wizja szkoły giertycha.........

29.10.06, 12:09
problem jest, i to bardzo duzy , nie ma co ukrywac , ze jest dobrze..jedno
madre zdanie , ktore giertych wypowiedział , to takie, ze same rozmowy tu nic
nie pomogą...
a sama wizja jego szkoóły??kiedy słyszy sie o takich przypadkach, kiedy jedno
dziecko znęca sie nad drugim , to w pierwszej chwili przychodza na mysl takie
rozwiazania jak odizolowanie takich dzieci, młodziezy, zeby wiecej nie narazac
innych dzieci na okrocienstwo ze strony kolegow z klasy, czy szkoły.
kiedy usłyszałam o dziewczynce, kptra popełniła samobojstwo , zaczełam
płakac,,i myslec ze takie potwory , jak tamte chłppaki, ktore jej dokuczały
powinny trafic do jakis miejsc zamknietych...
ale wiem ,ze nie jest to zadne rozwiazanie,,.sttworzenie szkoł specjalnych dla
trudnje młodziezy, jest jak najbardziej rzeczywiste, ale chybna minister nie
zdaje sobie sprawy z konsekwenccji takiej decyzji..
to tak jak z bolem głowy, .najczesiej leczymy ja srodkami przeciwbolowymi, a
tak naprawde ciagle bole głowy maja jakies podłoze, i to zrodłem bolu nalezy
sie zajac, a nie zwalczac sam bol...
praca u podłoza jest npewno duzo bardziej pracochłonna , zajmuje wiecej czasu,
i jest duzo trudniejsza, duzo bardzie zlozona, ale to jest jedyne wyjscie...
szkoły specjalne nie sa wiec zadnych rozwiazniemm..
z drugie jednak strony musimy miec na uwadze przedewszystkim dobro dzieci,
ktre moga byc narazone na podłe okrocienstwo ze strony kolegow...
jak dla mnie, to zaczac sie powinno od szkolenia nauczycieli , !!!!tzn rozne
programy, kursy resocjalizacyjne..SZKOLENIA DLA RODZICOW!!!!!!!!!
    • dida29 Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 12:17
      I CO S PRZERWAłO..WIEC KONTYNUUJE...
      nauczyciele powinni byc wyszkoleni,, bo to ze sa stworzeni do nauczania, to
      jeszcze nie znaczy ze umieja wychowywac///ja np.jestem pedagogiem z
      wykształcenia, ale nigdy nie pdjełabym sie pracy z mlodzieza gimnazjalna..jest
      to dla mnie zbyt trudne zadanie..ale jest wiele osob, ktore stworzone sa do
      zadanian resocjjalizacyjnych..
      nastepna sprawa to ochrona w szkołach, i to nie tacy panowie, kt!!!!!!!!!!!!!
      szkolenia dla rodzicow,m zajcia dla dzieic, i wiekszy wkład ieniezny z
      szkołe..roznorodne zajcia sportowe, czy artystyczne , ktore odciagna dziei , i
      młodziez od złego..
      bo złe zachowanie bierze sie min.z nudow...
      takze sprawa jest bardzie złozona ..szkoły specjane to nie rozwiaznie..bo
      odizolowanie złego od dobrego ,moze przyniesc skutki odwrotne do
      zamierzonychh...pomyslimy tylko , o sytuacji, kiedy "złe"dziei spotykaja sie aw
      jednym miejscu z innymi "złymi".i co dalej??co po ich wyjscu z tej skoły????
      nic, tylko za mknac ich na stałe...
      moje zdaie jest takie,, a co wy rodzice myslicie o tej wizjii????
      • alfika Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 12:22
        po pierwsze, kary stały stały się niemodne - i rodzice dzieci nie lubią karać -
        dzieci, które często w trudnych warunkach żyją jak dorośli, podejmują decyzję
        jak dorośli - i nagle w sądach mają być karani jak dzieci

        po drugie, kary dla rodziców
        jeśli dziecku zdarzy sie wypadek, uszkodzi inne - to zawsze da się wytłumaczyć
        ale jeśli dziecko dopuszcza się okrucieństwa, to wypadek nie jest
        i jeśli reszta klasy na okrucieństwo nie reaguje - to douczania lub kary dla
        dzieci i rodziców powinny być przewidziane
    • sion2 Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 12:37
      Tez uwazam ze izolacja kazdego mlodocianego ktory cos nabroil nie jest wyjsciem
      ktore rozwiąże problem przemocy. Polska szkola to wychowawcze dno - od tego
      trzeba zacząć. Ale uwazam ze Giertych ma racje ze chce dac nauczycielom
      narzedzie do reki dzieki ktoremu mlodociany bedzie czul erspekt a nie ze jest
      swięta krową "bo prawa dziecka i ucznia nie pozwalają aby pani na mnie glos
      podnosila" itd.

      Jednakze choc NIE JESTEM zwolenniczką LPR, smieszy mnie troche obecna histeria
      wokol tej partii, histeria sprzeczna sama w sobie. Bo z jednej strony lamenty,
      audycje, programy, wywiady, transmisje na zywo z kazdej nowej tragedii w szkole
      a z drugiej strony publiczne wysmiewanie wartosci ktorymi są: szacunek dla
      drugiego czlowieka wpajany od malenkosci, uczciwosci, zakazu pornografii
      dostepnej wszędzie (cenzura katolandu!!! grzmią tytuly gazet, a potem
      rozbudzony przez wszechobecną kulture sexu 14-latek bierze sie za gwalcenie
      kolezanki ale oczywiscie nie ma to nic wspolnego z obecna wszedzie erotyką),
      rozbudzanie patriotyzmu itd. to wszystko jest "be" ale skąd te dzieci takie
      są... ojeju ... no ciekawe skąd?

      nasza kultura ma sie ku schylkowi skoro dzieja sie takie rzeczy, mam tu na
      mysli nie tyle dzialanie samych chlopcow gwalcących "na niby" kolezanke - mozna
      zalozyc ze tacy pokrzywiency zawsze sie znajda w spoleczenstwie - ale przede
      wszystkim znieczulice reszty klasy, ktora patrzyla co sie dzieje i nie stanela
      w obronie maltretowanej kolezanki - to jest dopiero skandal! skad sie biorą
      tacy ludzie, kto ich wychowuje na takich zwyrodnialcow?
      • alfika Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 12:43
        właśnie
        i dlatego jak nei uleczy się całych rodzin, które zaczynają ocierać się o
        patologię lub takie się stały, to - cieńko to wygląda
        niespójnie

        potem 2 osobne światy dla tych po szkołach o zaostrzonym rygorze i
        dotychczasowym?
        izolacja nie pomaga na długo...
        • marzeka1 Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 13:28
          A jeśteście przekonane, że te rodziny CHCĄ się leczyć, że np. rodzice tych chłopaków z Gdanska mają jakiekolwiek poczucie winy i wstydu za to, co zrobili ich synowie? Wątpię po tym, co widziałam, gdy rozmawiano z tatusiami i jedną mamą (winnna szkoła i media, zadecydowali, dzieci- niewinne, ofiary, a ta Ania sama sobie winna)!!!
          Wiem jedno, nienormalne jest gdy ważniejsze stają się prawa kata, chuligana niż ofiary, że to nad nimi mamy się z troską pochylać.Nie, gdy moje dziecko chodzi do szkoły mam prawo jako rodzic nie chcieć, by uczyło się z nim takie patologiczne dziecko, bo nie chcę, bt moje własne było: okradane/opluwane/bite/wyzywane.
          Być może izolacja nie pomaga na długo, ale któa z Was w imię udowodnienia tego "zintegruje" własne dzieci z łobuzami?
          • alfika Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 14:10
            a myślisz, że gdyby ktoś tu sądził, iż rodzice chłopaków są przekonani o winie
            swoich synów, to byłby sens ich karać i sprawdzać jako rodziców?

            a reszta dzieci z klasy?
            to tak w porządku, że nie są nauczone zwracania uwagi albo na pytanie
            dziennikarzy odpowiadają, że robi się "niemiłą atmosferę wokół ich szkoły w
            mediach i to jest przykre"???

            nasze dziecko jest uczone przeciwstawiania się jakiejkolwiek takiej akcji, czy
            to wobec niej, czy innych - jakby tamte dzieci były uczone reagować, to może
            akcja nie potoczyłaby się w ten sposób?
            wiec izolacja - to najgorsze, ostateczne wyjście
            • turzyca Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 15:14
              Nie za daleko odeszlam od szkoly i do tego mam dobra pamiec. Pamietacie
              eksperyment z wiezniami i straznikami? To jest wlasnie ten mechanizm, ktory
              uaktywnia sie w klasie. Zdarza sie, ze dwie osoby sie pokloca, a jedna jest
              silniejsza (z jakichs wzgledow ma lepsza pozycje, to moze byc nawet chwilowa
              lepsza pozycja) i ona jej znajomi, ktorzy sa z nia, bo z lepszymi chce sie byc,
              zaczynaja wywierac presje. Powoli grupa osob, ktore moglyby stanac albo zgola
              staly przy drugiej osobie zaczyna sie wykruszac, bo nikt nie chce byc
              napietnowany. W skrajnej sytuacji jest tak jak w Gdansku, nikt ofierze nie
              pomoze. Niestety taka sytuacja pojawia sie dosc czesto, a wiekszosc nauczycieli
              nie umie jej wychwycic i stlumic w zarodku (wiem, ze to trudne). Problem tkwi w
              tym, ze wielu z dreczycieli, to dzieci, w pierwszej przynajmniej fazie,
              rzeczywiscie normalne, ktorych nie da sie jakos profilaktycznie odsiac. Jedyna
              metoda to uwaznie obserwowac klase i pilnowac, by konflikty nie zaczely
              doprowadzac do rozlamow.

              Zastanawiam sie, czy brutalizacja zycia nie jest mitem. Wydaje mi sie, ze nic
              sie nie zmienilo, tylko teraz jestesmy lepiej poinformowani. Gdy uslyszalam, co
              studenci mojego wydzialu robili 20 lat temu nielubianemu wykladowcy (ktory do
              tej pory jest wykladowca, moim tez byl i rowniez go serdecznie nie znosilam), to
              nie wiedzialam jak zareagowac, bo facet opisywal z duma, "jakie to byly
              numery." Gdybysmy my w tej chwili zrobili cokolwiek z tej listy pewnie
              skonczyloby sie na prasowych opisach o zwyrodnieniu studentow elitarnego
              uniwersytetu. Moze jest zgola lepiej, skoro zadna gazeta nie napisala jeszcze o
              dreczeniu profesorow?
              • sir.vimes Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 20:39
                Co do dreczenia profesorów- wystarczy przypomnieć sobie z historii, jak młoda
                endecja przerzucała się profesorem z pochodzeniem żydowskim - jak piłką. I getto
                ławkowe itp. Nie myślę, żebyśmy mieli obecnie do czynienia z WIĘKSZYM
                zdziczeniem niż kiedyś. Odsetek chamów pewnie jest taki sam jak zwykle - za to
                informacja szybciej dociera, ludzi jest więcej. To napewno stwarza atmosferę
                ogólnej eskalacji.
                Gwałty też się zdarzały od zawsze - to nie jest żadna nowość, spowodowana gołymi
                pupami w każdym kiosku.
                Może nawet jest trochę lepiej - w wielu środowiskach, gdyby ktoś próbował
                "udowadniać winę " zgwałconej (swoją drogą jeden pan na forum feminizm próbował,
                snując rozważania o różowej , "kusej" sukience dziewczynki z Gdańska...),
                zostałby słusznie zakrzyczany i zrównany z ziemią. Kiedyś "wina" zgwałconej
                (prowokowała i sama chciała) była czymś niemal oczywistym- wystarczy babci spytać.
    • ginerwa Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 17:32
      Przeczytałam dzisiaj w gazecie o pomyśle, aby od 2007 roku wychowawcy klas
      odbywali szkolenia na temat sposobów walki z agresją wśród uczniów. Na początek
      po JEDNYM wychowawcy z każdej szkoły.
      I ta informacja mnie poraziła. To do tej pory wychowawcy nie mieli takich
      szkoleń??!! W czasach rosnącej agresji w szkołach wychowawcy nie mieli wsparcia
      merytorycznego, jak z tym problemem sobie radzić??
      Jeżeli tak jest w istocie to nie dziwi mnie, że agresja rośnie, ponieważ brak
      właściwej reakcji ze strony nauczycieli na małe wybryki otwiera drzwi poważnym
      wykroczeniom.
      • nangaparbat3 Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 21:25
        Z agresja nie ma co walczyć, agresji trzeba zapobiegać, ewentualnie
        uniemozliwiać ją.
        Szkole by wystarczylo kilka prostych zmian:
        - mniejsze szkóly i mniej uczniow w klasach
        - badania osobowosci osob, ktore chca pracowac jako nauczyciele
        - szkolenie nauczycieli w zakresie kompetencji psychospolecznych (ale byliby to
        ludzie juz przesiani przez sito testow - wielu osobom, ktore teraz pracuja w
        szkole, zadne szkolenia nie pomogą, są nieprzemakalne).
        • zuzia.zet Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 22:23
          nangaparbat3 napisała:

          > Z agresja nie ma co walczyć, agresji trzeba zapobiegać,

          Jeśli nie udało się zapobiec i już ta agresja jest, to też nie ma co walczyć?
          Chyba się zagalopowałaś.

          > Szkole by wystarczylo kilka prostych zmian:
          > - mniejsze szkóly i mniej uczniow w klasach

          Słyszałam o 14-osobowej klasie w jednym z warszawskich gimnazjów, w której to
          agresja osiągnęła najwyższy poziom w całej szkole (a były tam też klasy 32-
          osobowe), więc mniej uczniów w klasach nie zawsze jest receptą, choć oczywiście
          w skali makro może być bardzo skuteczne.

