Klika języków

IP: *.* 20.04.01, 09:52
Cześć!Mam pytanie dotyczące wychowania dziecka w kilku językach. Mój synek ma 8 miesięcy i chciałabym żeby mówił po niemiecku i po polsku. Acha, mieszkamy w Niemczech. Większość dzieci znajomych (polskich) mówi tylko po niemiecku. Moim marzeniem jest też, żeby umiał angielski. Mówię dobrze po angielsku. Wiem, że dzieci uczą się bardzo szybko języków, ale nie mam pojęcia od czego zacząć.Którego języka najpierw nauczyć, albo uczyć jednocześnie wszystkich (?!)Macie jakieś doświadczenia w tym temacie.
    • Gość edziecko: guest Re: Klika języków IP: *.* 20.04.01, 11:16
      Nie mam w tym zakresie doświadczeń, ale mogę podzielić się tym, co czytałam. Nie jest dobrze wprowadzać dziecku kilka języków jednocześnie. Powinno najpierw poznać język "ojczysty", czyli ten, który będzie jego podstawowym. Sytuacja się komplikuje, jeśli rodzice są różnojęzyczni. Wtedy oczywiście dziecko będzie słuchało w domu różnych języków. Ale to będzie w jakimś stopniu naturalne (i nieuniknione). Język to nie tylko sposób porozumiewania się. Jest on głęboko zakorzeniony w kulturze i odzwierciedla sposób myślenia i formułowania pojęć (polecam rozdziały na ten temat w książce "Powłoka kultury" Derricka de Kerkhove). Ja pozwoliłabym dziecku na identyfikację z jednym językiem (na pewno niełatwo wybrać, którym), a co za tym idzie na rozwinięcie czy też przyswojenie systemu pojęć charakterystycznego dla danej kultury. To zbuduje w dziecku poczucie tożsamości. Następne języki traktowałabym jako "obce" czy też "kolejne". To nie znaczy, że te kolejne mają być opanowane w mniejszym stopniu. Z pewnością dziecko przyswoi język kraju, w którym mieszka poprzez kontakty z rówieśnikami. Natomiast z edukają w trzecim języku stanowczo poczekałabym do wieku późniejszego (np. przedszkolnego)Przepraszam, jeśli swoją opinią uraziłam osoby będące poza krajem nie mając takich doświadczeń i nie znając realiów. Po prostu zawsze przywiązywałam dużą wagę do języka i uważam go za jeden z najistotniejszych elementów naszej tożsamości.
    • Gość edziecko: guest Re: Klika języków IP: *.* 20.04.01, 14:02
      Mogę jedynie podzielić się doświadczeniem znajomych mieszkających w Austrii. Ich dzieci tam się urodziły, cała jednak rodzina, zarówno ze strony mamy jak i taty mieszka w Polsce. Dzieci w domu rozmawiają tylko po polsku, nawet między sobą. Są w tej chwili w wieku szkolnym i z tego, co wiem Magda, ich mama, wymaga pisania listów do babć, czytania polskich książek itp. Mówią ślicznie! Natomiast w szkole, a wcześniej przedszkolu, w towarzystwie innych dzieci nauczyły się niemieckiego i nie mają problemów. Nie wiem, czy jest to ich zdolność do nauki języków, czy trochę wyćwiczona umiejętność, ale mają w szkole dodatkowe języki obce(niestety, nie wiem jakie, chyba angielski) i też nie sprawiają im one problemów. Druga znajoma para wyjechała już z dzieckiem, też do Austrii i chyba trochę przesadzili, bo mówili do córy po niemiecku, żeby "się szybciej zaaklimatyzowała"-miała w momencie wyjazdu 2 lata. W efekcie przez półtora roku dziecko się zablokowało i nie chciało mówić w ogóle, w żadnym języku, po czym kompletnie odrzuciło polski-babcie nie mogą z wnuczką porozmawiać, bo niemieckiego nie znają. W domu mała też wymusiła na rodzicach tylko niemiecki. Chyba nie można przesadzać, bo takiemu dziecku łatwo zamieszać w głowie.
