Siedmiolatek nie chce wejsc do klasy!!!

01.11.06, 21:28
Witam
Moj chrześniak, syn mojej siostry, reaguje bardzo histerycznie gdy jego mama
usiłuje zostawić go pod opieką innych dorosłych. Wścieka się i dostaje furii
z gryzieniem i biciem gdy ona go nie zabierze gdziekolwiek ze sobą (do
sklepu, odwieść koleżnke dodomu itp)Prawdziwym koszmarem jednak jest
odprowadzanie go do szkoły, często nie chce w niej zostać, zapiera się przed
wejściem do klasy, ucieka z niej, wybiega za moja siostrą. Kiedyś stałyśmy
pod klasą całą godzinę lekcyjną, dopiero wychowawczyni udało się wciągnąć go
do klasy.Moja siostra jest na skraju wytrzymałości, bo ma z nim takie i
podobne incydenty po parę razy dziennie.CZy miał ktoś takie problemy?,może
ktoś ma pomysł jak postępować?, chłopiec ma 7 lat i wychowuje sie bez ojca.
Jest bardzo wrażliwym chłopcem, ale jego zachowanie czasem jest bardzo
niepokojące.Od zawsze wymuszał w ten sposób różne rzeczy i moim zdaniem
siostra na zbyt wiele mu pozwalała, zawsze tłumacząc go wiekiem. Czy możliwe
jest, że teraz po prostu zbiera tego plony?
    • triss_merigold6 Re: Siedmiolatek nie chce wejsc do klasy!!! 01.11.06, 21:37
      Odpowiedź na pytanie brzmi: pewnie tak.
      Czy chłopiec chodził do przedszkola? Jeśli nie to trudno się dziwić takiej
      traumie szkolnej.
    • iwpal Re: Siedmiolatek nie chce wejsc do klasy!!! 01.11.06, 22:11
      Wg mnie - i Twoja siostra i jej syn potrzebuja pomocy psychologicznej, nie
      wszystko można zrzucać na wychowywanie bez ojca i pobłażliwe traktowanie, mam
      wrażenie,że to coś poważniejszego.
      • jola_sola Re: Siedmiolatek nie chce wejsc do klasy!!! 01.11.06, 22:29
        Tak, chodził do przedszkola i nie było większych problemów.
        Moja siostra jest bardzo nerwową osobą, ma za sobą wiele niepowodzeń życiowych.
        Nie wiem dlaczego tak się dzieje, chciałabym pomóc, zwłaszcza, że mieszkamy
        wszyscy razem w jednym domu i bardzo mnie to boli. Ja nie wiem jak postępować
        z dzieckiem w tym wieku,a moja siostra w dodatku jest pedagogiem i gubi się
        bardzo...
        • myelegans Re: Siedmiolatek nie chce wejsc do klasy!!! 02.11.06, 03:38
          Przyjrzalabym sie szkole. Ja tez chodzilam do przedszkola przez 4 lat i je
          uwielbialam, za to w szkole byl koszmar, nie znosilam nauczycielki, i
          caloksztaltu. Zmiana szkoly odwrocila sytuacje na zawsze.
          Trzeba dociec dlaczego dziecko tak histerycznie reaguje w opisanych przez Ciebie
          sytuacjach. Moze mama moglaby usiasc w klasie na godzine, czy dwie, wiem, ze w
          niektorych szkolach pozwalaja i powoli, malymi krokami go przyzwyczajac, albo
          zobaczyc sytuacje od srodka.
    • spurs1 Re: Siedmiolatek nie chce wejsc do klasy!!! 02.11.06, 11:42
      Ja zetkąłem sie z takim problemem. Mój chrześniak histeryzował jak wchodził do
      sali w zerówce. Rodzice byli w szoku. Chłopak kochał przedszkole a potem
      zerówkę ( w tym samym przedszkolu). Uwielbiał spędzać tam czas, uwielbiał się
      uczyć, kochał swoja panią itd... W domu tez super. Kochający rodzice i fajne
      rodzeństwo. zadnych konfliktów. Zadnych problemów w domu z jego zachowaniem. A
      tu nagle rano w zerówce - histeria.
      Psycholog powiedział że dzieci reagują tak bo chca rozładowac napiecie związane
      czasami z zupełnie z innym problemem.Czyli nie musi byc bezpośredni związek np.
      szkoła (zła)- histeria.
      Parę zmian i rozmów z chłopakiem dało rezultat. Okazał się że chłopak , który
      wiele czasu spedzał głównie z ojcem - potrzebował silnie akceptacji i uznania
      ze strony mamy.
      Wystarczyło że jego mama pokazała się częściej w przedszkolu i zobaczyła jego
      prace (plastyczne i nie tylko), ze więcej czasu spedzała z nim gdy coś robił w
      domu (pisał, czytał, malował) oraz głśniej i częściej chwaliła go. Problem
      minął jak ręką odjął. Teraz jest super z tego co wiem.
    • ianna Re: Siedmiolatek nie chce wejsc do klasy!!! 02.11.06, 13:01
      Nie jestem psychologiem tylko mamą 6-latka z którym miałam (i czasami nawraca)
      podobny problem. W momencie pożegnania przed klasą wybuchał płaczem.
      Dużo z Nim rozmawialiśmy, tłumaczyliśmy "wielopoziomowo" ponieważ On nie do
      końca była w stanie powiedzieć dlaczego właściwie płacze ale i tak powód był
      zawsze ten sam - brak poczucia akceptacji(akceptacji przez kolegów - trudno
      dzieciom zrozumieć, że nie wszyscy chcą, muszą się bawić w to samo, że rodzice
      mają swoje sprawy i obowiązki a w konsekwencji żal spowodowany tym, że mają za
      mało dla Niego czasu)

      Być może syn Twojej siostry jest bardzo, bardzo związany ze swoją mamą i ma
      trudność z akceptacją faktu, iż spędza z Nią coraz mniej czasu a może
      nakładają się na to również niepowodzenia z integracją z kolegami w klasie,
      nie posiadanie umiejętności porozumienia z wychowaczynią - nie wiem to tylko
      moje rozważania.

      Jeżeli masz dobry kontakt z chrześniakiem możesz z Nim porozmawiać ot, tak na
      poczatku luźno jak w szkole itd - może Tobie bedzie w stanie powiedzieć więcej
      ale napewno jego mama musi z Nim więcej rozmawiać i wsłuchiwać się w to, co ma
      do powiedzenia ale być s t a n o w c z a i k o n s e k w e n t n a - inego
      wyjścia nie ma.
Pełna wersja