          > - badania osobowosci osob, ktore chca pracowac jako nauczyciele
          > - szkolenie nauczycieli w zakresie kompetencji psychospolecznych (ale byliby
          to
          >
          > ludzie juz przesiani przez sito testow - wielu osobom, ktore teraz pracuja w
          > szkole, zadne szkolenia nie pomogą, są nieprzemakalne).
          >
          Tak, masz absolutną rację
          • ginerwa Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 22:56
            zuzia.zet napisała:

            > Słyszałam o 14-osobowej klasie w jednym z warszawskich gimnazjów, w której to
            > agresja osiągnęła najwyższy poziom w całej szkole (a były tam też klasy 32-
            > osobowe), więc mniej uczniów w klasach nie zawsze jest receptą, choć oczywiście
            >
            Jeżeli w tej 14 osobowej klasie zostały zgromadzone z innych klas osoby
            sprawiające problemy wywchowawcze, to nic dziwnego, że poziom agresji był
            najwyższy. Taka klasa to "szkoła Gertycha" w miniaturce.
            • triss_merigold6 Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 23:03
              Dokładnie. Jeśli ta klasa miała etykietkę TRUDNA i trafiły do niej osoby
              poprzenoszone z innych klas/szkół i sprawiające kłopoty wychowawcze to dziwiłby
              niski poziom agresji.
              • sir.vimes Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 23:16
                A ja znam z autopsji sytuację odwrotną - chodziłam do dobrze ocenianej szkoły
                iświetnieocenianej w tej szkole klasy. 3 czy 4 razy "dokwaterowano" tzw.
                łobuzów. W tym chłopca , który juz w drugiej klasie podstawówki został wyrzucony
                z dwóch szkół. Problemów nie było- wręcz przeciwnie. Podciągnęli się w nauce i
                zachowaniu. Pod koniec szkoły właściwie nikt nie pamiętałkto był tym strasznym
                łobuzem.
    • femian Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 21:48
      Uważam, że pomysł utworzenia szkół specjalnych dla agresywnych uczniów jest
      bardzo dobry, ponieważ nie widzę za bardzo innych możliwości na to, by uchronić
      tych uczniów, któzy chcą się uczyć i rozwijać a nie popisywać swoim chamstwem
      przed chamskimi jednostkami. Poza tym uwazam za szkodliwe przebywanie w jednej
      klasie ludzi takich jak ci gwałciciele "na niby" z normalnymi uczniami. Z
      jakiej racji w ramach tzw "integracji" mieliby cierpieć ci, którzy nie szukają
      zaczepek? Agresywni uczniowie bezwzględnie powinni być od tych normalnych
      izolowani i objęci odpowiednia opieką przez nauczycieli, któzy się nadają do
      pracy z szczególnie trudną młodzieżą. Zresztą chodzi nie tylko o bezpieczeństwo
      tych normalnych, spokojnych uczniów ale także o to, że nauczyciel mając do
      czynienia w jednej klasie z uczniami spokojnymi oraz trudnymi może sobie nie
      poradzić z równym, sprawiedliwym traktowaniem wszystkich, nie mówiąc już o
      możliwościach prowadzenia lekcji tak, aby ci spokojni z niej mogli korzystać a
      ci patologiczni z odchyłkami przynajmniej nie przeszkadzali innym w nauce.
      Gdyby utworzyć osobną klasę lub szkołę dla patologicznych jednostek nauczyciel
      miałby większą szansę nad nimi zapanować stosując ostrzejsze środki niż stosuje
      sie wobez normalnych uczniów. Myślę, że zyskaliby na tym wszyscy: zarówno ci co
      chcą się uczyć jak i te patologiczne rodziny. Niestety ale prawda jest taka,
      że nie wobec każdego człowieka można zastosować te same środki wychowawcze.
      • ginerwa Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 21:54
        femian napisała:


        > że nauczyciel mając do
        > czynienia w jednej klasie z uczniami spokojnymi oraz trudnymi może sobie nie
        > poradzić

        Wobec tego powinien poszukać sobie pracy gdzie indziej. Możesz nie uwierzyć, ale
        zdarzają się nauczyciele, którzy potrafią sobie poradzić i tacy trudni siedzą u
        nich na lekcjach jak trusie.
        • verdana Wara Giertychowi od walki z agresją! 29.10.06, 22:06
          Ideologiczni przodkowie pana Giertycha, przedwojenna Mlodzież Wszechpolska,
          uwazała za zachowanie godne uczniow i studentów:
          -bicie kolegów oraz koleżanek Żydówek, cięcie ich żyletkami, oraz - to zgodnie
          z ideą Naszego Ministra - nie wpuszczanie ich w ogóle na teren Uniwersytetów.
          jak sobie obejrzalam reklamowke Pana Ministra, to od razu pomyslałam, ze
          dokładnie taka sama nakrecił by jego dziadunio - tyle, ze on proponował
          wyrzucenie ze szkół Żydów.
          -wyzywanie Żydów oraz ich kolegów od parchów, zarazy zatruwajacej aryjską krew,
          paso-żydów - a wymieniam tylko najdelikatniejsze wyzwiska
          -Mlodzież Wszechpolska - czyli ta "najlepsza" dla Giertycha ma też chlubną
          tradycję dotkliwego pobicia paru profesorów. Pałami. Przy tym kosz na głowie
          jest niewinną igraszką, niewartą wzmianki.
          - I tymiż kijami lało się klientów żydowskich sklepów.
          Oto tradycje ulubionej organizacji Giertycha, ktorą uważał za stosowne
          wskrzesić. Nie ma żadnego moralnego prawa do walki z agresja wśród młodziezy -
          skoro sam ja aprobuje, popiera i stał na czele jednej z najbardziej agresywnych
          mlodzieżowych organizacji. Która pod jego kierownictwem także kontynuowała
          chlubne tradycje rzucania w przeciwników jajkami i kamieniami.
          • sir.vimes Re: Wara Giertychowi od walki z agresją! 29.10.06, 23:17
            Też mi się ten spocik skojarzył z międzywojniem!
          • sion2 ciekawa jestem 30.10.06, 14:23
            ciekawa jestem tylko verdano czy gdyby na czele Ministerstwa Edukacji dzis stal
            jakis czlonek SLD, ktory w przerszlosci gorliwie dzialal np. w ZOMO albo czym
            innym, udzielal sie za mlodu aby niszczyc opozycje w sposb gwalcący demokracje,
            czyli gdyby byl bylym czlonkiem organizacji ktora mordowala i torturowala ludzi
            a takze stosowala liczne prowokacje majace ludzi wykonczyc psychicznie a dzialo
            sie to lat temu np. 25 a nie 80 jak dzialanie przedwojenne przodkow Giertycha,
            ciekawa jestem czy tez bys krzyczala "wara". sądzę ze nie.
            • triss_merigold6 Re: ciekawa jestem 30.10.06, 14:30
              Giertych nie odżegnuje się od działań przodków, wręcz przeciwnie. Niemniej
              jakoś nie słyszałam aby przedstawiciel SLD jako minister edukacji popierał
              wywózki, akcje ZOMO czy tortury.
              • sion2 Re: ciekawa jestem 30.10.06, 16:05
                triss_merigold6 napisała:

                > Giertych nie odżegnuje się od działań przodków, wręcz przeciwnie. Niemniej
                > jakoś nie słyszałam aby przedstawiciel SLD jako minister edukacji popierał
                > wywózki, akcje ZOMO czy tortury.


                serio nie odzegnuje sie? dziwne bo ja slyszalam wiele razy jak se odzegnywal a
                takze nie potrafie wskazac ani jednej jego wypowiedzi jako ministra popierajcej
                bandy rzucajace jajkami i kamieniam, a ty potrafisz?

                ja nie jestem zwolenniczka LPR i nigdy nie bede ale wkurza mnie i smieszy
                zarazem histeria wokol tej partii i takie chetne wytykanie brudow, bo ci z
                komuny to zawsze cacy byli
                • triss_merigold6 Re: ciekawa jestem 30.10.06, 16:08
                  Wystarczy, że stworzył Młodzież Wszechpolską. W tej organizacji zdaje się
                  pozdrowienie hitlerowskie bylo na porządku dziennym dopóki media nie zaczęły
                  się czepiaćbiednych chlopców i wyciągac zdjęć. Jesteś zakłamana czy udajesz?
                • verdana Re: ciekawa jestem 30.10.06, 17:14
                  Sion, jestem wyjatkowo zbulwersowana Twoja wypowiedzią.
                  Z twojej wypowiedzi wynika jedno - kto wystepuje przeciw faszyście na czele
                  Ministerstwa Oświaty, ten jest komuch. Tak powazni ludzie nie dyskutuja.Wynika
                  z niej bowiem, że każdy, kto jest przeciw Giertychowi popiera komunistów i
                  dzialania ZOMO. Skąd insynuacja, że poparłabym ZOMOwca na czele ministerstwa
                  oświaty? Dlaczego przypisujesz mi opinie, ktorej nigdy nie wypowiedziałam?
                  Giertych nie był szeregowym czlonkiem wskrzeszonej Młodzieży Wszechpolskiej,
                  był jej przywodcą. A wiec uważał, ze warto jest wskrzesić w demokratycznym
                  panstwie organizację, ktora wzywała do bicia Żydów i miała na swoim koncie
                  pobicie do nieprzytomnosci prof. Handelsmana i paru innych. Odcinał się? To
                  tak, jakby ktos teraz stworzył SB, stanął na jego czele mowiac, ze warto
                  wskrzesić najlepsze tradycje Rzeczypospolitej i "odciął się" od prześladowań.
                  Śmiechu warte.
                  Po drugie moze ciebie śmieszy "histeria" wokół tego, ze czlowiek wskrzeszajacy
                  faszystowska i antysemicką organizację stoi na czele partii i ministerstwa.
                  Mnie jakoś to nie śmieszy. Moze dlatego, ze dla mnie nawiązywanie do chlubnej
                  tradycji bicia Żydów nie jest tak śmieszne, jak dla Ciebie.
                  • sion2 oj verdano przegiełas 30.10.06, 19:15
                    jestem oburzona podwojnie, nie dosc ze taka inteligentna kobieta nie zrozumiala
                    mojej wypowiedzi to jeszcze w sposob bezczelny pomowilas mnie ze "smieszy mnie
                    nawiązywanie do tradycji bicia Żydów" czyli ni mniej ni wiecej popieram
                    antysemityzm i mordowanie Żydow

                    to ze z mojej wypowiedzi wynika ze "kto wystepuje przeciw faszyście na czele
                    > Ministerstwa Oświaty, ten jest komuch" - sama sobie wyczytalas bo tak
                    chcialas ale ja tak nie napisalam

                    dam inne porownanie: niedawno bylo medialne oburzenie jak dziennikarze odkryli
                    ze 6-latka Giertycha chodzi do prywatnej szkoly, jeju CO ZA SKANDAL, no taaak
                    to ten minister nie posle dziecka do zwyklej szkoly i nie zadba o nią, wie co
                    tam sie dzieje ale nic go nie obchodzi gdyz on swoje dziecko moze do prywatnej
                    poslac itd - taklie byly komentarze
                    ciekawe ze jakos nikt z dziennikarzy nie "odkryl" ze gdy minister SLD rządzil
                    polską sluzbą zdrowia i ją rujnowal swymi decyzjami, to wszyscy czlonkowe jego
                    rodziny blizszej i dalszej mieli bezplatne leczenie w najlepszych rządowych
                    klinikach i nigdy nie czekali pol roku na wizyte u onkologa

                    i tak moznaby mnozyc

                    ciekawe ze 2 razy juz w tym watku napisalam ze nie popieram LPR, ze nie glosuje
                    na nich i powtarzam jeszcze raz NIE JESTEM ZA GIERTYCHEM, jestem tylko i
                    wylacznie za rownym i obiektywnym traktowaniem wszystkich politykow i partii i
                    uwazam ze wiele razy od 1989 r w Polsce rządzili wieksi kryminalisci niz pan
                    Giertych za mlodu, ze w naszym rzadzie zasiadali ludzie którzy mieli krew na
                    rękach chocby za morderstwo Papały itp

                    rzeczywiscie verdano, nie rozmawiasz jak powazny czlowiek
                    i prztocz mi choc jedna wypowiedz i dzialanie antysemickie Giertycha z
                    ostatnich 8 lat
                    • triss_merigold6 Re: oj verdano przegiełas 30.10.06, 19:25
                      Każdy członek rządu, poseł, senator, szef NBP, NIK etc. ma prawo do korzystania
                      z lecznicy rządowej. Media o tym informowały, zresztą nikt z tego tajemnicy nie
                      robił.
                      Giertych założył (reaktywował) Młodzież Wszechpolską, istotą tradycji tej
                      organizacji był faszyzm i antysemityzm. Antysemitów akceptował w tej
                      organizacji jak najbardziej. IMO wystarczy. Giertych nie popełnił przestępstwa
                      i nie został skazany prawomocnym wyrokiem sądu więc nie jest kryminalistą -
                      jest za to faszystą i endekiem.
                      • sion2 Re: oj verdano przegiełas 31.10.06, 10:51
                        znowu nie zostalam zrozumiana: wiem dobrze jakie są przywileje rządzących, ze
                        moga sie leczyc w najlepszych klinikach za darmo i ze wszyscy o tym wiedza

                        pytam wiec czy rzadzacy maja prawo takze posylac swoje dzieci do prywatnych
                        szkol czy tez jest to zabronione a jesli tak i prawdziwy jest wiosek ze
                        Giertych posyłajacy dziecko do szkoly prywatnej nie bedzie dbal jako minister o
                        szkole panstwową, to w takim razie dlaczego nikt nie wyciagnal wniosku kiedy
                        minister SLD rozwalal sluzbe zdrowia - ze to dlatego ze on i jego rodzina lecza
                        sie prywatnie

                        o jedyne co mi chodzi to sprawiedliwosc i obiektywizm i niepoddawanie sie
                        medialnej histerii
                        • sir.vimes Re: oj verdano przegiełas 31.10.06, 11:36
                          Gdyby istniała szkola rządowa -dla dzieci parlamentarzystów itd itp nikt by się
                          nie "czepiał", jakby G. posłał tam swoje dziecko.
                    • verdana Re: oj verdano przegiełas 30.10.06, 19:43
                      "ciekawa jestem tylko verdano czy gdyby na czele Ministerstwa Edukacji dzis
                      stal jakis czlonek SLD, ktory w przerszlosci gorliwie dzialal np. w ZOMO albo
                      czym innym, udzielal sie za mlodu aby niszczyc opozycje w sposb gwalcący
                      demokracje, czyli gdyby byl bylym czlonkiem organizacji ktora mordowala i
                      torturowala ludzi a takze stosowala liczne prowokacje majace ludzi wykonczyc
                      psychicznie a dzialo sie to lat temu np. 25 a nie 80 jak dzialanie przedwojenne
                      przodkow Giertycha, ciekawa jestem czy tez bys krzyczala "wara". sądzę ze nie"
                      Ty to napisałqas, insynuujac, ze nie przeszkadzał by mi na czele ministerstwa
                      członek oganizacji mordujacej i torturujacej ludzi, skoro bylby z opcji
                      komunistycznej nie faszystowskiej. Nie sposób - nawet najbardziej lagodnie
                      interpretujac Twoja wypowiedź - inaczej zrozumieć tego tekstu. Piszesz tez
                      o "histerii" w kontekscie przeciwników LPR. "Histeria' oznacza, że w sposob
                      nadmierny przejmujemy się politykami, ktorzy nawiazują do haseł nienawisci
                      rasoej. Nie ma po co kruszyć kopii, to przeciez nic takiego, trzeba do sprawy
                      podejść ze spokojem. Reaktywują faszystowska organizację? To przecież nic
                      takiego, politycy jak wszyscy inni.
                      działaniem antysemickim Giertycha jest wskrzeszenie Mlodziezy Wszechpolskiej.
                      Starczy. No, chyba, ze kogos, kto wskrzesza NSDAP i nawiazuje do szczytnych
                      mysli Hitlera tez nie nazwalabyś antysemitą. Bo przecież to tylko partia
                      polityczna, nic takiego....
                      Jstem naprawdę zbulwersowana. Zbulwersowana faktem, ze mimo nauk Jana Pawła II
                      polskich katolikow nie porusza fakt nawiązywania do przedwojennych tradycji
                      antysemityzmu. Że uwazaja to za normalne i dopuszczalne.