    • Gość edziecko: guest Re: Klika języków IP: *.* 20.04.01, 18:42
      Ja odpowiem jako belfer. no wiec do dziecka powinno sie mowic w swoim jezyku- niezaleznie od tego, czyrodzice mowia tym samym czy roznymi. dziecko jest bardzo chlonne i w malzenstwach roznojezycznych radza sobie w dwoch jezykach bez problemow. Opiekowalam sie dziecmi dwujezycznymi, na pytanie -o polsku odpowiadaly po angielsku, zadanie rozpoczete po anielsku konczyly po polsku i w ogole zadnych stresow. Natomieast, Agnieszko, chocby nie wiem jak bys dobrze mowila po angielsku, nie mow do swojego dzicka w tym jezku. mozesz mu puszczac kasety, piosenki, na pewno mu to pomoze, ale pamietaj, ze nie jest to twoj jezyk ojczysty, czyli jak madrze napisala Kinga nie utozsamiasz sie z tym jezykiem. Twoj akcent nie jest do konca perfekcyjny, na pewno nie ukladasz ust przy wszystkich gloskach jak zrobilby to native, pewne niuansy jezykowe nie sa dla ciebie znajome, slowem jestes tylko odtworca. MOzna dziecku zapewnic max kontaktu z jezykiem angileskim, mozna sie z nim bawic, spiewac mu, ale pamietaj, zre twoim zadaniem jest nauczenie dziecka ojczystej mowy. Zapewniam cie, ze dzieciaki, ktore sluchaly angielskiego chocby w autentycznym Cartoon Network, a nie tym tlumaczonym i generalnie sa osluchane, jezyk lapia blyskawicznie, maja sliczna wymowe i akcent, ze az milo sluchac. Ale mimo wszystko jest to obcy jezyk, zupelnie co innego, niz tata Angol. ktory przemawia w tym jezyku jako ojczystym. Zapewnij dziecku tak wiele zywego autentycznego jezyka, jak to mozliwe, ale jesli mieszkasz w Niemczech skup sie na przekazywaniu polskiego dzieciom, chyba ze nie zalezy ci aby po polsku biegle mowily.
    • Gość edziecko: guest Re: Klika języków IP: *.* 21.04.01, 08:51
      Czesc,Podpisuje sie pod tym co napisano wczesniej. Dorzucam cos od siebie. Moja siostra z mezem (Polacy) mieszkaja w Niemczech i tam urodzily im sie dzieci. Mieli ten sam problem. W domu, na ulicy w sklepie zdali sie na jezyk ojczysty, ten najbardziej naturalny. Pierwsze slowa dzieci byly tez wypowiedziane po polsku. Prawda jest rowniez to, ze od poczatku mialy kontakt z niemieckim. Siostra wsrod znajomych, czy na placu zabaw zawsze rozmawiala po niemiecku i tak tez zwracala sie do dzieci. Obecnie starsze dziecko 4 lata chodzi do przedszkola i tam "nadrabia" zaleglosci z niemieckiego - przy tym mowi po niemiecku bez akcentu!!! Polskim natomiast posluguje sie wysmienicie jak na swoj wiek. Dla mnie zaskakujac jest to jak plynnie dziecko przechodzi z niemieckiego na polski, czy odwrotnie -zupelnie automatycznie i naturalnie.Poza tym z nauka angielskiego wstrzymalbym sie. Pozdrawiam i zycze powodzenia :-)
      • Gość edziecko: guest Re: Klika języków IP: *.* 25.04.01, 08:46
        Znam kilka par tzw. mieszanych, które mieszkają za granicą. Z rozmów z nimi wynika, że najlepiej utożsamiać jeden język z jednym rodzicem. Tzn tata - Norweg mówi do dziecka tylko po norwesku, mama tylko po polsku.Pewna inna znajoma mieszkająca w Paryżu mama dwóch córeczek, rozmawia z nimi tylko po polsku, tata po francusku. Dzieci mają mniejszy kontakt z językim polskim na co dzień, dlatego każde wakacje spędzają w Polsce i chodzą wtedy do przedszkola ,aby kontakt z językiem "nadrobić". Efekty- jak na razie - są bardzo dobre.Początkowo dzieci mówiły swoistą dwujęczną mieszanką, rozumianą przez nielicznych, ale teraz mówią coraz lepiej.Między sobą porozumiewają się po francusku, bo to dla nich bardziej naturalne.Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość edziecko: guest Re: Klika je˛zyków IP: *.* 26.04.01, 11:34
      znam kilkoro dzieci w podobnej sytuacji. niestety dobrze sprawdza sie model dwujezycznosci. wtedy dziecko dobrze posluguje sie obydwoma jezykami. natomiast moj kuzyn chowany w egipcie w domu mowil po polsku i angielsku a na podworku i w przedszkolu po arabsku i francusku. i niestety, chociaz ma juz 11 lat zadnym z tych jezykow nie posluguje sie naprawde poprawnie. a glupi nie je
Pełna wersja