        Takie jest moje zdanie.
    • mika_p Re: 1,5 roku spanie w łóżeczku 28.10.06, 00:00
      No to pomysl o innym posłaniu dla niej. Kto powiedział, że dziecko w tym wieku
      musi spac w łóżeczku? Moje spi na kanapie - owszem, ze mną. Tylko dlatego, ze
      nowa kanapa jest wysoka i boje sie zostawić Małą samą. Jak mielismy starą,
      niziutka kanapę, do do pierwszej pobudki (okolo 5 pod koniec) Mała spała sama,
      a ja z męzem.
    • julinekk Re: 1,5 roku spanie w łóżeczku 28.10.06, 14:31
      mysle ze usypianie malej w waszym lozku i przenoszenie jej pozniej do lozeczka
      to duzy blad. dzieci pamietaja w jakim otoczeniu zasnely i budzac sie w innym
      sa zdezorientowane i przestraszone. pomysl jak ty bys sie czula gdybys
      wiedziala ze zasnelas u boku meza a w srodku nocy nagle sie okazuje ze jestes
      nie wiadomo gdzie, w obcym otoczeniu (w nocy nawet znajomy pokoj wyglada
      inaczej) i w dodatku sama. oj, wcale sie nie dziwie ze twoja cora nie chciala
      spowrotem zasnac.
      poza tym wazne sa rytulaly przed pojsciem spac, ale to juz swietnie opisala
      stypkaa.
      warunek podstawowy - ucz ja zasypiania w jej wlasnym lozeczku. no i spobuj jej
      wytlumaczyc ze tak bedzie lepiej dla wszystkich. poltoraroczniaki duzo
      rozumieja. powodzenia
    • ik_ecc Re: 1,5 roku spanie w łóżeczku 28.10.06, 14:40
      Moja corka tez ma prawie poltora roku, od urodzenia spi z nami (tak
      postanowilismy z mezem) i z wyrzuceniem jej do swojego lozka czekamy na to az
      dorosnie do tego sama.
      • sisi55 Re: 1,5 roku spanie w łóżeczku 29.10.06, 13:52
        A moze spróbujcie tego:
        www.tik-tak.pl/publikacje.php?id=142
        Drastyczne, ale ponoć skuteczne.

        My właśnie uczymy małą zasypiać i przesypiac całą noc.
        Na szczęście lubi spać w swoim łóżeczku.
    • barbara76 Re: 1,5 roku spanie w łóżeczku 29.10.06, 17:25
      Moj syn ma 14 miesiecy i spi sam w lozeczku i sam w nim zaspia. Nie bylo latwo,
      ale sie udalo. Wydaje mi sie, ze powinnas byc konsekwentna i nie brac corki do
      siebie, ale tez nie mozesz jej pozostawic samej sobie, musisz dac jej poczucie
      bezpieczenstwa oraz tego, ze jestes dla niej. nie bedzie na pewno latwo tym
      bardziej, ze Twoja corka nie potrafi zasypiac sama. Moze naucz jej najpierw
      zasypiana samej w soim lozeczku. Powodzenia
Pełna wersja