                      Mops w naturalnym środowisku

                      img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
                      • sion2 Re: oj verdano przegiełas 30.10.06, 21:23
                        uprzejmie cie prosze abys nie wkłada w moje usta niemoich poglądow, skoro tak
                        bardzo cie razi gdy robia to inni wobec ciebie, w koncu jestesmy rowni, prawda?

                        zupelnie nie rozumiem gdzie i kiedy dalam poznac po sobie ze popieram mlodziez
                        wszechpolską, antysemityzm i morodwanie Żydow a takze wskrzszanie organizacji
                        antysemickich - uwazaj bo to co piszesz jest insynuacja i oszczerstwem

                        "histeria" wokol partii LPR nie polega na tym ze ktos przypomina dzialanie
                        mlodziezy wszechpolskiej i uwaza ze jej przywodca nie powinien byc ministrem
                        gdyz ZGADZAM SIE Z TYM - specjalnie dla ciebie jeszcze raz - ZGADZAM SIE Z TYM

                        histeria wokol LPR polega na tym ze co i rusz puszcza sie kaczki dziennikarskie
                        typu ze Giertych z publicznych pieniedzy chce kupic dla kazdej szkoly zestaw
                        dziel Jana Pawla II - pamietacie tą panike pare miesiecy temu poczym okazalo
                        sie ze w ogole nie ma tego w planie i ze to wymysl dziennikarzy, histeria
                        polega na tym ze przy artykulach o edukacji i planach Giertycha umeiszcza sie
                        jego wizerunki twarzy z jakimis dziwnymi grymasami a'la rodzina Adamsow i
                        Frankenstain, ze kazde plany i rozwazania wspolpracowanikow ministra nazywa sie
                        do razu DECYZJĄ i tak przekazuje odbiorcom vide sprawa mundurkow szkolnych ze
                        niby Giertych zarzadzil w calej Polsce mundurki a potem sie okazalo ze on tylko
                        dal taką mozliwosc dyrektorom placowek, vide chocby dzisiejsze tytulu na onecie
                        ze "odzielnie chlopcy odzielnie dziewczynki chce minister eduakcji" a tymczasem
                        chodizlo o to ze Giertych w czasie konferencji powiedzial ze jest to jedna z
                        mozliwych rozwazanych rozwiazan i na koniec dnia juz bylo wiadomo ze pomysl nie
                        zostal ptrzez ministerstwo poparty, ze wysmiewa sie kazdą wypowiedz Giertcyha,
                        ze sie przekręca jego wypowiedzi, ze celowo tak konstruuje informacje aby
                        osmieszyc ministerstwo a na odniorcy wymusic strach ze źle sie z Polska dzieje
                        np. w kolko powtarzanie ile to mlodziezy wyjezdza za granice i pokazywanie
                        spotow roznych na ten temat a jeszcze ponad rok temu za rzadow SLD ani slowa o
                        tym ni ebylo, bo jak wiadomo ludzie z Poslki zaczeli wyjezdzac dopiero podczs
                        rządow PiSu. Zeby nie bylo ze bronie LPR - NIE POPIERAM TEJ PARTII ale histeria
                        wokol nich jest nieobektywna, jest sensacyjna i szyta grubymi nicmi i kazdy
                        inteligentny czlowiek sie na to polapie

                        powtarzam po raz szosty w tym wątku: uwazam ze Giertych nie powinien byc
                        ministrem edukacji, uwazam ze osmiesza Polske ale z tych powodow jakie podaje
                        nam codziennie prasa i poratle internetowe

                        czy uwazam ze postepowanie Giertycha jako przywodcy wszechpolakow bylo w
                        porzadku: NIE UWAZAM i nigdzie tego nie napisalam
                        prosilam tylko o podanie cytatow jak to wychowanie wszechposlkie na niego teraz
                        wplywa i jakim jest TERAZ antysemitą
                        • sion2 i jeszcze jednoi 30.10.06, 21:26
                          zauwazylam ze jak niewierzacym brakuje argumentow zawsze wyskakuja z batem
                          morlanosci na wierzacych - stad tez twoj bardzo glupi wtręt o nauce JP2 ktora
                          to rzekomo mam w pogardzie, oczywiscie w przeciwnienstwie do ciebie,
                          niewierzacej
                          • triss_merigold6 Re: i jeszcze jednoi 30.10.06, 21:54
                            No, akurat nauki JPII obowiązują wierzących a nie ateistów.
            • femian Przecież ojciec Giertycha to komuch !!! 30.10.06, 15:12
              Sion, nie bardzo rozumiem o czym piszesz, ponieważ wszyscy chyba wiedzą, że
              ojciej Romana Giertycha - obecnie znany z obalania teorii ewolucji: Maciej
              giertych był najbliższym doradcą - współpracownikiem Jaruzelskiego. Ojciec
              Romana giertycha to jabardziej zakłamany komuch jakiego można by sobie
              wyobrazić. Bo jakim trzeba być hipokrytą, aby na forum Parlamentu Europejskiego
              zgrywać osobę ślepo i dosłownie interpretującą Biblię, jeśli ileś tam lat
              wstecz wyznawał komunistyczne zasady i ten system komunistyczny w polsce
              budował razem z Jaruzelskim.
              • femian Re: Przecież ojciec Giertycha to komuch !!! 30.10.06, 15:16
                Chyba że udając katolika poprzez udowadnianie tego, jaki to on oczytany w Bibli
                ma zamiar ten Kościół katolicki i zasady chrześcijańskie na forum Europy
                ośmieszyć. Wówczas rozumiem te działania starego komucha. Natomiast to co robi
                Roman Giertych to moim zdaniem zwykły populizm mający na celu zdobycie
                wyborców. Nie wiem ile to ma wspólnego z naprawą systemu edukacyjnego w polsce.
                Ale to, że trzeba go naprawić to fakt. Wątpię jednak aby ktoś taki jak
                Goiertych się do tego nadawał.
          • a_weasley Prawo i obowiązek 02.11.06, 14:33
            verdana napisała:

            > Nie ma żadnego moralnego prawa do walki z agresja wśród młodziezy -

            Nie wiem, czy ma prawo. Ma obowiązek. I gdyby go nie podjął, tacy jak Ty
            krzyczeliby teraz, że minister nic nie robi z problemem agresji wśród młodzieży.
            Jest problem w szkołach? Jest.
            Podlegają mu szkoły? Podlegają.
            To kto ma się tym zajmować, jak nie on?
      • dida29 Re: wizja szkoły giertycha......... 29.10.06, 22:06
        kiedys czytałam o pewnym eksperymencie, psuchologow, ktory zreszta
        wykorzysta.ła moja kolezanka w swojej klasie w zerowce.dziecko , ktoro bardzo
        niegrzecznie sie zachowywało posadzila z dzieckiem podobnym do niego, a w
        nastepnym tyg.posadziła obok osoby gezecznej, i to dziecko wyciszyło, stało sie
        grzcezniejsze.
        nie mowie, ze dzii w starszych klasach nalzey traktowac tak jak 6 latków, ale
        cos w tym jest..
        pomyslmy jak wygladąłyby owe"specjalne szkoły"?? bo według mnie , dzieci
        "złe"uczyłyby sie w nich jeszcze wiekszej nienawisci <poniewaz przebywaliby z
        osobami takimi jak oni sami-"złymi"i mieliby swiadomosc ze sa w tych szkołach
        dlatego ,ze cos z nimi jest nie tak..a to , nie popychało ich by ku dobremu, a
        wrecz odwrotnie...
        roman giertych zaczał działac i chwała mu za to..mzoe sam pomysł szkol
        odosobninych nie jest dobry, ale w koncu znalazł sie ktos kto chce
        przeorganuizowac szkołyi wychowanie w nich...bo tak dalej byc nie moze, i to nie
        ulega watpliwosci!!!!!!!!!!!karygodne jest to, zeby dzialoo sie tak jak sue
        dzieje!!!!!pamietam jak byłam w liceum, a było to nie tak dawno temu<skonczyłam
        je 5 lat temu..nikt nie podniosłby glosu w mojej klasie na nauczycielea, na
        niektorych lekcjach był taki rygor ze nie odwzylibysmy scigac , ani
        rozmawiac,,,czy przez te 5 lat az tak sie zmieniło???!!!!!!!
        tak jak pisałam mysle ,z e zło nalezy zniszczyc u zrodeł..wiadomo, ze nikt tego
        od razu nie zrobi, ale trzeba jakos zaczac..
        klasa przedewszystkim powinny byc mniej liczne, powinno zwracac sie wieksza
        uwage na indywidualene wychowanie , czy nauczanie, ..nauczyciele powinni byc
        przeszkoleni i wyspecjalizowani do pracy z trudna młozdieza,,..a w 1 klasie nie
        powonno byc wiecej niz 2 gorszych uczniow.a ochrona powinna zajac sie ochrona
        szkoly, a nie dłubaniem w nosie z nudow..
        mozna zrobic bnaprawde wiele, , tylko trzeba chciec..
        jesli zamkniemy trudna młodziez w szkołach specjalnycj to po ihc wyjscu z tej
        szkoły bedziemy bali sie chodzic po ulicy....
        • sion2 Re: wizja szkoły giertycha......... 30.10.06, 16:09
          wiecie co a ja pamietam ze swojej podstawowki dwoch nauczycieli:
          wicedytrektorke ktora prowadzac lekcje nigdy nie podniosla na nas glosu a w
          klasie byla cisza jak makiem zasial

          i nauczyciela fizyki ktory 13- i 14-latkow terroryzowal wrzaskiem, waleniem
          wielka linijka znienacka w stol, skradaniem sie po cichu do gadajacego ucznia i
          wrzasnieciem na niego prosto do ucha ze biedakowi serce do gardla skakalo... i
          zawsze mial z nami problemy

          w polskiej szkole przede wszystkim nie ma dobrych nauczycieli, ktorzy
          potrafiliby byc autorytetami dla mlodziezy
          • triss_merigold6 Re: wizja szkoły giertycha......... 30.10.06, 16:20
            Są. Zarówno w szkole podstawowej jak i w liceum (zwłaszcza w liceum, bardzo
            dobrym, państwowym) miałam szczęście spotkać wielu nauczycieli, którzy byli
            autorytetami. Potrafili uczyć, zainteresować przedmiotem i robili to z pasją.
            Niektorzy są dziś autorami podręczników i książek, mają olimpijczyków.
            Ale wrzucenie ich do przeciętnego gimnazjum byłoby rzucaniem pereł przed
            wieprze.
      • triss_merigold6 Giertych mówi od rzeczy... 29.10.06, 22:25
        Skoszarowanie "patologicznych" jak to określasz, jednostek da najgorsze możliwe
        efekty.
        Pomysły Giertych są czysto populistyczną grą obliczoną na efekt wyborczy i nie
        mają NIC wspólnego z realnymi sposobami zapobiegania agresji. Sam pomysł
        selekcjonowania dzieci (kiedy? w I klasie szkoly podstawowej?) na te normalne i
        te z patologicznymi odchyłkami jest upiorny.
        Giertych - spadkobierca ideowy przedwojennej endecji - ma zerowe prawo żeby
        wypowiadać się o szkolnictwie w ogóle a o agresji wśród młodzież w szczególe.
        • maksimum Giertych mówi do rzeczy... 30.10.06, 17:12
          triss_merigold6 napisała:

          > Skoszarowanie "patologicznych" jak to określasz, jednostek da najgorsze
          >możliwe efekty.

          Wrecz przeciwnie!
          Komu potrzebne sa glupy w szkole?
          Wyrzuci sie kilku,reszta sie zesr. ze strachu i zaczna sie uczyc.

          > Pomysły Giertych są czysto populistyczną grą obliczoną na efekt wyborczy i
          >nie mają NIC wspólnego z realnymi sposobami zapobiegania agresji.

          A dlaczego nie ma agresji w szkolach w NYC??
          Przy pierwszych probach agresji jest zawieszenie co najmniej na 1 dzien,pozniej
          na 3 dni a pozniej wyrzucaja ze szkoly i NIKT sie nie martwi gdzie taki uczen
          pojdzie do szkoly.Wiadomo,ze bedzie musial isc dalej od domu niz dotychczas i
          rodzice beda go musiali dowozic.
          Mojej znajomej syn rozrabial w podstawowce,a znajoma zrobila wszystko by jej
          syn chodzil do tej szkoly,bo to najlepsza szkola w okolicy.
          Niemal codziennie byla wzywana do szkoly bo syn cos zbroil.Wyszlo na to,ze nie
          mogla pracowac,bo musiala do szkoly chodzic i walczyc z nauczycielami.
          Wreszcie stanelo na tym,,ze ona wziela go z tej bardzo dobrej szkoly i poslala
          go do prywatnej.I wszystko sie dzialo na Brooklynie w NYC.
          Nie ma mowy zeby dzieciak tutaj rozrabial i utrzymal sie w szkole.
          Ale w Polsce macie "lepsze" metody,ktore nie pozwalaja karac,no i skutki sa
          widoczne.

