Agresja u małego chłopca

IP: *.* 05.06.01, 15:25
Mój trzyleni synek coraz częściej swoim zachowaniem doprowadza mnie do szału. Z najdrobniejszych powodów zaczyna wrzeszczeć w niebogłosy i kładzie sie na podłodze. Robi to nawet wtedy kiedy jego żądania sa całkowicie nierealne, absurdalne i myslę, że nawet on jest tego trochę świadomy. Nie mam pojęcia co robić w takiej sytuacji. Na razie po 5 minutach sama zaczynam się wydzierać żeby on sie przestał wydzierać, co oczywiście jest fatalne w skutkach.Kolejna sprawa to jego miłość do broni. Nie rozstaje się z mieczem, który kupiłam ponieważ i tak każdy podłuzny sprzęt w miom domu był mieczem. Mój trzyletni syn walczy bez przerwy. W dodatku żąda żebym walczyła razem z nim. Nie wiem - zabraniać, kontrolować czy zupełnie zlekceważyć. Jak zareagować kiedy dziecko miewa nieustannie ataki złości? Co robić żeby nie brac w tym udziału i samemu nie denerwować się tak strasznie. Boję się, że kiedys po prostu dam mu lanie taka będę zła. Czy ktoś przeżył podobną sytuacje do mojej?
    • Gość edziecko: guest Re: Agresja u małego chłopca IP: *.* 06.06.01, 08:46
      Przejrzyj sobie na forum Wychowanie post "Uparte dziecko i histeria", tam znajdziesz sporo o takim zachowaniu dziecka.Wszystkie maluchy mają takie napady. Ja zawsze przeczekuję. Po prostu. Pozdrawiam. :hello:
    • Gość edziecko: guest Re: Agresja u małego chłopca IP: *.* 06.06.01, 11:04
      Paulinko, śpieszę Cię trochę pocieszyć. Mój kochany 2-letni synalek dostał wczoraj wieczorem takiej histerii, że razem z mężem nie mogliśmy dać mu rady. Prawdopodobnie przyczyną było zmęczenie dziecka. Mąż był z nim na dworze, gdzie bawił się z ulubionymi koleżankami, 5 i 7-latką. Gdy wchodzili już do domu, zaczęło się. Płacz, krzk, "dziewczynki, pójdziesz do dziewczynek (mówi o sobie w II osobie),nie lubisz domku, nie lubisz tatunia, nie lubisz mamuni". Nie dał się rozebrać, męża po prostu STRZASKAŁ ręką po twarzy, w wannie kopał i usiłował wyjść, ani go było postawić ani trzymać na rękach, uważaliśmy, żeby sobie tylko krzywdy nie zrobił.W końcu mąż nie wytrzymał i wyszedł z łazienki. Żadne prośby, zagadywanie i krzyki nie skutkowały. W zasadzie to było mi go szkoda: spuchnieta od płaczu buzia, tuli się i krzyczy, taka niesczęśliwa bida...Nie wiem, czy jedna osoba dała by sobie z nim radę...Ochlapaliśmy go lekko takiego wrzeszczącego i jakoś powoli awantura przeszła...Pierwszy raz też nie zjadł kolacji. Dzisiaj rano obudził się wypoczęty, szczęśliwy i aż przyjemnie było popatrzeć. Cieszę się, że nie wybuchłam wczoraj, bo to i tak by nic nie dało. Po prostu przeczekaliśmy. Wiem, ze to ciężko, mnie najbardziej denerwuje wypluwanie przy jedzeniu, wtedy nawet krzyknę z nerwów, ale widząc takie biedne oczka staram się tego nie robić (chociaż czasami reakcja wstrząsowa jest najlepsza). A próbowałaś przy takiej histerii po prostu wyjść z pokoju? Czy ktoś Ci pomaga przy synku? Może w czasie takiej histerii ktoś by Cię zmienił? Pozdrowionka.
      • Gość edziecko: guest Re: Agresja u małego chłopca IP: *.* 06.06.01, 11:35
        Rozumiem Was doskonale, ale powiem Wam ,że obserwując rozwój mojej córki zastanawiam się co bardziej mnie złości- jej ataki wrzasku i płaczu- czy "modne" u nas ostanio marudzenie typu: mamo, no mamo mamoo i wieszanie sie na mojej nodze. Oczywiście najczęściej w chwili gdy gotuję obiad i mam w rękach różne gorące garnki. Jeśli chodzi o agresję to wiem, że swoją złością nic nie wskóram wręcz przeciwnie, ale przy takim nudzeniu- czasami mam ochotę wybuchnąć. Zanaczam, że poświęcam dziecku sporo czasu na zabawy i (nieustające nawet przy innych pracach) rozmowy. Matki! cierpliowści! dzieci i tak rosną za szybko.
