Bałaganiarz

IP: *.* 30.05.01, 09:45
Ludzie, czy Wy też macie wrażenie, że jak Wasze dziecko wchodzi do jakiegoś pomieszczenia, to za 5 minut wygląda ono, jakby tam tajfun przeszedł? Mój roczny synek od niedawna jest takim tajfunem, wyrzuca wszystko co się da z szafek w zasięgu jego rąk, zabawki też wszystkie lądują na podłodze (ma taką skrzynię na skarby), już przestałam za nim nadążać. Mam nadzieję, że niedługo zacznie ze mną sprzątać po sobie, bo narazie to tylko wciąż szuka nowych rzeczy do wywalenia.
    • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz IP: *.* 30.05.01, 10:10
      oj poczekasz jeszcze poczekasz, ja ma roczną córkę i aktualnie wszystkie urządzenia kuchenne z jednej z szuflad na ziemi, wiesz dzieci mają inne podejście do porządków dla nich nie pojęcie bałaganu znacznie różni się od tego co myślą dorośli. Polecam Ci książkę A.Samsona "Moje dziecko mnie nie słucha" pozdrawiamP.S.bałagan mojej małej córki to nic za to konstrukcje 3letniej, która buduje dom np. z pościeli na środku pokoju przed przyjściem gości to jest to, ona już sprząta, owszem, wszystko co leży na środku pokoju nie ważne co to jest wpycha do swojej szafy z ubraniami :)
      • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz IP: *.* 30.05.01, 13:58
        Mój na szczęście w kuchni jest tylko krzesełku (mieszkamy w domku i kuchnia jest jedynym pomieszczeniem na dole, z którego korzystamy), ale za to w salonie nadrabia. Właśnie wstał jakieś pół godziny temu i teraz bawi się moimi majtkami i skarpetami, które wyjął z szafki i nic sobie nie robi z "nie", a kiedyś mnie słuchał i wie co to znaczy. Chyba kupię tę książkę. Pa
        • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz IP: *.* 30.05.01, 14:09
          A moja Natalka właśnie poszła spać,ale wcześniej rozsypała zapałki i bułkę tartą i oczywiście na spacerze z 1000 zrzuciła czapkę z głowy. Jeśli nie jesteś pedantką to nie przejmuj się bałaganem bo to naprawdę nie mija tak szybko.Najlepiej to mieć kilka skrzynek tudzież kartonów i wtedy robisz porządek w mig, gdzieś nawet czytałam że ktoś miał takie sznurki na pranie co się podciąga i na nich wisiały 3 pchacze dla dzieci. A książka jest świetna ,tytuł trochę dziwny ,ale uczy pokory wobec dzieci. Twój synuś ma równy rok? bo moja ma rok i tydzień , pozdrawiamP.S.ale zazdroszczę Ci tego mastifa (chyba dobrze napisałam nazwę):hello:
    • Gość edziecko: Gruszka Re: Bałaganiarz IP: *.* 30.05.01, 19:53
      Na szybkie sprzątanie po sobie to bym nie liczyła...Moja córka ma prawie 3 lata i dopiero zaczyna odnosić na tym polu pewne sukcesy. Dziś sprzątnęła po sobe sama, zwykle trzeba jej trochę pomóc. Ale bałagan nadal robi kosmiczny. Jeden pomysł zabawy goni drugi i odbywa się kolejne wyciąganie rekwizytów. Kiedy spuszczę ją z oka podczas tych igraszek zastaję potem absolutne pobojowisko...
      • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz IP: *.* 31.05.01, 08:30
        Dziewczyny, wczoraj wieczorem było takie pobojowisko w pokoju, że nie siadłam i nic mi się nie chciało. Pozdbierałam tylko zapalki z podłogi i zaczęłam oglądać film po 20 na jedynce i się wciągnęłam, a sprzątanie sobie odpuściłam, bo stwierdziłam , że się nie opłaca. Maluch wstał rano i od nowa zaczął śmietnisko. A ja zawsze lubiłam porządek,.... Chyba muszę polubić ten bałaganik!!! A synek ma niecały rok, 24 czerwca skończy. Jola, jak chcesz zobaczyć naszego mastifa, to wejdź na stronę: www.dogs.pl i wybierz galeria, a potem galeria5, tam jest nasz Reksiu. Kiedyś byłam i ja z synkiem (nasze wspólne zdjęcie z psem), ale wycięli, chyba sie nie podobaliśmy... Reksiu teraz jest o wiele większy, urósł i zmężniał, waży 90 kilo!!! Kawał byka z niego, ale za to serce ma jak zajączek, dobre i bardzo strachliwe. Czasem sie boi śmiesznych rzeczy, typu wiadro, czy szczotka do zamiatania!!!! On też jest niezły bałaganiarz, jego kłaki (teraz linieje) i syf z jego łap. Na szczęście nie wchodzi wszędzie, mieszkamy w domku i on tylko może być na dole, tak go nauczyłam, bo wtedy to już bym w ogóle nie doszła do ładu z tym bałaganem. Pozdrawiam serdecznie mamy bałaganiarzy i nie tylko!!!
        • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz do Rexi IP: *.* 31.05.01, 08:59
          myślę, że Rex powinien zostać psem tygodnia bo jest piękniejszy od tego wyżła. W bloku moich rodziców mieszka bullmastif ależ z niego tchórz jak pada deszcz to rezygnuje ze spaceru i od razu chce wracać. A mój pies go nienawidzi chyba przez to że jest tylko kundelkiem ze schroniska i nie lubi arystokracji.Mój Brutus po mojej przeprowadzce do małżeńskiego gniazda został z moja mama(to jego pani ) bo u mnie 4 piętro , mąż ciągle w pracy, a pies nie lubi innych psów więc spacery z dwójką dzieci i z nim ... po prostu byłby nieszczęśliwy a ja tak kocham zwierzaki ,np. co dwa tygodnie jeżdżę do ZOO oglądać wilki ,taki małe zboczenie.A co do dzieciaczków to Twój synek jest miesiąc i 4 dni młodszy od mojej królewny. Ja teraz przy drugim dziecku widzę z iloma rzeczami trzeba wyluzować do wszystkiego podchodzę dużo spokojniej to prawda że pierwsze dziecko ma trudniej bo przeciera szlaki. A w jakim mieście mieszkacie?Bo my we Wrocławiu.no pa pa i ucałuj małego urwiska, moją Natalię mąż wczoraj złapał na stole, wspięła się po krzesełku Marty.P.S.piękne ma te kłapnięte uszka ,Rex oczywiście
          • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz do Rexi IP: *.* 31.05.01, 09:13
            My mieszkamy w Szczecinie i nasz Rewksiu jest jedynym mastifem w Szczecinie. I deszczu też nie lubi, jak widzi ze pada, to rezygnuje z wyjścia z domu. Mam z nim o tyle wygodnie, że mieszkamy w domu i go po prostu wypuszczam na dwór, czasem biorę tylko na spacer, co on uwielbia. Jak tylko widzi wózek, to się cieszy, że idzie z nami. A jak go nie wezmę, to jest taki smutny, że az strach. Kundelki też kocham, miałam kilka, jeden jeszcze jest u mojej mamy, ale to jest jej miłośnik, nie mój. Synuś Piotruś właśnie rozrzucił moje swieżo poukładane pranie... Tyle roboty na nic... TO łobuziak jeden, ale tak go kocham, że się nie da opisać. Chyba każda mama wie, jak to jest. A ile lat ma Twoja starsza córeczka? Pozdrawiam
            • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz do Rexi IP: *.* 31.05.01, 09:26
              Pozdrów od nas morze , byliśmy ostatnio w Kołobrzegu.Widać mastify są przemakalne i nie lubią deszczu. Moi teściowie mają Kaukaza też jest łagodna ale czuję wobec niej pewien respekt, waży dużo więcej ode mnie.Moja starsza córcia 12 czerwca kończy 3 latka.Natalka już się narozrabiała i śpi, ciągle mi zabiera szczotkę do czyszczenia toalety zawsze ją znajdzie chyba ją schowam na szafę. Czytałam, że robiłaś remont do samego porodu ja szłam do szpitala w czasie remontu (nieprzewidzianie się przedłużył) znam ten ból. a takie roczniaki są faktycznie słodkie, wystarczy że się uśmiechnie i wszystko jej wybaczam, bo starsza to już bardzo rezolutna panienka i... ją też ogromnie kocham.Mozesz je zresztą zobaczyć na forum zobaczcie, pozdrawiam
              • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz do Rexi IP: *.* 31.05.01, 20:44
                Widziała, Twoje panienki, są śliczne, fajnie mieć dziewczynki, co?Co do morza, to mimo, że niedaleko (70 kilometrów) to nie byłam tam od roku. Ostatni raz byłam przed porodem. 23 czerwca byliśmy na wycieczce nad morzem, a wieczorem pojechałam na porodówkę!!! Pozdrawiam
                • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz do Rexi IP: *.* 31.05.01, 21:47
                  Pewnie że fajnie mieć takie dwie małe kobietki , mam już nawet kandydata na męża dla jednej bo moja przyjaciółka urodziła dzisiaj synka :hap: Jak mały tajfunek? pewnie już śpi, moje córeńki juz lulają :sleep: , pozdrowienia
                  • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz do Rexi IP: *.* 02.06.01, 11:24
                    Tajfunek wczoraj dostał masę nowych zabawek na Dzień Dziecka (babcie, dziadki itd. wszyscy na miejscu) więc ma nowe zajęcie i więcej klamotów do rozwalania. Nie moge się doczekać, kiedy się zrobi ciepło, to będziemy się bawić przed domem na trawie i piasku!!! A jak we Wrocławiu? Bo unas lodówa i deszcz.Trzymajta sie ciepło.