          > Sam pomysł
          > selekcjonowania dzieci (kiedy? w I klasie szkoly podstawowej?) na te normalne
          >i te z patologicznymi odchyłkami jest upiorny.

          Selekcja w NYC odbywa sie wlasnie w pierwszej klasie.
          Corka juz w pre-K zostala wyselekcjonowana do klasy dla specjalnie
          uzdolnionych,a syn znajomej juz po pierwszej klasie poszedl do szkoly
          prywatnej.

          > Giertych - spadkobierca ideowy przedwojennej endecji - ma zerowe prawo żeby
          > wypowiadać się o szkolnictwie w ogóle a o agresji wśród młodzież w szczególe.

          Chcesz sie ubiegac o jego stanowisko?
          • myelegans Re: Giertych mówi do rzeczy... 30.10.06, 18:07
            >A dlaczego nie ma agresji w szkolach w NYC??
            Rzeczywiscie, nie ma agresji rowniez w NYC
            Nie ma detektorow metali w szkolach
            Nie mozna kupic broni tak latwo jak gumy do zucia
            Nie bylo Columbine
            Nie ma narkotykow

            Dalej glosuj na republikanow.
            • maksimum Re: Giertych mówi do rzeczy... 31.10.06, 02:48
              myelegans napisała:

              > >A dlaczego nie ma agresji w szkolach w NYC??
              > Rzeczywiscie, nie ma agresji rowniez w NYC
              > Nie ma detektorow metali w szkolach

              W jakich szkolach,ze sie zapytam?
              Ja sie do tej pory nie spotkalem z ani jedna szkola,gdzie sa detektory metali,a
              syn juz chodzi do 7 klasy i w kilkunastu szkolach osobiscie bylem.
              Jak mieszkasz w syfiastej dzielnicy,razem z kryminalistami,to tam mozliwe,ze te
              twoje detektory sa,ale to nie jest zaden standard w szkolach NYC.

              > Nie mozna kupic broni tak latwo jak gumy do zucia

              Nie az tak latwo.

              > Nie bylo Columbine

              A Columbine od NYC to jest dalej niz ten Raslan czy Wieslan w Rosji od Warszawy.

              > Nie ma narkotykow

              Duuuuuzo mniej niz w Polsce!

              > Dalej glosuj na republikanow.

              Pewno uwielbiasz Clintona,ktory ponoc sie nie zaciagal jak palil i nie mial
              sexu z M.Lewinsky jak sam stwierdzil.
              Dokucza Ci za to postawa Busha,ktory nie pali,nie pije i nie dupczy na boku.
              • sir.vimes Re: Giertych mówi do rzeczy... 31.10.06, 11:38
                Bush, ten stary alkoholik, ma być alternatywą dla ludzi, którym niespecjalnie
                podobały się ekscesy Clintona? Żenada.
          • triss_merigold6 Re: Giertych mówi do rzeczy... 30.10.06, 18:26
            Komu Ty bajki chcesz opowiadać? Gdybym nie miała pojęcia jak wygląda publiczne
            szkolnictwo na poziomie podstawowym w USA to może bym łyknęła twoje wypociny.
            • jogo2 Re: Popieram sion i maximum 30.10.06, 23:04
              Triss,
              Nie mieszaj dwóch rzeczy - szkół publicznych darmowych (czyli takich jak
              większość w Polsce i na jakie większość Polaków stać) i szkół prywatnych. Nie
              lubię Giertycha, nie lubię maksimum, ale 100% racji w tym wypadku. To jest
              jakiś dramat tego kraju, że wszystkich miłych ludzi (z nielicznymi wyjątkami)
              opanowało jakieś zbiorowe zaczadzenie. Zgadzam się ze sion w 100% tylko że
              takich ludzi jak ja, sion, maximum i reszta jest jak widać mniejszość w tej
              sprawie. Do łobuzów stosujących przemoc przemoc przemówi jak najbardzej tak.
              Tylko w dziejszych czasach przerobliśmy jakąś pseudo humanitaryzację. Wskutek
              ględzenia pseudoautorytetów wytworzył się powszechny klimat współczucia dla
              sprawców przemocy. Biedni więźniowie, bo więzienia niewygodne, bo jedzenie w
              nich niesmaczne, i oni w końcu wiedzą, że są biedni i należy im współczuć do
              @#@$ nędzy, a nie chrzanić o jakichś ich winach. Dziecko, które kopie matkę
              jest biedne, bo nie rozumie, bo małe, chociaż już ma 7 i pół roku i "należy mu
              pomóc". Klapsa jak dziś rodzic daje to też mu ręka drży i minę ma przy tym
              niepewną, więc już samo dziecko wie, że to nie ono zbroiło, tylko
              następuje "porażka rodzica".
              Te wszystkie osoby, które wypowiadały się, że nauczyciele musieliby być
              przeszkoleni a propos przemocy w szkołach poproszę o dokładny program tego
              szkolenia przetestowany samemu w praktyce najlepiej z udziałem
              podobnych "uczniów" jak ci spod Gdańska,albo nie, wystarczą
              zwykli "wymuszacze". Zdaje się, że kandydatów w całej Polsce nie brak. O jakich
              tu "szkoleniach" mowa. Weźcie się lepiej sami wyszkolcie w temacie, jak
              zanurzyć gołą dupę w rzece pełnej piranii, żeby nic się dupie nie stało. To
              jest takie pseudopięknoduchowskie ględzenie. I dzięki takiej postawie
              przynajmniej połowy społeczeństwa temat się rozmywa, namysły, co tu zrobić z
              draniami, może by tu ich dać na 3 miesiące, a może tam, o nawet znaleźli
              obrońcę (adwokata). Tymczasem lekarstwo jest proste: musi być taki klimat
              społeczny, żeby drogie skarbuńki rodziców, którzy taki kwiat wyhodowali
              wiedziały, że za o wiele mniejsze wykroczenia jest kara. Tylko niestety,
              nauczyciel, który zastosuje karę musi mieć poparcie swojego dyrektora, dyrektor
              który wywali ucznia za adekwatne przewinienie, nie może mieć z tego powodu
              nieprzyjemności. Mamuśka tocząca pianę, że kto to śmiał jej misiaczkowi uwagi
              robić, jak się nawalił na szkolnej imprezie musi mieć przeświadczenie, że jej
              płacz nic tu nie da, skoro misiaczek się nawalił i byli świadkowie. Tymczasem w
              którymś z wątków na tym forum, albo sąsiednich, ktoś zastanawiał się nad
              zasadnością umożliwienia nauczycielom używania alkomatów, to ktoś się odezwał w
              sensie, że jak to, po co, to byłoby takie łamanie praw jednostki. Jakie
              łamanie, że co alkomat pokaże fałszywy wynik? Jak pokaże prawdziwy, to chyba
              możliwość tylko jedna jest, że taka sytuacja nie ma prawa się w szkole zdarzyć,
              prawda?
              Podobno gdzieś w USA pewnien mało subtelny i niewysoce wykształcony policjant
              wymyśłił taką metodę zero tolerancji. Podobno się okazała skuteczna, ale to
              nic, zastanówmy się, jak mało liczne powinny być te klasy, co by w nich
              przemocy nie było. Ja mam pomysł 1 uczeń na jednego nauczyciela, ale nie jestem
              pewna, czy to coś pomoże.
              • ginerwa Re: Popieram sion i maximum 30.10.06, 23:22
                Jako komentarz do powyższej, pełnej emocji wypowiedzi polecam artykuł
                www.gazetawyborcza.pl/1,75515,3710765.html, w którym jest napisane jak
                nauczyciele "dokształcają się" na konferencjach i spotkaniach.
              • triss_merigold6 Re: Popieram sion i maximum 30.10.06, 23:25
                Giuliani w Nowym Jorku - polityka zero tolerancji nawet dla najdrobniejszych
                wykroczeń. Podziałało. Jestem generalnie za polityką zero tolerancji ale w
                ramach prawa a nie specrozwiązań.
                Nie współczuję sprawcom przemocy.

                Co do alkomatów: jako rodzic nie życzę sobie aby moje dziecko było prewencyjnie
                badane. W razie podejrzenia proszę wzywac policję i policja w obecności
                nauczyciela/opiekuna każe delikwentowi dmuchać w balonik. Pijany małolat trafia
                do policyjnej izby dziecka a pełnoletni uczen do izby wytrzeźwień.

                Rodzice uczniów popełniających przestępstwa pozytywne oddziaływanie wychowawcze
                maja najczęściej zerowe: chleją, ojcowie często w więzieniach, akceptują
                przemoc i łamanie prawa natomiast nie akceptują obywatelskiego informowania
                (dla nich to donosicielstwo).
                • jogo2 Re: Ginewra i Triss 31.10.06, 00:22
                  Strony z linka nie da się otworzyć.
                  Dlaczego w ramach specrozwiązań polityka zero tolerancji jest Triss Twoim
                  zdaniem niewłaściwa. Zdaje się, że Giuliani też nie wymógł na Kongresie
                  uchwalenia szeregu ustaw tylko działał w ramach obowiązującego prawa.
                  Nie chodziło mi o prewencyjne dmuchanie w balonik, ani w tamtym wątku też nie
                  chodziło o prewencję i były podane uzasadnienia, dlaczego alkomat (awanturujący
                  się rodzice nadużywających uczniów i domagający się dowodów) Mimo to znaleźli
                  się oburzeni pomysłem.
                  Z wyżej wspomnianego powodu niestety nie mogę się zachwycić pięknem szkoleń ani
                  przekonać do tego pomysłu, chociaż jako podatnik muszę, siłą rzeczy, akurat tę
                  opcję realizować i własną gotówką wspierać. Moim zdaniem pomoże to niewiele i
                  tylko wobec dzieci niezupełnie jeszcze zdemoralizowanych, a dodatkowo i tak nie
                  pomoże, jeżeli nauczyciel oprócz obowiązku realizowania bzdurnego,
                  przeładowanego programu, użerania się z n-toma niewychowanymi egzemplarzami i
                  ich rodzicami nie będzie mógł zrobić nic, tak jak jest to obecnie. Natomiast
                  polityka zero tolerancji odnośnie do incydentów takich jak w Gdańsku oznacza,
                  że sprawca odczuje konsekwencje na własnej skórze i że będą one bardzo
                  nieprzyjemne, a kara będzie nieuchronna i adekwatna. Podziałałoby w 100% i na
                  uczniów i na rodziców. Moim zdaniem każda forma upokorzenia tych chłoptasiów
                  zdałaby egzamin. Waszym zdaniem nie zasługują?? Bo co?? Nauczeni są bezkarności
                  jak jasna cholera i wcale nie żałują tego co zrobili. Tylko musiałoby nie być
                  takiego podziału społecznego jak w tym wątku, w którym część, tak jak w tym
                  wątku zacznie debatować, że kara to be, bo co to da, tu nie kary potrzeba,
                  tylko szkoleń, itp. itd. I takie zamieszanie panuje w poprzek całego naszego
                  społeczeństwa, nauczyciel nic nie może, bo jest sam, bo łobuz ma "prawa ucznia"
                  i jest praktycznie nietykalny dopóki nie wydarzy się tragedia, nikt nauczyciela
                  nie poprze (chyba, że Roman Giertych), policja powie, że ma kupę roboty
                  z "prawdziwymi przestępcami", a sąd zniweczy pracę policji i coś tam poumarza i
                  pozawiesza za "znikomą szkodliwość" i kółko się zamyka. Pozostają zastraszone,
                  przemykające sie po kątach dzieci i ich zastraszeni rodzice, którzy wiedzą i
                  się nie mylą w swojej wiedzy, że zrobić nie można nic, z jakże nielicznymi
                  wyjątkami, osób, które uczą swoje dzieci, jak brać sprawy bezpieczeństwa
                  własnego w swoje ręce. Sędzia Lynch też był tego zdania. Ale nie o to chyba
                  chodzi i nie w takim społeczeństwie chcielibyśmy żyć, prawda?
                  • linka9 jogo,sion, maksimum 31.10.06, 11:34
                    jogo2 napisała:

                    >Podziałałoby w 100% i na
                    > uczniów i na rodziców. Moim zdaniem każda forma upokorzenia tych chłoptasiów
                    > zdałaby egzamin. Waszym zdaniem nie zasługują?? Bo co?? Nauczeni są
                    bezkarności jak jasna cholera i wcale nie żałują tego co zrobili. Tylko
                    musiałoby nie być takiego podziału społecznego jak w tym wątku, w którym część,
                    tak jak w tym wątku zacznie debatować, że kara to be, bo co to da, tu nie kary
                    potrzeba, tylko szkoleń, itp. itd. I takie zamieszanie panuje w poprzek całego
                    naszego społeczeństwa,

                    Nic dodać, nic ująć.
                    Tak więc na razie - żadne debaty niewiele zmienią. No chyba że Kaczyńscy,
                    Giertych i Ziobro nie oglądając się na negatywne opinie zrobią swoje
                    (zamienianie tej debaty w polityczną nagonkę - nie ma sensu, mówimy o konkretnym
                    wycinku działań; nie ma ludzi i ugrupowań bez wad).

                    Mam bardzo prosty sposób, aby w znacznym zakresie zmniejszyć okazywanie agresji,
                    (nawiązujący do wypowiedzi jogo);niestety - niemożliwy do wprowadzenia (może za
                    sto lat?). Natomiast nie mam pomysłu, jak sprawić, aby wszyscy rodzice (bez
                    względu na różne okoliczności i ograniczenia) stanęli na wysokości zadania i w
                    obecnych czasach potrafili odpowiednio ukształtować każde ze swoich dzieci.

                    Parę dni temu czytałam w sieci artykuł w GW o trudnych gimnazjalistach w jednej
                    ze szkół w Krakowie pokazujący genezę takich zachować. Powiem krótko: na dzień
                    dzisiejszy - pat.




