dida29
29.10.06, 12:09
problem jest, i to bardzo duzy , nie ma co ukrywac , ze jest dobrze..jedno
madre zdanie , ktore giertych wypowiedział , to takie, ze same rozmowy tu nic
nie pomogą...
a sama wizja jego szkoóły??kiedy słyszy sie o takich przypadkach, kiedy jedno
dziecko znęca sie nad drugim , to w pierwszej chwili przychodza na mysl takie
rozwiazania jak odizolowanie takich dzieci, młodziezy, zeby wiecej nie narazac
innych dzieci na okrocienstwo ze strony kolegow z klasy, czy szkoły.
kiedy usłyszałam o dziewczynce, kptra popełniła samobojstwo , zaczełam
płakac,,i myslec ze takie potwory , jak tamte chłppaki, ktore jej dokuczały
powinny trafic do jakis miejsc zamknietych...
ale wiem ,ze nie jest to zadne rozwiazanie,,.sttworzenie szkoł specjalnych dla
trudnje młodziezy, jest jak najbardziej rzeczywiste, ale chybna minister nie
zdaje sobie sprawy z konsekwenccji takiej decyzji..
to tak jak z bolem głowy, .najczesiej leczymy ja srodkami przeciwbolowymi, a
tak naprawde ciagle bole głowy maja jakies podłoze, i to zrodłem bolu nalezy
sie zajac, a nie zwalczac sam bol...
praca u podłoza jest npewno duzo bardziej pracochłonna , zajmuje wiecej czasu,
i jest duzo trudniejsza, duzo bardzie zlozona, ale to jest jedyne wyjscie...
szkoły specjalne nie sa wiec zadnych rozwiazniemm..
z drugie jednak strony musimy miec na uwadze przedewszystkim dobro dzieci,
ktre moga byc narazone na podłe okrocienstwo ze strony kolegow...
jak dla mnie, to zaczac sie powinno od szkolenia nauczycieli , !!!!tzn rozne
programy, kursy resocjalizacyjne..SZKOLENIA DLA RODZICOW!!!!!!!!!