jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adoptowana

31.10.06, 21:57
Witam, jestem na forum od dziś i problem mój wyraziłam w temacie.
Chciałam powiedzieć o tym dziecku gdy będzie starsze. Niestety tata dziecka, z
którym nie mieszkam zaczął wciąż powtarzać naszemu dziecku, że "mama ma jakąś
tajemnicę". Sądzę, że ma na myśli właśnie to, że jestem adoptowana.
Nie chcę aby użył tego przeciwko mnie i przedstawił moich rodziców, a dziadków
dziecka, jako "nieprawdziwych", bo nierodzonych. Może chcieć też w ten sposób
wywyższyć swoją rodzinę jako tę prawdziwą.
Strasznie się boję jaka będzie reakcja mojego dziecka.
    • joanna9920 Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 22:17
      powiedz dziecku pierwsza.jak Ty nie będziesz robic z tego problemu,to dziecko
      tez nie będzie.najlepiej przy okazji jakiegos programu o adopcjach,albo
      filmu.bedzie Ci łatwiej
      • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 22:23
        Ale jak to wszystko wyjaśnić - rodzona, nierodzona, babcia jedna taka, druga inna...
        Jak takie małe dziecko to zrozumie?!Ja wogóle bym nie mówiła gdyby nie ojciec
        dziecka, który chce tego użyć przeciwko mnie.
      • verdana Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 22:24
        Natychmiast i zwyczajnie. Ostatecznie, fakt, ze jestes adoptowana nie jest
        wstydliwym sekretem, tylko rzecza najnormalniejsza pod słońcem.
        Reakcja Twojego dziecka może Cię zaskoczyć. przede wszystkim pewnie już się
        czegoś domysla, poza tym dla małych dzieci wszystko co dotyczy ich rodziców
        jest "normalne". To inni są dziwni, maja "inne" rodziny, rodzice nie.
        Moi rodzice ukryli przede mną parę rzeczy póki nie byłam "duża". I o to mam
        żal.
        • turzyca Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 22:36
          Poszukaj artykulow, o tym jak mowi sie dziecku, ze jest adoptowane. Sprobuj
          zastosowac rady w nich zawarte do Twojej sytuacji. I jesli Twoja Mama sobie z
          tym dobrze poradzi, to moze warto zeby rowniez ona opowiedziala o tym Twojej
          corce, ze swojego punktu widzenia?
        • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 22:38
          No coś Ty? A czy nie lepiej mówić o takich rzeczach gdy dziecko jest duże?
          Co taki malec może pojąć?! Coś sobie wymyśli po swojemu i już. Tego się boje.
          Dla mnie to jednak pewien..wstyd powiedzieć własnemu dziecku, że moja mama mnie
          nie chciała. No i boli... A jak się popłaczę? Na samą myśl, że to mówię chce mi
          się płakać. będę śmieszna! No i mama jakaś niezrównoważona.
    • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 22:58
      Moja mama odpada - zawsze chciała ukryć fakt adopcji. Mówienie o tym uważa za
      ujme dla samej siebie.
      Jakie artykuły? Gdzie ich szukać?
      • agam17 Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 23:12
        Wrzuc w neta adopcja - i szukaj. Mysle ze mozesz wytlumaczyc ze sa dzieci z
        brzuszka i z serduszka - ja bym tak zrobila. Ale wspomoglabym sie literatura
        fachowa (oprocz neta masz jeszcze ksiegarnie, poradnie psychologiczne) przed ta
        rozmowa. Natomiast to co powinnas zrobic bez literatury fachowej to porozmawiac
        z ojcem dziecka - zeby kretyn jej nie skrzywdzil bo wszystko wskazuje na to ze
        ma taki zamiar. Taka informacja zel podana moze byc szokiem dla dziecka. Nie
        pozwol mu na to. I nie postepuj jak Twoja mama. ADOPCJA JEST NIE TYLKO RZECZA
        NORMALNA, JEST CZYMS WIECEJ. TO WIELKI AKT MILOSCI DAC DZIECKU RODZINE, DOM.
        Osobiscie uwazam ze adopcja jest faktem ktorym nalezaloby sie chwalic. Mysle ze
        boisz sie rozmawiac o tym ze swoim dzieckiem bo dla Twojej matki bylo to cos
        wstydliwego i ty gdzies w podswiadomosci takie podejscie akceptujesz.
      • turzyca Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 23:14
        Blad w mysleniu.
        Twoja Mama Cie chciala. Jestes bardzo wyjatkowym dzieckiem, bo Twoja Mama
        wybrala Ciebie. Gdy dziecko rozwija sie w brzuszku mamusi, to mama bardzo je
        kocha, ale nie wie, jakie ono bedzie, czy bedzie takie fajne i ladne jak Twoja
        coreczka, czy nie. Twoja Mama gdy Cie wybierala wiedziala jak wygladasz i jaka
        jestes. I wybrala wlasnie Ciebie. Dlatego jestes zupelnie niesamowita osoba.
        Troche Ci trudniej niz rodzicom dzieci adoptowanych, bo musisz te prawde
        przekazac tak, zeby twoja adopcja nie byla czyms negatywnym, a nie mozesz jej
        ukazac jako wydarzenia idealnego, zeby Twojej corce nie bylo przykro, ze jest
        tylko urodzona a nie adopotowana.