                  • ginerwa Re: Ginewra i Triss 31.10.06, 14:20
                    podaję prawidłowy link
                    www.gazetawyborcza.pl/1,75515,3710765.html
                    Dlaczego szkolenia dla nauczycieli są ważne? One są ważne dużo wcześniej niż
                    wystąpi tak drastyczna sytuacja, jak w gdańskim gimnazjum.
                    Trudnym osobnikom trzeba zwracać uwagę przy pierwszych przypadkach braku
                    szacunku dla koleżanek i w ogóle braku szacunku do innych ludzi. A nie chować
                    głowę w piasek ze strachu przed chuliganem. W jaki sposób i na jakie zachowania
                    należy reagować, aby było to skuteczne - tych rzeczy wychowacy powinni się uczyć
                    na szkoleniach, najlepiej warsztatowych.
                    Brak reakcji na drobne wykroczenia powoduje eskalację niepożądanych zachowań,
                    gdyż przyszły bandyta nabiera przekonania, że znowu ujdzie mu na sucho, skoro i
                    wcześniej nikt nie reagował.
                    Żeby nie było, że zwalam wszystko na nauczycieli, za wychowanie dzieci
                    odpowiedzialni są wszczyscy dorośli. I rodzice, i nauczyciele, i kuratorium i
                    władze samorządowe przydzielające pieniądze na szkoły, zajęcia pozalekcyjne,
                    boiska, baseny, lodowiska itp. A co dzieciaki pozostawione same sobie bez
                    dorosłych robią? Poczytać możecie sobie we "Władcy much" Goldinga.
                    • ginerwa Re: Ginewra i Triss - link 31.10.06, 14:25


                      www.gazetawyborcza.pl/1,75515,3710765.html
                      --
                    • linka9 Re: Ginewra - konkrety, proszę 31.10.06, 14:41
                      ginerwa napisała:


                      > Trudnym osobnikom trzeba zwracać uwagę przy pierwszych przypadkach braku
                      > szacunku dla koleżanek i w ogóle braku szacunku do innych ludzi.

                      Czcze gadanie. Trudny, arogocki nastolatek czujący przyzwolenie
                      na swe zachowanie w domu rozesmieje ci się w twarz. Jaki dalej krok proponujesz?

                      >A nie chować
                      > głowę w piasek ze strachu przed chuliganem.

                      > należy reagować, aby było to skuteczne - tych rzeczy wychowacy powinni się
                      >uczyć na szkoleniach, najlepiej warsztatowych.

                      I dalej, jak się juz nauczą, a trafi im sie wyjątkowo oporna sztuka?

                      > Brak reakcji na drobne wykroczenia powoduje eskalację niepożądanych zachowań,

                      Toteż właśnie Giertych zaproponował KONKRETNĄ REAKCJĘ: szybką decyzj ę
                      administracyjną.

                      > gdyż przyszły bandyta nabiera przekonania, że znowu ujdzie mu na sucho, skoro
                      A jak ma nie nabierać, skoro prawo oi "obroncy uciemięzonych" są po jego stronie?

                      > Żeby nie było, że zwalam wszystko na nauczycieli, za wychowanie dzieci
                      > odpowiedzialni są wszczyscy dorośli.

                      co z tego hasła wynika nowego?

                      >I rodzice, i nauczyciele, i kuratorium i
                      > władze samorządowe

                      I ciocia, i wujciu, i pani Gieniawink
                      W żadnym wypadku sam bandytawink

                      >przydzielające pieniądze na szkoły, zajęcia pozalekcyjne,
                      > boiska, baseny, lodowiska itp.

                      Znam przykład niejednego domu kultury organizajacego ciekawe zajecia za grosze.
                      Jakoś gimnazjalisci nie pchaja sie rekami i nigami, chyba ze chodzi o wolny
                      dostep do komputera i gier.

                      > A co dzieciaki pozostawione same sobie bez
                      > dorosłych robią?

                      I jaki masz pomysł na te rodziny, które ( z różnych powodów!) zostawiają dzieci
                      same zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie ?
                      • ginerwa Re: Ginewra - konkrety, proszę 31.10.06, 15:04
                        linka9 napisała:

                        >
                        > I dalej, jak się juz nauczą, a trafi im sie wyjątkowo oporna sztuka?
                        Nawt jeżeli trafi się jedna oporna to trudno, ale kilka mniej opornych mozna
                        próbować poprostować. A może lepiej odpuścić i czekać, aż kogoś zgwałcą? I wtedy
                        do poprawczaka i problem z głowy.


                        >
                        > > Brak reakcji na drobne wykroczenia powoduje eskalację niepożądanych zacho
                        > wań,
                        >
                        > Toteż właśnie Giertych zaproponował KONKRETNĄ REAKCJĘ: szybką decyzj ę
                        > administracyjną.

                        Pisząc drobne wykroczenie miałam na myśli np. rzucenie parę nieprzyzwoitych
                        komentarzy w stronę koleżanki lub coś podobnego kalibru. Chyba nie chcesz za to
                        relegować delikwenta do "szkoły Gertycha"? Moim zdaniem mniejsza kara byłaby tu
                        bardziej adekwatna, aby popamiętał sobie, że tak nie wolno.


                        > > gdyż przyszły bandyta nabiera przekonania, że znowu ujdzie mu na sucho, s
                        > koro
                        > A jak ma nie nabierać, skoro prawo oi "obroncy uciemięzonych" są po jego stroni
                        > e?
                        Chyba nie zrozumiałaś. Nie dlatego nabiera przekonania, że ktos go broni, ale
                        dlatego, że ktoś go nie trzepnął po łapkach i nie pogroził palcem, gdy jego
                        wybryki miały duuużo lżejszy kaliber. Natomiast jeżeli już ma na koncie
                        przestępstowo, to powinien ponieść konsekwencje karne.

                        >
                        > > Żeby nie było, że zwalam wszystko na nauczycieli, za wychowanie dzieci
                        > > odpowiedzialni są wszczyscy dorośli.
                        >
                        > co z tego hasła wynika nowego?
                        >
                        > >I rodzice, i nauczyciele, i kuratorium i
                        > > władze samorządowe
                        >
                        > I ciocia, i wujciu, i pani Gieniawink
                        > W żadnym wypadku sam bandytawink
                        >
                        > >przydzielające pieniądze na szkoły, zajęcia pozalekcyjne,
                        > > boiska, baseny, lodowiska itp.
                        >
                        > Znam przykład niejednego domu kultury organizajacego ciekawe zajecia za grosze.
                        > Jakoś gimnazjalisci nie pchaja sie rekami i nigami, chyba ze chodzi o wolny
                        > dostep do komputera i gier.
                        Być może są ciekawe dla Ciebie, ale nie dla nich. Ja znam pedagoga, który z
                        takich którzy przychodzili na komputery, żeby pograć zrobił niezłą drużynę
                        harcerską. ALe to już najwyższa szkoła pedagogiczna.

                        >
                        > > A co dzieciaki pozostawione same sobie bez
                        > > dorosłych robią?
                        >
                        > I jaki masz pomysł na te rodziny, które ( z różnych powodów!) zostawiają dzieci
                        > same zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie ?
                        Nie mam pomysłu, ale jeżeli rodzina jest niewydolna wychowawczo, to sama z
                        siebie nie wyjdzie z tego. Potrzebne jest wsparcie państwa.

                        • maksimum Re: Ginewra - konkrety, proszę 31.10.06, 15:23
                          ginerwa napisała:

                          > Pisząc drobne wykroczenie miałam na myśli np. rzucenie parę nieprzyzwoitych
                          > komentarzy w stronę koleżanki lub coś podobnego kalibru. Chyba nie chcesz za
                          to
                          > relegować delikwenta do "szkoły Gertycha"? Moim zdaniem mniejsza kara byłaby
                          >tu bardziej adekwatna, aby popamiętał sobie, że tak nie wolno.

                          Za kazdym razem wzywac rodzica do szkoly,az rodzic w domu tak dopieprzy malemu
                          ze bedzie na palcach w szkole chodzil,albo zabierze dzieciaka do innej szkoly.
                        • linka9 Re: Ginewra - konkretów trochę za mało 31.10.06, 19:15

                          > Chyba nie zrozumiałaś. Nie dlatego nabiera przekonania, że ktos go broni, ale
                          > dlatego, że ktoś go nie trzepnął po łapkach i nie pogroził palcem, gdy jego
                          > wybryki miały duuużo lżejszy kaliber.

                          Nie bierzesz pod uwagę, że młodziez dzieli się na tych co się przejmuje i na
                          tych co maja wszystko w nosie (zdecydowana mniejszość na szczęście). Ty mi
                          usiłujesz tłumaczyć, że mozna palcem pogrozić tym z pierwszej grupy i odniesie
                          to skutek. Ja sie z tym zgadzam, tylko dalej nie widzę propozycji skutecznego
                          "grożenia" dla tych z drugiej grupy.

                          >Natomiast jeżeli już ma na koncie
                          > przestępstowo, to powinien ponieść konsekwencje karne.

                          Konsekwencje karne to długa droga. Pozatem musi dojśc do eskalacji problemu.
                          Prewencja w postacji decyzji administracyjnej mozliwej do wykonania stosunkowo
                          szybko to jedyne rozsadne wyjście!

                          > Być może są ciekawe dla Ciebie, ale nie dla nich.

                          A jak gimnazjalista stwierdzi, ze ciekawe czy nie, skoro sie na nich w ogóle nie
                          pojawia? On woli spedzac czas na ławce: zero dyscypliny, wysiłku, itp. Te
                          dzieciaki, które maja pasje sprawiają zdecydowanie mniej problemów.

                          > ALe to już najwyższa szkoła pedagogiczna.

                          No właśnie i takich ludzi nie wykształcisz tylko na kursach, to musi być
                          osobowość. I łatwiej takich zgromadzić w kilku szkołach o zaostrzonym rygorze
                          niż we wszystkich gimnazjach.

                          > Nie mam pomysłu, ale jeżeli rodzina jest niewydolna wychowawczo, to sama z
                          > siebie nie wyjdzie z tego. Potrzebne jest wsparcie państwa.

                          I takim wsparciem maja być z założenia szkoły Giertycha. Czy to sie uda? Nie
                          wiem, ogromnie trudne zadanie. Ale będe mocno trzymać kciuki.


                          >
            • maksimum Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawied 31.10.06, 02:56
              triss_merigold6 napisała:

              > Komu Ty bajki chcesz opowiadać?

              Bajki to Ty opowiadasz,bo nie dajesz ZADNYCH przykladow,tylko maglujesz jak
              nawiedzona.
              Podalem do jakiej szkoly chodzi moj syn i jest to najlepsza szkola na
              Brooklynie.Corka jest w programie specjalnie uzdolnionych dzieci,ktory nazywa
              sie "Delta".
              Zadowolony jest tak ze szkoly syna ,jak i z klasy corki.
              A gdzie chodza przyglupiaste dzieciaki,ktorych rodzice maja wielkie
              ambicje,ale niestety dzieciaki nie maja wynikow w szkole,to co mnie to obchodzi.

              > Gdybym nie miała pojęcia jak wygląda publiczne
              > szkolnictwo na poziomie podstawowym w USA to może bym łyknęła twoje wypociny.

              Ty masz pojecie o szkolnictwie z ktorym sie sama zetknelas,bo tam twoje dzieci
              chodza,a ja mam pojecie o szkolnictwie i szkolach do ktorych moje dzieci chodza.
              Dla wyjasnienia,NIGDZIE na swiecie nie jest tak,ze wszystkie szkoly
              reprezentuja ten sam poziom.Dotyczy to zarowno Polski jak i USA.
              • kropkacom Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 12:38
                Do Maksimum. Piszesz, że szkoły są różne a jednocześnie z uporem podajesz jako
                przykład szkolnictwa amerykańskiego tylko dobre szkoły swoich dzieci.

                Co do wizji szkoły pana Giertycha to nie podoba mi się pomysł tworzenia nowych
                jednostek edukacyjnych dla trudnych wychowawczo dzieci. Trzeba uleczyć
                istniejące jednostki a nie tworzyć kolejne buble. Mam wątpliwości też czy poza
                izolacją przyniosłyby one coś dobrego. Niechęć moją budzi też reklamówka LPR
                stop przemocy w szkole, gdzie kłopotliwa młodzież została ukazana w sposób
                jednostronny czyli tak jak wyglądają ludzie jeżdżący na koncerty Owsiaka. Czysta
                manipulacja.

                • linka9 Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 13:41
                  kropkacom napisała:
                  >Trzeba uleczyć
                  > istniejące jednostki a nie tworzyć kolejne buble.

                  To jest nic nie wnoszący slogan. Jaki masz KONKRETNIE pomysł na "uleczenie
                  dorosłych", czyli stworzenie rodzin spełniających swe funkcje wychowawcze, bo tu
                  jest główne źródło problemu?

                  I tym punkcie muszę poprzeć poglady triss : "Rodzice uczniów popełniających
                  przestępstwa pozytywne oddziaływanie wychowawcze maja najczęściej zerowe". Ze
                  swojej strony natomiast dodam, że przyczyny tego mogą być bardzo różnorodne.
                  Nie zmienia to jednak faktu, że jednostki agresywne należy w pierwszej
                  kolejności izolować; najwyższa pora chronić uczciwych!
                  • kropkacom Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 14:56
                    linka9 napisała:
                    > kropkacom napisała:
                    > >Trzeba uleczyć
                    > > istniejące jednostki a nie tworzyć kolejne buble.
                    > To jest nic nie wnoszący slogan. Jaki masz KONKRETNIE pomysł

                    Pisząc buble miałam na myśli gimnazja. Są to moim zdaniem najsłabsze jednostki
                    edukacyjne. Idzie tam młodzież w wieku dorastania a to jak wiemy niełatwy wiek.
                    W gimnazjach powinni uczyć tylko dobrzy i doświadczeni nauczyciele. I nie chodzi
                    mi tylko o to żeby potrafili opanować chuliganów ale także o umiejętność
                    zainteresowania i zainspirowania młodzieży lekcją. No i chyba najważniejsza
                    sprawa- obojętność i brak reakcji na wybryki dręczenia i znęcania się. Gdyby
                    odpowiednio zareagował nauczyciel, dyrektor albo nawet uczeń do tragedii
                    uczennicy z Gdańska pewnie by nie doszło.