    • Gość edziecko: guest Re: Agresja u małego chłopca IP: *.* 08.06.01, 10:29
      Mam 1,5 rocznego synka, który podobnie jak Twój miewa ataki złości. Bardzo często kiedy czegoś mu odmawiam zaczyna krzyczeć (trudno to nazwać płaczem), wić się i próbuje mnie bić lub gryźć. Czasami, co na szczęście jest coraz rzadsze bije główką o podłogę. W takich wypadkach albo udaję, że tego nie widzę (jeżeli oczywiście mam pewność, że nie zrobi sobie krzywdy), albo biorę go na ręce i próbuję uspokoić. Trudno powiedzieć co jest skuteczniejsze. Podobnie jak ty czasami tracę nad sobą panowanie i krzyczę, ale to nic nie daje.
      • Gość edziecko: guest Re: Agresja u małego chłopca IP: *.* 08.06.01, 20:25
        Mój dwulatek także zrobił się strasznie agresywny, gryzie do krwi, bije po twarzy i , co najgorsze, uważa to za wyśmienitą zabawę. Zachowuje się tak, jakby myślał, że robi tym innym wielką przyjemność. Choć zawsze tłumaczymy mu, że to boli, on się śmieje i gryzie dalej. W desperacji czasami go gryziemy, żeby zobaczyl jak to boli, ale on chwilę pomarudzi, albo nawet popłacze, a po chwili gryzie dalej. Staram się go po prostu trzymać z daleka, ale czasami tak mocno mnie ugryzie, że nie jestem w stanie go utrzymać. Mam nadzieję, że to mu minie. Dobrze, że nie gryzie obcych np.dzieci w piaskownicy, tylko mamę i tatę, czasami brata.
        • Gość edziecko: guest Re: Agresja u małego chłopca IP: *.* 11.06.01, 09:42
          Paulinko,co prawda mam 4 dziewczynki ale to chyba bez roznicy. Wiem o czym mowisz doswiadczylam ,przerobilam...Ataki histerii u dzieci maja wiele zrodel i zaczynaja sie najczesciej ok 2-go roku zycia, czasem wczesniej.Wynikaja z wielu czynnikow: zmeczenie to jeden, czasem glod, zle samopoczucie . Najczesciej jednak jest to tzw `wiek` a wiaze sie z odkrywaniem granic w malym swiecie dziecka i buntem z tym zwiazanym. Czasem tez z niemoznoscia wyrazenia swoich pragnien ale to w przypadku Twojego synka nie wchodzi w rachube bo jak slychac z mowa radzi sobie swietnie. Sa rozne sposoby ale grunt to zachowanie spokoju przez Ciebie i nie poddanie sie. Gdzie mozna ustapic tam mozna ale najczesciej jak mowisz ,sa to nierealne rzadania. moj maz wymyslil taki sposob na rozsmieszanie, czasem z laskotkami, czasem tylko miny, trzeba wyczuc sytuacje (hmmm) -mniejsze dziecko na to zwykle da sie nabrac . Wieksze nie zawsze. Kolezanka wyprobowala to ze swoim rocznym synkiem i zadzialalo. Bardzo dobrze dziala tez zostawianie malca i wyjscie do drugiego pokoju (nierealnee gdy rzecz ma sie na ulicy).najwazniejsze by nie zamykac drzwi. Gloria po pewnym czasie sie wtedy uspokajala i przyczolgiwala stopniowo do pokoju w ktorym ja bylam. O to,ze dziecko wyrosnie z tego mozesz byc spokojna . Wyrosnie napewno. Stopniowo histerie beda krotsze. Potrzebna jest tylko konsekwencja z waszej strony. Jesli wiesz,ze mozesz na cos pozwolic to lepiej zrob to zanim nastapi `atak` by nie zostlo to przez dziecko zle zrozumiane [a mianowicie,ze placzemi wymusilo to na Tobie}Jesli nie to trwaj i badz uparta. Gdy sie uspokoi, przytul i ucaluj ale jesli nie chce przytulania podczas placzu ,nie nalegaj. Z kapiela lepiej tez poczekac az atak minie.Powinno byc lepiej i lepiej.No i najlepiej unikac sytuacji gdy dziecko jest szczegolnie podatne na histerie np przygotowac do snu wczesniej.Agresja ...trudno powiedziec...my zupelnie wykluczylismy