        Troche nieskladne, ale zaraz usne z nosem w klawiaturze, grypa cmentarzowa mnie
        dopadla.

        Artykuly pojawiaja sie regularnie w prasie "mamowej" i kobiecej. Nie pamietam,
        gdzie czytalam, wiec szczegolow nie jestem w stanie podac.

        Mysle, ze to forum:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=581
        moze Ci sie przydac. A i ludzie tam piszacy sa bardziej z prasa obeznani.

        • maksimum Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 01:37

          > Troche nieskladne, ale zaraz usne z nosem w klawiaturze, grypa cmentarzowa
          >mnie dopadla.

          Nareszcie!
          Za te twoje wpisy,to powinna Cie trzymac z miesiac.
          • turzyca Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 17:07
            Doprawdy jestes uroczy!
            Ale "grypa" juz mi mija, miesiac sie nie utrzyma. Przykro mi.


            P.S. Zrobiles 2 bledy. wink
    • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 23:34
      Dziewczyny, dzięki. Nie spodziewałam się tak ciepłych odpowiedzi. To mnie
      buduje, naprawde.
      To dla mnie strasznie trudne zwłaszcza, że rozmowa z ojcem dziecka nie wchodziw
      grę - on właśnie po to chce to zrobić aby był problem.
      Zawsze dziwiłam się mamie dlaczego chce to ukrywać. Kochałam i kocham ją
      nieziemsko! I teraz wiem, że gdy to wypłynie będzie jej ciężko. Ale ja muszę to
      powiedzieć!
      Moja mama wstydziła się, że mnie nie urodziła. Nie wiem dlaczego, trudno mi to
      zrozumieć nawet teraz.
      Pewnie tak jest, że przez to ja teraz wstydzę się powiedzieć o tym mojemu dziecku.
      • turzyca Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 23:53
        I nie moge sobie pojsc...
        Moje ciche podejrzenie: kiedys kobieta, ktora nie mogla urodzic dziecka, byla
        niepelnowartosciowa. Moze takie poczucie towarzyszy Twojej Mamie?

        Moze ostrzez Ja jakos deliaktnie, ze musisz powiedziec corce i opowiedz w jaki
        sposob chcesz to zrobic.