                    > Nie zmienia to jednak faktu, że jednostki agresywne należy w pierwszej
                    > kolejności izolować; najwyższa pora chronić uczciwych!

                    To jest dopiero slogan. Napisz konkretnie jak w takich odizolowanych jednostkach
                    edukacyjnych młodzi chuliganie mają się resocjalizować widząc wokół siebie tylko
                    podobnych sobie młodych ludzi. Na pewno będą mogli wymienić poglądy i kontakty
                    tworząc jednocześnie swój własny półświatek kryminalny.
                    • maksimum Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 15:18
                      kropkacom napisała:

                      > sprawa- obojętność i brak reakcji na wybryki dręczenia i znęcania się. Gdyby
                      > odpowiednio zareagował nauczyciel, dyrektor albo nawet uczeń do tragedii
                      > uczennicy z Gdańska pewnie by nie doszło.

                      W Polsce nie ma systemu reagowania na takie wykroczenia.
                      W USA sprawa jest prosta.Za male przekroczenia,rodzice sa codziennie wzywani do
                      szkoly,a gdy sie nie pojawia tzn nie interesuja sie swoim dzieckiem i nastepnym
                      razem dziecko jest zawieszane w prawach ucznia.
                      Nie ma sily,zeby dzieciak,ktory rozrabia i rodzice nie robia nic by nad nim
                      zapanowac przeszedl do nastepnej klasy.
                      Nauczyciel wrecz mowi rodzicowi,ze dzieciak nie ma szans na promocje.
                      Szkola w USA nie przejmuje sie ,gdzie dzieciak pojdzie do szkoly jak zostanie
                      wyrzucony z tej w ktorej teraz jest.
                      To jest obowiazek rodzica i ucznia troszczyc sie o to,by sie utrzymac w
                      szkole ,a nie tak jak w Polsce cale grono nauczycielskie troszczy sie o to,zeby
                      chuligana nie wyrzucic ze szkoly.Smiechu warte.
                      To yczen ma obowiazek chodzic do szkoly,ale szkola nie ma obowiazku trzymac
                      ucznia,ktory dezorganizuje zycie szkoly.

                      > > Nie zmienia to jednak faktu, że jednostki agresywne należy w pierwszej
                      > > kolejności izolować; najwyższa pora chronić uczciwych!
                      >
                      > To jest dopiero slogan. Napisz konkretnie jak w takich odizolowanych
                      jednostkach
                      > edukacyjnych młodzi chuliganie mają się resocjalizować widząc wokół siebie
                      tylko
                      > podobnych sobie młodych ludzi. Na pewno będą mogli wymienić poglądy i kontakty
                      > tworząc jednocześnie swój własny półświatek kryminalny.

                      Ty znowu zaczynasz myslec za chuliganow i wspolczuc im.
                      To jest ich wina ze znalezli sie w szambie,czytaj:zasr... szkole zbiorczej i
                      niech sami wykombinuja jak sie z tego szamba wydostac.
                      Mozliwe,ze do glupkow trafi,ze gdy beda sie lepiej zachowywac,to pojda do
                      lepszej szkoly?????
                      Nie kazdego przyglupa jest na takie doglebne myslenie stac,ale dajmy im szanse
                      pomyslec na wlasna reke.
                      • kropkacom Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 19:07
                        maksimum napisał:
                        > W Polsce nie ma systemu reagowania na takie wykroczenia.
                        > W USA sprawa jest prosta.Za male przekroczenia,rodzice sa codziennie wzywani do
                        > szkoly,a gdy sie nie pojawia tzn nie interesuja sie swoim dzieckiem i nastepnym
                        > razem dziecko jest zawieszane w prawach ucznia.

                        Masz racje w polskich szkołach jak widać nie reaguje się na agresje między
                        uczniami i inne wykroczenia tychże uczniów. I winę mają tu wszyscy. Nauczyciele
                        często bagatelizują sprawę albo boją się przyznać że nie panują nad klasą.
                        Dyrektorzy też często nie chcą się przyznać że są w ich szkole uczniowie trudni
                        lub chuligani bo boją się utraty prestiżu szkoły. Uczniowie też nie reagują.

                        > Ty znowu zaczynasz myslec za chuliganow i wspolczuc im.
                        > To jest ich wina ze znalezli sie w szambie,czytaj:zasr... szkole zbiorczej i
                        > niech sami wykombinuja jak sie z tego szamba wydostac.

                        Znowu masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Podaj mi fragment w którym
                        napisałam że współczuje chuliganom. Ja współczuje sobie bo jeśli dojdzie do
                        skutku pomysł Giertycha to będę się bała spotkać na ulicy wychowanków jego
                        nowych szkół, które wyskalują ich agresję.


                        • _lafirynda Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 19:32
                          nam chodzi o to zeby zwyrodniale wyrostki dokuczaly same sobie a nie nam
                          normalnym
                          twoje dziecko bedzie bezpieczne w szkole
                          • maksimum Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 21:42
                            _lafirynda napisała:

                            > nam chodzi o to zeby zwyrodniale wyrostki dokuczaly same sobie a nie nam
                            > normalnym
                            > twoje dziecko bedzie bezpieczne w szkole

                            Dokladnie tak.
                            Jesli ci niewychowani beda mogli doczuczac tylko sobie nawzajem w szkole,to
                            moze dojda do wniosku,ze to nie jest taki dobry pomysl.
                            Tylko selekcja.
                            Nic lepszego niz selekcja jeszcze nie wymyslono.
                            A przed szkola dla tych wybrancow mozna postawic samochod policyjny,zeby
                            nauczyc ich gesiego ze szkoly wychodzic.
                    • linka9 Re: Giertych mówi do rzeczy...- tak 31.10.06, 19:32
                      kropkacom napisała:

                      > Pisząc buble miałam na myśli gimnazja. Są to moim zdaniem najsłabsze jednostki
                      > edukacyjne. Idzie tam młodzież w wieku dorastania a to jak wiemy niełatwy >wiek.

                      Ale dzieci w tym wieku nie zlikwidujesz przecież...

                      > Gdyby
                      > odpowiednio zareagował nauczyciel, dyrektor albo nawet uczeń do tragedii
                      > uczennicy z Gdańska pewnie by nie doszło.

                      A jakie mają pole do popisu w reakcjach? (pomijam sytuacje bezposredniego
                      zagrożenia i wezwanie policji)

                      > Napisz konkretnie jak w takich odizolowanych jednostkac
                      > h edukacyjnych młodzi chuliganie mają się resocjalizować widząc wokół siebie
                      >tylko podobnych sobie młodych ludzi.

                      Chyba żartujesz? Proces resocjalizacji jest na tyle głeboki, że bynajmniej nikt
                      recepty na sukces nie przedstawi ci w 2 zdaniach na forum. Pozatem, nie
                      intersuje mnie NA TYM ETAPIE, jak resocjalizują mordercę, psychopatę czy
                      gwałciciela. Interesuje mnie przede wszystkim wydolność Państwa w zapewnieniu
                      bezpieczeństwa normalnym ludziom.

                      >Na pewno będą mogli wymienić poglądy i kontakty
                      > tworząc jednocześnie swój własny półświatek kryminalny.

                      Takie zycie, podobnie jak w więzieniach. Czyzbyś te też sugerowała zlikwidować
                      celem nietworzenia połswiatka? Ostatnio ciekawie wypowiadał sie facet wiele lat
                      zajmujący sie resocjalizacją w wiezieniach. Sa jednostki, które bardzo dobrze
                      się resocjalizacji poddają, po wyjsciu z wiezienia są zupełnie innymi ludźmi.
                      Ale sa i takie, które nigdy na prostą nie wyjdą, "bez względu na wzgląd" i
                      włozony wysiłek. Na takich wiezienie wpływa destrukcyjnie, ale trudno z tego
                      wyciagnąć wniosek, że tym osobnikom musimy podarowac wolność mimo powtarzanych
                      przestępstw i stwarzanego innym zagrożenia.

                      Jeżeli w szkołach Giertycha zgromadzimy odpowiednią kadrę, jest duża szansa, że
                      sporo młodych ludzi wyjdzie na prostą, bo wreszcie ktoś zdecydowanie postawi im
                      granicę podając jednoczesnie przyjazną dłon.
                    • jogo2 Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 21:17
                      kropkacom napisała:

                      > I nie chodz
                      > i
                      > mi tylko o to żeby potrafili opanować chuliganów ale także o umiejętność
                      > zainteresowania i zainspirowania młodzieży lekcją.

                      Proszę bardzo, zainspiruj i zainteresuj potencjalnego bandytę, który ma ciebie
                      głęboko w nosie. Zamiast glindzić od rzeczy kobito, zostań sama nauczycielką i
                      powiedz nam wtedy te swoje slogany: zainteresować, zainspirować odpowiednio
                      zareagować, No, wtedy posłucham jak to się robi.

                      No i chyba najważniejsza
                      > sprawa- obojętność i brak reakcji na wybryki dręczenia i znęcania się. A jak
                      myślisz skąd się wzięła ta tajemnicza obojętność nauczycieli?

                      Gdyby
                      > odpowiednio zareagował nauczyciel, dyrektor albo nawet uczeń do tragedii
                      > uczennicy z Gdańska pewnie by nie doszło.

                      Gdyby ciocia miała wąsy, to byłaby wujkiem. Aleś ty mądra. Klękam z podziwu.

                      > > Nie zmienia to jednak faktu, że jednostki agresywne należy w pierwszej
                      > > kolejności izolować; najwyższa pora chronić uczciwych!
                      >
                      > To jest dopiero slogan. Napisz konkretnie jak w takich odizolowanych
                      jednostkac
                      > h
                      > edukacyjnych młodzi chuliganie mają się resocjalizować widząc wokół siebie
                      tylk
                      > o
                      > podobnych sobie młodych ludzi. Na pewno będą mogli wymienić poglądy i kontakty
                      > tworząc jednocześnie swój własny półświatek kryminalny.
                      Skąd wiesz, że na pewno? Dlaczego zakładasz z góry fiasko ukarania winnego?
                      Jaki masz lepszy pomysł poza memlaniem sloganów, których sama nie wymyśliłaś?
                      Ukaranie winnego zawsze ma dobry skutek, pod warunkiem, że wszyscy są po
                      stronie pokrzywdzonego, a nie bandyty/nieletniego bandyty i nie bełkoczą o
                      rządach żelaznej ręki itp. itd, nie mając nic lepszego do zaoferowania.
                      • linka9 Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 21:42
                        jogo2 napisała:

                        > Proszę bardzo, zainspiruj i zainteresuj potencjalnego bandytę, który ma ciebie
                        > głęboko w nosie.

                        No właśnie... A wystarczy prowodyrów odizolować i jest zupełnie inny kontakt z
                        pozostałymi uczniami; wtedy można zainteresowywać.

                        > powiedz nam wtedy te swoje slogany: zainteresować, zainspirować odpowiednio
                        > zareagować, No, wtedy posłucham jak to się robi.

                        Teoretyzowanie łatwo przychodzi, gorzej z praktyką. Może uszami zacząć klaskać,
                        albo w jakiejś orgii wziąć udziałwink Namiętne buziaki rozdawać za poprawne
                        rozwiązanie równania i minutę ciszy na lekcjiwink Ostatnio w TV pokazywano migawki
                        zachowania pewnego ucznia na lekcji. Chętnie zobaczyłabym w akcji tych święcie
                        przekonanych, że zawsze kazdego mozna zainteresować...




                      • kropkacom Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 21:48
                        jogo2 napisała:
                        > > To jest dopiero slogan. Napisz konkretnie jak w takich odizolowanych
                        > jednostkac
                        > > h
                        > > edukacyjnych młodzi chuliganie mają się resocjalizować widząc wokół siebi
                        > e
                        > tylk
                        > > o
                        > > podobnych sobie młodych ludzi. Na pewno będą mogli wymienić poglądy i kon
                        > takty
                        > > tworząc jednocześnie swój własny półświatek kryminalny.
                        > Skąd wiesz, że na pewno? Dlaczego zakładasz z góry fiasko ukarania winnego?
                        > Jaki masz lepszy pomysł poza memlaniem sloganów, których sama nie wymyśliłaś?
                        > Ukaranie winnego zawsze ma dobry skutek, pod warunkiem, że wszyscy są po
                        > stronie pokrzywdzonego, a nie bandyty/nieletniego bandyty i nie bełkoczą o
                        > rządach żelaznej ręki itp. itd, nie mając nic lepszego do zaoferowania.

                        Ja już odpowiedziałam na to pytanie. Po pierwsze reagować po drugie karać.
                        Zawsze i każdym przypadku. To co się wydarzyło jest wynikiem tego że te dwie
                        rzeczy zawiodły. Teraz prosze Ty mi napisz jak takie szkoły dla chuliganów mają
                        ich wyciagnąć z bagna w którym są. No chyba że chodzi Ci tylko o izolację tychże
                        chuliganów ale od tego są więzienia i jednostki penitencjalne dla nieletnich.
                        Wystarczy obniżyć wiek odpowiedzialnosci karnej.

                        PS. Jestem nauczycielką. Obecnie nie pracuje.
                        • maksimum W Polsce jak dotychczas chuliganow przybywa,czyli 01.11.06, 01:26
                          kropkacom napisała:

                          > Teraz prosze Ty mi napisz jak takie szkoły dla chuliganów mają ich wyciagnąć
                          >z bagna w którym są.

                          Nie wiem dlaczego sie tak troszczysz o chuliganow?
                          Przeciez ,jak ktos sie nie chce uczyc-to go nie zmusisz,prawda?
                          Ale jak przeszkadza innym w zdobywaniu wiedzy,to juz przestepstwo i dlatego
                          takich trzeba izolowac.
                          Co bys zrobila ,gdyby taki gagatek ciagnal Cie za wlosy na egzaminie maturalnym
                          lub wyzywal od najgorszych ?
                          Napiszesz,ze to niemozliwe,bo zostalby usuniety z sali!
                          No tak,to dlaczego wczesniej nie zostal usuniety?

                          > No chyba że chodzi Ci tylko o izolację tychże
                          > chuliganów ale od tego są więzienia i jednostki penitencjalne dla nieletnich.