telewizje i wybieramy tez bardzo ostroznie kasety video bo zauwazylismy,ze wiele z nich robi ogromna roznice w zachowaniu dzieci - nawet filmy z kaczorem donaldem, nie mowiac juz o tym japonskich pokemonach itp. No i czasem dzieci ucza sie od innych dzieci niestety. Wszystko zalezy jednak od tego, czy ta agresja jest anturalna cecha chlopcow czy wykracza poza granice naturalnosci.Aha, zapomnialam jeszcze o czyms...gdy czujemy,ze atmosfera robi sie napieta i ktores dziecie wybuchnie, wlaczamy spokojna muzyke, wygaszamy troche swiatla, zapalamy kominek aromaterapii z jakims relaksujacym olejkiem (dobra jest lawenda lub roza) albo kadzidelko-polecam jasmin i ...coz mozliwe,ze pomaga bo bardzo rzadko nams ie ostatnio zdarzaja histerie w domu ( co nie bylo regula swego czasu).PowodzeniaBogusia
          • Gość edziecko: guest Re: Agresja u małego chłopca IP: *.* 26.07.01, 11:23
            Tez zrezygnowalam z telewizji. od dwoch lat ogladamy tylko filmy po polozeniu dzieci spac, bajki puszczamy z kaset, glownie Teletubisie, Bolka i lolka, reksia. Nawet niektore bajki Disneya sa zbyt brutalne, mimo, ze dzieci za nimi przepadaja. Dzieki temu nieomal skonczyly sie problemy z lekami nocnymi u Bartka. Nie budzi sie juz z krzykiem, co mu sie zdarza po obejrzeniu czegos nie dla niego.Bogusia-mama glorii, Elli, Lily i Olive napisała/ł:> Paulinko,> co prawda mam 4 dziewczynki ale to chyba bez roznicy. Wiem o czym mowisz doswiadczylam ,przerobilam...> Ataki histerii u dzieci maja wiele zrodel i zaczynaja sie najczesciej ok 2-go roku zycia, czasem wczesniej.> Wynikaja z wielu czynnikow: zmeczenie to jeden, czasem glod, zle samopoczucie . Najczesciej jednak jest to tzw `wiek` a wiaze sie z odkrywaniem granic w malym swiecie dziecka i buntem z tym zwiazanym. Czasem tez z niemoznoscia wyrazenia swoich pragnien ale to w przypadku Twojego synka nie wchodzi w rachube bo jak slychac z mowa radzi sobie swietnie. > Sa rozne sposoby ale grunt to zachowanie spokoju przez Ciebie i nie poddanie sie. Gdzie mozna ustapic tam mozna ale najczesciej jak mowisz ,sa to nierealne rzadania. > moj maz wymyslil taki sposob na rozsmieszanie, czasem z laskotkami, czasem tylko miny, trzeba wyczuc sytuacje (hmmm) -mniejsze dziecko na to zwykle da sie nabrac . Wieksze nie zawsze. Kolezanka wyprobowala to ze swoim rocznym synkiem i zadzialalo. > Bardzo dobrze dziala tez zostawianie malca i wyjscie do drugiego pokoju (nierealnee gdy rzecz ma sie na ulicy).> najwazniejsze by nie zamykac drzwi. Gloria po pewnym czasie sie wtedy uspokajala i przyczolgiwala stopniowo do pokoju w ktorym ja bylam. > O to,ze dziecko wyrosnie z tego mozesz byc spokojna . Wyrosnie napewno. Stopniowo histerie beda krotsze. Potrzebna jest tylko konsekwencja z waszej strony. Jesli wiesz,ze mozesz na cos pozwolic to lepiej zrob to zanim nastapi `atak` by nie zostlo to przez dziecko zle zrozumiane [a mianowicie,ze placzemi wymusilo to na Tobie}> Jesli nie to trwaj i badz uparta. Gdy sie uspokoi, przytul i ucaluj ale jesli nie chce przytulania podczas placzu ,nie nalegaj. Z kapiela lepiej tez poczekac az atak minie.> Powinno byc lepiej i lepiej.> No i najlepiej unikac sytuacji gdy dziecko jest szczegolnie podatne na histerie np przygotowac do snu wczesniej.> Agresja ...trudno powiedziec...my zupelnie wykluczylismy telewizje i wybieramy tez bardzo ostroznie kaset....
Pełna wersja