kolczyki

07.11.06, 15:46
Mam taki problem. Teściowie kupili mojej niespełna 4miesięcznej córeczce
kolczyki. Nie chcę przekłuć jej uszek bo po pierwsze boję się ropienia i
innych komplikacji a po drugie wydaje mi się, że w niezbyt dobrym guście jest
przekłuwać uszka takiemu Maleństwu. Podjęliśmy decyzję, że na razie córka nie
będzie miała przekutych uszek chociaż wcześniej braliśmy taką ewentualność
ale dopiero ok 1 roku życia. Teraz jednak zmieniliśmy decyzję o czym nie
poinformowaliśmy teściów no i mamy. Nie wiem jakie to kolczyki ale sądząc po
męża siostrzenicach którym też dziadkowie kupili to będą to jakieś cygańskie
koła które w żaden sposób nie pasują do małej subtelnej dziewczynki.
Wcześniej mówiłam, że jak chcą kupić to jakieś małe kuleczki na śrubkę ale
nie wiem co oni postanowili. Moje pytanie do Was kochane jest takie:
1. Jak załatwić tę sprawę, tzn. jak powiedzieć teściom, że nie chcemy
przekłuwac Małej uszek teraz a jak będzie starsza i tylko kiedy sama będzie
tego chciała (powiedzmy w wieku 4-5 lat). Nie chcę ich urazić i sprawić
przykrości, że oni coś podarowali a ja to wrzucę do szafki.
2. Co powiedzieć kiedy te kolczyki naprawdę okażą się cygańskimi kołami albo
innymi dyndającymi cudami, których córce nie założe nawet jak będzie miała 10
lat?
Głupio się trochę z tym czuję bo oni się wykosztowali a ja jeszcze mam
problem. Mąż mówi, że mogliśmy ich uprzedzić o zmianie zdania. Niby tak ale
kiedy rozmawialiśmy to mowa była o 1 roku a nie 4 miesiącach więc to nie moja
wina, że są w gorącej wodzie kąpani i przez to nie zdążyłam ich powiadomić,
że nie mają nic kupować. Z drugiej strony nie przekłuję dziecku tylko
dlatego, że babcia i dziadek kolczyki kupili. I co ja mam teraz zrobić???
Tylko nie bądźcie złośliwe. Tylko nie bądźcie złośliwe proszę.
    • myelegans Re: kolczyki 07.11.06, 15:53
      > Tylko nie bądźcie złośliwe. Tylko nie bądźcie złośliwe proszę.
      to tak jakbys prosila, zeby kot nie polowal na myszy smile

      Przede wszystkim, zawsze mozesz posluzyc sie argumentem, ze nic wiszacego, ani
      kola dziecku zalozyc nie mozesz do uszu, bo to niebezpieczne.
      Mozesz byc dyplomatyczna i podziekowac i powiedziec, ze jej w odpowiednim
      czasie przeklujecie te uszy, ale z wiszacymi kolami to trzeba bedzie poczekac
      jeszcze wiele lat. A jak dziecko bedzie mialo wiele lat, to jest szansa, ze jej
      sie nie beda podobaly i odmowi noszenia, a z nastolatkami o modzie nie wygrasz.

      Zawsze mozesz powiedziec, ze "pediatra powiedziala", albo "pani, ktora przebija
      uszy powiedziala" itd. Male dzieci dostaje np. na chrzest medali, co nie
      znaczy, ze maja je od razu nosic.
      powodzenia i badz asertywna, idz za wlasnym instynktem, tesciowie zrozumieja.
      • andaba Re: kolczyki 07.11.06, 16:38
        Moja w komplecie z kolczykami dostała na roczek pierścionek. Pierścionek pasuje na mnie, więc oczywiście córka go nie nosi. Bo jest za duży. Jeżeli kolczyki okażą się ogromnymi wisiorami, to też ich nie założysz, bo dziecku uszy oberwą.
        Powiesz, że schowałaś do czasu gdy dorośnie i już.
    • bri Re: kolczyki 07.11.06, 17:05
      Moja córeczka na roczek dostała śliczny ale bardzo delikatny łańcuszek z
      serduszkiem. Na pewno nie dam jej go do rączek jeszcze długo bo by go
      zniszczyła. Nie przyszło mi do głowy nawet, że teściowa mogłaby się z tego
      powodu obrazić. I wszystko wskazuje na to, że się nie obraziła. smile Nie przejmuj
      się. Ważne żebyś przechowała te kolczyki dla córeczki do chwili kiedy będzie
      chciała i mogła je nosić.
    • aluc Re: kolczyki 07.11.06, 17:56
      powiedz "bardzo ładne, schowam od razu do szafy, żeby nie popsuła" smile
    • hanka2501 Re: kolczyki 07.11.06, 21:54
      Macie rację, muszę być asertywna. Teść jest człowiekiem który wszystko wie
      najlepiej i na pewno będzie komentował, że nie po to kupił kolczyki żeby leżały
      w szafie itd. Trochę już go znam. Ostatnio przekonywał mnie, że powinnam zacząc
      podawać Małej coś innego niż mleko, np.... ciastko w czekoladzie. To nie jest
      żart. On to mówił bardzo poważnie i nawet kiedy teściowa powiedziała, że jest
      chyba niepoważny to dalej się upierał, że się cackamy itd. Dopiero kiedy za
      którymś razem zauważył, że ignoruję jego słowa bo już raz stanowczo
      powiedzałam, że ona jest za mała to dał sobie na luz. Ale co tam,przeżyję z
      tymi kolczykami.
    • vharia Re: kolczyki 07.11.06, 22:03
      Dobra, nie będziemywink

      Wcale Ci sie nie dziwię, ze z przebijaniem uszu dziecku chcesz poczekać aż samo
      zechce. Był tu niedawno kilometrowy wątek na temat kolczyków u niemowląt i
      myślę, że większość opinii byłaby Ci bliska, skoro tak piszesz.
      Ja bym nie dzieliła włosa na czworo, tylko bardzo szczerze acz miło wytłumaczyła
      teściom, jaka jest decyzja, skąd sie wzięła i ze jest nieodwołalna. Poza tym nic
      nie stoi na przeszkodzie wychwaleniu urody prezentu (mam nadzieję, ze będzie co
      chwalićwink) i obiecaniu, że wmontujesz go w małą, kiedy tylko zechce przebić uszy
      smile))
      • vharia PS. link 07.11.06, 22:06
        O tu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=50571810
Pełna wersja