                          Za przeszkadzanie w uczeniu sie innym do wiezienia jeszcze sie nie idzie,ale
                          trzeba byc odizolowanym od tych,ktorym sie przeszkadza.
                          Jak bys zareagowala,gdyby codziennie w pracy Ci ktos przeszkadzal?
                          Przelozony wyrzucilby go na zbity ryj tego samego dnia i nikt nie mialby
                          zadnych obiekcji.

                          > Wystarczy obniżyć wiek odpowiedzialnosci karnej.

                          To tez jest potrzebne.

                          > PS. Jestem nauczycielką. Obecnie nie pracuje.

                          Czym bardziej bedziesz sie martwila losem chuliganow,tym bedzie ich wiecej,bo
                          beda sie czuli wyroznieni tym,ze oczy wszystkich sa na nich zwrocone.
                          Czy bardziej bedziesz dbala o dobrych i zdolnych,tym bardziej bedzie ich
                          przybywac,bo beda sie czuli wyroznieni.
                          W Polsce jak dotychczas chuliganow przybywa,a zdolni wyjezdzaja za
                          granice,czyli postawiono na ochrone praw chuliganow.
                          • _lafirynda Re: W Polsce jak dotychczas chuliganow przybywa,c 01.11.06, 07:52
                            z polski wyjezdzaja wlasnie mniej zdolni
                            • kropkacom Re: W Polsce jak dotychczas chuliganow przybywa,c 01.11.06, 08:29
                              Ciekawe co na to powie Maksimum. On wyjechał. Ja też wyjechałam. I powiem Ci
                              jedno jak nie masz do powiedzenia nic mądrego to lepiej zamilcz. Milczenie jest
                              złotem.

                              PS.Jeżeli chcesz na ten temat jednak podyskutować ze mną to zapraszam na inne forum.
                          • kropkacom Re: W Polsce jak dotychczas chuliganow przybywa,c 01.11.06, 08:18
                            Do Maksimum. Napisze to jeszcze raz bo cyba nie dotarło.
                            Znowu masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Podaj mi fragment w którym
                            napisałam że współczuje chuliganom. JA WSPółCZUJE SOBIE bo jeśli dojdzie do
                            skutku pomysł Giertycha to będę się bała spotkać na ulicy wychowanków jego
                            nowych szkół, które wyskalują ich agresję. Dlaczego? Bo Giertych to poulista i
                            demagog. Rzuca pustymi hasłami. Na taką szkołę dla chuliganów to trzeba mieć
                            konkretny i sprawdzony pomysł a nie hasła. Trudna młodzież, chuligani i młodzi
                            przestępcy pod jednym dachem to tykająca bomba zegarowa. Jeżeli pan minister
                            stworzy kiepską instytucje(bubel) to na prawdę aż strach pomyśleć jak będą
                            wyglądać ludzie którzy ją ukończą. Już lepiej posłać przestępców i chuliganów
                            do więzień bo to sprawdzone jednostki penitencjarne.
                • maksimum Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 15:41
                  kropkacom napisała:

                  > Do Maksimum. Piszesz, że szkoły są różne a jednocześnie z uporem podajesz jako
                  > przykład szkolnictwa amerykańskiego tylko dobre szkoły swoich dzieci.

                  Sytuacja jest taka a nie inna TYLKO w wyniku selekcji.
                  Jesli odizolujesz tych,ktorzy nie chca sie uczyc od lepszych,ktorym oni
                  dokuczaja,to znajda sie oni w srodowisku sobie podobnych i nie beda mieli komu
                  dokuczac. I o to wlasnie chodzi.
                  Dzieci zdolne ,ktore chca sie uczyc znajda sie w szkolach ze zdolnymi,ktore
                  rowniez chca sie uczyc i o to wlasnie chodzi.

                  > Co do wizji szkoły pana Giertycha to nie podoba mi się pomysł tworzenia nowych
                  > jednostek edukacyjnych dla trudnych wychowawczo dzieci. Trzeba uleczyć
                  > istniejące jednostki a nie tworzyć kolejne buble.

                  Nie mozesz ich leczyc w srodowisku zdolnych i wrazliwych dzieci,bo te zdolne i
                  wrazliwe beda BARDZO przy tym cierpiec.
                  Jak masz chore dzieci,to nie mozesz rowniez zdrowych umieszczac w
                  szpitalu,tylko dlatego,ze calkiem przypadkiem chodza z chorymi do szkoly.

                  > Mam wątpliwości też czy poza izolacją przyniosłyby one coś dobrego.

                  Ty w ogole nie myslisz o tych zdolnych i pracowitych,ktore nie moga sie uczyc
                  bo im chuliganie przeszkadzaja!
                  Kazdy powinien byc selekcjonowany pod wzgledem wynikow osiaganych w szkole i to
                  czym szybciej,tym lepiej.
                  Wtedy jak chuligani zauwaza,ze sa w najgorszej klasie,lub calkiem innej szkole
                  jak zdolne dzieci,to moze przyjdzie im do glowy,ze to jest wynikiem ich
                  postepow w szkole.
                  Trzeba ich uczyc myslenia i odpowiedzialnosci od poczatku,a nie czekac do 18
                  roku zycia.

                  > Niechęć moją budzi też reklamówka LPR
                  > stop przemocy w szkole, gdzie kłopotliwa młodzież została ukazana w sposób
                  > jednostronny czyli tak jak wyglądają ludzie jeżdżący na koncerty Owsiaka.
                  >Czysta manipulacja.

                  Manipulacja byloby to,gdyby przyglupiastych chuliganow dopuszczono do nauki w
                  szkolach moich dzieci.
                  Na dobra szkole trzeba sobie zasluzyc dobrymi wynikami w nauce,a na zla szkole
                  slabymi wynikami i chamskim zachowaniem.
                  Kazdemu wg potrzeb!

                  • _lafirynda Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 17:14
                    no wlasnie
                    szczerze mowiac Giertych zaskoczyl mnie bardzo pozytywnie swoim programem - do
                    tej pory mial on opinie oszoloma
                    • sir.vimes Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie 31.10.06, 20:24
                      I na taką opinię zasłużył! Zastanawiam się według jakich kryteriów mają być
                      dobierane dzieci do "złych" gimanazjów? Sami bandyci - czyli już złapani kiedyś
                      na gorącym uczynku (a ci sprytniejsi - spoko?) czy może tak jak w spocie - po
                      ubraniu, uczesaniu? I tak żle i tak niedobrze. Może się okazać , że w
                      "normalnych" szkołach nic się nie zmieni ale za to w tych złych zniszczy się
                      ileś zbuntowanych jednostek o szerokich horyzontach chociaż wystrojonych w skóry.
                      • linka9 Nie komplikujmy prostych rzeczy 31.10.06, 20:46
                        sir.vimes napisała:

                        > Zastanawiam się według jakich kryteriów mają być
                        > dobierane dzieci do "złych" gimanazjów?

                        Rozsądnychsmile
                        Np. ocena naganna z zachowania, ataki agresji, nawet drobnej + obojętna postawa
                        rodziców lub jawna patologia

                        >Sami bandyci - czyli już złapani kiedyś
                        > na gorącym uczynku

                        Bandyci idą do wiezień lub poprawczaków w pierwszej kolejności, po wyrokach sądów

                        A może być tak prosto: szkoła stawia wymagania, np odpowiedni strój (i tu
                        stosowny zapis w regulaminie). Uczeń nie respektuje, dostaje naganę, uwagi,
                        wzywani są rodzice, obniża się ocenę, czy wręcz nie wpuszcza do szkoły. A ileś
                        tam nieobecności , czy notoryczne "olewanie" powoduje właśnie wysłanie do szkół
                        o podwyższonym rygorze. I to jest prewencja, zapobieganie postawie: "a co oni mi
                        mogą..." i testowanie granic.

                        > Może się okazać , że w
                        > "normalnych" szkołach nic się nie zmieni ale za to w tych złych zniszczy się
                        > ileś zbuntowanych jednostek o szerokich horyzontach chociaż wystrojonych w
                        >skóry.

                        A dlaczego od razu w szkołach Giertycha ma się niszczyć młodzież? W ośrodakach
                        MONARU też byli zgromadzani sami problematyczni, a niejednego pobyt tam postawił
                        na nogi. A gdyby nawet - nie, z dwojga złego wolę, aby "zniszczono"
                        nieprzystosownych społecznie niz normalne jednostki.

                        Pozatem nie widzę przeszkód, aby istniały również zwykłe gimnazja zezwalające
                        regulaminowo na skóry, jeśli tylko zgromadzą kadrę radzącą sobie z ewentualnymi
                        problemami, tym bardziej ze sam ubiór nie przesadza o wszystkim. Za to rodzice
                        bedą decydować: posyłamy swe pociechy do gimnazjum "skórzastych",
                        "gołobuszastych" czy "mundurkowych"
                        • sir.vimes Re: Nie komplikujmy prostych rzeczy 31.10.06, 23:29
                          > Rozsądnychsmile
                          > Np. ocena naganna z zachowania,
                          Bzdety. ja miałam ocenę naganną z zachowania w klasie maturalnej - w naszej
                          szkole każdy kto miał więcej niż 15 godzin nieusprawiedliwionych otrzymywał
                          takową. Długie lata było to powodem wielkiej uciechy pań z dziekanatu , które
                          dopytywały się czy spaliłam szkołę.

                          Co do niszczenia młodzieży - tak, placówka w której pospolici bandyci będą uczyć
                          się wraz z kiepskimi uczniami lub osobami nie do końca radzącymi sobie
                          społecznie (takie osoby często sprawiają pewne drobne problemy, mogące w oczach
                          niektórych decydentów urosnąć do problemów "kwalifikujących") zaowocują
                          niszczeniem tych ostatnich.

                          I to jest prewencja, zapobieganie postawie: "a co oni m
                          > i
                          Nie, to jest tworzenie zamkniętych środowisk katów i ofiar z pełnym
                          przyzwoleniem i dyżurnym wytłumaczeniem - a bo to wszystko są złe dzieci.

                          Pomysł jest fatalny i tyle a bandyci powinni być po prostu karani - także za
                          chuligańskie wyczyny typu darcie ryja w parku wieczorem, co jakoś prawie nikomu
                          nie przeszkadza (rodzice zadowoleni, że wiedzą gdzie są dzieci?. Nie da się
                          wymyślić uczciwych kryteriów selekcji do takich "złych" szkół.
                          • a_weasley Re: Nie komplikujmy prostych rzeczy 02.11.06, 22:31
                            sir.vimes napisała:

                            > > Rozsądnychsmile
                            > > Np. ocena naganna z zachowania,
                            > Bzdety. ja miałam ocenę naganną z zachowania w klasie maturalnej - w naszej
                            > szkole każdy kto miał więcej niż 15 godzin nieusprawiedliwionych otrzymywał
                            > takową.

                            Z czego wynika tyle, że trzeba doprecyzować kryteria oceny, od której tyle ma
                            zależeć.
                            Nawiasem mówiąc Giertych mówił wyraźnie, że do specszkół z internatem mieli
                            trafiać m.in. ci, którzy DWUKROTNIE dostaną naganny na koniec roku. To już się
                            trzeba trochę postarać.
                            • gaika Re: proste jak drut 03.11.06, 01:57
                              a_weasley napisał:

                              >Nawiasem mówiąc Giertych mówił wyraźnie, że do specszkół z internatem mieli
                              >trafiać m.in. ci, którzy DWUKROTNIE dostaną naganny na koniec roku. To już się
                              >trzeba trochę postarać.

                              Przez dwa lata będą się zachowywać nagannie, a potem na dwa tygodnie trafią do
                              szkoły specjalnej? Zdecyduje o tym speckomisja, która i tak nie jest władna
                              nakazać rodzicom oddania dziecka. Sprawa trafia do sądu i wracamy do tego co
                              już dawno w Polsce istnieje : domy poprawcze, ośrodki szkolno-wychowawcze dla
                              trudnej młodzieży. Tu różnica jest tylko taka, że młodzież po zajęciach
                              szkolnych będzie miała basen i koszykówkę oraz wysokiej jakości psychoterapię.
                              I za to zapłacą rodzice(ROTFL).Wracamy do podziału na równych i równiejszych?
                • jogo2 Re: Giertych mówi do rzeczy...Maglujesz jak nawie] 31.10.06, 20:51
    • a_weasley Trzeba działań na dziś 31.10.06, 23:14
      dida29 napisała:

      > praca u podłoza jest npewno duzo bardziej pracochłonna , zajmuje wiecej czasu,
      > i jest duzo trudniejsza, duzo bardzie zlozona, ale to jest jedyne wyjscie...
      > szkoły specjalne nie sa wiec zadnych rozwiazniemm..

      Inaczej: nie są leczeniem przyczyn. Są leczeniem objawów.
      Tak samo jak leczeniem objawowym jest zamykanie przestępców, jednakże na całym
      świecie jest policja i są więzienia.
      Jak słusznie zauważasz,

      > z drugie jednak strony musimy miec na uwadze przedewszystkim dobro dzieci,
      > ktre moga byc narazone na podłe okrocienstwo ze strony kolegow...

      i nic dwunastolatkowi terroryzowanemu przez rozwydrzonego Paskala Trudne
      Dzieciństwo i Patryka Nieprzystosowanie Społeczne po tym, że wprowadzimy bardzo
      mądre reformy oświatowe (na które lewicowcy mieli osiem lat, a obecni
      Platformiarze cztery), dzięki którym jego dzieci będą miały lepiej. Może.
      Jego trzeba chronić dziś. Objawowo. Niechby i prymitywnie.
      Ciekawym swoją drogą, co mają dziś do powiedzenia ci, co pół roku temu prychali,
      że monitoring to będzie wyrzucanie pieniędzy.

      > jak dla mnie, to zaczac sie powinno od szkolenia nauczycieli , !!!!tzn rozne
      > programy, kursy resocjalizacyjne..SZKOLENIA DLA RODZICOW!!!!!!!!!