        Pozwole sobie na cytat z mojej trzyletniej kuzynki: mama ma mame i tate, a tata
        ma mame i tate, ale kiedys mial innego tate i inna mame, ale oni nie mogli go
        wychowac mimo ze bardzo chcieli, bo byl fajnym chlopcem, wiec moi dziadkowie go
        wzieli, bo tez chcieli miec takiego fajnego syna. Tlumaczenie nie oddaje uroku
        szczebiotu trzylatki. Ale oddaje mniej wiecej jej myslenie. Dla niej jest to
        zupelnie normalne. Niektore dzieci w przedszkolu maja 1, 2 lub 3 babcie, a ona
        ma 3 dziadkow i 3 babcie. I juz.
        Btw. o tym ze ten kuzyn jest adoptowany dowiedzialam sie od Babci podczas
        ogladania zdjec, "ta ciotka zawsze nosila kapelusze", "ta ciocia wziela syna na
        wychowanie, to ten na tym zdjeciu" "ta ciocia miala gruby warkocz i upinala w
        korone, fryzjerka ja zawsze prosila na zawody w czesaniu jako modelke", o
        reszcie adoptowanych kuzynow podobnie. Po prostu zostali wzieci na wychowanie,
        normalna sprawa, takiej samej wagi jak warkocz innej ciotki, czy proroczy sen
        kolejnej. W sumie wazne jest to, ze wszyscy sa fajnymi ludzmi i jestem dumna, ze
        sa moimi kuzynami, a to ze niedokladnie krewnymi? To nie ma zadnego znaczenia.
    • aluc Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 23:36
      powiem ci z punktu widzenia dziecka - moja mama straciłą swoją mamę w wieku 4
      lat, dziesięć lat później ojca, była wychowywana przez drugą żonę dziadka,
      która co prawda nigdy jej nie przysposobiła, ale była wobec niej jak dwie, albo
      i trzy prawdziwe matki naraz wink moja mama mówiła do niej "mamo", dla mnie była
      babcią

      babcia nigdy nie chciała o tym mówić, powodów mogę tylko się domyślać

      dowiedziałam się przypadkiem, w okolicach pierwszej klasy, trafiłam na jakieś
      papiery, z których wynikało, że mama mamy ma na imię inaczej niż babcia... po
      prostu zapytałam, mama wtedy najnaturalniej na świecie powiedziała, że babcia
      nie jest jej mamą, że to, że owo, że siamto

      może nie było to dla mnie szokiem, ale z pewnością dużym przeżyciem, kilka razy
      zdarzyło mi się babci wykrzyczeć, że nie jest moją prawdziwą babcią, więc nie
      może mi czegoś np. kazać, dla niej z pewnością to było bolesne, ale koniec
      końców to była jedyna babcia, jaką znałam, nawet teraz o tej biologicznej
      mówię "mama mamy", a nie babcia - kochałam ją tak, jak można kochać
      najprawdziwszą, krew z krwi, z biegiem lat coraz bardziej ją podziwiałam, że z
      takim poświęceniem i miłością zajmowała się mamą, chociaż przecież
      nie "musiała", a potem mną i moją siostrą

      w tej chwili nie ma dla mnie żadnego znaczenia, że nie była moją biologiczną
      babcią, byłam z nią chyba bardziej związana niż z tą drugą, "prawdziwą"

      czy mówić? ja bym powiedziała, jak tylko nadaży się okazja, może przy okazji
      wizyty na cmentarzu? to zawsze było dla mnie klasyczne miejsce na rozmowy o
      rodzinie smile. I podkreślałabym przez cały czas stronę emocjonalną waszych
      relacji, jako ważniejszych od tych prawnch czy biologicznych. Ale też
      porozmawiałabym z mężem, bo jego zachowanie wydaje mi się - wybacz - wyjątkowo
      szczeniackie, a ewentualna motywacja - szkoda słów sad
      • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 23:47
        No widzisz, tego się boję. Moje dziecko ma tupet, może wyjechać z czymś takim
        mojej mamie. Ona ma już ponad 70 lat, ma słabe zdrowie. Jak to zrobić aby jednak
        uszanowało babcię?
        Muszę chyba też porozmawiać z moimi rodzicami. A to trudne.
        • aluc Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 31.10.06, 23:59
          no tak, ale z drugiej strony za kilka czy kilkanaście lat też może być
          negatywna reakcja, tylko inna, bardziej przekombinowana

          małe dzieci mają tę zaletę, że wiele rzeczy przyjmują naturalnie, to dorośli
          boją się pewnych rozmów

          i tak sobie myślę, że i dla babci lepiej by było, jeśli zdążyłaby jeszcze
          zobaczyć, że wnuczka kocha ją za to, jaka jest, a nie za to, czy cię urodziła i
          jakim sposobem
        • turzyca Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 00:02
          Jeszcze raz. Twoje dziecko ma 3 babcie. I juz. I kazda jest prawdziwa tylko
          kazda w inny sposob. Tak samo jak maja rozne wlosy albo gotuja rozna pomidorowa.