                    • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz do Rexi IP: *.* 02.06.01, 11:59
                      Czyżby pierwszy wnuczek w rodzinie ;) Natalka znalazła nową zabawę nakładanie sobie ubrań na głowę i potem chód na oślep . Rośnie jej 5 ząbek, a Twój malutki już chodzi czy jeszcze czworakuje, bo znam dziewczynkę , która też urodziła się 23 czerwca i jeszcze nie chodzi.We Wrocławiu też chłodek ale u Was zawsze zimniej, ale Wam dobrze że macie ogródek. Całuski dla Tajfunka.pa pa
    • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz IP: *.* 03.06.01, 22:37
      Rexi napisała/ł:> Ludzie, czy Wy też macie wrażenie, że jak Wasze dziecko wchodzi do jakiegoś pomieszczenia, to za 5 minut wygląda ono, jakby tam tajfun przeszedł? Mój roczny synek od niedawna jest takim tajfunem, wyrzuca wszystko co się da z szafek w zasięgu jego rąk, zabawki też wszystkie lądują na podłodze (ma taką skrzynię na skarby), już przestałam za nim nadążać. Mam nadzieję, że niedługo zacznie ze mną sprzątać po sobie, bo narazie to tylko wciąż szuka nowych rzeczy do wywalenia.A na to mam prosta technike:-Posprzatasz?-Nie!-To sam posprzatam... - i biore sie do sprzatania.Jeszcze nie widzialem dzieciaka, na ktorego by to niepodzialalo.Teraz mam jeszcze lepiej, bo mam dwojke :-) i rozmowawyglada tak:-kto wrzuci wiecej klockow do pudelka?!?i nawet nie musze sie za nic brac.Metoda dziala wlasnie na male dzieci, roczne sie lapia,jak cmy na latarke.Potworny Rysiek
      • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz IP: *.* 04.06.01, 11:19
        Rysiek, jak Ty to robisz, że roczne dziecko rozumie, że chcesz sprzątać? Mi sie wydaje, że mój aniołek to jeszcze nie kapuje, że robi wielki syf, szkoda..... Może niedługo zacznie ze mną sprzątać. To chyba jest pewien etap w rozwoju małego człowieczka, ta szalona ciekawość świata. Tylko szkoda, że ta ciekawość zamienia nasze mieszkania w bałaganik... Ale co zrobić, trzeba się przyzwyczaić/ Pozdrawiam
        • Gość edziecko: guest Re: Bałaganiarz IP: *.* 12.06.01, 23:58
          Rexi napisała/ł:> Rysiek, jak Ty to robisz, że roczne dziecko rozumie, że chcesz sprzątać? Nie robię. Maleństwa nie sprzątają, tylko wrzucajądo pudła i to też jest fantastyczna zabawa.Tyle, że w tym wieku (a i dwulatkowi też)trzeba co parę minut przypominać, na czym ta zabawapolega, bo się szybko zainteresuje czym innym.No i oczywiscie trzeba dac mu/jej wygrywac w tej konkurencji...Rysiek
Pełna wersja