      Tak. W interesie dzieci dzisiejszego dwunastolatka. Bo to jest coś, co trzeba
      wprowadzać latami, a efekty będą po dziesięcioleciach.
      • verdana Re: Trzeba działań na dziś 31.10.06, 23:20
        Wiecie, jak się skończą takie działania?
        Totalnym milczeniem. Tacy rodzice, jak rodzice Ani, nawet zaalarmowani przez
        córkę już na 100% nie pójdą do szkoły ze skargą, bo "jak to wsypać dzieci
        sasiadów". Może by poszli, gdyby sprawa była załatwiana przez szkołę, ale gdy
        jest możliwość oskarzone dzieciaki zostaną przymusowo odesłane specjalnych
        szkół, takim Aniom dopiero każe się milczeć, bo jak potem "patrzeć sasiadom w
        oczy"
        Dzieci w malych społecznosciach na tym tylko stracą.
        • maksimum Nie rozpatruj sytuacji statycznie. 02.11.06, 04:38
          kropkacom napisała:

          > Do Maksimum. Napisze to jeszcze raz bo cyba nie dotarło.
          > Znowu masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Podaj mi fragment w którym
          > napisałam że współczuje chuliganom. JA WSPółCZUJE SOBIE bo jeśli dojdzie do
          > skutku pomysł Giertycha to będę się bała spotkać na ulicy wychowanków jego
          > nowych szkół, które wyskalują ich agresję.

          Takie szkoly dla przyglupow nie wyskaluja ich agresjii,bo NIE BEDA MIALY KOMU
          DOKUCZAC.
          Agresja przyglupow bedzie rosnac jesli ich sie nie usunie z normalnych szkol.
          Mozna to sprawdzic na przykladzie USA.
          Tam gdzie chodzi moj syn do szkoly i moja corka nie ma ZADNEJ AGRESJI.
          A w szkolach dla przyglupow owszem jest,ale oni sami sobie dokuczaja i o to
          wlasnie chodzi.I przed tymi szkolami jest policja.

          > Dlaczego? Bo Giertych to poulista i
          > demagog. Rzuca pustymi hasłami. Na taką szkołę dla chuliganów to trzeba mieć
          > konkretny i sprawdzony pomysł a nie hasła. Trudna młodzież, chuligani i młodzi
          > przestępcy pod jednym dachem to tykająca bomba zegarowa. Jeżeli pan minister
          > stworzy kiepską instytucje(bubel) to na prawdę aż strach pomyśleć jak będą
          > wyglądać ludzie którzy ją ukończą. Już lepiej posłać przestępców i chuliganów
          > do więzień bo to sprawdzone jednostki penitencjarne.

          Jesli zgromadzisz tych nieudacznikow umyslowych w jednej szkole,to
          (przynajmniej tak w USA jest) oni bryluja w sporcie.
          • kropkacom Re: Nie rozpatruj sytuacji statycznie. 02.11.06, 09:52
            maksimum napisał:
            > Takie szkoly dla przyglupow nie wyskaluja ich agresjii,bo NIE BEDA MIALY KOMU
            > DOKUCZAC.
            > Agresja przyglupow bedzie rosnac jesli ich sie nie usunie z normalnych szkol.
            > Mozna to sprawdzic na przykladzie USA.
            > Tam gdzie chodzi moj syn do szkoly i moja corka nie ma ZADNEJ AGRESJI.
            > A w szkolach dla przyglupow owszem jest,ale oni sami sobie dokuczaja i o to
            > wlasnie chodzi.I przed tymi szkolami jest policja.

            Maksimum, coś się pogubiłeś. Najpierw piszesz, że w szkołach giertycha nie
            będzie agresji bo chuligani nie będą mieli komu dokuczać a za chwile że jednak
            będzie bo będą tępić w nich samych siebie. Będzie agresja. Zawsze jednostki
            silniejsze znajdą sobie słabsze do gnębienia. Ciekawe ilu nauczycieli zgodzi się
            uczyć w tych szkołach? O ile można(bo można) zwalczyć 2-3 przeszkadzających na
            lekcji to całej klasy przeszkadzajacych już nie. Piszesz, że przed takimi
            szkołami jest policja tylko że jej wychowankowie wychodzą z tej szkoły na nasze
            ulice. I co policja za nimi wszystkimi chodzi? Poza tym ta szkoła też się kiedyś
            kończy. A ja nie wiem nadal jak ma w tych jednostkach edukacyjnych ma
            przebiegać resocjalizacja? Sport, nagrody? Śmiech na sali!

            • kropkacom Re: Nie rozpatruj sytuacji statycznie. 02.11.06, 10:02
              Ja jestem za tym żeby zaostrzyć prawo i obniżyć wiek odpowiedzialności karnej.
              Myśle że wizja więzienia bardziej podziała na młodych bandytów niż wizja Bóg wie
              jakich szkół. Dla rodziców będzie to też na tyle wyraźny sygnał że może zaczną
              się interesować swoimi dziećmi i przestaną patrzeć na ich poczynania przez
              palce. Jeżeli chodzi o szkoły to odnotowywanie KAŻDEGO chuligańskiego wybryku i
              oddawanie sprawy policji.
              • myelegans Re: Nie rozpatruj sytuacji statycznie. 02.11.06, 14:31
                Masz racje maksimum, w wiezieniach gdzie sa tylko niegrzeczni chlopcy, nie ma
                zadnej agresji, nawet w celach nie trzeba ich zamykac.
                Pojdz do dzielnic biedniejszych, gdzie izolacja jest spowodowana tylko i
                wylacznie pieniadzem, i zobacz w ilu szkolach sa detektory metali, powiem Ci w
                prawie wszystkich. Wg Ciebie, to po prostu biedni=glupi=przestepcy i tych
                nalezy segregowac. W USA izolacja spoleczenstwa jest spowodowana $$$, sila
                rzezcy w dobrych dzielnicach, takich do ktorych uczeszczaja Twoje dzieci
                problemow wychowawczych jest pewnie mniej, bo inne srodowisko. W Polsce takich
                ostrych podzialow JESZCZE nie ma, porozmawiamy za 20 lat i sytaucja pewnie
                bedize taka sama.
                Publiczne szkoly w biedniejszych dzielnicach z detektorami metali, a w
                bogatszych publiczne szkolyc, po ktorych uczniowie ida do Harwardu, z tym ze do
                tych ostatnich idzie wiecej $$$, bo dzielnice bogatsze, bo wieksze podatki
                itd. , wiec od razu jakosc sie poprawia.
                Gdyby to szkolnictwo bylo takie cudowne, to nie byloby akcji "no child left
                behind" w ktorej zalozeniu jest, ze wszystkie dzieci beda umialy czytac
                (sic!!!) jak skoncza 5 klase. Sam dopowiedz sobie reszte.
                • maksimum Re: Nie rozpatruj sytuacji statycznie. 02.11.06, 16:26
                  myelegans napisała:

                  > Masz racje maksimum, w wiezieniach gdzie sa tylko niegrzeczni chlopcy, nie ma
                  > zadnej agresji, nawet w celach nie trzeba ich zamykac.

                  Zalozmy,ze tych agresywnych w spoleczenstwie jest 5%,czyli co dwudziesty.
                  Wychodziloby na to,ze w kazdej klasie powinien sie znalezc jeden.
                  W wiezieniach jest to samo.Tych agresywnych,ktorzy trzymaja reszte krotko za
                  uzde jest tez tylko 5%.
                  Pewno zapytasz jak to sie stalo? Powinno byc 100% agresywnych w wiezieniach,a
                  jest tylko 5%.Bo ci mniej agresywni pokornieja przy bardziej agresywnych.
                  To samo sie dzieje w szkolach dla agresywnych.Oni przestaja dokuczac innym,bo
                  inni sa tacy sami jak oni.

                  > Pojdz do dzielnic biedniejszych, gdzie izolacja jest spowodowana tylko i
                  > wylacznie pieniadzem, i zobacz w ilu szkolach sa detektory metali, powiem Ci
                  >w prawie wszystkich.

                  To gruba przesada.Ale poczytaj sobie,ze za przeklinanie w szkole w NYC jest sie
                  zawieszanym w prawach ucznia.
                  www.edutopia.org/magazine/ed1article.php?id=Art_1617&issue=sep_06
                  Bronx Guild High School principal Michael Soguero was arrested after objecting
                  to a police officer removing a student from class for cursing in the hallway,
                  and two teachers at the New School for Arts and Science, also located in the
                  Bronx, were arrested last March after asking police officers not to handcuff
                  students in the classroom.
                  -------------------

                  > Wg Ciebie, to po prostu biedni=glupi=przestepcy i tych
                  > nalezy segregowac. W USA izolacja spoleczenstwa jest spowodowana $$$, sila
                  > rzezcy w dobrych dzielnicach, takich do ktorych uczeszczaja Twoje dzieci
                  > problemow wychowawczych jest pewnie mniej, bo inne srodowisko. W Polsce
                  takich
                  > ostrych podzialow JESZCZE nie ma, porozmawiamy za 20 lat i sytaucja pewnie
                  > bedize taka sama.
                  > Publiczne szkoly w biedniejszych dzielnicach z detektorami metali, a w
                  > bogatszych publiczne szkolyc, po ktorych uczniowie ida do Harwardu, z tym ze
                  do tych ostatnich idzie wiecej $$$, bo dzielnice bogatsze, bo wieksze podatki
                  > itd. , wiec od razu jakosc sie poprawia.
                  > Gdyby to szkolnictwo bylo takie cudowne, to nie byloby akcji "no child left
                  > behind" w ktorej zalozeniu jest, ze wszystkie dzieci beda umialy czytac
                  > (sic!!!) jak skoncza 5 klase. Sam dopowiedz sobie reszte.

                  Nalezaloby najpierw napisac,ze to jest inicjatywa,tak nielubianego przez
                  niedouczonych prez. Busha.
                  www.whitehouse.gov/news/reports/no-child-left-behind.html
                  Today, nearly 70 percent of inner city fourth graders are unable to read at a
                  basic level on national reading tests.
                  ---------------
                  Basic level znaczy czytac dobrze ze zrozumieniem.
                  To nie znaczy,ze one nie umieja czytac,lecz czytaja ponizej poziomu
                  wyznaczonego standardu.
                  • jogo2 Re: myeelegans 02.11.06, 20:45
                    Nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy. USA to kraj, który nie zaliczył 50 lat
                    panowania komunizmu z powszechną pauperyzacją, wymordowabniem elit,
                    nieuzasadnionym awansem półgłówków, którzy przez 50 lat wyznaczali standardy
                    zamiast elit i ogólnym pomieszaniem pojęć na skalę społeczną, kiedy wreszcie
                    ten komunizm runął. Widzisz pełne półki w sklepach i dobre samochody na ulicach
                    i uważasz, że możesz porównywać sytuacje. Tymczasem w każdym kraju chuligani są
                    byli i będą, w USA jest ich 5 procent, bo jednak przeważająca większość
                    społeczeństwa, nawet ta w slumsach wierzy w mit od pucybuta do milionera, czyli
                    wie, że samo z nieba nie spadnie i trzeba ruszyć tyłek, żeby coś od życia
                    dostać (co jest bardzo prawdziwe i najlepiej sobie to uwidocznić na poziomie
                    człowieka jaskiniowego bez państwa, które da, rozda, kiedy się obłowi na
                    podatkach od głupich, uczciwych Kowalskich), czego dowodem jest J.Lo, Madonna,
                    nie są to gwiazdy, ale widać do czego doszły własną ciężką pracą i na szczęście
                    to one są ikonami masowej kultury w USA, a nie jak u nas A. Lepper postulujący
                    zasiłek bezterminowy. I dlatego my sobie nie możemy pozwolić na to, żeby
                    chuligaństwo upokarzało potencjalnie uczciwych obywateli, dzieląc z nimi
                    szkolną ławkę i żeby uchodziło bandytom na sucho, co widzą "porządne" dzieci,
                    bo nam to rozwali porządek społeczny, (zresztą w USA, Wielkiej Brytanii
                    przyjęto podobne zdrowe rozwiązanie: hołota won taplać się w swoim syfie, a
                    poza szkołą "pełną przemocy", rządzoną "żelazną ręką" - już mi łzy kapią na
                    klawiaturę) jest policjant, akcja Giulianiego: zero tolerancji, więzienia i
                    inne udogodnienia dla przyjemniaczków) a ty będziesz stała w 4 dobowej kolejce
                    dla swojego dziecka po wizę, aby mogło się zrealizować w pracy zamiatacza,
                    salowego, pomywacza, housekeepera, itp., itd., do dowolnej ambasady kraju, w
                    którym nie nastąpiło takie zbiorowe zgłupienie i przyzwolenie na rządy hołoty
                    (abstrahuję tu od A. Leppera na stanowisku) i to będzie twoje "marzenie", żeby
                    dziecina wyjechała i najlepiej nie wracała wcale.
                    Pozwolę sobie przywołać genezę socjalizmu, a potem komunizmu. Wzięły się oba te
                    jakże słuszne ze wszech miar na papierze, a jakże gospodarczo owocne systemy z
                    uwierzenia niejakiemu pełnemu kompleksów i wewnętrznych sprzeczności (żyd -
                    antysemita, ubogi marzący o życiu w stylu arystokracji - por. jego biografia)
                    p. Marksowi przez jakże szlachetne jednostki pochodzące z bardzo dobrych domów
                    (Wróblewski, Dzierżyński, Castro - oni wszyscy mieli całkiem dobrze
                    prosperująchch rodziców nie pochodzących z nizin społecznych), którzy zaczęli
                    łzy ronić nad losem pokrzywdzonych i hołoty, która wcale nie uważała, że
                    powinna równać do tzw. elit. Zresztą komunizm budził gorący sprzeciw w
                    szerokich gronach robotniczych, czyli jakoś nie każdy żyjący skromnie człowiek
                    go popierał, a wprowadzony został metodami przestępczymi. To taka dygresja na
                    koniec, żeby rozwinąć temat do czego może doprowadzić głaskanie hołoty po
                    główce, lekceważąc przy tym uczciwych ludzi.
                    • gaika Re: myeelegans 03.11.06, 02:10
                      Rząd może być dumny. Udało mu się niektórych doprowadzić do skrajnej histerii i
                      żądzy odwetu.
                    • maksimum Re: myeelegans Brawo. 03.11.06, 04:58
                      jogo2 napisała:

                      > To taka dygresja na
                      > koniec, żeby rozwinąć temat do czego może doprowadzić głaskanie hołoty po
                      > główce, lekceważąc przy tym uczciwych ludzi.

                      To najlepszy post jaki ostatnio czytalem!
Pełna wersja