          A przy nastepnym dziecku bedziesz wiedziala, ze niektore rzeczy mowi sie od razu wink
          Bo wtedy to jest normalne (skad sie biora dzieci? Ty sie wzielas z mojego
          brzuszka, ale ja nie uroslam w brzuszku mamusi), a teraz glowkujesz jak do tego
          dojsc. Trzymam kciuki.

          Moze przegladanie albumow rodzinnych, mi sie zawsze dobrze sluchalo opowiesci o
          nieznanych mi ludziach.
    • cynta Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 01:14
      A moze zastanowic sie nad definicja prawdziwego rodzica? czy to czasem nie ten
      ktory sie zajmuje, wychowuje, wyciera pupe i karmi a potem slucha o straconych
      milosciach? (tu ci moze nawet wyjsc przytyk do nieodpowiedzialnego tatausia).
      Prawdziwy rodzic to ten ktory chce miec dzidziusia wiec albo go rodzi albo
      chodzi i szuka az znajdzie takiego ktory potrzebuje mamusi, tak jak potrzebuje
      sie np. przyjaciol, tez sie chodzi i ich szuka prawda? (i tu moze jakas
      odpowiednia bajka). I ciebie wlasnie tak babcia znalazla a ze chciala byc
      prawdziwym rodzicem wziela cie i byla twoja mama i w ten sposob stala sie babcia
      malej. Tu ci sie pewnie corka zapyta czy ona byla urodzona czy znaleziona to jej
      powiesz ze ja akurat urodzilas ale sa naokolo dzieci ktore ich rodzice znalezli.
      W zaleznosci od dojrzalosci dziecka ja bym zaryzykowala powiedzienie ze
      niektorzy ludzie (nie rodzice) rodza dzieci ale ich nie chca albo nie moga ich
      wychowywac bo nie maja pieniazkow, domku itp i wtedy te dzieci sa znajdywane
      przez tych rodzicow ktorzy szukaja a nie moga ich urodzic. ITP w tym guscie,
      mysle powinno wyjsc bez problemu. Tyle ze Ty tez musisz byc przekonana do tej
      wersji...Powodzenia...
    • zillka Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 02:36
      Powiedz i to jak najszybciej, szkoda, że tak długo czekałaś bo już przecież 3
      latkowi opowiada się historie rodzinne, kto kogo urodził a kto nie. U mnie w
      rodzinie za 2-3 miesiące będzie adoptowane dziecko, najpierw długo nie
      wiedziałam jak to powiedzieć córce a oczywiscie okazało się, że to rzecz
      najnaturalniejsza pod słońcem - Florka ma 4 lata i teraz czeka na
      nową "dzidzię" tak samo jak wszyscy inni w rodzinie.
      Ewentualnie wspomóż się jakimiś lekturami, klasyka o adoptowanych dzieciach to
      Jeż. Tylko powiedz jej to sama, jej tata to kretyn, sorry, pomysł pogadania
      przy okazji 1 listopada jest fajny bo może temat wyjdzie naturalnie.
    • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 09:19
      Ogromnie, ogromnie dziękuję za wypowiedzi. Nastawiają mnie optymistycznie do
      problemu.
      Nie chciałam mówić za wcześnie, może to był błąd. Ale dziecko miało i tak
      wystarczający stres przy moim rozejściu się z tatą.
      Ale dziś napewno to już powiem - chodzenie na groby to świetna okazja, bo ja
      nigdzie nie chodzę, wyjaśnię dziecku dlaczego...
      Mama to oczywiście ta co JEST przy dziecku, co kocha, co wyciera łzy, co
      przytula gdy dziecko jest chore.
      Byłam adoptowana gdy miałam tyle lat co moje dziecko teraz, będę musiałą
      wyjaśnić co to jest Dom Dziecka.
      Tak, tata dziecka to kreatura nie z tej ziemi! Do tej pory wstrzymywałam się z
      komentarzami na jego temat w obecności dziecka, ale chyba już nie będę. Choć
      każdy psycholog powie, że nie powinno się źle mówić o żadnym z rodziców przy
      dziecku.
      • verdana Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 09:33
        Myslę, że Twoj problem polega na tym, że nadal wstydzisz się, ze jesteś
        adoptowana, uważasz się przez to za "gorszą".
        Gdyby nie to, to nie byłoby żadnego problemu z powiedzeniem dziecku. Tymczasem
        Ty masz kłopot nie z mówieniem o adopcji, tylko uznajesz, że w momencie
        powiedzenia, ze jesteś adoptowana, staniesz się w oczach swojego dziecka osobą
        niepełnowartosciową, gorszą. A Twoja mama, a jej babcia, będzie od razu dla
        niej obca. Bo uznajesz więzy krwi za ważniejsze niż miłość. Najlepszym dowodem
        jest to, że były mąż wie, że może cię szantażować "tajemnicą", która tak
        naprawdę, dla osób postronnych jest bez znaczenia. Ma znaczenie tylko dla
        Ciebie.
        Myslę, ze w takiej sytuacji powinnaś się zwrócć o pomoc do psychologa lub
        specjalisty z osrodkow adopcyjnych. Bo niechcący możesz przekazać dziecku swoje
        lęki.
        Mój wujek jest adoptowany. Gdy mama mi o tym powiedziala, mialam pretensję, ze
        o wiele za późno(miałam 11 lat). Po pierwsze i tak wiedziałam, że "coś jest na
        rzeczy". Po drugie poczułam się głupia i wyłączona z rodziny - ja, nie wujek.
        To mnie oszukiwano, to mnie nie traktowano jako pełnoprawnego członka rodziny.
        A wujek - pozostał wujkiem. Dokladnie takim samym jak wczesniej.
      • olusia19 Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 02.11.06, 14:20
        Nigdy sie nie powstrzymuj przed opowiedzeniem dziecku jak kreatura jest z
        tatusia. Z tego co piszesz - wyjątkowa. Przez zaznaczanie dziecku
        twojej "tajemnicy", "inności" stara się obniżyć Twoją wartość w oczach dziecka.
        To wyjątkowy ..syn. Nie żałuj epitetów o nim, może nie teraz, ale miej na
        uwadze, że takie kreatury kombinują nieraz straszne rzeczy przeciwko byłej
        żonie, czy kobiecie, włącznie z poświęceniem dziecka po to, by jej dołożyć.
        Uważaj na niego i nigdy nie wierz w dobre jego intencje. Manewrowanie w taki
        sposób 6-cio letnim dzieckiem zdradza potwora...
    • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 09:27
      Mój strach bierze się jeszcze stąd, że "Były" przy ustalaniu przed Sądem widywań
      z dzieckiem, wyciągnął moją sprawę o adopcji jako argument przeciwko mnie - że
      taka osoba jak ja ma wgraną patologiczną wizję rodziny i będzie kształtowała w
      dziecku negatywny obraz ojca.
      I teraz może to samo mówić naszemu dziecku - że mama jest jakaś nie bardzo -
      krótko mówiąc.
    • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 11:39
      verdana, wstydzić się trochę wstydzę, ale nie tak bardzo. Najbardziej boli mnie
      to, że "były" tak czy inaczej będzie tego używać przeciwko mnie i nie uniknę tego.
      Powiem Wam szczerze, że bardzo mało jest literatury o tej tematyce.
      A na forum adopcja wpisują się głównie osoby chcące adoptować dzieci lub
      posiadające takie. Czasem gdy czytam to forum włosy mi na głowie stają dęba -
      tak okropne są wypowiedzi mam, które zdecydowały się na adopcję a dziecko nie
      spełniło ich oczekiwań. Coś strasznego.
      • aluc Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 12:02
        jeżeli będziesz to ukrywać, to były będzie miał powód, żeby używać fakt adopcji
        jako "argument" przeciwko tobie (chociaż w dalszym ciągu nie pojmuję dlaczego
        przeciwko tobie akurat)

        jeśli powiesz córce we właściwy sposób, bez wstydu, akcentując swoją miłość do
        mamy, to i siła tego "argumentu" mocno zblednie, zwłaszcza w relacji z jej ojcem

        bo w końcu jesteś adoptowana, tak jak masz tyle lat ile masz, jesteś
        wysoka/niska, masz takie oczy etc. to po prostu jest i nie można ani tego
        unieważnić, ani udawać, że tego nie ma
      • agnieszka_azj Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 15:23
        35lat napisała:

        > verdana, wstydzić się trochę wstydzę, ale nie tak bardzo. Najbardziej boli
        mnie
        > to, że "były" tak czy inaczej będzie tego używać przeciwko mnie i nie uniknę
        te
        > go.
        > Powiem Wam szczerze, że bardzo mało jest literatury o tej tematyce.

        Nie bardzo rozumiem, w jaki spsób ten fakt moze świadczyc przeciw Tobie. Raczej
        świadzcy dobitnie o Twoim Byłym, że posuwa sie do takich chwytów.

        Z literatury - jest fajna ksiązka na ten temat, choć może dla niece młodszych
        dzieci - "Jeż" Katarzyny Kotowskiej. Autorka napisała te książke dla swojego
        adoptowanego syna. Ona uzywa takiego trafnego sformułowania - "moje dziecko
        urodziło się innym rodzicom".
        Może wspólna lektura tej ksiązki byłaby dobrym punktem wyjścia do Twojej
        rozmowy z córeczką ???
        • verdana Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 15:40
          Przeciwko Tobie można użyć faktu adopcji tylko pod jednym warunkiem - że
          uwazasz to za wstydliwą tajemnicę, za coś, co sytuuje Cie niżej niż biologiczne
          dzieci i że to samo przekażesz córce.
          Jeżeli przekażesz corce ten fakt, jako jeszcze jednen element historii
          rodzinnej, ani mniej, ani bardziej wazny niż inne, to nie ma możliwości, aby
          ktokolwiek wykorzystał fakt adopcji przeciw Tobie. No bo w jaki sposób?
          Najwyżej sam się skompromituje.
          • helga1970 Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 17:33
            ja w ogole nie rozumiem po co masz o ytm mowic?
    • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 22:44
      Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
      Powiedziałam już mojemu dziecku, że byłam adoptowana. Wszystko wyszło bardzo
      naturalnie. Czytamy taką książeczkę "Słoneczko" - o dziewczynce, której zmarła
      mama i straciła swój rodzinny dom. Odtąd wychowywała ją koleżanka mamy.
      Przy czytaniu po prostu powiedziałam jednym tchem, że czasem tak bywa, że mama,
      która urodzi dziecko nie wychowuje go, że tak jest ze mną. Babcia, a moja
      ukochana mama, pewnego dnia przyszła do Domu Dziecka, gdzie przebywają dzieci
      bez rodziców, wybrała mnie i bardzo pokochała.
      Moje dziecko wcale nie było zdziwione! zadało kilka pytań i po sprawie.
      Bardzo mnie przytuliło!!! I to zaskoczyło mnie ogromnie!
      Przed snem pytało jeszcze kto mnie przytulał w tym Domu Dziecka gdy płakałam. A
      gdy powiedziałam, że nikt trudno było mu to zrozumieć.
      Napewno różne pytania będą się pojawiały, temat jest rozpoczęty...
      Ale strach już jest malutki, a ulga wielka!
      • verdana Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 23:09
        No widzisz!
        Tak własnie sadziłam - to co dla Ciebie jest "wielką tajemnicą" dla dziecka
        jest naturalne. Myślę, ze kamień spadł Ci z serca, prawda?
        • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 23:18
          Tak! Choć troszkę obawiam się pytań jakie się pojawią.
          Ale ja chyba już tak mam, że ciągle się czegoś obawiam...smile
          Ulga duża!!! Dzieci są jednak wspaniałe - tak wiele spraw przyjmują po prostu!
          Gdybym ja tak potrafiła...
      • ik_ecc Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 02.11.06, 16:58
        35lat - strasznie sie ciesze, ze masz to juz z glowy. Nierzadko cokolwiek
        trzymamy w sobie i boimy sie powiedziec innym, urasta do kolosalnych,
        przytlaczajacych rozmiarow - a potem okazuje sie, ze inni akceptuja to duzo
        latwiej niz my sami.
        Trzymam kciuki za Ciebie, Twoje Dziecko i Twoja Mame!
    • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 01.11.06, 23:21
      Agnieszka azj - napewno przeczytam! dzięki bardzo smile
    • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 02.11.06, 16:21
      Olusia, masz rację co do byłego - to w sumie bardzo nieszczęśliwy człowiek i
      przez to niebezpieczny sad Jak napisał ktos mądry - nie ma bardziej
      niebezpiecznego zwierzęcia niż człowiek...
      • leli1 Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 03.11.06, 09:15
        polecam Ci stronę www.nasz-bocian.pl - skarbnica wiedzy o adopcji (i nie tylko). temat rozmowy z dzieckiem wiele razy był poruszany. Poczytaj, na pewno skorzystasz!
        Przy okazji....mam adoptowanego malucha, teraz ma zaledwie 2.5 roku, ale juz od teraz przemycam fakt adopcji w bajkach (w stylu kotka który szuka mamusi itp...), chce aby jak najwczesniej malec sie dowiedzial, aby nikt nigdy go tym nie zaskoczył. I w tym duchu "wychowywani" sa takze dziadkowie, ze nie robimy z tego faktu tajemnicy i sensacji.
        Powodzenia zycze i milej lektury bociana.
        • helga1970 Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 03.11.06, 10:29
          No tak, dzieci łatwo wchodza w temat. Po prostu wierza nam na słowo. że jak
          jest dobrze to bedzie dobrze. Schody pojawia sie pózniej. Oczywiscie nie masz
          sie tym martwic. Po prostu masz czas zeby sie przygotowac. Nie umiem tego
          opisać. Sama jestem dzieckiem wychowywanym w rodzinie zastepczej. Dobrze bedzie
          jak skorzystasz z pomocy specjalistów lub choćby tego forum " bocian".
          Życze powodzena!
          • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 03.11.06, 13:33
            Helga1970 - wyczuwam w Twojej wypowiedzi jakąś gorzką nutę, czy Twoja rodzina
            adopcyjna nie była dla Ciebie dobra?
            Schodów to ja się spodziewam, oj spodziewam wink
            Ale myślę, że najważniejsze mówić prawdę.
            Codzień moja Pociecha nawiązuje do tego tematu. Pewne pytania są nawet śmieszne:
            "skąd twoja mama wiedziałą, że ma dziecko z tym panem co cię nie chciał?"...
            Albo : "mamuś, może ta twoja mama już się namyśliła i już za tobą tęskni ale nie
            wie gdzie ty mieszkasz"...
            • helga1970 Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 03.11.06, 16:38
              Cos w tym jest. moja historia jest za dluga na to forum. i ja tez teraz nie
              dysponuje takim czasem. zreszta opowiedzenie tego wymagałoby ode mnie sporo
              wysiłku, tak zeby było to logiczne. zostalam oddana biologicznemu ojcu jak
              mialam 6 lat. A potem wrocilam spowrotem do rodziny zastepczej. jakos nie umiem
              sie z tym pogodzic. narobilo wo w moim zyciu sporo zamieszania bo nigdy nie
              mialam prawdziwych rodzicow.
              • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 03.11.06, 16:53
                helga1970, może napisz do mnie na adres gazety... pogadamy. Podzielimy się
                doświadczeniami. A masz teraz własną rodzinę?
                Strasznie mi przykro, że tak było! To niestety zostaje i nie da się zapomnieć.
                • helga1970 Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 03.11.06, 17:27
                  napisze na priv
                  • helga1970 Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 03.11.06, 17:28
                    tylko prosze napisz mi tu dres priva bo notorycznie moje listy nie dochodza do
                    adresatów smile)
                    • 35lat Re: jak powiedziec dziecku-6lat - że jestem adopt 03.11.06, 17:39
                      35lat@gazeta.pl. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja